Archiwum dnia: 30 Maj, 2021

Piosenka dla 膰pun贸w!

Objawy uzale偶nienia od narkotyk贸w 鈥 po czym pozna膰 narkomana? |  Przebudzenie Wroc艂aw

Kiedy s艂ucham piosenki zespo艂u „Bajm” pt. „Szklanka wody”, kt贸r膮 艣piewa Beata Kozidrak, to zawsze p艂acz臋!

Kozidrak napisa艂a s艂owa do tej piosenki i tak w og贸le uwielbiam jej ca艂膮 tw贸rczo艣膰, bo jest o czym艣, ale ta trafia w m贸j czu艂y punkt.

Piosenka nawo艂uje do cz艂owieka uzale偶nionego od substancji narkotykowych, aby po prostu przesta膰 bra膰, bo to jest strasznie z艂udne uzale偶nienie.

Najpierw jest to bardzo przyjemne, bo daje odlot od codziennego, cz臋sto trudnego 偶ycia, a potem dzieje si臋 tak, 偶e bez tego trudno jest p贸藕niej 偶y膰!

W sieci przeczyta艂am takie s艂owa narkoman贸w:


„Przez ca艂y czas, gdy brali艣my, m贸wili艣my sobie: 鈥濿 ka偶dej chwili mog臋 przesta膰鈥. Nawet je偶eli na pocz膮tku rzeczywi艣cie tak by艂o, teraz jest inaczej. Narkotyki nami manipulowa艂y. 呕yli艣my po to, by bra膰, brali艣my po to, by 偶y膰”

Ja nie by艂am uzale偶niona od narkotyk贸w, bo nigdy ich nie spr贸bowa艂am.

By艂am uzale偶niona od lek贸w na uspokojenie, a dlaczego?

Moje 偶ycie nie by艂o us艂ane r贸偶ami i zawsze w nim dzia艂o si臋 wiele z艂ego, a ja raczej psychicznie zawsze by艂am bardzo s艂aba.

Leki mnie nap臋dza艂y do 偶ycia i by艂am po nich mocniejsza tak, 偶e mog艂abym przenosi膰 g贸ry i ze wszystkimi problemami sobie radzi艂am, a przynajmniej tak mi si臋 wydawa艂o!

Po tych lekach czu艂am si臋 silna i odporna nawet na mobbing jaki spotka艂 mnie w pracy, a tak偶e odporna na 偶yciowe k艂opoty, kt贸re co rusz wali艂y mi si臋 na g艂ow臋, a wszystko musia艂am pokonywa膰 zupe艂nie sama!

D艂ugi czas 偶ar艂o cudnie i czu艂am si臋 mocna, silna, odporna, elokwentna, ciekawa 艣wiata, zabawna, ale pewnego dnia dobra passa si臋 sko艅czy艂a.

Poczu艂am, 偶e dzieje si臋 ze mn膮 co艣 bardzo z艂ego i musia艂am i艣膰 do szpitala na detoks!

Trafi艂am do szczeci艅skiej kliniki na siedem tygodni i tam prze偶y艂am w swojej g艂owie trz臋sienie ziemi, kiedy odstawili mi te, moje cudowne tabletki!

W g艂owie dzia艂y si臋 dziwne rzeczy, bo tak jakby kto艣 przestawia艂 w moim m贸zgu ze zgrzytem meble, a tak偶e wali艂 mi si臋 sufit na g艂ow臋.

Pami臋tam to uczucie do dzisiaj, a odtruwanie by艂o bez 偶adnych wspomagaczy, bez kropl贸wek, bez rozmowy z psychologiem i znowu ze wszystkim musia艂am sobie radzi膰 sama.

Pisz臋 to dlatego, 偶e branie czegokolwiek jest na pocz膮tku 艣wietnym rozwi膮zaniem, a potem nast臋puje katastrofa.

Po wyj艣ciu ze szpitala jeszcze wiele miesi臋cy czu艂am skutki odstawienia, a lekarze pierwszego kontaktu wiedzieli, 偶e ju偶 nigdy nie mog膮 mi przepisa膰 takich tabletek i nie ma na to ju偶 偶adnych szans!

Teraz jestem wolna od uspokajaczy, ale i moje 偶ycie na emeryturze si臋 wyciszy艂o, cho膰 dwa lata temu zdarzy艂o si臋 co艣, 偶e znajoma przys艂a艂a mi taki lek!

Z ca艂ego opakowania wzi臋艂am tylko dwie tabletki i odrzuci艂am to w choler臋!

Od sze艣ciu lat 偶yjemy w kraju strasznie katolickim, bo m艂odzie偶 w szko艂ach b臋dzie mia艂a nauki o polskim Papie偶u JPII, a ja si臋 pytam dlaczego nie uczy si臋 m艂odzie偶y, 偶e narkotyki, to jest samo z艂o!

Nie s艂ysz臋 w mediach dyskusji na ten temat, a wiem z obserwacji, 偶e m艂odzi ludzie je艣li chc膮 si臋 na膰pa膰, to znajd膮 drog臋 do narkotyk贸w!

Jak 艣wiat 艣wiatem ludzie si臋 zawsze odurzali r贸偶nymi 艣wi艅stwami, bo one p艂yn膮 statkami cho膰by Kolumbii i innych kraj贸w, gdzie kartele narkotykowe zbijaj膮 na tym miliardy dolar贸w!

M艂odzi ludzie daj膮 sobie w 偶y艂臋 na sk艂otach, albo pod mostem i tam cz臋sto umieraj膮, ale jak膮 maj膮 pomoc ze strony pa艅stwa, a i ksi膮dz w ko艣ciele nie podaje 偶adnej pomocnej d艂oni i nie ostrzega!

Pami臋tam, 偶e w Polsce dzia艂a艂a Fundacja „Monar” pod patronatem Marka Kota艅skiego (ur. 11 marca 1942 w Warszawie, zm. 19 sierpnia 2002 tam偶e) 鈥 polski psycholog, terapeuta, organizator wielu przedsi臋wzi臋膰 maj膮cych na celu zwalczanie patologii spo艂ecznej i pomaganie osobom uzale偶nionym od alkoholunarkotyk贸w, zaka偶onym wirusem HIV, by艂ym wi臋藕niom czy osobom bezdomnym. Tw贸rca m.in. Monaru i Markotu. Zainteresowa艂 si臋 lud藕mi cierpi膮cymi na chorob臋 Alzheimera. Dla nich powsta艂o hospicjum w Wandzinie.

Teraz w tej katolickiej Polsce nie s艂ysza艂am o podobnej akcji, a je艣li si臋 myl臋, to mnie uzupe艂nijcie!

Znacie w swoim otoczeniu 膰puna, kt贸ry jest tak uzale偶niony, ale uwa偶a, 偶e ma wszystko pod kontrol膮?

Szklanka wody

Bajm

Szklanka wody
Nim przestaniesz bra膰
Obieca艂e艣 sobie
To by艂 ostatni raz

Spojrzysz matce w oczy
Ca艂kiem wolny tak
O艂owian膮 chmur臋
Pokona艂e艣 sam

Nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie,

nie obchodzi mnie
Jak na imi臋 masz

Nie obiecam Ci, 偶e lepszy b臋dzie 艣wiat
Wa偶ny jest
Oczu Twoich blask
Nie obiecam Ci, 偶e czas ukoi b贸l
Wa偶ne, 偶e
Jeste艣 tu

S艂uchasz kiedy 艣piewam
Jeste艣 blisko mnie
Gdy Ci podam r臋k臋
Musisz wiedzie膰, 偶e
Nic ju偶 nie jest wa偶ne
Nic ju偶 nie jest snem
Spr贸buj mi uwierzy膰
呕ycie pi臋kne jest

Nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie,

nie obchodzi mnie
Jak na imi臋 masz!