Postanowiłam być szczęśliwą!

Dziś mnie olśniło z samego rana, że mam już prawo do tego, by być w końcu szczęśliwą.

Zajęło mi to całe, moje dotychczasowe życie, a jest tych lat już sporo.

Moje życie nie było usłane różami, a wręcz przeciwnie – musiałam zmagać się z wieloma draństwami wystosowanymi w moją, bardzo skromną osobę.

Mam bardzo poważną wadę, że nie potrafiłam i chyba nadal nie potrafię być osobą asertywną i nie umiem wykłócać się o swoje, choć jestem pewna, że mam rację i postępuję po ludzku, aby nie ranić nikogo.

Moje życie było bardzo często na rozdrożu – między życiem, a śmiercią, bo było parę razy tak, że żyć nie chciałam i tylko Anioły chyba zachowały mnie przy życiu, jeśli istnieją.

Bardzo długo pracowałam nad tym, abym w końcu mogła żyć w spokoju i miłości i to co mam teraz, to jest moja ogromna praca, choćby nad związkiem, bo to ja uratowałam swoje małżeństwo i wiem ile mnie to kosztowało!

Nikt na tym świecie nie może nawet się domyślić ile mnie to kosztowało, abym mogła już na stare lata żyć w zgodzie ze sobą, Mężem kiedy nasze dzieci wiodą już swoje życie, do którego ja się nie wtrącam.

Oni są dorosłymi ludźmi i niech żyją po swojemu i nie potrzebują interwencji z mojej strony –  jako matki i teściowej.

Z pewnością bym wkroczyła, gdyby działo się coś niepokojącego, ale jak na razie wszystko jest chyba w porządku.

Moja dobra koleżanka po klawiaturze napisała mi, że w naszym wieku czas odpoczywać od zabieganego życia i postawić na siebie – dla własnego dobra.

Dziś więc mnie olśniło, że mój każdy kolejny dzień, będzie dniem szczęśliwym o ile zdrowie jeszcze jako tako dopisuje.

Mam problemy z sercem, ale jeśli tylko się nie denerwuję, to tabletki robią dobrą robotę.

Postanowiłam więc, że jeśli ktoś nie ma czasu by mnie odwiedzić i ze mną porozmawiać, to ja się tym przejmować nie będę.

Jeśli ktoś przychodzi do mnie raz na ruski rok, aby tylko zagłuszyć swoje sumienie, a ja to wyczuję, to także nie będę się tym przejmowała, bo być może kiedy odejdę, a ten ktoś doświadczy wyrzutów sumienia.

Jeśli ktoś nie ma odwagi ze mną porozmawiać dlaczego matka tak mnie potraktowała przed śmiercią, to po wielu miesiącach doszłam do tego, że komuś w tej rodzinie zabrakło odwagi, aby mnie oświecić i oczyścić atmosferę.

Przez ponad 700 dni byłam na telefon do opieki nad matką i nie dostałam za to ani złotówki, ale powtarzam, że mogła mi powiedzieć dlaczego w akcie notarialnym darowała po sobie schedę, tylko dla jednej córki.

Ja się pogodziłam w ciągu paru miesięcy i nie będę już zabijać się myślami, że nie byłam dla matki ważna, bo tu chodzi o moje szczęście, a reszta to parszywa, nieczysta gra!

Jestem na etapie, że się z tym pogodziłam, a ta kasa niech im służy, bo ja za wiele od życia nie chcę, a tylko zdrowia chcę i dalszego życia z moim Mężem, który żałuje, że kiedyś nie miał takiego rozumu, jak ma teraz!

Przepraszam, ale na końcówce życia stałam się egoistką i nie wstyd mi!

Meryl  Streep napisała i ja się z tym identyfikuję i lubię mądre kobiety świata!

 

Obraz może zawierać: 1 osoba, tekst

17 myśli na temat “Postanowiłam być szczęśliwą!

  1. Ileż to razy robiłam takie postanowienia! A potem następował kolejny kryzys, na co wcale nie miałam wpływu, i szlag szczęście trafiał. Znasz pewnie to powiedzenie: „człowiek planuje, a Pan Bóg z tego żartuje”? I tak jest. Więc łapię tylko jak rybak na wędkę, pojedyncze szczęśliwe lub choćby spokojny dni.

    Polubione przez 1 osoba

  2. To nie egoizm. To walka o przetrwanie, w jako tako nienaruszonym zdrowiu psychicznym. Życie rzadko bywa sprawiedliwe, ludzie – prawie nigdy! Ludzie dzielą się na tych, co dostają i tych którym zabierają. Miałam dostać coś, co całe życie należało do kogoś innego. Dociekliwość doprowadziła mnie do tego, że ofiarodawcy się mylą. Że to wcale nie tak jak mówią i że to ja miałam rację, choć nie miałam wiedzy. Teraz mam wiedzę, wiarę w swoją rację i odzyskany spokój. Nie zabiorę nikomu jego szansy, chociaż moje spadają dzięki temu do zera. Ale to jest sprawiedliwe. Więc – póki co – jest harmonia i nie mam zamiaru się umartwiać tym, że kogoś zawiodłam, a na pewno nie tym, że może ktoś za mną nie przepada. Nie jesteśmy tu po to, by spełniać pokładane w nas nadzieje. Nie musimy uszczęśliwiać wszystkich. Wystarczy nie przyczyniać się do unieszczęśliwiania. Wiem, że ciebie nie boli strona materialna i to że nie ty zostałaś obdarowana. boli cię zupełnie co innego. Ale to nie powinno boleć ciebie. To nie ty powinnaś czuć przez to dyskomfort.

    Polubienie

    1. Beato dziekuję za tak miłe i mądre słowa. Nigdy nie dogodzimy wszystkim. Jeśli ktoś ma mnie w de… to nie mam zamiaru się tym przejmować. Tak los chce, a z losem nie chce mi się walczyć się umartwiać, Dość umartwiania się.

      Polubienie

  3. Każdy z nas ma prawo do szczęścia, niektórzy zrozumieli to od razu, innym zajęło to więcej czasu, dlaczego? Może dlatego, że w naszym społeczeństwie człowiek szczęśliwy, zadowolony, dbający o swoje potrzeby jest postrzygany jako dziwny i samolubny…

    Polubione przez 1 osoba

    1. Trzeba w pewnym momencie zadbać o siebie, a nie uszczęśliwiać wciąż innych. Staram się walczyć o każdy, spokojny dzień. Jeśli się zdarzy coś przykrego, to oczywiście zmierzę się z tym, ale postaram się szybko wracać do siebie.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s