Archiwum dnia: 18 Maj, 2020

Napisz prosz臋 chocia偶 kr贸tki list!

Doko艅czy艂am dzi艣 ogl膮danie serialu pt. „Dynastia Tudor贸w” z rewelacyjn膮 gr膮 irlandzkiego aktora Jonathan Rhys Meyers.

Moja uwaga skupi艂a si臋 w艂a艣nie na nim, bo ma niebanaln膮 urod臋 i naprawd臋 cudownie wcieli艂 si臋 w rol臋 Henryka VIII.

Aktor jak prasa pisze ma ogromne problemy z alkoholem i mam nadziej臋, 偶e sobie poradzi, bo aktor z niego jest wielki i szkoda 偶ycia na alkohol.

To tylko taka uwaga i kto ma troch臋 czasu niech obejrzy ten, jak偶e pi臋knie zrealizowany serial z przywi膮zaniem do szczeg贸艂贸w z tamtej epoki.

Stroje Kr贸la i suknie dam, a tak偶e mundury wojskowe, to musia艂a by膰 tytaniczna praca, aby tamte czasy nam przybli偶y膰 i nie ma czego si臋 czepia膰, gdy偶 s膮 bitwy, konie, plenery, dwory i oczywi艣cie ca艂a historia Kr贸la i jego rodzinnych spraw bardzo burzliwych.

Ten serial, to uczta dla oczu i uszu i s艂uchaj膮c dialog贸w stwierdzi艂am, 偶e jak偶e inaczej ze sob膮 porozumiewali si臋 ludzie i jak kompletnie inaczej ze sob膮 rozmawiali, ani偶eli teraz my!

Nawet najwi臋kszy wr贸g聽 na dworze Henryka by艂 szanowany w s艂owach, a ludzie porozumiewali si臋 okr膮g艂ymi zdaniami pe艂nymi szacunku!

Zapami臋ta艂am takie zdanie, 偶e Kr贸l obwie艣ci艂 swojej kolejnej 偶onie, i偶 dzi艣 wieczorem przyjdzie do jej alkowy i z ni膮 legnie!

Pomy艣la艂am sobie, 偶e my wsp贸艂cze艣ni ju偶 nie potrafimy ze sob膮 si臋 tak porozumiewa膰.

Nasze kontakty s膮 szybkie i skr贸towe, a wi臋c s膮 to mejle, sms -y i ju偶 nie budujemy zda艅 z serca p艂yn膮cych, co potrafiono dawniej, bo tak wymaga艂a etykieta.

Ludzie pisali do siebie listy, cz臋sto zalakowane, przesznurowane i s艂ane przez pos艂a艅ca.

Jaka by艂a rado艣膰, kiedy kto艣 ten list dosta艂 nie tak szybko jak my to teraz mamy, a tak偶e odpisywa艂 przy sekretarzyku, a list by艂 pisany g臋sim pi贸rem maczanym w atramencie na specjalnym papierze.

Na stronie „Bryk” znalaz艂am taki list pisany wsp贸艂cze艣nie wzorowany na pi艣mie starodawnym i uwa偶am, 偶e wysz艂o nie 藕le.

Pod spodem wklei艂am list Napoleona do J贸zefiny i te偶 mo偶na przeczyta膰 ile serca kiedy艣 ludzie wk艂adali w korespondencj臋 do ukochanej osoby.

My ju偶 tak nie umiemy pisa膰 – niestety!

Najdro偶szy moy Konradzie, mego serca Panie i istoto najszliczniejsza!鈥. Napisz list mi艂osny do ukochanego, stylizuj膮c swoje wyznanie na j臋zyk staropolski i mo偶e kto艣 si臋 pokusi?

„Ukochany!

Powzi臋艂am decyzj臋 o聽wystosowaniu tego偶 listu do聽Twej przecudnej osoby, bo聽take艣 w聽m膮 pami臋膰 wszed艂, i偶e聽zapomnie膰 Twego widoku nie聽podobna. Kr贸lewiczu moy聽najdro偶szy,聽serce聽moje bole艣ci przenikaj膮, jak聽tylko umy艂 m贸j聽nawiedzi my艣l o聽innej jakiej艣 damie ze聽艣niadym licem, co聽mog艂aby serce Twoye w聽swe sid艂a pochwyci膰. Raju moy聽upragniony, je艣li znajdziesz dla聽mej osoby cho膰 k膮cik najmniejszy w聽swoim sercu, powiadom偶e mi臋聽o tym, gdy偶 t膮聽niepewno艣膰 zdrowiem kiedy przyp艂ac臋. Ju偶聽przypad艂o艣ci mych nie聽zlicz臋, jakiem przesz艂a od聽momentu poznania Ciebie. Nic聽偶em sobie z聽nich jednak nie聽robi艂a, gdy偶 w聽majakach gor膮czki jedynie Ciebie –聽me szcz臋艣cie, widzia艂am, a聽dusza ma聽a偶 rymy uk艂ada艂a z聽mi艂o艣ci do聽Ciebie.

Mo偶e by膰, i偶em nazbyt 艣mia艂a w聽swych wyznaniach, lecz zaw艂adn膮艂e艣 mym聽umys艂em, dusz膮 i聽cia艂em mym聽w zupe艂no艣ci. O聽niczym innym rozmy艣la膰 niezdolnam, jak聽tylko o聽Twym szlicznym obliczu. Ile偶 to聽ju偶 nocy nawiedzi艂o mnie bezsennych z聽Twojej przyczyny. Lecz 艣wiadoma jestem, 偶e聽tylko przy Tobie Najdro偶szy uspokojenia zazna膰 mog臋. Je艣lim tym聽pismem zuchwa艂em, niech臋膰 jak膮艣 w聽Tobie wzbudzi艂a, o聽wybaczenie usilnie prosz臋, lecz musisz wiedzie膰, i偶聽nic mnie od聽napisania jego ju偶聽odwie艣膰 nie聽mog艂o. Prawie ju偶em szalona z聽tej mi艂o艣ci do聽Ciebie moy聽Kochany. Nie聽miej偶e mi聽tego za聽z艂e, bo聽me wn臋trze ostrze zimne przeszyje. Daj偶e mi聽jak膮 nadziej臋 na聽wype艂nienie si臋聽mych pragnie艅. Nie聽pozosta艅 oboj臋tny, bo聽tym sposobem najwi臋ksz膮 bole艣膰 mi聽zadasz. Dla聽Ciebie gotowam odda膰 wszystko, bez聽Ciebie i聽tak nic聽nie mo偶e by膰聽dla mnie uciech膮. Ty艣聽mym Najdro偶szym Klejnotem i聽z Tob膮 pragn臋 wie艣膰 sw贸j 偶ywot.

O gdyby艣 tylko zajrze膰 m贸g艂 w聽me serce, ujrza艂 by艣聽bezgraniczne i聽najszczersze uczucie 偶ywione tylko do聽Twej osoby. Bez聽Twego widoku s艂o艅ce zaprzestaje nawet dla聽mnie 艣wieci膰 na聽niebosk艂onie, a聽czarne my艣li chwytaj膮 w聽swe macki ka偶d膮 iskr臋 nadziei na聽szcz臋艣cie. Nie聽dr臋cz偶e ju偶聽d艂u偶ej mego i聽tak ju偶聽um臋czonego serca, kt贸re Ci臋聽kocha jak聽nikogo wcze艣niej.

Czekam Twej odpowiedzi w聽niepokoju i聽gor膮co prosz臋 o聽jakikolwiek znak Tw贸j, po聽kt贸rem odgadn臋 czy聽serce Twe聽jest memu przychylne.

Twoya a偶聽po聽gr贸b

Anna”

Napoleon do J贸zefiny:

Ich zwi膮zek do dzi艣 budzi emocje w艣r贸d historyk贸w. Wed艂ug legendy Napoleon na 艂o偶u 艣mierci szepta艂... imi臋 J贸zefiny. Gro藕ny i bezwzgl臋dny na polu bitwy, wobec 偶ony by艂 czu艂y i delikatny. Przedstawiamy fragment ksi膮偶ki "Listy Napoleona i J贸zefiny", kt贸ra ukaza艂a si臋 nak艂adem Wydawnictwa Pozna艅skiego.

Ich zwi膮zek do dzi艣 budzi emocje w艣r贸d historyk贸w. Wed艂ug legendy Napoleon na 艂o偶u 艣mierci szepta艂… imi臋 J贸zefiny. Gro藕ny i bezwzgl臋dny na polu bitwy, wobec 偶ony by艂 czu艂y i delikatny. Przedstawiamy fragment ksi膮偶ki „Listy Napoleona i J贸zefiny”, kt贸ra ukaza艂a si臋 nak艂adem Wydawnictwa Pozna艅skiego

List III

do J贸zefiny, w聽Mediolanie

(17 lipca 1796)

„W tej chwili odbieram tw贸j list, droga przyjaci贸艂ko; nape艂ni艂 on moje serce rado艣ci膮. Dzi臋kuj臋 ci, 偶e艣 sobie zada艂a trud napisania do mnie; dzi艣 musisz si臋 ju偶 mie膰 lepiej; pewny nawet jestem, 偶e艣 zupe艂nie zdrowa. Prosz臋 ci臋, urz膮dzaj sobie konne przeja偶d偶ki, to ci zrobi wiele dobrego.

Od chwili naszego roz艂膮czenia si臋 zawsze jestem smutny. Nie ma dla mnie szcz臋艣cia bez ciebie. Ci膮gle mi stoj膮 na my艣li twoje pieszczoty, twoje 艂zy, twoja luba zazdro艣膰; a聽wdzi臋ki niepor贸wnanej J贸zefiny wzniecaj膮 nieustannie w聽mym sercu i聽w聽mej duszy 偶ywy i聽ognisty p艂omie艅. Rych艂o偶 czas ten nast膮pi, gdy zupe艂nie spokojny i聽wolny od wszelkich zaj臋膰, tobie jedynie wszystkie moje chwile po艣wi臋c臋; gdy ca艂y zaj臋ty mi艂o艣ci膮 my艣le膰 tylko b臋d臋 o聽rozkoszy powtarzania ci i聽dowodzenia, jak mi jeste艣 drog膮. Przy艣l臋 ci twego konia; mam jednak nadziej臋, i偶 niezad艂ugo sama do mnie przyb臋dziesz. Przed kilku dniami zdawa艂o mi si臋, 偶e ci臋 ju偶 bardzo kocham; lecz od ostatniego naszego widzenia si臋 czuj臋, i偶 przywi膮zanie moje tysi膮c razy sta艂o si臋 gwa艂towniejsze. Odk膮d ci臋 pozna艂em, co dzie艅 wi臋cej ci臋 ub贸stwiam; ot贸偶 dow贸d mylno艣ci zdania La聽Bruy猫re鈥檃, i偶 mi艂o艣膰 jest dzie艂em jednej chwili. Wszystko w聽naturze ma bieg w艂a艣ciwy i聽rozmaite stopnie wzrostu. Ach! zaklinam ci臋, zr贸b tak, a偶ebym w聽tobie odkry艂 jakiekolwiek b艂臋dy; b膮d藕 mniej pi臋kn膮, mniej przyjemn膮, mniej czu艂膮, mniej dobr膮, a聽nade wszytko nie b膮d藕 zazdrosna i聽nie p艂acz nigdy; 艂zy twoje odbieraj膮 mi rozum, krew w聽ogie艅 zamieniaj膮. Wierz mi, 偶e nie mam ju偶 w艂adzy my艣le膰 o聽czym innym jak o聽tobie; ty panujesz nad moj膮 dusz膮.

Wypocznij sobie. B膮d藕 pr臋dko zdrowa. Przybywaj do mnie, a偶eby艣my przed zgonem powiedzie膰 mogli: „Tyle dni sp臋dzili艣my szcz臋艣liwych!!”

Ca艂uj臋 ci臋 po milion razy, a聽nawet i聽Fortunka[1], na przekor臋 z艂o艣ci jego.

Bonaparte”

https://kultura.onet.pl/fragmenty-ksiazek/fragment-listy-napoleona-i-jozefiny/gs2pgmw