Byłam nastolatką!

W 1963 roku wraz z rodzicami przyjechałam do mojego miasta i tutaj osiadłam na stałe.

To w tym mieście wydarzyło się wszystko w moim życiu i nie od razu czułam to miasto, a dopiero niedawno je zaakceptowałam, decydując się na robienie zdjęć ze swojego miejsca zamieszkania.

Ale od początku:

Zamieszkaliśmy w budynku należącym do wojska, bo ojciec był wojskowym, ale trzeba było mieszaknie ogrzewać węglem i mama rozpalała piec, by gotować posiłki, a by się wykąpać też trzeba było napalić węglem w baku na wodę.

Po jakiś trzech latach dostał ojciec mieszkanie w nowym bloku, gdzie było już c.o., a także był   podłaczony gaz i to była ulga dla nas wszystkich.

W tym bloku zamieszkała dziewczynka, z którą chodziłam do jednej klasy w szkole podstawowej i polubiłyśmy się.

Często odwiedzałyśmy się w naszych domach, a także odrabiałyśmy wspólnie zadania domowe i tak to trwało parę lat.

Wygupiałyśmy się zakładając buty naszych mam i robiłyśmy sobie makijaż, a także wkładałyśmy mamine pończochy! Chciałyśmy byś dorosłe.

Jej mama szyła, a więc i ja miałam ubrania spod jej igły  i wydawało mi się, że się z koleżanką przyjaźnimy.

Wszystko na to wskazywało, bo razem z innymi rówieśnikami bawiłyśmy się na podwórku grając w piłkę, czy też w inne dziecięce zabawy.

Lubiłam jej urodę, jakże odmienną od mojej, bo ja rasowa brunetka, a ona zwiewna, delikatna blondynka, dość wysoka o lekko falujących się włosach, czego jej bardzo zazdrościłam, bo moje były proste jak druty.

Lubiłam jej towarzystwo i cieszyłam się bardzo na to, że nasze mamy wysłały nas obie na kolonie w Dziwnowie.

Myślałam, że to będą super wakacje i miałam nadzieję, że przy niej będę zadowolona z pobytu nad morzem.

Stało się jednak inaczej, bo ona na tych wakacjach mnie zostawiła samą i „zakolegowała” się z innymi dziewczynkami, a na mnie  kompletnie nie zwracała uwagi.

Kiedy szliśmy w parach na plażę, to ona mnie opuszczała i świetnie się bawiła w gronie nowych koleżanek.

Te wakacje pamiętam do dziś, bo mnie bardzo zraniła i poczułam się zdradzona i jak opuszczony, samotny byt.

Obie miałyśmy chyba po 14 lat i po powrocie z tych wakacji byłam smutna, cierpiąca, ale się od niej odunęłam, a ona chyba nigdy się nie domyśliła tego, jak mnie zraniła.

Nasze drogi się rozeszły na zawsze, kiedy wyprowadziła się z rodzicami do innego miasta, a ja na długo zapamiętałam jej obojętnosć, ale z czasem oczywiście wszystko się zabliźniło.

Historię tę przypomniałam sobie dzisiaj, po obejrzeniu francuskiego filmu z 2014 roku pt. „Oddychaj”.

Jest to  historia strasznie podobna do mojej, a powinny ten film obejrzeć wszystkie nastolatki na świecie.

Film opowiada o przyjaźni Charlie i Sarah, które spędziły razem udane wakacje, ale po powrocie wszystko się zmieniło i zauroczona koleżanką Charlie krok po kroku zostaje upokorzona przez Sarah i —– obejrzyjcie sami.

Ciekawa jestem, czy moi czytelnicy też w młodości przeżyli takie odsunięcie, zniewagę, upokorzenie, zdradę przez rówieśnika, któremu zawierzyliście i myśleliście, że to jest na zawsze, a okazło się nic nie wartą przyjaźnią i został tylko ból.

Znalezione obrazy dla zapytania oddychaj film

Podobny obraz

Podobny obraz

19 myśli na temat “Byłam nastolatką!

  1. Nie tylko nastoletnie przyjaźnie się rozpadają, ale i wieloletnie związki. Zawsze po takiej stracie czuję jakiś brak. Sądzę,jednak, że nie wszyscy tak czują. Sa ludzie, którzy porzucają innych wtedy, kiedy już im nie są potrzebni i tyle.

    Polubienie

    1. Masz rację, że każde opuszczenie boli w każdym wieku, ale kiedy jesteśmy młodzi i budujemy swój świat, to chcemy, aby był oparty na prawdzie, bo chcemy ufać innemu człowiekowi, a wtedy to boli najbardziej, bo nie jesteśmy sobie w stanie tego zrozumieć. Kiedy jesteśmy dorosłymi ludżmi potrafimy sobie wytłumaczyc wiele i choć cierpimy, to wiemy dlaczego.

      Polubienie

  2. Na szczęście nie rozczarowałam się przyjaciółkami, bo nawet, gdy czułyśmy się skrzywdzone, opuszczone, zaraz przepraszałyśmy się, bo chodzi o to, by zawsze mówić, co nas boli.
    Pozdrawiam

    Polubienie

  3. Elu,czytajac twoje opowiadanie ciarki przeszly Po calym moim ciele.
    To ja jestem ta kolezanka ktora cie zranila tak dawno temu.Przepraszam,ale jak piszesz nie mialam o tym pojecia. Chce ci tylko powiedziec ze przez wszystkie te lata zawsze o tobie myslalam i wspominalam ciebie.Mieszkam od 30 lat w Kanadzie.Jaki zbieg okolicznosci.Wlasciwie to szukalam ciebie na internecie przez wiele lat.

    Polubienie

    1. Jolu nasza dziecięca znajomość tak właśnie została zapamiętana przeze mnie. Trochę mnie to bolało, ale byłyśmy dziewczynkami i nie potrafiłam Ci o tym wprost powiedzieć. Ciekawa jestem jak Ci się żyje w Kanadzie? Bardzo mnie cieszy, że obie mamy siebie w myslach, chociaż minęło tyle lat. Widocznie byłyśmy koleżankami z jednej ławk!

      Polubienie

  4. Wróciłam do tej historii, z powodu listu o którym pisałaś … hm …nie, nic mi się takiego nie przydarzyło, nigdy nie byłam zazdrosna o przyjaźń i nie pragnęłam innych kontrolować. Gdy moja przyjaciółka przyjaźniła się z kimś jeszcze to ja poznawałam te osoby i po prostu poszerzałam grono swoich znajomych. Ale też ludzie są różni, niektórzy chcą, aby inni robili to samo co oni i źle znoszą różnorodność świata.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s