Czająca się depresja!

 

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, ocean, tekst, woda i na zewnątrz

Od kiedy mama umarła analizuję i nagle zdałam sobie sprawę z tego, że oto zostałam sama na tym świecie.

Mam przy sobie Męża, który o mnie dba i opiekuje się mną, ale często z racji pracy nie ma go w domu i ja jestem wtedy sama.

  • nigdy nie poznałam swoich babć i dziadków, bo umarli jeszcze przed moim narodzeniem,
  • wszystkie ciotki i wujkowie od dawna nie żyją,
  • moi rodzice nie żyją także,
  • nie mam już siostry, która pefidnie mnie oszukała,
  • moje dzieci toczą swoje życie i uczestniczą w wyścigu szczurów, a więc nie mają dla mnie zbyt dużo czasu.

Zostałam sama na tym świecie i po zgonie mamy zdałam sobie z tego sprawę.

Nie mam z kim przerobić tematu, że matka mnie wydziedziczyła i nie mam już szansy, by zpytać ją – dlaczego?

Poczułam się strasznie samotnym bytem, odsuniętym od rodziny i czuję się z tym wprost fatalnie.

Z każdym dniem czuję, że mogę popaść z powrotem w stan depresyjny, bo zostałam skrzywdzona najbardziej w rodzinie przez własną matkę i siostrę.

Nie zasłużyłam sobie na takie traktowanie, a tylko żałuję, że nie spytałam matki dlaczego tak postanowiła i czym jej zawiniłam.

Czuję się bardzo samotna, kiedy Mąż jest w pracy i nawet nie będę miała do kogo zwrócić się o pomoc, gdyby mój Mąż odszedł wcześniej z tego świata.

Zostanę sama jak palec, choć z nikim nie byłam w konflikcie i żyłam tak, aby nikogo nie obrażać, obgadywać i być w zatargach.

Nie opłaca się takie życie, bo czasami trzeba było walnąć w stół i domagać się swoich praw, a ja tego nie potrafię i dlatego jest tak, jak jest – wyobcowana zostałam i odsunięta przez cwaniaków!

Jest mi strasznie żle – tak źle, że czasami brakuje mi oddechu i czuję, że ponownie czai się za plecami moja przyjaciółka – depresja.

W latach 90-tych jeździłam do mojego ojca, który po rozwodzie z mamą mieszkał w innym mieście.

Sprzątałam u niego zbierając pety z podłogi i wynosiłam gówna, bo mu się zapchał kibel.

Myłam naczynia  w zimnej wodzie, zasyfione, bo nie opłacał gazu i płaciłam jego rachunki!

Załatwiłam mu Dom Spokojnej Starości i tak mu przedłużyłam życie o siedem, dobrych lat.

Robiłam to, bo w jakimś sensie mi na nim zależało, choć o milości trudno mówić.

Odwiedzając go, dostałam od niego dwa razy po tysiąc złotych i potem w księgowości zostało cztery tysiące, które przeznaczyłam na pominik, kiedy odszedł.

Z powodu tych pieniędzy, jakże skromnych, miałam nalot na mój dom i krzyczały – oddaj kasę i oddałam płacąc kamieniarzowi.

Do dziś pamiętam tą pazerność i oskarżenie mnie o kłamstwo finasnowe, ale muszę z tym jakoś żyć, kiedy siostra zgarnęła za mamy mieszkanie 79 tysięcy!

Mnie nie chodzi o te pieniądze, ale nie mogę pojąć tego, że moja, własna matka tak mnie zlekceważyła i to będzie mnie boleć do końca moich dni!

Przepraszam czytających za to, że jestem monotematyczna, ale jak się z tym draństwem uporam, to na blogu znajdą się inne tematy, a siostrze życzę spokojnego życia w zgodzie z własnym sumieniem!

17 myśli na temat “Czająca się depresja!

  1. Wiesz Sagulo o co mam jedyny żal do mojej mamy? O to, iż tak mnie wychowała że ustępowałam każdemu, o te słowa „bądź mądrzejsza i ustąp”. I ustępowałam długo, zamiast walczyć o swoje, a hieny nie ustąpią i dlatego zawsze wygrywają. Dlatego wybacz że to powiem, ale należało już dawno zrobić z obiema porządek, czyli pogonić ze swego życia i matkę i siostrę. I teraz miałabyś tę świadomość, że co prawda nic ci matka nie zostawiła, ale za to miałaś święty spokój i nikt cię nie wykorzystał, bo się nie dałaś. A obie panie były chyba siebie watę, a ty po prostu do nich nie pasowałaś, stąd ten chłód uczuciowy w stosunku do ciebie.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Właśnie po to masz ten blog, prawda? Pisanie pomaga, lepiej napisać, wyrzucić z siebie, niż zostać z tym samemu.
    Trzymaj się , nie daj się!
    Szarabajka ma rację, lepiej zmienić smutek w złość, cholerycy żyją dłużej…

    Polubione przez 2 ludzi

  3. Według mnie musisz jak najszybciej zamknąć ten rozdział. Niczego już nie zmienisz. Im dłużej będziesz to przerabiać w sobie tym gorzej dla Twojego zdrowia. I ja wierzę, że zło wraca. Nie daj się zniżyć do ich poziomu.
    Życzę jak najszybszego powrotu radości do Twojego dnia.

    Polubienie

  4. Chylę czoła przed pani zdolnością do zohydzenia wszystkiego co tylko możliwe. Od poranku po zachód słońca. Nie chce znać tego , który przyzna pani za to nagrodę ani o tej nagrodzie , obym się nigdy nie dowiedziała.

    Polubienie

      1. Jeszcze trochę i będzie konieczność kochania mnie a jak nie to do pierdla, jak rzekł partner pana Biedronia więc może uczcie się państwo kochać mnie a ja dalej będę mogła być świnią.

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s