Dary Natury!

Obraz może zawierać: jedzenie

Grzyby się suszą, a jak pachnie w domu!

W województwie zachodnio – pomorskim lasy już obrodziły i dziś mój Mąż z kolegą pojechali na zbiory.

Może nie przywiózł zawrotnej ilości, ale koszyk na zakupy się zapełnił.

U nas jest tak, że Mąż grzyby zbiera, a ja je kroję i suszę na specjalnej siatce zrobionej przez Męża 20 lat temu!

Ten system się doskonale sprawdza, bo wystarczy siatkę nastawić na kuchence gazowej i włączyć gaz na malutki płomień tylko aby, aby!

W razie większej ilości grzybów w zapasie jest jeszcze jedna siatka na nóżkach, która nastawiana jest na pierwszą.

Zaczęliśmy suszyć grzyby o godzinie 17, a o 22 są już dobrze ususzone.

Jutro będzie powtórka i jeśli będzie słoneczny dzień, to wystawimy siatki na balkon, aby słońce je dosuszyło, a potem będą zakręcone w słoiku dość dużym.

Uwielbiam mieć zapas suszu, bo dodaję grzyby do różnych potraw, a uwielbiam od czasu do czasu zupę grzybową z makaronem, a także bigos z dodatkiem tego aromatu, oraz wszelkie sosy do mięsa.

Jednak kiedy zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, to grzyby królują w mojej kuchni, gdyż w menu jest sos grzybowy z drożdżowymi racuchami – takie postne danie.

Ja wiem, że do świąt jeszcze jest dość daleko, ale w tyle głowy są one dość blisko i już wiem, że te suszone grzybki będą mi bardzo przydatne.

Sos grzybowy do racuchów jest bardzo prosty i:

  • trzeba zamoczyć grzyby suszone w wodzie na całą noc,
  • następnie trzeba je przepuścić prze starą maszynkę do mięsa – drugiego dnia,
  • na dnie garnka trzeba podsmażyć drobno pokrojoną, dużą cebulę,
  • potem należy dodać przekręcone grzyby, dodać bulionu, posolić, popieprzyć i zalać gorącą wodą i gotować grzyby do miękkości, a na koniec zabielić dobrą śmietaną!

Ten sos nauczyła mnie pitrasić moja Teściowa, a skoro jestem żoną jej Syna, to od czasu do czasu dogadzam mu kulinarnie, a zresztą wszyscy członkowie rodziny uwielbiają moje racuchy z sosem grzybowym i to jest piękne!

Obraz może zawierać: tekst i jedzenie

Obraz może zawierać: trawa, tekst, przyroda i na zewnątrz

11 myśli na temat “Dary Natury!

  1. Właśnie wieczorem wróciłam do Irlandii. W moim domu w Polsce mama suszy grzyby specjalną suszarką (używa jej też do suszenia jabłek). Lubię ten zapach, niestety w naszym regionie grzybów na razie brak.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s