Archiwum dnia: Czerwiec 12, 2019

Będąc młodą lekarką!

Seniorka u lekarza, to ja!

Zeszłego lata, kiedy były też takie upały, rozchorowałam się i moje serce dawało mi złe znaki.

Upał i biegałam do chorej Mamy, a więc wszystko się skumulowało, bo stres i upiorne temperatury  robiły swoje.

Poszłam do swojej Rodzinnej i ta po odczytaniu mojego EKG wypisała mi skierowanie do szpitala.

Byłam przerażona, bo jeszcze nigdy nie leżałam w szpitalu na oddzale, prócz oczywiście położnictwa.

Od Rodzinnej wróciłam do domu i zaczęłam się pakować do szpitala.

Spakowałam się bardzo dokładnie i  Mąż zawiózł mnie na oddział chyba – wewnętrzy.

Najpierw długo czekałam w poczekalni na panią doktor, a kiedy się zjawiła od razu zauważyłam jej niechęć do mnie.

Była bardzo niemiła, bo jakaś seniorka zawraca jej głowę.

Robiła wywiad i kiedy mnie się spytała jak ja się czuję, to jej powiedziałam, że czuję, iż moje serce szaleje, a ona do mnie  – proszę to określić bardziej szczegółowo, a wszystko podniesionym głosem – krzykiem wręcz!

Spytałam ją dlaczego tak na mnie krzyczy?

Położyła mnie na sali i kazała podłączyć kroplówkę, a w między czasie robione były moje wyniki, które wyszły złe.

Po odpięciu mi kroplówek przyszła i bardzo już grzecznie powiedziała, że chce mnie mieć w szpitalu na obserwacji przez kilka dni, a ja się zastanowiłam dlaczego tak zmieniła ton?

Wiem dlaczego, ale o tym pisać nie mogę!

Popatrzyłam na nią i powiedziałam, że nie chcę mieć doczynienia z nią i tym szpitalem, gdzie senior jest traktowany jak gówno!

Zdążyła mi tylko wypisać receptę na lek od serca, na którym jestem do dziś.

Podziękowałam,  chwyciłam swoją torbę i zwiałam z tego szpitala.

Na drugi dzień znalazłam się u Rodzinnej i opowiedziałam jak mnie potraktowano.

Usłyszałam – pisz skargę – nie napisałam, bo nie chciałam młodej lekarce szkodzić.

Dostałam poradę od pielęgniarki, która szłyszała jak mnie potraktowano, abym w takie upały piła jak najwięcej wody!

Stronię od wizyt w służbie zdrowia i jako seniorka nie chodzę po lekarzach, bo mi się nudzi jak to kiedyś określiła posłanka PO – Joanna Mucha.

Nie nawidzę tego przybytku, bo czuję się w nim jak piąte koło u wozu.

Dostałam skierowanie do lekarza, który powiedział mi, że się obżarłam, bo tak wynika z wyników, a ja do niego, że co? – Schudłam 12 kilo odparłam i buzię mu zamknęłam, a więc wyniki chyba też kłamią.

Czy ja kłamię skoro mamy takich lekarzy? Z głosem proszę!

U mnie od rana alerty pogodowe na zachodzie i tak biegam i zdejmuję skrzynki z kwiatami, aby je żadna wichura i grad nie zniszczyły i jem truskawki, dużo truskawek w taki upał.

Trzymajcie się i dbajcie o siebie, bo jutro ponownie żar z nieba!

Obraz może zawierać: kwiat i roślina

Obraz może zawierać: owoc i jedzenie

 

Reklamy