Archiwum dnia: Lipiec 15, 2019

Życiowe wybory!

Obraz może zawierać: 1 osoba, ocean, na zewnątrz i woda

Jest taka piosenka, którą śpiewa Andrzej Rybiński ze słowami – „Ne liczę godzin ni lat. To życie mija nie ja”

I tak sobie mogliśmy śpiewać mając 20, 30, 40 lat, bo mieliśmy wrażenie, że mamy masę czasu przed sobą.

Kiedy przyszła 50 – tka, to już czuliśmy, że tego czasu mamy coraz mniej – niestety.

Biegliśmy przez życie jak szaleni, bo rodzina, bo dzieci, praca, nauka i nie zauważyliśmy kiedy na kark skoczyła 60 – tka.

Ups – kiedy to zleciało?

Emerytura i co z nią zrobić, bo nagle zrobiło się tak dużo wolnego czasu.

Nagle domyślamy się, że do końca żywota mamy tego czasu coraz mniej i gdzieś wewnątrz pojawia się strach, że po naszej śmierci świat dalej będzie istniał, a my już tego nie zobaczymy.

Pojawiają się wspomnienia i zadajemy sobie coraz więcej pytań, czy mogliśmy to życie przeżyć lepiej, pełniej, piękniej i czy żałujemy czegoś, co nam nie wyszło!

Zastanawiamy się, czy może po drodze kogoś skrzywdziliśmy i włączają się wyrzuty sumienia jeśli tak!

Zaglądamy do albumów i na zdjęciach nasze życie jest zapisane.

Pochylamy się nad nimi i wspominamy, analizujemy i zadajemy sobie pytanie, czy żyliśmy szczęśliwie i może coś odkładaliśmy całe życie na potem, a potem było już za późno.

Całe życie starałam się być dobrym człowiekiem, obowiązkowym, punktualnym by nikogo nie ranić, ale pewnie zdarzało mi się coś zaniedbać i zostawić na potem!

Moje Dzieci wiedzą, że je kocham i tych słów nie zostawiłam na potem i tak samo jest z Mężem, którego doceniam i kocham i tych słów nie zostawiam na potem.

Kiedy byłam młodsza, to jeździłam po Polsce i trochę po świecie, a teraz będąc wiekową już mi się nie chce i mam swój intymny, mały świat i nie żałuję, że nie byłam wszędzie i jakieś podróży nie zostawiłam na potem.

Żyję wg.  swojego, wypracowanego rytmu i uspokoiłam się po burzliwym życiu i dopiero teraz żyję tak jak chcę i jak mi się podoba.

Będąc na emeryturze mam ten komfort, że mogę zostawić na potem mycie okien i takie tam domowe obowiązki, bo jak mawia moja koleżanka,  że oto przyszedł czas na odpoczynek od życia i świat się nie zawali jeśli są nie starte kurze.

Ludzie zostawiają na potem ważne rozmowy z bliskimi, tak jak moja Mama, która umarła w lutym tego roku.

Zostawiła ważną rozmowę na potem, albo na święte „nigdy” wpędzając mnie w poczucie winy, a ja codziennie biję się z myślami i zadaję sobie pytanie – za co?

Już nie mam kogo spytać!

Przeczytajcie poniższy tekst wzięty z FB i napiszcie coś o swoim ” na potem”.

Reiki Master London

Świetny tekst, który napisał Boucar Diouf . Bardzo prawdziwy…

Ledwo zaczął się dzień i… jest już szósta wieczorem. Tydzień ledwo przybył w poniedziałek i już jest piątek.
… a miesiąc już minął.
… a rok prawie się kończy.
… i minęło już 40, 50 lub 60 lat naszego życia.
… i zdajemy sobie sprawę, że straciliśmy naszych rodziców, przyjaciół.
I zdajemy sobie sprawę, że jest już za późno, aby wrócić. Więc… Spróbujmy jednak jak najlepiej wykorzystać czas, jaki nam pozostał. Nie zwlekajmy z szukaniem zajęć, które lubimy. Dodajmy kolorów naszej szarości. Uśmiechnijmy się do małych rzeczy w życiu, które są balsamem dla naszych serc.
I mimo wszystko, nadal cieszmy się spokojem tego czasu, który nam pozostał. Spróbujmy wyeliminować „potem”…

Zrobię to potem…
Powiem potem…
Pomyślę o tym potem…
Zostawiamy wszystko na później, jakby „potem” było nasze.
Ponieważ nie rozumiemy, że:
potem – kawa jest zimna…
potem – priorytety się zmieniają…
potem – rok się skończy…
potem – zdrowie się kończy…
potem – dzieci dorastają…
potem – rodzice się starzeją…
potem – obietnice są zapomniane…
potem – dzień staje się nocą…
potem – życie się kończy…
A potem często jest za późno…
Więc… nie zostawiaj niczego na później, ponieważ czekając na później , możemy stracić
najlepsze chwile,

najlepsze doświadczenia,
najlepszych przyjaciół,
najlepszą rodzinę…
Dziś jest odpowiedni dzień… Ta chwila jest teraz …
Nie jesteśmy już w wieku, w którym możemy sobie pozwolić na odłożenie na jutro tego, co należy zrobić od razu. Zobaczmy więc, czy będziesz mieć czas, aby przeczytać tę wiadomość, a następnie udostępnić ją. A może odłożysz to na… później ?

I nie podzielisz się tym nigdy !?

Reklamy