Archiwum dnia: 20 czerwca, 2019

Wspomnienia zapisane w zdj臋ciach!

 

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 4 osoby, ludzie siedz脛聟

Na zachodzie Polski troch臋 si臋 och艂odzi艂o, ale mury s膮 pieru艅sko nagrzane, a wi臋c ratowa艂am si臋 wiatrakiem.

Chyba si臋 starzej臋, bo grzebi臋 w zdj臋ciach, kt贸rych mam naprawd臋 du偶o, ale najmniej z czas贸w mojego dzieci艅stwa i m艂odych lat szkolnych.

Rolety opu艣ci艂am, wiatrak w艂膮czy艂am i usiad艂am na kanpaie z pude艂kiem pe艂nym zdj臋膰 i stwierdzi艂am, 偶e ka偶de zdj臋cie, to jest materia艂 na bloga.

Ka偶de zdj臋cie co艣 nam przypomina i ka偶de zdj臋cie mo偶na opisa膰 ku pami臋ci!

Na powy偶szym zdj臋ciu jestem z kole偶ankami i kolegami na ostatniej zabawie w szkole podstawowej.

Kiedy艣 chyba nazywali艣my to zabawami, a nie dyskotekami i odbywa艂y si臋 one w szkole, a nie w wynaj臋tym lokalu.

Jedna klasa by艂a konsumpcyjna, a w drugiej odbywa艂y si臋 ta艅ce i nawet nie pami臋tam sk膮d by艂a muzyka.

Kocha艂am moj膮 szko艂臋 podstawow膮, bo to do niej zwiewa艂am z patologicznego domu w kt贸rym ojciec pi艂 i bi艂.

Nale偶a艂am do ch贸ru, zespo艂u „Stokrotki”, a tak偶e chodzi艂am na SKS i osi膮ga艂am w tym kole niez艂e wyniki spotrowe.

Wydaje mi si臋, 偶e zdj臋cie pochodzi z czerwca 1972 roku, kiedy wszyscy szykowali艣my si臋 do dalszej edukacji i mieli艣my po 15 lat.

Na zdj臋ciu od lewej jestem ja – w seledynowej sukience z paseczkiem ( to pami臋tam dok艂adnie), a potem jest Andrzej, w kt贸rym kocha艂am si臋 platonicznie, a on nie zwraca艂 na mnie uwagi. Wyjecha艂 na sta艂e do Szwecji, bo by艂 bardzo utalentowanym pi艂karzem i tam za艂o偶y艂 rodzin臋.

Potem jest Mariolka, kt贸rej ju偶 nigdy w 偶yciu nie spotka艂am, a nast臋pnie jest Jola, kt贸ra mieszka w Kanadzie i si臋 do mnie niedawno odezwa艂a – pozdrawiam Ci臋 Jolu.

Ch艂opiec odwr贸cony twarz膮 do aparatu, to Adam – moja pierwsza mi艂o艣膰, z kt贸rym na lekcjach wymieniali艣my s艂ynne karteczki, bo przecie偶 nie mieli艣my jeszcze kom贸rek.

Adam by艂 niezwykle oczytany i inteligentny, a histori臋 mia艂 w jednym paluszku, ale pewnego dnia zrobi艂 co艣 bardzo g艂upiego i zostawi艂am go!

Na tej zabawie poderwa艂am swojego przysz艂ego m臋偶a i zaprosi艂am go do ta艅ca i pami臋tam, 偶e zwiewa艂 po schodach gadaj膮c, 偶e nie umie ta艅czy膰 – umia艂!

Rozjechali艣my si臋 po 艣wiecie i jak偶e wiele os贸b znikn臋艂o i nigdy wi臋cej si臋 nie spotkali艣my, ale my艣l臋, 偶e w wielu nas wci膮偶 s膮 wspomnienia z dobrych, szkolnych lat.

Na szcz臋艣cie mam przy sobie m臋偶czyzn臋 nigdy艣 bruneta o 艣niadej cerze z pi臋knymi, czarnymi oczami, kt贸ry teraz jest siwym panem, kt贸ry o mnie dba.