Archiwum dnia: 28 wrze艣nia, 2019

Droselklap臋 tandetnie zablindowano!

Znalezione obrazy dla zapytania kobuszewski

M艂odzi ludzie z pewno艣ci膮 nie wiedz膮 kim by艂 Jan Kobuszewski, kt贸ry dzisiaj od nas odszed艂.

My ludzie starsi pami臋tamy jego aktorskie poczynania, bo w tym, jak偶e smutnym PRL-u nas bawi艂 do 艂ez!

My ludzie PRL-u nie mieli艣my za wiele rozrywek i dlatego gapili艣my si臋 w czarno – bia艂e telewizory i zdarzy艂o si臋, 偶e w艂adze 贸wczesne pozwala艂y na emisj臋 kabaretu, teatru, czy te偶 filmu, gdzie gra艂 Pan Jan z innymi, naszymi, wspania艂ymi aktorami, kt贸rzy zaczynaj膮 nas opuszcza膰.

Nagle ga艣nie jaka艣 epoka z艂o偶ona z wybitnych osobowo艣ci!

Pan Jan by艂 nie tylko 艣wietnym aktorem, ale tak偶e cudownie, ciep艂ym i przyzwoitym cz艂owiekiem.

Postawi艂 w swoim 偶yciu na sztuk臋, a nie na komercj臋, 偶yj膮c skromnie ze swoj膮 偶on膮 50 lat.

Nie pcha艂 si臋 na afisz, a robi艂 wszystko to, co umia艂 najlepiej i za to by艂 szanowany, a starsi ludzie pami臋taj膮 jego tw贸rczo艣膰 i cz臋sto ja wracam na YT, by sobie powt贸rzy膰 tamte role kabaretowe.

Nie b臋d臋 wkleja艂a dorobku Pana Jana, bo to mo偶na sobie samemu w Google sprawdzi膰, a wklei艂am jeno jego zaanga偶owanie w skeczu napisanym przez Juliana Tuwima pt. „艢lusarz” z bezb艂臋dn膮 interpretacj膮 Kobuszewskiego.

W tym poni偶szym tek艣cie Google nieustaj膮co podkre艣la na czerwono, bo nie zna tego, dawnego warszawskiego j臋zyka!

Ju偶 nie ma takich aktor贸w, bo tamta liga poma艂u od nas odchodzi i zostaje nam tylko ich pami臋ta膰!

Kocham Pana – Panie Janku – spoczywaj w spokoju!

Odszed艂 Jan Kobuszewski [*] i przypomnijmy sobie skecz J. Tuwima, w kt贸rym Jan Kobuszewski wyst膮pi艂!
„艢lusarz
Julian Tuwim
W 艂azience co si臋 zatka艂o, rura chrapa艂a przera藕liwie, a偶 do przeci膮g艂ego wycia, woda kapa艂a ciurkiem. Po wypr贸bowaniu kilku domowych 艣rodk贸w zaradczych (d艂ubanie w rurze szczoteczk膮 do z臋b贸w, dmuchanie w otw贸r, ustna perswazja etc.) – sprowadzi艂em 艣lusarza.
艢lusarz by艂 chudy, wysoki, z siw膮 szczecin膮 na twarzy, w okularach na ostrym nosie. Patrzy艂 spode 艂ba wielkiemi niebieskiemi oczyma, jakim艣 za艂zawionym wzrokiem. Wszed艂 do 艂azienki, pokr臋ci艂 krany na wszystkie strony, stukn膮艂 m艂otkiem w rur臋 i powiedzia艂:
Ferszlus trzeba roztrajbowa膰.
Szybka ta diagnoza zaimponowa艂a mi wprawdzie, nie mrugn膮艂em jednak i zapyta艂em:
– A dlaczego?
艢lusarz by艂 zaskoczony moj膮 ciekawo艣ci膮, ale po pierwszym odruchu zdziwienia, kt贸re wyrazi艂o si臋 w spojrzeniu sponad okular贸w, chrz膮kn膮艂 i rzek艂:
– Bo droselklapa tandetnie zblindowana i ryksztosuje.
– Aha, – powiedzia艂em – rozumiem! Wi臋c gdyby droselklapa by艂a w swoim czasie solidnie zablindowana, nie ryksztosowa艂a by teraz i roztrajbowanie ferszlusu by艂oby zbyteczne?
– Ano chyba. A teraz pufer trzeba lochowa膰, czyli da膰 mu szprajc, 偶eby tender udychtowa膰.
Trzy razy stukn膮艂em m艂otkiem w kran, pokiwa艂em g艂ow膮 i stwierdzi艂em:
– Nawet s艂ycha膰.
艢lusarz spojrza艂 do膰 zdumiony:
– Co s艂ycha膰?
– S艂ycha膰, 偶e tender nie udychtowany. Ale przekonany jestem, 偶e gdy pan mu da odpowiedni szprajc przez lochowanie pufra, to droselklapa zostanie zablindowana, nie b臋dzie ju偶 wi臋cej ryksztosowa膰 i, co za tym idzie ferszlus b臋dzie roztrajbowany.
I zmierzy艂em lusarza zimnem, bezczelnem spojrzeniem. Moja fachowa wymowa oraz nonszalancja, z jak膮 sypa艂em zas艂yszanemi poraz pierwszy w 偶yciu terminami, zbi艂a z tropu ascetycznego 艣lusarza. Poczu艂, 偶e musi mi czem zaimponowa膰.
– Ale teraz nie zrobi臋, bo holajzy nie zabra艂em. A kosztowa膰 b臋dzie reperacja – wyczeka艂 chwil臋, by zmia偶d偶y膰 mnie efektem ceny – kosztowa膰 b臋dzie… 7 z艂otych 85 groszy.
– To niedu偶o, – odrzek艂em spokojnie – my艣la艂em, 偶e co najmniej dwa razy tyle. Co si臋 za tyczy holajzy, to doprawdy nie widz臋 potrzeby, aby pan mia艂 fatygowa膰 si臋 po ni膮 do domu. Spr贸bujemy bez holajzy.
艢lusarz by艂 blady i nienawidzi艂 mnie. U艣miechn膮艂 si臋 drwi膮co i powiedzia艂:
– Bez holajzy? Jak ja mam bez holajzy lochbajtel kryptowa膰? 呕eby trychter by艂 na szoner robiony, to tak. Ale on jest krajcowany i we flanszy culajtungu nie ma, to na sam abszperwentyl nie zrobi臋.
– No wie pan, – zawo艂a艂em, rozk艂adaj膮c r臋ce – czego艣 podobnego nie spodziewa艂em si臋 po panu! Wi臋c ten trychter wed艂ug pana nie jest zrobiony na szoner? Ha, ha, ha! Pusty 艣miech mnie bierze! Gdzie偶 on na lito膰 Boga jest krajcowany?
– Jak to, gdzie? – warkn膮艂 艣lusarz – Przecie偶 ma kajl臋 na uberlaufie!
Zarumieni艂em si臋 po uszy i szepn膮艂em wstydliwie:
– Rzeczywi艣cie. Nie zauwa偶y艂em, 偶e na uberlaufie jest kajla. W takim razie zwracam honor: bez holajzy ani rusz.
I poszed艂 po holajz臋. Albowiem z powodu kajli na uberlaufie trychter rzeczywi艣cie robiony by艂 na szoner, nie za krajcowany, i bez holajzy w 偶aden spos贸b nie uda艂oby si臋 zakryptowa膰 lochbajtel w celu udychtowania pufra i dania mu szprajcy przez lochowanie tendra, aby roztrajbowa膰 ferszlus, kt贸ry 藕le dzia艂a, 偶e droselklap臋 tandetnie zablindowano.”