Ja babcia i moje wnuki!

 

Obraz może zawierać: 2 osoby, uśmiechnięci ludzie

Miałam z Mężem dzisiaj gości, czyli moją młodszą Córkę z rodziną.

Wiedziałam, że przyjadą dość wcześnie, a więc wstałam szybciej niż zwykle i wpadłam do kuchni, bo chciałam ich ugościć po cmentarzu ciepłym obiadem.

Myślę, że im smakował, bo bardzo się starałam, by po wędrówce po alejkach się rozgrzali gorącym rosołem i do tego skomponowałam drugie danie.

Kiedy o 11 poszli na cmentarz, wstawiłam ziemniaki i podgrzałam karkówkę w sosie i zrobiłam wydaje mi się pyszną surówkę z kiszonej kapusty z cebulą i jabłkiem.

Potem przyszła moja Starsza z moją Wnusią i na stole pojawiła się kawa z mlekiem i ciasto.

Gadaliśmy, dużo gadaliśmy na przeróżne tematy i było strasznie miło, bo doszedł po jakimś czasie mój drugi Zięć.

Opuściłam towarzystwo w pewnym momencie i poszłam do drugiego pokoju, w którym zgromadziły się nasze Wnuki.

Przysiadłam i zaczęłam ich słuchać!

Okazało się, że dzieci grają już w zupełnie innej lidze, bo to, co opowiadały, to dla mnie już jest kosmos nie do osiągnięcia.

Niestety, ale siedzą w smartfonach i słuchają na nich swoją ulubioną muzykę.

Kompletnie nie wiem czego słuchają, bo się zwyczajnie na tej muzyce już nie znam.

Słuchają na YT muzyki młodych, japońskich wykonawców i reszty nie potrafię zdefiniować.

Słyszałam tylko – babciu posłuchaj tego, a druga Wnusia prześcigała się, by mi zaprezentować jej idolkę muzyczną.

Kurcze nawijają po angielsku i mają teksty w głowie, a ja nagle zorientowałam się, że jestem naprawdę stara.

Jedno mnie ucieszyło, bo nie gustują w rapie.

Kocham je nad życie, ale kiedy były małe, to miałam więcej do powiedzenia, a teraz zupełnie nie kumam ich języka, choć udaję, że się znam!

Oto rośnie zupełnie inne pokolenie, które posługuje się językiem już dla mnie niezrozumiałym.

Moje Wnuki i chyba wszystkie współczesne dzieci świetnie mają opanowane komputery, laptopy i telefony.

Grają w gry, które dla mnie są czarną magią, a one na pstryk opanowały swoje telefony, co trochę przeraża, ale tu mam zaufanie do ich rodziców, że kontrolują swoje dzieci w sieci.

Okropnie mnie zadowoliło, że najstarsza, moja Wnuczka do mnie mówi – babciu ja nie oglądam wcale telewizji, bo wolę wieczorem poczytać książkę i jestem już z niej dumna!

Proszę przeczytać jeszcze poniższy tekst mówiący o tym jaka jest ta starość w Polsce!

Jacek Wrzesinski

Poruszająca historia(zasłyszane)
Stałem w kolejce do kasy, przede mną stała taka mała starowinka. Trzęsły jej się ręce, miała kompletnie zagubiony wzrok, mocno tuliła do piersi malutką portmonetkę – taką zrobioną na szydełku – widzieliście może kiedyś takie portmonetki? Ja widziałem u swojej prababci… I zabrakło jej 4 zł, żeby zapłacić za zakupy, a w koszyku miała chleb, mleko, jakąś kaszę i maciupeńki kawałeczek pasztetowej. A kasjer był bardzo niemiły i rozmawiał z nią po chamsku. Staruszka stała taka przybita, ze łzami w oczach, no i nie wytrzymałem, dałem kasjerowi te 4 złote i zwróciłem mu uwagę, że nie wolno tak źle traktować żadnego człowieka.
Ale serce mało mi nie wyskoczyło z piersi i nagle wziąłem staruszkę za rękę i poszedłem z nią z powrotem do sklepu. Babulinka szła pokornie ze mną, a ja wkładałem do koszyka produkty dla niej, te co myślałem, że będą najbardziej potrzebne: mięso, porcje rosołowe, jajka, kasze różne, a ona szła obok i wszyscy się na nas patrzyli. Doszliśmy do owoców i zapytałem ją, jakie lubi, a staruszka patrzyła na mnie w milczeniu wielkimi oczami i mrugała. Wziąłem wszystkiego po trochu, mam nadzieję, że starczy jej na długo.
Wróciliśmy do kasy, ludzie się rozstąpili, puścili nas bez kolejki. No i przy kasie zrozumiałem, że nie mam przy sobie dość pieniędzy, by zapłacić za jej zakupy i za swoje, więc swój koszyk zostawiłem, zapłaciłem za zakupy babulinki, cały czas trzymając ją za rękę. Wyszliśmy na zewnątrz. Spojrzałem staruszce w twarz i zobaczyłem łzy na policzku… Zapytałem, dokąd ja zawieźć, zaprosiłem do samochodu, a ona zaproponowała, ze w domu poczęstuje mnie herbatą. Zaniosłem jej zakupy. Staruszka poszła do kuchni robić herbatę, a ja rozglądałem się po bardzo ubogim, ale czystym i przytulnym wnętrzu. A kiedy postawiła na stole dwie obtłuczone filiżanki i talerzyk, na którym leżały dwa pierożki z cebulą – to nagle dotarło do mnie jak żyją nasi staruszkowie… Wyszedłem od niej, wsiadłem do samochodu i wtedy już nie wytrzymałem. Płakałem chyba z kwadrans…

– Po Pierwsze Człowiek !
Szanuj starsze osoby aby im żyło się godnie bo już nie domagają i są schorowane…a kiedyś i Ty będziesz wiekowy…🤔

Brak dostępnego opisu zdjęcia.

Obraz może zawierać: ludzie stoją, kwiat, roślina, drzewo, na zewnątrz i przyroda

24 myśli na temat “Ja babcia i moje wnuki!

  1. Z zawodowego punktu widzenia obserwuję jak wszystko się zmienia – dzisiaj znowu miałam okazję opiekować się 8-latkami, ich życie jest tak różne od mojego, gdy byłam w ich wieku. Ale moje pokolenie to też inna bajka niż pokolenie mojej mamy. Mimo to fajnie jest się dogadywać, gdy doroślejemy 🙂

    Polubienie

      1. Każde, następne pokolenie jest coraz słabsze psychicznie. Młodzi ludzie nie radzą sobie w wielu sytuacjach. Rośnie fala depresji i samobójstw,a w Polsce szczególnie. Statystyki są niepokojące.

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s