Archiwum dnia: Październik 6, 2019

Musimy iść na Wybory 13 października – musimy!

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, okulary, okulary przeciwsłoneczne i zbliżenie

Wysłuchałam wszystkie konwencje bardziej, albo mniej uważnie!

Wysłuchałam, bo wciąż się miotam i stoję w rozkroku jak kiedyś Nelli Rokita i mielę w głowie na kogo oddać swój cenny głos, bo uważam, że to jest mój obowiązek, przywilej i święto uczestniczenia w bardzo ważnej sprawie.

Dziś wysłuchałam konwencję PiS-u i stwierdzam, że była strasznie nudna, a prezes już stracił wizję na swoją Polskę.

Gadał od rzeczy i w każdym zdaniu zawierał dwa wyrazy – musimy i”czeba” i nic ponad to!

Skończyły się pieniądze i skończyło się rozdawnictwo, bo nawet prezes wie, że z pustego się już nie naleje.

Wysłuchałam konwencji KO i uważam, że to była najlepsza konwencja tego ugrupowania, ale jaki „choj” zaprosili Wałęsę, którego jedni kochają, a inni nienawidzą.

Wałęsa na tej konwencji popełnił straszny błąd wyzywając śp. Kornela Mazowieckiego – od zdrajców za co dostał oklaski od polityków KO!

Nie robi się takich rzeczy dzień po pogrzebie!

Stoję w rozkroku i doprawdy nie mam na kogo głosować i mam żal, że znowu muszę wybierać między jednym, a drugim, a nie na pewno, z przekonaniem na jedną konkretną partię.

Tak mi się w głowie miesza i boję się, że jeśli zagłosuję na Lewicę, to ona zaraz po wyborach się rozleci, bo każdy będzie chciał kręcić swoje lody o swoim smaku!

Nie ma to tamto, bo w końcu będę musiała podjąć konkretną decyzję, a do wyborów mamy tydzień i może wybuchnąć jeszcze coś, co mnie utwierdzi w słusznej decyzji!

PiS robi bardzo złą robotę dla Polski i niszczy ludzi pracy.

Pewien Sędzia ze Szczecina dostał służbowe przeniesienie do Rzeszowa.

Sędzia, który ma rodzinę w Szczecinie nie wytrzymał i umarł na zawał.

To jest pokłosie polityki tego „bredzisława”, który spycha Polskę na wschód i młodzi ludzie powinni zacząć to rozumieć!

Nie można nie iść do wyborów i to kieruję do młodych ludzi, którzy myślą, że ich głos gówno da!

Mam swój sukces, bo przekonałam jedną osobę, wahającą się czy głosować – pójdzie głosować!

Nie oddajcie młodzi ludzie Polski Kaczyńskiemu, bo jego polityka zmierza w tym kierunku, że nie będzie się w Polsce opłacać i zakładać działalności gospodarczej, bo nie zapracujecie na składki ZUS i będziecie emigrować za granicę!

Widziałam klipy z manifestacjami starych ludzi, którzy na wschodzie dadzą się pokroić za PiS i ich się już raczej nie zmieni, ale trzeba wzywać młodych, by zagłosowali za demokracją i normalnością, bo w takiej Polsce przyjdzie im żyć jeśli zrozumieją, iż Kaczyński cofa Polskę do średniowiecza.

Jak nie lubię programu w TVN – Kuby Wojewódzkiego, bo ten rodzaj satyry mi nie leży, tak wiem, że ten 56 letni facet jest inteligentny i napisał felieton wzywających młodych do urn!

Napisał, że skoro młodzi ludzie stawili się w tysiącach na koncercie Dawida Podsiadło i płakali ze wzruszenia, to niechaj się stawią tak samo 13 października 2019 roku, aby pogonić tę szajkę złodziejską raz na zawsze – 100 afer zamiecionych pod dywan!

Boję się wyników wyborów ogłoszonych wieczorem o 21.00 – 13 października!

Jeśli wygra PiS, to już Polski nie będzie!

Przeczytajcie z uwagą ten manifest, skierowany do młodych ludzi i podajcie dalej gdzie tylko Wam zależy!

Kuba Wojewódzki – Król TVN
49 min

Marudzę jak miastowa młodzież –

Czyli coś dla osób od 18 do 29 roku życia.

Mógłbym zacząć ten tekst od słów – Polacy (niektórzy) – Już wiem, ile kosztują wasze żołądki teraz 13 października dowiem się, ile kosztują wasze sumienia. Ale nie zacznę, bo zaraz usłyszę – Warszawka, elita, ferrari, TVN, resortowe dziecko, nie wie co to prawdziwe życie, bo 500+ zjada na lunch. Poza wszystkim, dosyć mam takiej retoryki.
Wiem jednak jedno. Prawdziwe życie, to także niebycie ślepym i głuchym na coraz głośniejsze pytania.
Może należę do pokolenia, dla którego demokracja to pojęcie z kategorii idealizmu politycznego. Ale jak śpiewał przed laty mój kolega z zespołu Raz, dwa, trzy – Trudno nie wierzyć w nic…

Demokracja jest w ruchu. Ewoluuje i zmienia oblicza. Składa się z wyborów i wątpliwości. Zadaje trudne pytania. Populizm jest miły dla ucha. Ona nie zawsze. W Polsce można by uznać, wszyscy jesteśmy za demokracją. Tylko każdy za własną.
Doświadczamy ogólnoświatowego kryzysu demokracji, którą nazwał bym proceduralną. Widocznie długie lata używania, zabrały jej pierwotną atrakcyjność. Winston Churchill mawiał – Najlepszym argumentem przeciwko demokracji jest krótka rozmowa z przeciętnym wyborcą. Brutalne, ale i prawdziwe. Dlatego pisze do Was. Bo ciągle uważam, że nie jesteście przeciętni.

Z badań Berlińskiego Centrum Studiów Wschodnioeuropejskich i Międzynarodowych wynika, że młodzi ludzie w Polsce nie ufają głównym partiom, wszelkim politykom, mediom i kościołowi. A wiedzę o polityce czerpią głównie z Facebooka. Dlatego piszę do Was właśnie tu.

W wyborach do Europarlamentu, w grupie wiekowej 18-29 blisko 70 procent z Was pokazało, że ma centralnie w dupie jaką twarz będzie miała nasza umęczona ojczyzna w Europie.
W ostatnich wyborach samorządowych 63 procent najmłodszych wyborców olało chęć współdecydowania o swoim najbliższym otoczeniu. Ponad 3,5 miliona osób zdezerterowało od zdecydowania co im się podoba a co nie, co ich wkurwia a co nie. Na ich własnym terenie, podwórku, ulicy. Ciekawe. Warto żebyście wiedzieli. Odpowiedzialni jesteśmy nie tylko za to co robimy, ale także za to, czego nie robimy.
Rzygam wszystkimi politykami, ale wiem swoje. Demokracja to nie jest licencja na zabijanie przeciwników politycznych. To świadoma sztuka rozłożenia rozczarowań, której złożony spektakl możemy podziwiać od 1989 roku.

Lekko licząc jest Was blisko 5 milionów! Moglibyście zrobić w tym kraju wszystko. Jesteście najsilniejszą „partią” jaka się pojawiła od czasów pierwszej Solidarności. Jak można nie wykorzystać takiej siły? To lenistwo, obojętność, konformizm czy brak charakteru? Naród to coś więcej niż tylko klub konsumentów. W demokracji wolno głupcom i cwaniakom głosować, a więc wolno głupcom i cwaniakom rządzić. To będzie, czy tego chcecie czy nie, także Wasza reprezentacja. Jeśli nosicie w duszach muzykę wolności, to ktoś wam może do tej muzyki dopisać własne słowa. A one mogą być przerażające. Bo inni pójdą na wybory jak po swoje. A to jest także i Wasze.

Podoba Wam się to państwo które dostajecie na co dzień? Wybierzcie je. Ja już przeżyłem parę lat w czasach monopartii, więc sobie poradzę. Dajcie im mandat, niech powołując się na głos suwerena, czują jego prawdziwą wolę.
Nie podoba Wam się to państwo, które zdaniem wielu Polaków jest konsekwentnie likwidowane w imię interesów jednej partii. Pokażcie to. Zamanifestujcie swój sprzeciw gospodarza. A nie postawę olewającego wszystko sublokatora. Pamiętajcie. Ludzie, którzy głosują na nieudaczników, złodziei, oszustów i krętaczy nie są ich ofiarami. Są ich wspólnikami. Bez względu na polityczne logo. Może znaczna część Waszego narodowego ducha od słowa wolność woli słowo porządek. Zatem pokażcie to. Potrzeba bezpieczeństwa jest jedną z najsilniejszych motywacji ludzkich. Często bywa skłócona z potrzebą wolności. Czujecie się bezpieczni? Zamanifestujcie to.
Zadacie mi pytanie, czy Was rozumiem. Niestety muszę powiedzieć, że tak. Wcześniej czy później każdy polityk zaczyna traktować państwo jak łup. Media pokazujące polityków zaczęły zamieniać się w kabaretowy wrestling a charyzma wielu z nich ma dynamikę wędrującego lądolodu. Oni są jednak tylko pośrednikami. Odwracając się plecami od nich, odwracacie się plecami o swej przyszłości. Milczenie, gdy trzeba protestować uważam za tchórzostwo.

Najogólniej rzecz biorąc nasze społeczeństwo składa się z „prawicowych zjebów wiernych Bogu i ojczyźnie” oraz „lewackiego bydła i podludzi”. Z czego prosto wynika, że ja jestem poza społeczeństwem. A Wy?
Byłem kiedyś na spotkaniu autorskim z Józefem Henem, który opowiadał jak to wsiadł w Warszawie wieczorem do autobusu pełnego młodzieży. W powietrzu kipiało od wulgaryzmów i alkoholu. Co pomyślał wtedy? Że polska młodzież to chamówa i jaskiniowe prymitywy? Nie. Pomyślał – „Są przecież i inne autobusy”. Pięknie. Pytanie, do którego wsiądziecie Wy 13 października.

Weźcie mnie za cynika albo oszołoma, ale powiem Wam bez ogródek. Gdy tysiące ludzi mówi to samo to może być Vox populi ale może być to także jeden wielki bełkot. Od lat, w demokracji nie rządzi większość tylko dobrze zorganizowana mniejszość. I to możecie być WY. Mój dziadek mawiał – Demokrację już mamy, poszukajmy teraz jakiś demokratów. I to też możecie być WY.

Waszą obojętnością nie utworzycie oddzielnej Polski, niczym oddzielnej wyspy. Z własnym powietrzem, mediami, szkolnictwem, służbą zdrowia i własnym pojęciem dumy narodowej. Wolnej od lęków, nienawiści, przemocy wobec inaczej myślących. Demokracja to partnerstwo, szacunek i dialog. Coś co pojawiło się u nas na horyzoncie nazwał bym neo-barbarzyństwem. Prawem silniejszego. Po raz pierwszy od 1989 roku mam poczucie, że u jednej części Polski czuć satysfakcję, że może dopierdolić tej drugiej. Jesteście w tym? Czujecie to? Czy to was wyraża? Jeśli tak, to luzik. Ale miejcie jaja, aby to pokazać.

Wola większości zawsze jest jakimś dyktatem. Ale czy w Polsce mamy do czynienia z wolą większości?
W ciągu ostatnich czterech lat zrozumiałem, dlaczego u nas możliwe były pogromy, dlaczego przytrafiły się nam zabory czy maj 1926 roku. Jesteśmy fatalnymi uczniami własnej historii. Nasi dziadkowie mieli ruch oporu, nam wystarczy duch oporu. Niech Polskę Walczącą zastąpi Polska Myśląca. Z demokracją jest jak ze świeżym powietrzem. Zauważamy dopiero jego brak. A mam nieustające wrażenie, że z tymi dwoma wartościami nie jest nam ostatnio po drodze.

Czy wiecie, że spośród wszystkich krajów europejskich Polska ma jeden z najwyższych współczynników fałszywych informacji. Mnie to nie dziwi. Nowego kłamstwa słucha się przyjemniej niż starej prawdy. Chcąc nie chcąc widzimy świat takim jakim pokazują go media a nie takim jakim jest on naprawdę. Szukaliśmy wolności by dać się pozamykać w gettach. Gazety Wyborczej, Tadeusza Rydzyka, TVN czy Naszego Dziennika. Śmieszą mnie tak zwane badania opinii publicznej, bo opierają się na fałszywej przesłance, że publiczność posiada jakąkolwiek opinię. Posiadamy emocje i nie zawahamy się ich użyć. A strach, najbardziej politycznie pielęgnowana obecnie emocja powoduje, że rozglądamy się za jakimś skuteczniejszym systemem. Systemem brania za mordę wszystkiego czego nie akceptujemy. To naprawdę Wasz wybór?
Wspomniany już przeze mnie Churchill gdy rozpoczynał rządy obiecywał – Trud krew i łzy. Gdzie dziś byłby z takim programem?

Kilkanaście dni temu byłem na koncercie Dawida Podsiadło i Taco Hemingwaya na Stadionie Narodowym. 60 tysięcy młodych ludzi tworzyło 2 godzinną wspólnotę pod wielką Polską flagą. Miałem łzy w oczach. Bo także taki może być ten nasz patriotyzm. Mały, lokalny, codzienny. Pokazaliście jak wielką moc kulturotwórczą ma Wasze pokolenie. Dalej macie tę moc. We wspólnych sprawach także. I niczym memento na nadchodzące dni wybrzmiały słowa tekstu piosenki zespołu Bajm, którą Dawid wykonał – Co mi Panie dasz, w ten niepewny czas? Jakie słowa ukołyszą moją duszę, moją przyszłość na tę resztę lat…

Dziś te słowa zależą od Was.

Na zakończenie zadedykuję Wam zdanie, które wiele lat temu napisała do mnie Moja Wielka Miłość, gdy przestaliśmy być razem – Nie zgadzam się na twoją nieobecność.

Ja nie zgadzam się na Waszą.

k.

PS. Celowo nie blokuję komentarzy, choć wiem, że agresja jest łatwiejsza od myślenia…

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, tłum i koncert