Archiwum dnia: 4 sierpnia, 2020

My艣la艂am, 偶e nienawi艣膰 nigdy mnie nie dopadnie, a jednak!

„Kwa艣niewski, Czarzasty i inni – 6 sierpnia b臋d膮 na zaprzysi臋偶eniu Adriana i tak nas zdradz膮 o 艣wicie!”
„Mazurek, Terlecki i ca艂a ta ferajno – 艂apy precz od naszych aktor贸w, naszych wzor贸w i 艣wi臋to艣ci!
Macie tylko swojego Zenka!”

Powy偶sze, to s膮 moje dwie my艣li na dzie艅 dzisiejszy zostawione na mojej Osi Czasu.

Pierwsza nawi膮zuje do zaprzysi臋偶enia Adriana 6 sierpnia w Sejmie i na nim maj膮 si臋 zjawi膰 politycy dawni i obecni, ale najbardziej jestem oburzona tym, 偶e swoj膮 obecno艣膰 zapowiada by艂y prezydent Kwa艣niewski i tego po nim si臋 nie spodziewa艂am.

Jak mo偶na firmowa膰, to 偶a艂osne widowisko – przysi臋g臋 na Konstytucj臋, kt贸r膮 Adrian z艂ama艂 7 raz w ci膮gu 5 lat!

Jestem w艣ciek艂a i uwa偶am, 偶e ci, kt贸rzy si臋 tam zjawi膮 zdradz膮 mnie o 艣wicie, bo zaprzysi臋偶enie odb臋dzie si臋 prawie聽 o 艣wicie w艂a艣nie!

Druga moja my艣l, dotyczy tych neptk贸w jak Terlecki i Mazurek, kt贸rzy obrazili na Twitterze osob臋 wielkiego aktora jakim jest Janusz Gajos nazywaj膮c go prostakiem!

Zosta艂 nazwany prostakiem, bo mia艂 czelno艣膰 mie膰 swoje zdanie na temat obecnego rz膮du i Kaczy艅skiego!

Nie chc臋 偶y膰 w nienawi艣ci, ale nienawidz臋 jednak Adriana, kt贸ry jak piesek na smyczy spe艂nia wszystkie chore wizje Kaczy艅skiego.

Nawet je艣li by si臋 w II kadencji zerwa艂聽 z tej smyczy, to mu nie daruj臋 nigdy tych wszystkich dra艅stw jakie zrobi艂 nam – Polakom.

Nienawidz臋 Kaczy艅skiego, kt贸ry podzieli艂 nasz kraj lekk膮 r臋k膮 i jak to powiedzia艂 Janusz Gajos jest zbrodni膮!

Nawet je艣li Kaczy艅ski聽 zachoruje i odejdzie z polityki,聽 to nie przestan臋 go nienawidzi膰!

Nienawidz臋 wielu, wielu innych polityk贸w, kt贸rzy do w艂adzy poszli po pieni膮dze, a nie dla ulepszania naszej demokracji!

Nienawidz臋 Morawieckiego, kt贸ry Polak贸w wprowadza w b艂膮d w zwi膮zku z pandemi膮, kt贸ra przed wyborami by艂a w odwrocie, a teraz codziennie mamy ponad 600 zachorowa艅.

Nienawidz臋 trzepni臋tego w g艂ow臋 Macierewicza, kt贸ry w m贸zgu ma trotyl od 10 lat i defrauduje kas臋 na swoj膮 podkomisj臋 smole艅sk膮 okradaj膮c bud偶et!

Nienawidz臋 Rydzyka, kt贸ry jest tak pazerny na kas臋, 偶e bierze mnie obrzydzenie.

Zawsze uwa偶a艂am, 偶e ka偶demu trzeba da膰 drug膮 szans臋, ale stwierdzi艂am, 偶e Adrianowi si臋 ona nie nale偶y ode mnie, a tak偶e tej jego ferajnie, kt贸ra ok艂amuje, kradnie i konfabuluje!

Jednak nie potrafi臋 nienawidzi膰 Kamila Durczoka, kt贸ry sam – na w艂asne 偶yczenie skopa艂 sobie 偶ycie!

Straci艂 wszystko, bo prac臋 i rodzin臋 i w ko艅cu zosta艂 na tym 艣wiecie sam jak pies!

Wci膮偶 swoje b艂臋dy pr贸buje odpokutowa膰 i pisze teraz – du偶o pisze i czytam go z uwag膮, gdy偶 pisze trafnie i prawdziwie, bo to by艂 zawsze 艣wietny dziennikarz, a alkohol mu w 偶yciu bardzo zaszkodzi艂 jak wielu innym i woda sodowa do g艂owy uderzy艂a w pewnym momencie!

Trzymam kciuki, aby odbi艂 si臋 od dna i mo偶e kiedy艣 wr贸ci na salony dobrego dziennikarstwa i oto wklejam jego felieton jak偶e trafny, dobry i uczciwy o tym dlaczego Polacy obecnej w艂adzy wszystkie dra艅stwa odpuszczaj膮, a nas Polak贸w czeka czarna przysz艂o艣膰 i czytamy:

„Kamil Durczok: Epoka k艂amstwa dopiero si臋 rozkr臋ca. Wkr贸tce prawda zejdzie ze sceny.

Epoka k艂amstwa dopiero si臋 rozkr臋ca. Fejk newsy nabieraj膮 rozp臋du. Wkr贸tce prawda zejdzie ze sceny. A wobec wszechobecnego zak艂amania zacznie si臋 era emocji.

To b臋dzie kr贸tka opowie艣膰 o k艂amstwie. Opowie艣膰 bez szcz臋艣liwego zako艅czenia. Bo w艂adza z k艂amstwa uczyni艂a or臋偶. A ten nigdy nie by艂 w pogardzie.

Nie wiem co mo偶e by膰 ich ko艅cem, skoro nic ich nie k艂adzie. Ani 艂garstwa, ani goebbelsowska propaganda zaw艂aszczonych medi贸w, ani skandale, gigantyczne zarobki, milionowe odprawy, ani wreszcie korupcja we w艂asnych szeregach. 10 milion贸w obywateli nie rusza dyktat jednego, ow艂adni臋tego obsesjami cz艂owieka. Nie rusza partyjna prokuratura, gotowa wsadza膰 ka偶dego, tylko nie swoich. 10 milion贸w ma za nic deptanie konstytucji, niszczenie pa艅stwa, prawa i zaw艂aszczanie s膮d贸w.

10 milionom podoba si臋 ludowa sprawiedliwo艣膰, 鈥瀘ko za oko鈥. Cz臋艣膰 nie mia艂aby pewnie nic przeciw karze 艣mierci, a mo偶e i publicznym egzekucjom. Po艂owa g艂osuj膮cych Polak贸w godzi si臋 ze szczuciem, nienawi艣ci膮 i odmawianiem polsko艣ci tym, co my艣l膮, czuj膮 i kochaj膮 inaczej. 呕ydzi do gazu, peda艂y won.

Tej w艂adzy nie zmiecie fala oburzenia. Kaczy艅ski jest niesiony rewolucyjnym, jakobi艅skim uniesieniem. Sam je wznieci艂. Jest ogniomistrzem fobii i kompleks贸w. Nieudacznik贸w i leni podnosi do rangi ofiar, kiboli nazywa patriotami. Rozpala z艂o i rozsadza wszystko, co z takim trudem, przez lata, pr贸bowano z艂膮czy膰. Nie ma podzia艂u, kt贸rego by nie rozkopa艂. Nie ma blizn, kt贸rych by nie rozszarpa艂. I nie ma k艂amstwa, do kt贸rego by si臋 nie posun膮艂, widz膮c godny cel. Przeinacza histori臋, wymazuje bohater贸w, ustanawia nowych. Jak wsp贸艂czesny Kaligula wprowadza na aren臋 kreatury z przesz艂o艣ci. Za nic ma oburzenie i gniew. On mianuje, on wynosi, on str膮ca.

Dlaczego to robi, pozostaje jego tajemnic膮. My mo偶emy tylko patrze膰. Nam przyznano w tym 艣wiecie status obserwator贸w. Pytanie brzmi: dlaczego 10 milion贸w ludzi patrzy na to z zachwytem, aplauzem, akceptacj膮 a w najlepszym razie z oboj臋tno艣ci膮. Dlaczego milionom nie przeszkadza szyderstwo i kpina z nich samych. K艂amstwo w 偶ywe oczy jest przecie偶 obelg膮. Dlaczego miliony pozwalaj膮 z siebie szydzi膰, a kiedy przychodzi do decydowania, oddaj膮 g艂os na ten masochistyczny spektakl, pozwalaj膮c si臋 poni偶a膰 przez kolejn膮 kadencj臋.

By膰 mo偶e ten wspania艂y nar贸d, tak ch臋tnie przyznaj膮cy si臋 do Jana Paw艂a II, do bohaterskich 偶o艂nierzy, do zryw贸w sp艂ywaj膮cych krwi膮, jest w swej ogromnej cz臋艣ci ulepiony z podda艅stwa i uleg艂o艣ci. Mo偶e w ogromnej cz臋艣ci z nas tkwi mentalno艣膰 niewolnika? Mo偶e miska ry偶u i 500 plus to cena, za jak膮 da si臋 kupi膰 10 milion贸w Polak贸w? A oni, pokornie i us艂u偶nie, dadz膮 si臋 policzkowa膰 ludziom pokroju Morawieckiego, wysy艂aj膮cym staruszk贸w do urn, bo 鈥瀢irusa ju偶 si臋 nie trzeba ba膰. Bo on jest w odwrocie. Bo trzeba p贸j艣膰 na wybory. T艂umnie. Bo nic si臋 nie sta艂o teraz i nic si臋 nie stanie 12 lipca鈥.

K艂amstwo ma si臋 艣wietnie. Skoro nic k艂amcy nie grozi, to dlaczego go nie u偶ywa膰. Skoro k艂ami膮 przyw贸dcy, k艂ammy i my. Skoro Macierewicz mo偶e prezentowa膰 swoje szale艅cze teorie oparte na k艂amstwie i manipulacji, to znaczy, 偶e ka偶dy mo偶e. Obrzydliwe praktyki staj膮 si臋 codzienno艣ci膮. Namaszczone k艂amstwo schodzi z salon贸w pod strzechy.

Bezkarno艣ci k艂amstwa idzie w sukurs pami臋膰. Kr贸tka, jednodniowa. W nat艂oku nowych 艂garstw, te wczorajsze szybko gin膮. Wsparte ow膮 bezkarno艣ci膮 ulatuj膮 w niebyt, nie przynosz膮c autorom ani pot臋pienia, ani infamii. S膮 jak fast foody. Nie chcemy wiedzie膰, jak nas truj膮. Pami臋tamy za to b艂ogo艣膰 konsumpcji. Bo k艂amstwa u艂atwiaj膮 偶ycie. W przeciwie艅stwie do prawdy, bolesnej i trudnej.

Epoka k艂amstwa dopiero si臋 rozkr臋ca. Fejk newsy nabieraj膮 rozp臋du. Wkr贸tce prawda zejdzie ze sceny. A wobec wszechobecnego zak艂amania zacznie si臋 era emocji. To one, podsycane i nap臋dzane fa艂szem, zaczn膮 nami rz膮dzi膰. St膮d ju偶 krok do wyparcia rozumu. Po co on, skoro nienawi艣膰 albo uwielbienie wystarcz膮, by rz膮dzi膰 艣wiatem.”

Kamil Durczok

Kamil Durczok: Epoka k艂amstwa dopiero si臋 rozkr臋ca. Wkr贸tce prawda zejdzie ze sceny

Obraz mo偶e zawiera膰: co najmniej jedna osoba, ludzie spaceruj膮 i na zewn膮trz