Archiwum dnia: 24 lutego, 2020

Historia ma艂偶e艅ska!

Weronika i Marek pobrali si臋 w bardzo m艂odym wieku, gdy偶 zakochali si臋 w sobie bez pami臋ci.

Skromny 艣lub, bo nie mieli pieni臋dzy, a potem ich rodzice wybudowali dla nich skromny domek, w kt贸rym zamieszkali i zacz臋li go dla siebie urz膮dza膰.

Domek sta艂 w urokliwej okolicy blisko lasu i pi臋knego jeziora i ch臋tnie razem po nim spacerowali, 艂owili ryby w jeziorze i celebrowali swoj膮 mi艂o艣膰 cz臋sto z kieliszkiem wina patrz膮c wysoko na gwiazdy przy rozpalonym ognisku!

Weronika by艂a pi臋kn膮 kobiet膮, bo do艣膰 wysok膮 o du偶ych, br膮zowych oczach i wielu ludziom mog艂oby si臋 wydawa膰, 偶e tych dwoje jest rodze艅stwem, bo tak idealnie do siebie pasowali.

Nie wychodzili czasami z 艂贸偶ka, bo tak ich rozpala艂a nami臋tno艣膰 i oboje my艣leli, 偶e ta mi艂o艣膰 przetrwa d艂ugie lata, a偶 do 艣mierci.

Z tej mi艂o艣ci najpierw na 艣wiecie pojawi艂a si臋 艣liczna c贸rka, a za trzy lata syn, kt贸ry by艂 bardzo podobny do ojca, jak zdarta sk贸ra z niego.

Ona mia艂a zaj臋cie, bo wychowywa艂a dzieci, kiedy Marek pracowa艂聽 w geodezji, a ona w tym czasie uprawia艂a przydomowy ogr贸dek, aby dzieci jad艂y tylko zdrowe warzywa z jej ogrodu.

Ich 偶ycie kwit艂o i tych dwoje si臋 nigdy nie k艂贸cili, a sporne sprawy za艂atwiali przez spokojn膮 i wywa偶on膮 rozmow臋.

Kiedy dzieci podros艂y, to Weronika tak偶e posz艂a do pracy i by艂a pracownikiem biurowym w dziale ksi臋gowo艣ci i naprawd臋 dobrze zarabia艂a.

Szcz臋艣cie rodziny kwit艂o, bo oni mieli prac臋, a dzieci uczy艂y si臋 艣wietnie, cho膰 ich 偶ycie seksualne przygas艂o, bo mijali si臋 cz臋sto w drzwiach z powodu r贸偶nych godzin pracy.

Mija艂y lata nie wiedzie膰 kiedy i ich dzieci wyfrun臋艂y z domu na swoje, a oni zostali tylko we dwoje.

Czas tak szybko przelecia艂, 偶e oboje przeszli na emerytur臋 i wiedli 偶ycie tylko we dwoje, gdy偶 dzieci z racji swoich obowi膮zk贸w coraz rzadziej odwiedzali rodzic贸w, kt贸rzy mieli ju偶 po 60-tce.

Nagle Marek si臋 rozchorowa艂 i zaczyna艂 mu dokucza膰 kr臋gos艂up, a wi臋c lekarz wystawi艂 mu skierowanie do sanatorium w celu rehabilitacji!

呕ona bardzo dok艂adnie go spakowa艂a, aby niczego mu nie brakowa艂o w walizce.

Ma偶 na po偶egnanie obdarzy艂 j膮 buziakiem i pojecha艂.

To by艂 pocz膮tek jesieni, a wi臋c ona na spokojnie zbiera艂a z ogrodu warzywa i owoce i wpad艂a w ich przetwarzanie na zim臋.

Postanowi艂a te偶, 偶e b臋dzie si臋 rozpieszcza艂a d艂u偶ej sypiaj膮c, a tak偶e przygotowa艂a sobie spor膮 porcj臋 ksi膮偶ek do przeczytania w ulubionym fotelu!

Czu艂a si臋 szcz臋艣liwa, 偶e po wielu latach har贸wki w ko艅cu ma czas tylko dla siebie i si臋 dopieszcza艂a ufaj膮c ca艂kowicie m臋偶owi.

Ani razu nie przesz艂a jej przez g艂ow臋 z艂a my艣l, bo przecie偶 on nie m贸g艂 jej skrzywdzi膰.

Zbli偶a艂 si臋 jego powr贸t i akurat by艂a ich 40 rocznica 艣lubu!

Upiek艂a pyszn膮 szarlotk臋, kt贸r膮 on uwielbia艂 i tak偶e sch艂odzi艂a sampana, by wsp贸lnie uczci膰 ich rocznic臋.

Wygl膮da艂a niecierpliwie przez okno,czy ju偶 on wraca.

Wr贸ci艂 i niedbale postawi艂 walizk臋 w korytarzu i od progu oznajmi艂 jej, 偶e si臋 zakocha艂 i odchodzi.

Na pocz膮tku nie rozumia艂a jego s艂贸w i wzi臋艂a to jako 偶art!

Spakowa艂 jeszcze troch臋 swoich rzeczy i ca艂uj膮c j膮 w usta rzek艂, 偶e musi zmieni膰 co艣 w swoim 偶yciu, a potem zam贸wi艂 taks贸wk臋 i odjecha艂!

Ona si臋 tak za艂ama艂a, 偶e znalaz艂a si臋 u psychiatry, by pom贸g艂 jej przetrwa膰!

Przyjecha艂y dzieci, aby j膮 wyrwa膰 z tej rozpaczy, ale do niej nic nie dociera艂o.

Le偶a艂a p贸艂 roku w 艂贸偶ku, bra艂a leki, kt贸re nie przynosi艂y 偶adnej ulgi, gdy偶 stwierdzi艂a, 偶e przegra艂a swoje 偶ycie!

Pewnego dnia on wr贸ci艂 do niej i przeprasza艂 m贸wi膮c, 偶e to by艂a pomy艂ka, 偶e tamtej chodzi艂o tylko o pieni膮dze i zosta艂 wykorzystany!

I znowu to by艂a jesie艅, a ona wzi臋艂a wszystkie swoje leki i szuraj膮c na 艣cie偶ce po艣r贸d jesiennych li艣ci siad艂a na k艂adce i pod wp艂ywem lek贸w wpad艂a do g艂臋bokiej i zimnej wody i si臋 utopi艂a!

 

Znalezione obrazy dla zapytania: kbieta nad jeziorem