Iść na wybory, czy nie iść?

Obraz może zawierać: 1 osoba, tekst

Postanowiłam nie mścić się na swoim organizmie, aby nie przeżywać tak cholernie ówczesnej polityki.

Jestem pewna, że jesienne wybory wygra PiS tak na 99,9%, a to dlatego, że opozycja jest cienka i nie chce właściwie tych wyborów wygrać, bo to zbyt duże ryzyko, aby wyciągać kraj z zapaści i długów.

Nawet Donald Tusku usunął się i nie gra dla Polski, bo zdaje sobie sprawę z tego, że Polska już nic nie znaczy w Unii i walka o Polskę będzie trwała bardzo długo, by ją wyciągnąć na powierzchnię.

Postanowiłam nie denerwować się, że rżną lasy, a faszyści biją ludzi w Białymstoku i policja jest upolityczniona i nie chroni Obywatela.

Niech sądy są upolitycznione i prokuratura także.

Niech zamykają szpitale, a w aptekach nie ma leków.

Niech grupy pracownicze strajkują i niech palą sobie opony w Warszawie – mnie to już nie obchodzi.

Ludzie sobie wybrali tych ludzi, którzy doją państwo z kasy, a także z mediów zwalniani są ludzi, którzy mają coś mądrego do powiedzenia jak np. Makłowicz.

Oni zawłaszczyli sobie kościoły, muzea, teatry, zwalniają mądrych ludzi i zastępują ich miernotami.

Niech sobie wezmą Westerplatte, kina, telewizję i powiem Wam, że mnie to zaczyna nic nie obchodzić.

Niech rżną lasy, niech umierają konie, niech umiera służba zdrowia, a w aptekach niech nie będzie leków.

Niech faszyści biją ludzi na ulicach i wieszają portrety na szubienicach – mnie to już nie obchodzi.

Dziś oglądałam drugą część „Nad Niemnem” i nagle Mąż mi powiedział, że hutnicy przyjechali do Warszawy strajkować, a ja mu odpowiedziałam, że mają to wszytko na własne życzenie i mojego współczucia nie mają!

Rzekłam więc, że Polacy mają, to co chcieli, a my drogi Mężu sobie poradzimy!

Poradzimy sobie, bo mamy odłożone pieniądze na prywatnych lekarzy i pieprzyć polską służbę zdrowia, która kwiczy!

Na razie odpoczywam od polityki, która teraz jest wyjątkowo brudna i wstydzę się, że żyję w tym kraju, gdzie cwaniaczki dorwały się do władzy, a opozycja porusza się jak we mgle.

Jeśli do jesieni nic się nie wyklaruje, to nie pójdę do wyborów i nich sobie ten świat urządzają ci, co biorą 500+, bo ja to mam w dupie.

Chcę podkreślić, że biorcy 500+ się różnią, bo jedni zabrali dzieci na wakacje, a drudzy chleją piwsko na plaży!

Jesteśmy z Mężem w świetnym położeniu, bo do Córki jedziemy autostradą wybudowaną w funduszy europejskich, a ci tam na wschodzie, głosujący na PiS niech jeżdżą po bezdrożach jak 100 lat temu i niech głosują na cwaniaków, którzy postawili na własne kieszenie, bo cwaniakom się to należy!

Po co mam iść do wyborów, kiedy mój głos wchłonie masa, której rzucili jak kość to 500+?

30 myśli na temat “Iść na wybory, czy nie iść?

      1. Tak tylko pytam, bo robię listę tych, co do wyborów nie idą. Jakbyśmy jednak tę Polskę przegrali, będzie wiadomo, do kogo mieć pretensje. Na rynku ją wywieszę :)))

        Polubienie

      2. Pójdę, pójdę, tylko kurcze nawiedza mnie taki nastrój, że to wszystko jest jakaś gra między partiami. Tak jakby PO i inne nie chciały wygrać Polski.

        Polubienie

  1. Nie ma „onych”. Oni to my. Tacy jesteśmy. Możemy zmienić ten stan rzeczy tylko przy urnie.

    To nie prawda, że opozycja nie może wygrać. Ostatnie wybory parlamentarne wygrał PiS bo dostał od D’Hondta 15% głosów za lewicę. Jeśli z każdej rodziny zagłosujemy po 1 głosie na każdą partię opozycyjną, np. Ty na PO, Twój mąż na PSL, a córka na Lewicę, to jest duża szans a na wygraną 🙂

    Polubienie

  2. Od zamachu na polską Konstytucję i władzę sądowniczą, nikt już – kto ma nieco oleju we łbie – nie wątpi, że wybory (te co były i co będą) to tylko fikcja. Jeszcze do niedawna optowałem (bo do wyborów nie zamierzałem iść) za Wiosną i SLD, ale teraz to mi się nawet nie chce myśleć o tym. Jeszcze liczę na UE, ale i ta jakby zdążyła się sqrwić.

    Polubienie

    1. Andrzeju UE miała wkroczyć do Polski by zatrzymać bezprawie i jakoś to faktycznie ucichło. Wszystko jest do de… i nie ma za co się zaczepić, by nabrać odrobinę nadziei.

      Polubienie

  3. Od dawna nie interesuję się polityką i dobrze mi z tym. Nie pozwolę manipulować sobą i nie posunę się do nienawiści tylko dlatego, że ktoś jest lub kibicuje tej czy innej partii. To podstęp. Dlatego nie oglądam żadnych wiadomości. Dziwi mnie, że tyle osób jest z sobą skłóconych, bo z jednej i z drugiej strony nawołują do nienawiści. Miłego dnia 🙂

    Polubienie

      1. Ja też lubię wiedzieć, ale od kiedy zauważyłam o co w tym wszystkim chodzi, wyłączyłam telewizor i przestałam się denerwować. Szkoda zdrowia. Również pozdrawiam 🙂

        Polubienie

  4. Ja już na wybory nie pójdę a wiesz dlaczego? Bo wiem że mój głos z ludzką głupotą nie wygra… Chcą kretyni sprzedawać swój kraj za pięć stów to pies ich jebał!! Za parę lat wszyscy odchorujemy tą dobrą zmianę!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s