Ludzie dobrej woli i dzieci niepełnosprawne w czasie pandemii!

Jako, że jest pandemia, kontaktuję się ze swoim dziećmi za pomocą rozmów telefonicznych i komunikatorów internetowych – takie mamy czasy!

Nie przychodzi do nas nikt, bo rodzina wie, że u nas wciąż w domu fruwa COVID, a my powoli z tego wychodzimy!

Rozmawiałam dzisiaj z Córką, która pracuje jako psycholog w Ośrodeku Szkolno – Wychowawczy im. Kawalerów Orderu Uśmiechu.

Opowiedziała mi, że dzieci z tego ośrodka zostały skierowane na kwarantannę, bo w szkole pojawił się wirus!

Pandemia uderza bardzo w takie dzieci, które po prostu płakały, że nie mogą przebywać w szkole!

Te dzieciaki są z różnymi stopniami niepełnosprawności i jakże często w ich domach nie są dobrze zaopiekowane .

Szkoła i troska o nie przez nauczycieli i personel daje mi namiastkę normalności, bo są w centrum zainteresowania.

Wiedziały, że przed ŚBN będą dla nich organizowane przeróżne atrakcje, jak lepienie pierogów, Jasełka i tak dalej, a tu nagle wirus pokrzyżował te wszystkie plany, co bardzo te dzieci zasmuciło!

Dlatego piszę, że pandemia uderza w dzieci właśnie, a zwłaszcza w te niepełnosprawne, bo one w domach mają różnie!

Ten nierząd nie dba o te dzieci, co widzieliśmy w Sejmie, w którym zamykano im nawet toalety!

Zresztą czytam, że podczas pandemii dzieci, coraz częściej wpadają w depresję z braku przebywania z rówieśnikami, a nauczanie zdalne nie przynosi im satysfakcji, bo na dłuższą metę staje się to dołujące i nieciekawe!

Te dzieci, to stracone pokolenie, które odizolowane od zajęć na sali gimnastycznej i innych aktywności czuje się smutne i zagubione!

Ja się zastanawiam nad tym, że teraz dzieci lekcje obsługują komputerowo i naprawdę mało piszą ręcznie, a więc rączki dzieci nie uczą się po prostu pisać w zeszycie, a jeśli piszą to bardzo mało i mało rysują i malują!

Ja kiedy poszłam do pierwszej klasy, to uczyłam się pisać najpierw ołówkiem w zeszycie, a potem stalówką maczaną w atramencie.

W ten sposób wyrobiłam sobie charakter pisma, który wypracowałam na dość ładny i czytelny!

Kiedyś ludzie pisali pięknie, co można zobaczyć w starych listach, a teraz dzieci chyba zatracą w sobie umiejętność czytelnego i ładnego pisma i to też jest wina pandemii!

Miejmy nadzieję, że jeszcze trochę, a wszystko wróci na normalne tory i te dzieciaki z niepełnosprawnością, które uczą się jak przetrwać kiedyś, będą miały w pamięci tych ludzi, którzy się o nie starali, bo dla tego nierządu są zbędne!

Polskie kobiety muszą rodzić dzieci niepełnosprawne, ale ten nierząd nie robi dla nich nic, jeśli się pojawią na świecie!

Tymi dziećmi zajmują się ludzie o anielskich sercach i poświęcają im swój czas i uwagę i chwała im za to!

3 myśli na temat “Ludzie dobrej woli i dzieci niepełnosprawne w czasie pandemii!

  1. Ten rząd nie dba ani o dzieci, ani o dorosłych. Dbają tylko o swoje dupy i interesiki, oraz o to by Toruńskiemu Belzebubowi przelewy wychodziły. Robią wszystko bez głowy, ludzie cierpią, a na dodatek okłamują Polaków że jest lepiej.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s