Archiwum dnia: Wrzesień 16, 2019

Zderzenie ze światem zewnętrznym

Znalezione obrazy dla zapytania love orange

Wiele razy pisałam na blogu, że jestem domatorką i najlepiej jest mi w moim domku.

Kiedy tylko wyjdę z domu, by coś załatwić, to ścieram się z dziwnym światem, który mnie powala i nie mogę tego zrozumieć.

Dwa lata temu zawarłam kontrakt z firmą o nazwie „Orange” i dwa lata korzystałam tylko z telefonu, bo Internet mi w „Orange” nie działał.

Telefon działał bez zarzutu, ale modem do Internetu po jakimś czasie mi wybuchł i nie miałam szansy z niego korzystać.

Zgłaszałam to w salonie, ale nikt nie był w stanie mi pomóc, a umowy nie dało się zerwać, bo podpisałam cyrograf na dwa lata.

Ktoś mi podpowiedział, abym kartę z „Orange” przełożyła do palucha, który miałam po „Plusie” i dopiero mi ten system zadziałał.

Jednak prawie dwa lata nie mogłam korzystać z modemu – oryginału, bo firma się na mnie wypięła.

9 września skończyła mi się umowa i dziś zjawiłam się z Mężem w salonie „Orange” i tu zadział się dramat.

Weszliśmy do salonu, a w nim tylko jedna osoba obsługująca.

Zostaliśmy poinformowani, że zostaniemy obsłużeni za 20 minut, a okazało się, że czekaliśmy godzinę, bo tyle czasu obsługiwano klientkę przed nami.

Już mi się tak dłużyło, że pod tyłkiem mnie paliło, bo kto to widział, aby w epoce komputerów trzeba czekać tyle czasu!

Pamiętam jak robiłam opłaty rachunków na poczcie i trwało to o wiele szybciej!

W salonie wywieszone były plakaty, że ich system działa Pręęędzej i Szyyybciej i nie wierzcie w te bzdury i reklamy!

Kiedy w końcu poproszono nas do stanowiska, to straciliśmy kolejne 20 minut, bo o bogowie system się zawieszał i mielił, a my jak te doświadczalne króliki jeszcze byliśmy cierpliwi.

W końcu pracownica powiedziała mi, że chyba „Orange” nie zgadza się z moim wypowiedzeniem, bo nie reaguje komputer – śmiech!

Wkurzyła się i mnie wkurzonej wypełniła ręcznie formularz o mojej rezygnacji, co trwało zaledwie trzy minuty! Ulga!

Przenoszę się do „Plusa”, bo oni działają sprawnie i do tego będę o wiele mniej płaciła za usługę!

Wniosek z tego taki, że lepiej nie spotykać się ze światem zewnętrznym, bo mnie wnerwia to, że żyjemy w świecie nowoczesnym, a okazuje się, że prosta technika wypełnienia formularza ręcznie wciąż się sprawdza najlepiej.

Nawet kiedy jesteśmy u lekarza i jak on wklepuje to wszystko w komputer, to się wszystko wydłuża i denerwuje!

Reklamy