Jeszcze nie euforia, ale nadzieja!

NO – wrócił i mam nadzieję, że na dobre – zdjęcia z mojego telewizora!

Dzisiaj wystąpił w Gdańsku o godzinie 17 i jestem dumna, że w Gdańsku się urodziłam.

Przyszło naprawdę dużo ludzi z flagami Polski, Europy i m. Gdańska.

Ludzie przyszli posłuchać normalności, a nie demagogii jaką karmi nas od 6 lat PiS.

Miło się tego słuchało, bo było – nie było Tusk wciąż jest sprawnym politykiem  i mam nadzieję, że zrobi wszystko, aby drani odsunąć od władzy, bo tak dłużej być nie może, aby złodzieje do końca zniszczyli nam Polskę!

Mówił o wszystkich draństwach PiS i wypunktował wszystkie pisowskie działania na zasadzie kraść i nie patrzyć na ludzkie potrzeby.

Najważniejsze, co powiedział, to wezwał Kaczyńskiego na debatę, aby porozmawiać na argumenty, ale jak wiadomo tej rękawicy tchórz Kaczyński nie podniesie i nie wyjdzie ze swojej jaskini!

Jest nadzieja, że jeśli opozycja na czele z Tuskiem zagra mocno i twardo, to te wybory może, a nawet musi wygrać!

My Polacy zdroworozsądkowi nie możemy dopuścić do tego, aby doszło do POLEXIT-u, a Unia Europejska stawia twardo swoje stanowisko, albo rząd zastosuje się do postanowień TSUE, albo będziemy płacić horrendalne kary za niesubordynację zapisaną w traktatach.

Ja jestem twarda i mimo 6 lat złości na to, co dzieje się w Polsce – wytrzymuję i nie odpuszczam sobie oglądania i słuchana mediów – Wolnych Mediów, ale są ludzie, którzy mają tego dość!

Pamiętamy podpalenie się „Szarego Człowieka”, który tego nie wytrzymał i mam nadzieję, że jak się zmienią rządy, to postawią dla niego pomnik!

Takich ludzi jest więcej, którzy mają szczerze dość i oto Wojtek Fusek zamieścił na FB taki list, że tylko zapłakać!

Dość niszczenia ludzkich psychik – DOŚĆ i Donaldzie Tusku daj z siebie wszystko, aby tych kryminalistów osądzić i posadzić w więzieniach, a kraj nasz niech wraca na tory demokracji!

Wojtek Fusek

 ” Bezradnie zrozpaczony szukam przyczyn utraty resztki sił.

Z trudem wstaję, pracuję.

Pierwszy raz od 30 lat nie słucham radia, nie oglądam telewizji, próbuje nie otwierać serwisów informacyjnych, z przyzwyczajenia kupuje tygodniki ale ich nie czytam.

Bo gdy to zrobię dostaję bólu brzucha, dopada mnie niemoc, pocę się, skacze ciśnienie.

Świat, który znam od ponad 50 lat, jeszcze nigdy nie był mi tak wstrętny, szczególnie ten od Odry i Nysy po Bug.

Urodziłem się w komunizmie.

Ale wokoło mnie nie było komunistów.

Odcienie szarej codzienności brałem za kolory, a szczęście znajdowałem w miłości, przyjaźniach, sporcie i książkach.

Uczono mnie od dziecka, by smutki łagodzić lekiem wiary.

Cierpliwie stałem więc w kolejce do tej apteki.

Plaster religijnej wspólnoty dawały ukojenie, ale gratiam fidei nie doświadczyłem.

Dziś mogę powiedzieć: na szczęście.

Wtedy nie widziałem jak złym medykamentem jest to co ofiaruje Kościół Katolicki w Polsce.

Nie widziałem podłości i zakłamania, a co najwyżej surowość i konserwatyzm.

Jednak instynktownie, niezauważalnie i bezboleśnie zacząłem oddalać się od tej instytucji.

Dziś odcinam się radykalnie, ratując duszę.

Gdy padł komunizm w pędzie ku karierze, czy tym co brałem za szczęście pogubiłem wiele, ale doceniałem cud w jakim przyszło mi uczestniczyć, cud odzyskiwania wolności.

Wierzyłem, że będę tym pokoleniem Polaków, które zasieje normalność, spokój, doceni uczciwą pracę, zmieni kraj w mlekiem i miodem płynący.

Byłem naiwny.

Tej przeklętej ziemi nie da się zaorać i posiać ziarnem rozsądku i dobroci.

Dziś w okrutny sposób, pod postacią karykaturalnej facjaty Piotrowicza, czy wulgarnej Pawłowicz, powraca szary i podły czas mej młodości.

Różnica jest tylko taka, że ja już nie mam właściwej młodym odporności.

Widok Ziobrów, Kathaków, Glińskich i całej tej kamaryli obezwładnia mnie.

Mam wrażenie, że na każde ze stanowisk obsadzanych przez PiS wybiera się najgorszego z możliwych kandydatów, niezależnie czy jest to Premier, rzecznik praw dziecka, czy minister oświaty.

Wszyscy oni z jakaś perfidną maestrią zadają ból każdemu, kto mówi „nie” tym kreaturom.

Na liście krzywdzonych są dzielni sędziowie, uczciwi dziennikarze, zwolnieni dyrektorzy instytucji kultury, uczniowie, którym odebrano szanse kształcenia, kobiety którym krok po kroku banda zakompleksionych zboczeńców ogranicza prawa, uczciwie pracujący, którzy mieli nieszczęście piastować atrakcyjne dla jakieś pisowskiej szumowiny stanowisko oraz wszyscy, którzy mają w sobie cień przyzwoitości.

Zabiera się wolne media, odcina nas od Europy, ogranicza szanse rozwoju.

Dla utrzymania władzy pisowcy i ich akolici gotowi są poświecić każde dobro, wejść w pakt z każdym, nawet największym wrogiem.

Świadomość ponownego zamykania w klatce powinna mnie zmobilizować.

Tak było przez pierwsze pięć lat pisowskiej okupacji.

Teraz ogarnęła mnie atrofia woli walki.

Długo nie mogłem znaleźć odpowiedzi dlaczego się poddaję, oddaję przestrzeń złu i podłości.

Wydaje mi się, że winny słabości jest wstrzykiwany regularnie jad upokorzenia.

Że tak łatwo daliśmy się ograć, oszukać.

Że jesteśmy tak nieskuteczni.

Że o naszym losie decydują tak marnej konduity kreatury.

Że bardzo przeciętny polityk, wyposażony jedynie w broń podłości i konserwującą tarczę żółci, otoczony szpiegami, wariatami i cynikami, w sześć lat zniszczył wszystko co tak mozolnie i z ofiarnością budowaliśmy, sadziliśmy i pielęgnowaliśmy by odrosło.

Że ci niedouczeni, podli ludzie tak szybko obnażyli nasze słabości, tromtadracje, naszą zachłanność, prywatę, uległość, tchórzliwość.

Na sensowne argumenty odpowiadają kłamstwem, na nasze zdecydowanie bezwzględnością, chamstwem i brutalnością, nasza łagodność rozzuchwala ich, wyciągnięta do zgody ręka ośmiela, by kopać.

Nie znają słowa przepraszam.

Zdehumanizowali nas, nazywając gorszym sortem, robactwem, lemingami.

Upokarzające jest i to, że 30 procent obywateli kraju, z którego nie wyjechałem w odpowiednim momencie, jest mimo to gotowy na nich głosować.

A przecież skala łajdactw obezwładnia.

Widzieliśmy w krótkiej historii III RP, złodziejstwo, chamstwo, kłamstwo, blagierstwo, butę i pychę ale nigdy z taką intensywnością, agresywnością i bezwzględnością.

Ku memu zaskoczeniu na tej glebie upokorzeń, nawiezionej obornikiem PiS i oranej regularnie od wieków przez kościół katolicki zamiast wściekłości i buntu rodzi się wyuczona bezradność, odrętwienie zastępuje energii. Upokorzenie, to uczucie dużo mocniejsze od wstydu, bardziej zaburza równowagę człowieka niż złość czy wściekłość, jest absolutnie destruktywne.

Uderza w sama istotę człowieczeństwa, wytwarza poczucie bezsilności i niemocy.

Sam, niczym baron Munchhausen, już z tego bagna się nie wyciągnę.

Ktoś musi podać rękę, ktoś zaszczepiony na pisowski jad.

Jestem jak jeden z tysiąca żołnierzy uśpionej armii.

Można nas obudzić. Czekam na sygnał”

74 myśli na temat “Jeszcze nie euforia, ale nadzieja!

  1. Konferencji Tuska nie słuchałam, bo miałam gości, ale będzie na TVN oczywiście o 23-ciej.

    „Ten rząd wstrząsa podstawami państwowości i społeczeństwa. Natomiast większość społeczeństwa śpi, nie zwraca uwagi, co się dzieje i trzeba je z tego snu obudzić” – napisał Piotr Szczęsny w pożegnalnym liście. Jego żona Ewa mówi, że „nie obudziliśmy się i ta destrukcja, którą on widział wyraźniej niż inni, postępuje. Zmarnowaliśmy dwa lata”. To o mężczyźnie, którego wspominasz.

    Polubienie

    1. Mam nadzieję, że to się powoli zmienia, bo ceny i inflacja galopuje. Benzyna już po 6 złotych i 12% zwyżka cen za gaz i prąd. Ciekawa jestem ile ludzie wytrzymają i czy dalej będą siedzieć jak mysz pod myszy pod miotłą! Wątpię i jeszcze Unia nam się dobiera.

      Polubienie

  2. Tuska słucha się dobrze, bo mówi normalnym językiem. Nie kłamie, chociaż zdrowo manipuluje. Ale w sumie nie jest to ważne jak my (piszący, czytający) odbieramy powrót Tuska, bo liczy się tylko to jak Tusk dotrze do „ciemnego luda” zarówno prawicowego, lewicowego, jak i obojętnego. Ja należę chyba do tego lewicowego „ciemnego luda”, ale do mnie na razie ani Czarzasty, ani Tusk nie dotarł. Niech się więc nadal docierają. 😁

    Polubienie

      1. Hitler trafił tylko do swoich, i właściwie do 1932 r. Niemcy stały się najszybciej rozwijającym się państwem po I WŚ, a dopiero potem był horror. W przypadku Tuska nie chodzi o to, aby polityk trafił do wszystkich, tylko żeby potrafił przekonać nieprzekonanych i odbić „swoich” wyborców.

        Polubienie

      1. Wszystko zrozumiesz wówczas, kiedy zabiorą nam Internet, bo wszystko ku temu zmierza. Nie będziesz mógł pisać bloga i prezentować swoich zdjęć! Tak samo i ja, a wtedy się ockniesz.

        Polubienie

      2. Kiedy zamkną granice, bo mnie to pikuś i kiedy będziesz musiał czekać latami na paszport, to jak piszę oczęta Ci się otworzą, bo młody jesteś, ale jeszcze w to nie wierzysz co nie?

        Polubienie

      3. Kończąc nasza dyskusję zastanawiam się dlaczego ten nierząd nie finansuje ziem wschodnich i dlaczego Wy tam na to się godzicie. Nie macie porządnych dróg, a ludzie pracujący na roli żyją tak biednie.

        Polubienie

      4. Słucham mediów, ale wolnych mediów a nie Twojej sieczki przekłamanej, w której nie powiedzą Ci, że robią skok na Internet! Obudź się!

        Polubienie

  3. Oj, Sagulo, ale sobie narobiłam kłopotu z Twoim blogiem 😦 Niechcący, z pośpiechu i nieuwagi, zamiast „przejść do witryny” – zablokowałam Cię. Potem starałam się to cofnąć, ale to wcale nie proste. W ciągu dnia mnie nie było i dopiero teraz się to udało.
    Wskazanie „zablokuj użytkownika” powinno być jakoś wyraźniej zaznaczone.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s