Zły dzień!

Mam takie pytanie do Was.

Co robicie, kiedy dopada Was smutek biorący się  znienacka i zaczynacie analizować skąd się właściwie wziął?

Smutek, który gdzieś tam sobie drzemał, aż tu nagle w jednej chwili kompletnie nie można sobie z nim poradzić.

Smutek graniczący z depresją, który kiełkował sobie w nas od miesięcy, tygodni, aż nagle nas powala i nie daje normalnie żyć!

Człowiek nie jest z żelaza przecież i ma w sobie uczucia, rozterki, emocje i jakiś czas dajemy radę, aż w końcu to wszystko nas przerasta i rozkłada na łopatki i nie chce się nam już dłużej go odsuwać i się z nim mocować.

W końcu wybuchają nasze emocje ze zdwojoną siłą i mamy dość tej walki!

Smutek nie może od razu staje się depresją, a może po prostu obniżonym nastrojem, ale i tak staje się przykry i bolesny!

Mnie dziś, w sobotę to dziadostwo dopadło i sprawiło, że zaczęłam analizować,rozmyślać, aż w końcu od rana nie byłam zdolna do niczego.

Obudziłam się ze łzami w oczach, które bezwiednie spływały po policzkach!

Włączył się strach, arytmia serca, beznadzieja i kompletnie się w sobie zapadłam!

Wróciły wspomnienia niemal z całego mojego życia i najgorsze moje dni, w których były też cudowne, ale to te najgorsze zajęły mi moje zwoje mózgowe!

Nic mi się nie kleiło od rana, a wszystko leciało z rąk i po prostu postanowiłam wziąć uspokajacz i przegniłam cały dzień w łóżku, co mi się nie zdarzyło w ciągu kilku lat!

Pisząc ten tekst nadal jestem smutna i mam nadzieję, że jutro będzie lepszym dniem.

Przychodzi tak czas, że się na stare lata analizuje swoje życie, powracają wspomnienia i takie myśli pojawiają się, kiedy już jest bliżej niż dalej do kresu życia.

Wspomina się złych ludzi, którzy jako mocniejsi i bezczelniejsi dali kopa takiego, że pamięta się do końca życia!

Dobrze, że mam tego bloga, na którym mogę skrobnąć, co mnie boli i dotyka, a pisanie zawsze mi pomagało!

Zawsze byłam taka cholernie wrażliwa i delikatna, że kompletnie nie potrafiłam się bronić i zawsze od innych dostawałam ciosy, z którymi musiałam żyć zresztą z różnym sutkiem!

Z wieloma sprawami sobie radziłam jakoś tak wewnętrznie, ale czasami pękam i cierpię!

Nienawidzę kłamstwa, nieszczerości, chamstwa, oszustwa, a kiedy widzę dobro w ludziach, to płaczę ze wzruszenia.

Jutro będzie 28 Finał WOŚP, to może na nowo uwierzę w dobro, radość, szczerość!

Zastanawiam się jak w nocy śpi Kaczyński, Morawiecki, Duda i ci wszyscy, którzy od rana kłamią!

 

Znalezione obrazy dla zapytania: smutek"

 

29 myśli na temat “Zły dzień!

  1. Trudno powiedzieć, czasem zdarzają się złe dni. Dzisiaj np. źle się czuję, mam ciśnienie trupa i czarne myśli mnie od tego nachodzą. W moim przypadku muszę sobie znaleźć zajęcie, żeby odciągnąć myśli od jakichś uporczywych tematów …

    Polubienie

      1. No ale właśnie trzeba się badać, bo cukier zabije pewniej, niż zły nastrój 🙂 Ja niepotrzebnie poszłam na drzemkę wieczorem, obudziłam się zimna jak trup i z kołaczącym sercem. Trochę mi zeszło zanim doszłam do siebie … 😉

        Polubienie

      2. Mam taki zamiar, dzień z nocą mi się ostatnio poprzestawiały, wszystko przez to, że sama od kilku tygodni nie pracuję, za to miły ma nocki. I tak to jest. Ale ogarnę. Walczę z sennością i niskim ciśnieniem w dzień, a łażę po nocy ;D

        Polubienie

  2. Jeju jak tak to czytam to mam wrażenie, że czytam o sobie. Też mam takie dni, ostatnio nawet coraz częściej… Ja w takie dni ( choć wiem, że nie powinnam) uciekam od wszystkiego i wszystkich. Wszystko jest wtedy w stanie wyprowadzić mnie z równowagi, wszystko doprowadza mnie do płaczu i najgorsze, że jestem z tym wszystkim zupełnie sama i nikt mnie nie rozumie…
    Jesteś wrażliwą, wartościową osobą, takich ludzi się ceni!
    Buziaki i trzymaj się tam 😘

    Polubienie

  3. Każdy z nas pisze swoją książkę „Życie” i każdego dnia dodaje jedną kartkę. To co zostało zapisane już nie zmienisz, mimo że czasami chciałabyś wykrzyczeć i tak to zostanie na zawsze z Tobą/nami. Dziś/jutro kup sobie bukiet kwiatów. Miłej niedzieli.

    Polubienie

  4. Ja muszę wtedy czymś się zająć. Nawet zrobienie herbaty choć na chwilę odpędzi złe myśli, poprawi nastrój, czasami wychodzę na spacer z Nikonem, a czasami sięgam po książkę np. poezję Broniewskiego. To mój ulubiony poeta. Pozdrawiam Elu. 🙂 .

    Polubienie

  5. Staram się wyliczyć sobie co dobrego mnie spotkało, zastanowić się, dlaczego narzekam, skoro nie mam powodu , a jeśli powód znajdę, to staram się odreagować.
    Ale każdemu zdarzają się takie dni, że z domu wyjść się nie chce…wtedy robię sobie coś smacznego i zaglądam na blogi…

    Polubienie

  6. Naród się raduje, integruje. Zbiera co może i jak może bez wątpliwości i niestrawności a państwo …zrzędzicie i jęczycie jak gdyby jutro miał być sąd ostateczny . Cieszmy sie i radujmy ,że żyjemy bo możemy nie mieć tyle szczęścia po śmierci.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s