Nie o umarłych musimy dbać, bo im jedno światełko starczy! To o żyjących musimy pamiętać!

Obraz może zawierać: noc i w budynku

Ludzie idą na cmentarze 1 listopada, choć nie odwiedzają bliskich przez cały rok.

Nie wpadną na cmentarz między pracą, a obowiązkami, bo oni się wiecznie spieszą.

Mają wymówkę, że są zarobieni i dlatego nie jest im po drodze na groby!

Parę dni przed świętem biorą wiadra, szczotki i szorują to, co się nazbierało przez rok – pastują płyty nagrobne, bo co powiedzą ludzie i przyjezdna rodzina!

Musi być błysk i zgrabione jesienne liście strząsane przez listopadowy wiatr.

Oglądają prognozy pogody, bo zastanawiają się, czy kupić żywe kwiaty, a może jednak sztuczne bo będzie przymrozek i ich ciężkie pieniądze zostaną zmrożone przez minus 1 stopnia!

Idą więc przez cmentarze objuczeni kwiatami i całą reklamówką zniczy, bo trzeba się postawić – niech wszyscy widzą jakie te znicze są wielkie i ile jest na grobie chryzantem różnokolorowych!

Idą więc na cmentarze i zakładają maski – chcąc pokazać w jakiej są zadumie!

Ile jest rodzin, że spełniają swoją powinność raz w roku, ale zapominają o swojej chorej matce, ojcu,  wujku, cioci, bracie, siostrze, którzy z racji choroby nie mogą samodzielnie dotrzeć na cmentarz.

Nikt ich nie nie zaprasza do wspólnego stołu, by ze sobą pobyć – tak normalnie, tak po ludzku!

Zapominają ile dobra dostali od matki i ojca, bo ich wychowali i spłacili ich kredyty – dostali dom i inne dobra, a mimo to, nie mają dla nich serca.

Zwijają się z cmentarza i wracają o swoich domów, bo tak jest wygodnie i zapominają o tym, że matka stoi w oknie i wygląda swoich, dorosłych dzieci, a ojciec popłakuje w kącie, bo zdał sobie sprawę z tego, że nic nie znaczy!

Nie szkodzi, że harował na swoje dzieci całe życie, a kiedy one obrosły w dobrostan mają go gdzieś i jego starzejącą się żonę także.

Jakże często młodzi mają wielkie domy, ale przy stole brakuje miejsca dla starych rodziców, bo oni się nimi brzydzą!

Z cmentarza wracają do swoich domostw i grzeją rosół bo zmarzli na cmentarzu i uważają, że spełnili swój obowiązek, bo wydali kasę na kwiaty i znicze.

Mam to szczęście, że spotkałam się z moimi bliskimi, bo oni pamiętali o mnie i o moim Mężu.

Jestem zmęczona maratonem, ale i czuję satysfakcję, że pobyłam z nimi tak po prostu – rodzinne.

Ludzie w te dni zapominają o tym jak jest w poniższym wierszu Krzysztofa Piaseckiego – polskiego satyryka, bo pod ziemią jesteśmy wszyscy równi i nic nas nie różni, bo niczego nie zabierzemy na tamtą stronę!

Dziś z Mężem zaprosiła nas moja starsza Córka na obiad i tak rozmawialiśmy o wszystkim.

Obiad był pyszny z fasolką szparagową o tej porze w tle i nagle moja Młodsza powiedziała, że podobają się jej pieski  – mały mops, a ja wypaliłam, że są to pieski jednej miny i zalaliśmy się śmiechem, bo każdy sobie wyobraził jedyną minę mopsa!

To była taka wisienka na torcie, że z powagi przeszliśmy do histerycznego śmiechu!

Ty masz dwa znicze a ja mam siedem

Twój ma lastriko, a marmur mój

Na moim złote litery mówią ci kiedy

Odszedł nasz zmarły. A czarne ma twój

 

A półtora metra niżej równi wszyscy

I wyglądają tak samo i tak samo śpią

I  nie dbają o to czyśmy do nich przyszli

I czy mamy kasę , czy auto i dom

 

Zanurzeni po uszy w manii wielkości

W tradycję co przechodzi z dziada na wnuka

Liczymy, że może nam Ona odpuści

I nie zapuka. Spokojnie. Zapuka

 

Uzbrojeni w piloty wyciągi i konta

Już prawie swego bezpieczeństwa pewni

Oceniamy kto co ma i jak wygląda

I czy przyjaciele lepsi czy krewni

 

A półtora metra niżej równi wszyscy

I wyglądają tak samo i tak samo śpią

I  nie dbają o to  czyśmy do nich przyszli

I czy mamy kasę, czy auto i dom

 

Takiej demokracji nie ma w żadnym kraju

Równo wszystkim Pani Ś. daje radę

To może by się tak, póki co, polubić nawzajem?

No, bez przesady. Bez przesady

Krzysztof Piasecki

Znalezione obrazy dla zapytania mops

11 myśli na temat “Nie o umarłych musimy dbać, bo im jedno światełko starczy! To o żyjących musimy pamiętać!

  1. Wiesz, patrząc na tych ludzi mam wrażenie że zapomnieli po co przychodzą na cmentarz i jaki jest sens tych świąt… Ale tak jest ze wszystkimi świętami… I niestety z ludźmi, którzy zapominają o tym co ważne…

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s