Archiwum dnia: 19 lipca, 2021

Jeszcze nie euforia, ale nadzieja!

NO – wr贸ci艂 i mam nadziej臋, 偶e na dobre – zdj臋cia z mojego telewizora!

Dzisiaj wyst膮pi艂 w Gda艅sku o godzinie 17 i jestem dumna, 偶e w Gda艅sku si臋 urodzi艂am.

Przysz艂o naprawd臋 du偶o ludzi z flagami Polski, Europy i m. Gda艅ska.

Ludzie przyszli pos艂ucha膰 normalno艣ci, a nie demagogii jak膮 karmi nas od 6 lat PiS.

Mi艂o si臋 tego s艂ucha艂o, bo by艂o – nie by艂o Tusk wci膮偶 jest sprawnym politykiem聽 i mam nadziej臋, 偶e zrobi wszystko, aby drani odsun膮膰 od w艂adzy, bo tak d艂u偶ej by膰 nie mo偶e, aby z艂odzieje do ko艅ca zniszczyli nam Polsk臋!

M贸wi艂 o wszystkich dra艅stwach PiS i wypunktowa艂 wszystkie pisowskie dzia艂ania na zasadzie kra艣膰 i nie patrzy膰 na ludzkie potrzeby.

Najwa偶niejsze, co powiedzia艂, to wezwa艂 Kaczy艅skiego na debat臋, aby porozmawia膰 na argumenty, ale jak wiadomo tej r臋kawicy tch贸rz Kaczy艅ski nie podniesie i nie wyjdzie ze swojej jaskini!

Jest nadzieja, 偶e je艣li opozycja na czele z Tuskiem zagra mocno i twardo, to te wybory mo偶e, a nawet musi wygra膰!

My Polacy zdroworozs膮dkowi nie mo偶emy dopu艣ci膰 do tego, aby dosz艂o do POLEXIT-u, a Unia Europejska stawia twardo swoje stanowisko, albo rz膮d zastosuje si臋 do postanowie艅 TSUE, albo b臋dziemy p艂aci膰 horrendalne kary za niesubordynacj臋 zapisan膮 w traktatach.

Ja jestem twarda i mimo 6 lat z艂o艣ci na to, co dzieje si臋 w Polsce – wytrzymuj臋 i nie odpuszczam sobie ogl膮dania i s艂uchana medi贸w – Wolnych Medi贸w, ale s膮 ludzie, kt贸rzy maj膮 tego do艣膰!

Pami臋tamy podpalenie si臋 „Szarego Cz艂owieka”, kt贸ry tego nie wytrzyma艂 i mam nadziej臋, 偶e jak si臋 zmieni膮 rz膮dy, to postawi膮 dla niego pomnik!

Takich ludzi jest wi臋cej, kt贸rzy maj膮 szczerze do艣膰 i oto Wojtek Fusek zamie艣ci艂 na FB taki list, 偶e tylko zap艂aka膰!

Do艣膰 niszczenia ludzkich psychik – DO艢膯 i Donaldzie Tusku daj z siebie wszystko, aby tych kryminalist贸w os膮dzi膰 i posadzi膰 w wi臋zieniach, a kraj nasz niech wraca na tory demokracji!

Wojtek Fusek

聽”聽Bezradnie zrozpaczony szukam przyczyn utraty resztki si艂.

Z trudem wstaj臋, pracuj臋.

Pierwszy raz od 30 lat nie s艂ucham radia, nie ogl膮dam telewizji, pr贸buje nie otwiera膰 serwis贸w informacyjnych, z przyzwyczajenia kupuje tygodniki ale ich nie czytam.

Bo gdy to zrobi臋 dostaj臋 b贸lu brzucha, dopada mnie niemoc, poc臋 si臋, skacze ci艣nienie.

艢wiat, kt贸ry znam od ponad 50 lat, jeszcze nigdy nie by艂 mi tak wstr臋tny, szczeg贸lnie ten od Odry i Nysy po Bug.

Urodzi艂em si臋 w komunizmie.

Ale woko艂o mnie nie by艂o komunist贸w.

Odcienie szarej codzienno艣ci bra艂em za kolory, a szcz臋艣cie znajdowa艂em w mi艂o艣ci, przyja藕niach, sporcie i ksi膮偶kach.

Uczono mnie od dziecka, by smutki 艂agodzi膰 lekiem wiary.

Cierpliwie sta艂em wi臋c w kolejce do tej apteki.

Plaster religijnej wsp贸lnoty dawa艂y ukojenie, ale gratiam fidei nie do艣wiadczy艂em.

Dzi艣 mog臋 powiedzie膰: na szcz臋艣cie.

Wtedy nie widzia艂em jak z艂ym medykamentem jest to co ofiaruje Ko艣ci贸艂 Katolicki w Polsce.

Nie widzia艂em pod艂o艣ci i zak艂amania, a co najwy偶ej surowo艣膰 i konserwatyzm.

Jednak instynktownie, niezauwa偶alnie i bezbole艣nie zacz膮艂em oddala膰 si臋 od tej instytucji.

Dzi艣 odcinam si臋 radykalnie, ratuj膮c dusz臋.

Gdy pad艂 komunizm w p臋dzie ku karierze, czy tym co bra艂em za szcz臋艣cie pogubi艂em wiele, ale docenia艂em cud w jakim przysz艂o mi uczestniczy膰, cud odzyskiwania wolno艣ci.

Wierzy艂em, 偶e b臋d臋 tym pokoleniem Polak贸w, kt贸re zasieje normalno艣膰, spok贸j, doceni uczciw膮 prac臋, zmieni kraj w mlekiem i miodem p艂yn膮cy.

By艂em naiwny.

Tej przekl臋tej ziemi nie da si臋 zaora膰 i posia膰 ziarnem rozs膮dku i dobroci.

Dzi艣 w okrutny spos贸b, pod postaci膮 karykaturalnej facjaty Piotrowicza, czy wulgarnej Paw艂owicz, powraca szary i pod艂y czas mej m艂odo艣ci.

R贸偶nica jest tylko taka, 偶e ja ju偶 nie mam w艂a艣ciwej m艂odym odporno艣ci.

Widok Ziobr贸w, Kathak贸w, Gli艅skich i ca艂ej tej kamaryli obezw艂adnia mnie.

Mam wra偶enie, 偶e na ka偶de ze stanowisk obsadzanych przez PiS wybiera si臋 najgorszego z mo偶liwych kandydat贸w, niezale偶nie czy jest to Premier, rzecznik praw dziecka, czy minister o艣wiaty.

Wszyscy oni z jaka艣 perfidn膮 maestri膮 zadaj膮 b贸l ka偶demu, kto m贸wi 鈥瀗ie鈥 tym kreaturom.

Na li艣cie krzywdzonych s膮 dzielni s臋dziowie, uczciwi dziennikarze, zwolnieni dyrektorzy instytucji kultury, uczniowie, kt贸rym odebrano szanse kszta艂cenia, kobiety kt贸rym krok po kroku banda zakompleksionych zbocze艅c贸w ogranicza prawa, uczciwie pracuj膮cy, kt贸rzy mieli nieszcz臋艣cie piastowa膰 atrakcyjne dla jakie艣 pisowskiej szumowiny stanowisko oraz wszyscy, kt贸rzy maj膮 w sobie cie艅 przyzwoito艣ci.

Zabiera si臋 wolne media, odcina nas od Europy, ogranicza szanse rozwoju.

Dla utrzymania w艂adzy pisowcy i ich akolici gotowi s膮 po艣wieci膰 ka偶de dobro, wej艣膰 w pakt z ka偶dym, nawet najwi臋kszym wrogiem.

艢wiadomo艣膰 ponownego zamykania w klatce powinna mnie zmobilizowa膰.

Tak by艂o przez pierwsze pi臋膰 lat pisowskiej okupacji.

Teraz ogarn臋艂a mnie atrofia woli walki.

D艂ugo nie mog艂em znale藕膰 odpowiedzi dlaczego si臋 poddaj臋, oddaj臋 przestrze艅 z艂u i pod艂o艣ci.

Wydaje mi si臋, 偶e winny s艂abo艣ci jest wstrzykiwany regularnie jad upokorzenia.

呕e tak 艂atwo dali艣my si臋 ogra膰, oszuka膰.

呕e jeste艣my tak nieskuteczni.

呕e o naszym losie decyduj膮 tak marnej konduity kreatury.

呕e bardzo przeci臋tny polityk, wyposa偶ony jedynie w bro艅 pod艂o艣ci i konserwuj膮c膮 tarcz臋 偶贸艂ci, otoczony szpiegami, wariatami i cynikami, w sze艣膰 lat zniszczy艂 wszystko co tak mozolnie i z ofiarno艣ci膮 budowali艣my, sadzili艣my i piel臋gnowali艣my by odros艂o.

呕e ci niedouczeni, podli ludzie tak szybko obna偶yli nasze s艂abo艣ci, tromtadracje, nasz膮 zach艂anno艣膰, prywat臋, uleg艂o艣膰, tch贸rzliwo艣膰.

Na sensowne argumenty odpowiadaj膮 k艂amstwem, na nasze zdecydowanie bezwzgl臋dno艣ci膮, chamstwem i brutalno艣ci膮, nasza 艂agodno艣膰 rozzuchwala ich, wyci膮gni臋ta do zgody r臋ka o艣miela, by kopa膰.

Nie znaj膮 s艂owa przepraszam.

Zdehumanizowali nas, nazywaj膮c gorszym sortem, robactwem, lemingami.

Upokarzaj膮ce jest i to, 偶e 30 procent obywateli kraju, z kt贸rego nie wyjecha艂em w odpowiednim momencie, jest mimo to gotowy na nich g艂osowa膰.

A przecie偶 skala 艂ajdactw obezw艂adnia.

Widzieli艣my w kr贸tkiej historii III RP, z艂odziejstwo, chamstwo, k艂amstwo, blagierstwo, but臋 i pych臋 ale nigdy z tak膮 intensywno艣ci膮, agresywno艣ci膮 i bezwzgl臋dno艣ci膮.

Ku memu zaskoczeniu na tej glebie upokorze艅, nawiezionej obornikiem PiS i oranej regularnie od wiek贸w przez ko艣ci贸艂 katolicki zamiast w艣ciek艂o艣ci i buntu rodzi si臋 wyuczona bezradno艣膰, odr臋twienie zast臋puje energii. Upokorzenie, to uczucie du偶o mocniejsze od wstydu, bardziej zaburza r贸wnowag臋 cz艂owieka ni偶 z艂o艣膰 czy w艣ciek艂o艣膰, jest absolutnie destruktywne.

Uderza w sama istot臋 cz艂owiecze艅stwa, wytwarza poczucie bezsilno艣ci i niemocy.

Sam, niczym baron Munchhausen, ju偶 z tego bagna si臋 nie wyci膮gn臋.

Kto艣 musi poda膰 r臋k臋, kto艣 zaszczepiony na pisowski jad.

Jestem jak jeden z tysi膮ca 偶o艂nierzy u艣pionej armii.

Mo偶na nas obudzi膰. Czekam na sygna艂”