Archiwum dnia: 6 czerwca, 2021

Matka!

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

Logo to robi艂am 8 lat temu w jakim艣 programie, ale nie pami臋tam w jakim.

Facebook dzisiaj mi przypomnia艂, 偶e bloga za艂o偶y艂am 9 czerwca 2013 roku i oto nie wiadomo kiedy min臋艂o 8 lat pisania.

Najpierw blog za艂o偶y艂am na ONET, ale niekt贸rzy pami臋taj膮, 偶e ten portal nam podzi臋kowa艂 i wszyscy byli艣my w ci臋偶kim szoku, bo bali艣my si臋 o utrat臋 naszych tre艣ci.

Nie bez problemu za艂o偶y艂am bloga na WORDPRESS, bo nie znam j臋zyka angielskiego, ale uda艂o mi si臋 przenie艣膰 tre艣ci z ONET tutaj.

Nie 偶a艂uj臋 tego, bo na WORDPRESS bloguje si臋 o wiele przyjemniej i tym sposobem pozna艂am naprawd臋 fajnych ludzi, kt贸rych czytam!

Tyle na ten temat, bo mog艂abym si臋 rozpisa膰 o tym, 偶e pisz膮c bloga spotka艂y mnie tak偶e nieprzyjemno艣ci, ale to ju偶 przesz艂o艣膰!

Wspomn臋 tylko, 偶e na blogu siedzia艂a hejterka z Krakowa, kt贸ra z jednym, moim wpisem „cytatem” pobieg艂a na policj臋 i na 6 tygodni zarekwirowano mi m贸j sprz臋t!

Zmiana tematu!

Irena wychowywa艂a dwoje dzieci – syna i c贸rk臋 i mia艂a przy swoim boku idealnego m臋偶a, kt贸ry dba艂 o ni膮 i o dzieci!

W wychowanie wk艂adali ca艂e swoje, rodzicielskie serce i z czasem dzieci si臋 wykszta艂ci艂y i odesz艂y z rodzinnego domu!

Irena z m臋偶em zostali na wiosce, a dzieci emigrowa艂y z domu i posz艂y za prac膮!

C贸rka Izabela uczy艂a si臋 na lekarza i by艂a bardzo zdolna, a syn sta艂 si臋 in偶ynierem i budowa艂 drogi i autostrady, ale wci膮偶 mieszka艂 na wsi, a do pracy doje偶d偶a艂!

Przyszed艂 taki czas, 偶e m膮偶 Ireny po d艂ugiej chorobie zmar艂 na raka i Irena zosta艂a zupe艂nie sama i ci臋偶ko znosi艂a 偶a艂ob臋!

Pewnego dnia przyjecha艂a Izabela i bez porozumienia z matk膮, kaza艂a si臋 jej spakowa膰, bo oto postanowi艂a matk臋 zabra膰 do siebie.

Powiedzia艂a jasno, 偶e nie ma prawa zabiera膰 ze sob膮 偶adnych bibelot贸w, obraz贸w, pami膮tek, bo wszystko to by艂y dla niej rupiecie i trzeba si臋 tego pozby膰!

Irena bardzo kocha艂a c贸rk臋 i bez szemrania zrobi艂a tak jak c贸rka kaza艂a.

Irena nagle znalaz艂a si臋 w nowoczesnym mieszkaniu, sterylnym i c贸rka pokaza艂a jej pok贸j!

Powiedzia艂a wprost, 偶e matka b臋dzie mia艂a teraz du偶o czasu na sen, czytanie i zwiedzanie miasta i musi si臋 sob膮 zaj膮膰, gdy偶 ona du偶o pracuje!

Irena od pocz膮tku czu艂a si臋 w tym mieszaniu bardzo samotna, a kiedy chcia艂a ugotowa膰 c贸rce jej ukochane danie z dzieci艅stwa, to dosta艂a nagan臋, 偶e w tym domu gotowa膰 mo偶e tylko gosposia, bo ona ju偶 nie je tak t艂ustych da艅, a by艂y to go艂膮bki!

Pewnego dnia Irena musia艂a pojecha膰 na wiosk臋, gdy偶 chcia艂a by膰 przy tym jak b臋dzie stawiany pomnik na gr贸b jej m臋偶a z miejscem i dla niej!

Spotka艂a wi臋c wi臋c z synem, kt贸ry kupi艂 dom Ireny i zamieszka艂 w nim ze swoj膮 偶on膮!

Oboje te偶 du偶o pracowali i syn zaproponowa艂 matce, aby zosta艂a na kilka tygodni, aby im gotowa艂a posi艂ki i tylko dlatego.

呕adne z dzieci nie m贸wi艂y matce, 偶e j膮 kochaj膮, a c贸rka powiedzia艂a swojemu partnerowi, 偶e spe艂nia sw贸j obowi膮zek, by si臋 Iren膮 opiekowa膰 i tylko obowi膮zek!

Irena to s艂ysza艂a i nagle spyta艂a c贸rk臋, czy ona j膮 kocha, a ta odpowiedzia艂a sucho, 偶e w ko艅cu jest jej dzieckiem i tylko tyle!

Irena zda艂a sobie spraw臋 w tego, 偶e na stare lata jest tylko k艂opotem, a dzieci maj膮ce swoje 偶ycie nie okaza艂y jej 偶adnej czu艂o艣ci i mi艂o艣ci.

Poczu艂a si臋 strasznie samotna i pewnego wieczora wymkn臋艂a si臋 z domu syna i rzuci艂a si臋 z mostu.

Utopi艂a si臋 w wartkiej w rzece, gdy偶 chcia艂a by膰 na nowo blisko m臋偶a, kt贸ry j膮 kocha艂 i szanowa艂!

Jej c贸rka do ko艅ca swojego 偶ycia b臋dzie si臋 zastanawia艂a, 偶e nie daj膮c matce swojej wdzi臋czno艣ci za wychowanie mog艂a zrobi膰 co艣 wi臋cej dla matki!

Mora艂 z tego jest taki, 偶e jak偶e cz臋sto wypruwamy sobie 偶y艂y, by swoim dzieciom da膰 wszystko, a na staro艣膰 stajemy si臋 niepotrzebnym bytem!