Archiwum dnia: 24 marca, 2019

Czaj膮ca si臋 depresja!

 

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: co najmniej jedna osoba, ocean, tekst, woda i na zewn脛聟trz

Od kiedy mama umar艂a analizuj臋 i nagle zda艂am sobie spraw臋 z tego, 偶e oto zosta艂am sama na tym 艣wiecie.

Mam przy sobie M臋偶a, kt贸ry o mnie dba i opiekuje si臋 mn膮, ale cz臋sto z racji pracy nie ma go w domu i ja jestem wtedy sama.

  • nigdy nie pozna艂am swoich bab膰 i dziadk贸w, bo umarli jeszcze przed moim narodzeniem,
  • wszystkie ciotki i wujkowie od dawna nie 偶yj膮,
  • moi rodzice nie 偶yj膮 tak偶e,
  • nie mam ju偶 siostry, kt贸ra pefidnie mnie oszuka艂a,
  • moje dzieci tocz膮 swoje 偶ycie i uczestnicz膮 w wy艣cigu szczur贸w, a wi臋c nie maj膮 dla mnie zbyt du偶o czasu.

Zosta艂am sama na tym 艣wiecie i po zgonie mamy zda艂am sobie z tego spraw臋.

Nie mam z kim przerobi膰 tematu, 偶e matka mnie wydziedziczy艂a i nie mam ju偶 szansy, by zpyta膰 j膮 – dlaczego?

Poczu艂am si臋 strasznie samotnym bytem, odsuni臋tym od rodziny i czuj臋 si臋 z tym wprost fatalnie.

Z ka偶dym dniem czuj臋, 偶e mog臋 popa艣膰 z powrotem w stan depresyjny, bo zosta艂am skrzywdzona najbardziej w rodzinie przez w艂asn膮 matk臋 i siostr臋.

Nie zas艂u偶y艂am sobie na takie traktowanie, a tylko 偶a艂uj臋, 偶e nie spyta艂am matki dlaczego tak postanowi艂a i czym jej zawini艂am.

Czuj臋 si臋 bardzo samotna, kiedy M膮偶 jest w pracy i nawet nie b臋d臋 mia艂a do kogo zwr贸ci膰 si臋 o pomoc, gdyby m贸j M膮偶 odszed艂 wcze艣niej z tego 艣wiata.

Zostan臋 sama jak palec, cho膰 z nikim nie by艂am w konflikcie i 偶y艂am tak, aby nikogo nie obra偶a膰, obgadywa膰 i by膰 w zatargach.

Nie op艂aca si臋 takie 偶ycie, bo czasami trzeba by艂o waln膮膰 w st贸艂 i domaga膰 si臋 swoich praw, a ja tego nie potrafi臋 i dlatego jest tak, jak jest – wyobcowana zosta艂am i odsuni臋ta przez cwaniak贸w!

Jest mi strasznie 偶le – tak 藕le, 偶e czasami brakuje mi oddechu i czuj臋, 偶e ponownie czai si臋 za plecami moja przyjaci贸艂ka – depresja.

W latach 90-tych je藕dzi艂am do mojego ojca, kt贸ry po rozwodzie z mam膮 mieszka艂 w innym mie艣cie.

Sprz膮ta艂am u niego zbieraj膮c pety z pod艂ogi i wynosi艂am g贸wna, bo mu si臋 zapcha艂 kibel.

My艂am naczynia聽 w zimnej wodzie, zasyfione, bo nie op艂aca艂 gazu i p艂aci艂am jego rachunki!

Za艂atwi艂am mu Dom Spokojnej Staro艣ci i tak mu przed艂u偶y艂am 偶ycie o siedem, dobrych lat.

Robi艂am to, bo w jakim艣 sensie mi na nim zale偶a艂o, cho膰 o milo艣ci trudno m贸wi膰.

Odwiedzaj膮c go, dosta艂am od niego dwa razy po tysi膮c z艂otych i potem w ksi臋gowo艣ci zosta艂o cztery tysi膮ce, kt贸re przeznaczy艂am na pominik, kiedy odszed艂.

Z powodu tych pieni臋dzy, jak偶e skromnych, mia艂am nalot na m贸j dom i krzycza艂y – oddaj kas臋 i odda艂am p艂ac膮c kamieniarzowi.

Do dzi艣 pami臋tam t膮 pazerno艣膰 i oskar偶enie mnie o k艂amstwo finasnowe, ale musz臋 z tym jako艣 偶y膰, kiedy siostra zgarn臋艂a za mamy mieszkanie 79 tysi臋cy!

Mnie nie chodzi o te pieni膮dze, ale nie mog臋 poj膮膰 tego, 偶e moja, w艂asna matka tak mnie zlekcewa偶y艂a i to b臋dzie mnie bole膰 do ko艅ca moich dni!

Przepraszam czytaj膮cych za to, 偶e jestem monotematyczna, ale jak si臋 z tym dra艅stwem uporam, to na blogu znajd膮 si臋 inne tematy, a siostrze 偶ycz臋 spokojnego 偶ycia w zgodzie z w艂asnym sumieniem!