Z troską o kraju moich dzieci i wnuków!

 

Oni rządzą już 4 lata – kiedy to minęło?

Pamiętam w kampanii jak wykrzykiwali – praca, pokora, umiar i, że pieniędzy starczy na wszystko!

Faktycznie starcza im na wszystko, bo się tak w tej Polsce urządzili, że jeden złodziej jest lepszy od drugiego złodzieja – ojczulek Rydzyk.

Zaczęli już kraść jawnie i napychają sobie te kieszenie, a szkoły leżą na łopatkach i ledwo dyszą i tak samo jest z polską służbą zdrowia.

Nikt za złodziejstwo nie jest pociągnięty do odpowiedzialności, bo mają w łapach sądy, prokuraturę, policję, CBA, ABW i możemy jako elektorat im naskoczyć na pukiel.

Pamiętacie zegarek Nowaka? Ja pamiętam i chłopa ten zegarek pozbawił bycia w polityce, bo wiecie dlaczego, bo tamte rządy miały honor!

Nie zawsze podobała mi się polityka PO, ale jeśli tylko ktoś nabroił, to wylatywał na aut, a teraz im ktoś bardziej nabroi, to jest umocowany i włos z głowy mu nie spadnie.

Niby mamy sezon ogórkowy, ale w polskiej polityce wciąż  dużo się dzieje, bo nagle światło dzienne ujrzały przeloty marszałka Kuchcińskiego, który buszował z prostytutkami,  jego przeloty z rodzinką na trasie Warszawa – Rzeszów i z tego wynika, że żona Kuchcińskiego prostytutki wybaczyła.

Czego to się nie robi dla luksusowego życia?

Gotowałam dzisiaj leczo i tak przy krojeniu, siekaniu warzyw, smażeniu przypomniały mi się czasy PRL-u, kiedy to po Polsce krążyła nowina, że żona Gierka latała do fryzjera w Paryżu.

Polacy o tym dyskutowali i o tym, że Gierkowie żyli jak pączki w maśle i niczego im nie brakowało.

Byłam młoda, a więc polityka mnie tak nie zajmowała, bo nie było przecież mediów społecznościowych i do Polaków docierały jakieś strzępy z życia wielkiej polityki, a do tego mieliśmy cenzurę.

Wskoczyłam więc do sieci i zaczęłam wbijać zapytanie – Gierkowie – fryzjer – Paryż i wyskoczył mi artykuł, który miażdży wszelkie plotki o życiu Gierków.

Nie byli tak perfidni jak obecny rząd, który nastawiony jest na dojenie państwa do granic możliwości i są tak rozpasani i bezczelni, a my nic nie możemy jako obywatele z tym zrobić.

Kaczyński przejął już Polskę, tylko niektórzy jeszcze o tym nie wiedzą!

„Dariusz Stokwiszewski

Wszystkie dzwony powinny bić na alarm, a muzycy larum grać, bo Polska idzie na dno i to w zastraszającym tempie. Czas przemian nadchodzi. Liczymy zwłaszcza na młodych, ale nie neonazistów, a patriotów!”.

Dariusz Stokwiszewski: Kaczyński już przejął Polskę, tylko nie każdy jeszcze to wie!

„Nie latała do paryskiego fryzjera”
Wczasy sekretarze mieli za darmo, kilkadziesiąt garniturów i butów było służbowych, podobnie domy i mieszkania. To wszystko z dnia na dzień się skończyło. Wróciła proza życia. Stanisława jak zwykła żona gotowała, sprzątała, stała w kolejkach po zakupy – mówi DZIENNIKOWI historyk prof. Jerzy Krzysztof Eisler.

Sławomir Cichy: Słyszał pan o bogactwie Gierków, złotych klamkach w domach, samolotach na każde życzenie? Podobno Stanisława Gierek w latach siedemdziesiątych nie znała umiaru.
Jerzy Krzysztof Eisler: To wszystko nieprawda. Można z całą odpowiedzialnością stwierdzić, że była to skromna kobieta. Rzeczywiście często nie potrafiła się zachować zgodnie z etykietą podczas oficjalnych spotkań, ale też nikt od niej tego nie wymagał.

Nie było lotów do paryskiego fryzjera? Nie było bogactwa i niezliczonych domów? Nie było nawet ścian obwieszonych rembrandtami?
Nie było. Plotki rozsiewali przeciwnicy polityczni. Komunizm już tak był zbudowany, że rządziły koterie, układy i grupy wpływów. Chodziło o podburzanie opinii publicznej. Pokazanie, że normalni ludzie zarabiają grosze, podczas gdy elita huśta się za publiczne pieniądze.

Gierek płacił w ten sposób za pokazanie żony?
Dosłownie. W ruchu komunistycznym nie było miejsca dla kobiet. To były męskie sprawy. Jeśli kobiety występowały to jako działaczki oddane sprawie. Żeby wymienić Różę Luksemburg lub Nadieżdę Krupską. Jak tylko żona Lenina próbowała być niezależna, to jej zaraz Stalin pokazał właściwe miejsce w szeregu.

To dlaczego Stanisława Gierek została pokazana światu? Bierut i Gomułka nie mieli takich fanaberii. Nie pokazywali żon. Zofię Gomułkową znali nieliczni.
Być może powód był banalny. Gierek młodość spędził na Zachodzie. Tam obowiązywały inne standardy. Żony były atutami polityków. Inny powód to fakt, że Gierek jako I sekretarz był odbierany jako głowa państwa.

Pana zdaniem Stanisława Gierek dobrze się czuła w świecie elit?
Tak naprawdę broniła się, jak mogła, przed wyjazdami. Najlepiej czuła się w domu. Rodzina Gierków, choć z Zagłębia, była modelowym przykładem śląskiej rodziny, gdzie mężczyzna szedł do kopalni zarabiać pieniądze, a kobieta zajmowała się domem i dziećmi.

A w takim razie kto dorobił jej magisterium? Jak to się stało, że poszła w świat informacja, że skończyła studia?
To tak naprawdę miała być pożywka dla zawiści ludzkiej. W ten sam sposób lansowano w pewnym czasie Gierka jako inżyniera. Czyli jak ktoś się dorwał, jak mawiano, „do żłobu”, to nawet studia może zrobić nie wiedząc, gdzie jest uniwersytet.

Gierkowie po odsunięciu od polityki żyli nadzwyczaj skromnie. Mieli 1000 złotych emerytury. Gdzie zniknęło ich bogactwo, mieszkania, domy, rembrandty?
To jest właśnie najsmutniejsze. Wczasy sekretarze mieli za darmo, kilkadziesiąt garniturów i butów było służbowych, podobnie domy i mieszkania. To wszystko z dnia na dzień się skończyło. Wróciła proza życia. Stanisława jak zwykła żona gotowała, sprzątała, stała w kolejkach po zakupy. Gierkowie nie różnili się od innych emerytów.

Ale przecież za wywiad rzekę napisaną z Januszem Rolickim na początku lat 90. musieli nieźle zarobić. To był bestseller.
Nie jest tajemnicą, że honorarium wystarczyło na zakup… malucha.

Wróćmy do Stanisławy Gierek. Mówiło się w kręgach władzy, że miała w latach siedemdziesiątych wielki wpływ na męża. Że tak naprawdę prowadziła politykę personalną. Że dzięki niej Maciej Szczepański, ówczesny prezes telewizji zwany krwawym Maćkiem jako przyjaciel rodziny był nie do ruszenia i wiele grzeszków uchodziło mu na sucho.

To może być częściowo prawdziwa informacja. Z Szydlakiem i Szczepańskim znali się jeszcze z czasów śląskich, kiedy Gierek był I sekretarzem wojewódzkim. Szczepański szefował „Trybunie Robotniczej”. Zresztą uważano ich za przyjaciół rodziny. Wówczas Warszawa nie lubiła desantu ze Śląska, jaki zafundował jej sekretarz. Szczepański do końca popierał Gierka. Ale nie przeceniałbym roli Stanisławy.

Dlaczego przy wielkim bogactwie internetu, po wpisaniu hasła „Stanisława Gierek”, na temat żony I sekretarza pojawia się zaledwie 8 lakonicznych informacji przy okazji jakichś dyskusji na temat lat 70.?
To jest właśnie fenomen plotki. Żyje tak długo jak pamięć o osobie, której dotyczy. Kiedy plotkowano na temat rodziny Gierków, sieć nie istniała. Nie ma więc odnośników. A o czym teraz pisać? Że umarła w skromnych warunkach, bez bogactwa, w domu pamiętającym czasy świetności 30 lat temu, z drewnianą boazerią, stalową bramą, którą ukradziono i schodami z lastriko? Przecież to niemedialne i przeczy nieoficjalnym historiom.


Prof. Jerzy Krzysztof Eisler jest historykiem specjalizującym się w historii najnowszej Polski

https://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/208020,nie-latala-do-paryskiego-fryzjera.html

Obraz może zawierać: jedzenie

 

Obraz może zawierać: 2 osoby, tekst

15 myśli na temat “Z troską o kraju moich dzieci i wnuków!

  1. Fakt,te cztery lata minęły jak z bicza strzelił, a ile złego przez ten czas bydlaki narobiły ciężko zliczyć… Polska z normalnego kraju zmieniła się w dom wariatów, gdzie Polak Polaka nienawidzi… A ten mały, mściwy kutas patrzy na to wszystko i się z nas śmieje.

    Polubienie

  2. Niewiele mogę zrobić, żeby się sprzeciwić temu draństwu. Ale zawsze coś można. Np. wspierać niezależną prasę i dziennikarzy śledczych z oko.press. Nie mam wiele, ale co miesiąc jakiś grosik na ten cel poświęcam. Wszystkim ust nie zamkną, a niegodziwości wobec Polski i Polaków trzeba spisać, bo to prędzej, czy później się przyda.

    Polubione przez 1 osoba

  3. Ten „słynny” zegarek Nowaka według jednych miał kosztować 70 tys., wg innych 20, tego nigdy nie wyjaśniono, bo i nie o zegarek chodziło. Natomiast podsumowanie inwestycji drogowych wykazało, że ulotniło się gdzieś ok. 80 miliardów złotych (20 mld Euro). To „gdzieś” to oczywiście kieszenie pazernych inwestorów, dostawców materiałów i wykonawców. To tylko jeden resort, o 8-letnich dokonaniach ekipy Tuska aż strach pisać …

    Polubione przez 1 osoba

      1. Po to, aby pohandlować na wypadek gdyby do władzy powróciła PO. A przy okazji będzie to element kampanii PiS. 😉

        PS. Od posadzenia przed komisją do posadzenia w pierdlu daleka droga, którą na kilkaset przeszły tylko 3-4 osoby.

        Polubienie

    1. Ile jeszcze nie wiemy co za pazurami ma PiS! Pytanie dlaczego nikt z PO nie siedzi w więzieniu. Drugie pytanie dlaczego wstrzymują przesłuchanie Falenty, który na zlecenie PiS zagrywał.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s