Cenzura i strach!

W małych miasteczkach życie toczy się spokojnie.

Ludzie sobie robią zakupy, spacerują, wysiadują na ławeczkach i nie widać żadnego niepokoju w Narodzie.

Jeszcze przedtem, kiedy Polacy walczyli o Wolne Sądy, to kilka osób protestowało pod naszym Sądem, ale to była garstka.

Tak samo było podczas Strajku Kobiet i u mnie na ulicę wyszło może ze 30 odważnych kobiet, ale teraz nic takiego się nie zdarza już!

Sama byłam na Strajku Kobiet i pamiętam, że gdzieś tam stały radiowozy policyjne i tak nas – jako Naród zastraszyli.

Widzieliśmy obrazki, kiedy pałowali kobiety pałkami teleskopowymi też i może dlatego ludzie przestali masowo wychodzić na ulicę, kiedy w Polsce dzieje się tak strasznie.

Za ponad 60 dni możemy pożegnać TVN – jako Wolne Media i nawet w dużych miastach praktycznie nie ma masowych protestów, tak jakbyśmy się już ze wszystkim pogodzili i niech się dzieje wola Kaczyńskiego.

Nie ma mojej zgody na to wszystko i protestuję i piszę w Internecie, krytykując obecną władzę, ale wczoraj wieczorem przekonałam się, że na Facebooku już jest cenzura.

Po haniebnym wystąpieniu wczoraj w Sejmie – Czarnka myślałam, że dostanę jakiegoś szału i swoją frustrację wywaliłam na swojej Osi Czasu!

Oskarżyłam wyborców PS byłych i przyszłych, że to oni są winni za taki stan rzeczy i dostałam bana na 24 godziny z takim komunikatem:

Konto z ograniczeniami.

Nie możesz publikować i komentować przez 24 godziny!

Mój post napisałam o 22.oo, a dosłownie za 3 minuty nałożono mi bana, a więc cenzura idzie jak błyskawica, a nawet tornado!

Najpierw zabiorą nam Wolne Media, a potem ruszą z impetem na Internet i to nie są jakieś żarty!

O tym pisze Kuba Wątły i tak:

Jakub Wątły

· „Szanowni Państwo,zgodnie z prognozami felietonistów i komentatorów Halo.RadioPrawo i Sprawiedliwość postanowiło zniszczyć ostatni w Polsce bastion niezależnego od polityki i biznesu dziennikarstwa jakim jest Internet.

W piśmie szefa Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Witolda Kołodziejskiego, które przesłał wicemarszałkowi Sejmu Ryszardowi Terleckiemu, znalazła się propozycja, by nadawcy satelitarni, kablowi czy internetowi mogli prowadzić swoją działalność na podstawie 10-letniego zezwolenia, a nie udzielonej koncesji – wynika z ustaleń „Dziennika Gazety Prawnej” i RMF FM.

Co to oznacza? Przede wszystkim to, że konflikt na linii Prawo i Sprawiedliwość – TVN był jedynie zasłoną dymną do objęcia państwowym, cenzorskim nadzorem niezależnych treści audio video w internecie.

Dlaczego?

Bo telewizja TVN będzie nadawać dalej, najprawdopodobniej na bazie zupełnie nowego prawa, które przewiduje dla niej i innych nadawców kablowych i satelitarnych 10-letnie zezwolenie wydawane przez przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

Nowe prawo pozwoli ominąć ponowne przydzielenie tvnowi koncesji przez całą Krajową Radę.

Zatem problem telewizji TVN zostanie rozwiązany w sposób dla niej pozytywny.

To samo nowe prawo otworzy jednak drogę do bezprecedensowego objęcia państwową, cenzorską kontrolą m.in. niezależnych nadawców audio video funkcjonujących wyłącznie w internecie, co nie miało miejsca w Polsce od 1989 roku.

Aż do teraz.

Powinniśmy zdawać sobie sprawę z faktu, że dla nadal umacniającego się reżimu Prawa i Sprawiedliwości, rzeczywistym problemem związanym z mediami nie są koncesjonowani nadawcy komercyjni, jak np. TVN, którzy w swojej ewentualnej krytyce rządzących są ograniczeni zarówno groźbą odebrania państwowej koncesji na nadawanie, jak i finansowym interesem.

Pamiętajmy, że komercyjne media powstały wyłącznie po to, by wypracowywać zyski dla swoich właścicieli i akcjonariuszy.

Są one normalnymi, prywatnymi przedsiębiorstwami, które zajmują się akurat produkcją treści audio video.

Nie ma w tym nic dziwnego ani tym bardziej złego.

Wzorem Orbana, premiera Węgier, Kaczyński i jego otoczenie, mając przewagę nad wszystkimi koncesjonowanymi nadawcami, dla których najważniejszy jest finansowy zysk i zachowanie koncesji, zdają sobie sprawę, że poza ich kontrolą są krytykujący władzę nadawcy wytwarzający swoje treści wyłącznie w Internecie i na jego potrzeby.

W części są one wytwarzane przez niezależnych nadawców, którymi są zarówno małe, lokalne redakcje, jak np. portali miejskich, jednak w większości są to freelancerzy – niezależni dziennikarze, używający do swojej pracy komputera, kamery i mikrofonu.

Jaki będzie efekt wprowadzenia tego bezprecedensowego w Unii Europejskiej prawa mającego wyeliminować niezależny przekaz treści w internecie?

Obowiązkiem uzyskania dziesięcioletniego pozwolenia na nadawanie będą objęte zarówno korporacyjne media, jak i lokalne mikroredakcje oraz setki jeśli nie tysiące freelancerów.

Przyjmijmy jednak na chwilę, że przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji wprowadzi nowe prawo, powołując się na kwestie tzw. regulacji rynku, w tym przypadku internetowego, oraz walki z patologicznymi treściami i zapewni jednocześnie, że 10-letnie pozwolenia to jedynie formalność oraz że otrzyma je każdy, kto złoży stosowną aplikację.

Po pierwsze: w ten sposób, wszystkie dane nadawców niezależnych, którzy krytykują reżim, trafią do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji i, co jest bardzo prawdopodobne, do licznych służb.

Po drugie: w Polsce koncesje medialne są płatne i kosztują od kilkunastu tysięcy do wielu milionów złotych.

Nie ulega wątpliwości, że taka 10-letnia zgoda wydawana nadawcom działającym m.in. w internecie oraz tym działającym wyłącznie w internecie, będzie płatna.

I tak jak duzi, komercyjni nadawcy nadający także w internecie poradzą sobie z taką opłatą bez problemu, tak lokalne mikroredakcje i freelancerzy, nadający wyłącznie w Internecie, nie będą w stanie opłacić takiego pozwolenia, a więc go nie uzyskają.

Będą musieli przestać nadawać.

Zostaną wyeliminowani z rynku.

Chcący studzić te logiczne wnioski mogą powiedzieć, że kwestie nadawania w Internecie definiuje umiejscowienie serwerów nadawczych, które np. niezależny, internetowy nadawca wynajmuje w Japonii.

Otóż niekoniecznie.

Serwery mogą być potraktowane przez polskiego ustawodawcę wyłącznie jako techniczny sposób rozsiewu sygnału audio video.

Kluczem w nowym prawie może być fizyczne umiejscowienie nadawania programu, czyli Polska, a w niej mała redakcja w miasteczku X lub Twój komputer z mikrofonem i kamerą, który masz na swoim biurku.

Nadajesz fizycznie z Polski?

Podlegasz zatem uzyskaniu 10-letniego zezwolenia.

Wielcy, komercyjni nadawcy, chcąc pozostać na rynku internetowym, zapłacą i uzyskają takie zezwolenie.

Mali i niezależni nadawcy oraz freelancerzy zostaną z tego rynku wyeliminowani.

Na końcu, gigantom mediów przypadnie kolejny kawałek tortu reklamy i konsumentów, a my, czyli wszyscy obywatele będziemy ofiarami tego prawa, które ograniczyło nasz dostęp do niezależnych od polityków i korporacji informacji, komentarzy i analiz.

Duże, korporacyjne media nie będą w żaden sposób zainteresowane nagłośnieniem tego dokąd zmierza PiS w kwestii Internetu.

Widać to zresztą w komentarzach medialnego mainstreamu, który skupia się wyłącznie na interesie TVNu.

Duzi sobie poradzą, a poza tym nie chcą przecież tracić koncesji, które mają, otwarcie popierając wolność wymiany myśli w Internecie

Przede wszystkim chcą jednak w spokoju i dalej pomnażać swoje zyski.

Bo przecież pieniądz lubi spokój.

Mali i niezależni natomiast znikną.

Jak zawsze ostrzegamy.

Jak zawsze jesteśmy po stronie Twojego prawa do informacji i komentarzy, które nie są przychylne ani lewicy, ani prawicy, ani kościołowi.

Bo nie od tego są niezależne od polityków i korporacji media, by kogokolwiek wspierać. Bo nie od tego są niezależni dziennikarze.

Wspieraj nas, póki nadajemy: https://www.zrzutka.pl/kubawatly

42 myśli na temat “Cenzura i strach!

  1. No, no…Ładne kwiatki…Pora wymyślić jakiś kod 🙂

    Moje miotanie się i nerwy niczego nie zmieni. Protesty mają sens, kiedy ktoś się liczy ze zdaniem suwerena.Tak władza nie liczy się z nikim.Teraz pora na polityków. Niech się wykażą.

    Polubienie

      1. Pamiętasz, że Polacy wychodzili na ulicę masowo z białymi różami, a teraz cisza. Odbierają nam wolność po kawałku, a my milczymy i to jest dla mnie niezrozumiała. Czytnik mam okej! Może to chwilowe!

        Polubienie

  2. Facebook traktuje zgłoszenia wybiórczo i wątpię czy na poważnie się im przygląda. Wiele razy zgłaszałem wyjątkowo wulgarne treści i nic! Facebook nie widział nic złego w tym że ktoś publikuje gołe zdjecia, które mogą oglądać dzieci, a daje bana za pisanie prawdy! Co do TVNu to jednak mam nadzieję, że tym PiSowskim skurwielom się nie uda, bo to jedyna duża stacja mówiąca prawdę i gdy jej zabraknie telewizję zaleje propaganda.

    Polubienie

    1. A no właśnie, bo draństwa na FB jest bardzo dużo, a u mnie zadziałali błyskawicznie, a więc coś musi być na rzeczy, że pilnują dobrego imienia PiS! Patrzę z trwogą na zakusy zabrania nam jedynej, prawdziwej telewizji i mam nadzieję, że teraz im się to nie uda!

      Polubione przez 1 osoba

  3. Myślę, że Twój protest jest spóźniony o jakieś 7-8 lat. Trzeba było protestować wtedy, gdy najbardziej aktywnego „ulicznego opozycjonistę” Pawła Skrzypczaka oszukał Donald Tusk. https://wyborcza.pl/7,82983,26725891,pawel-kasprzak-po-48-godzinach-opuscil-wiezienie-na-pewno.html
    Skrzypczakowi obiecywano wiele, w tym wpisanie na pełowatą listę do senatu. Ale jak przyszło co do czego to Tusk pokazał Skrzypczakowi środkowy paluch i senatorem został przefarbowany Ujazdowski. To był wyjątkowo rażący przykład niszczenia aktywności społecznej. O liderze KOD-u nie wspomnę, bo motywy podobne, tylko lider słabszy. To samo Tusk zrobił z partią „kobitek”, i wszelkimi ruchami konkurencyjnymi. I za to Tusk powinien smażyć się w piekle.

    Polubienie

    1. Widzę, że lewica rozpaczliwie ratuje się jak może :))) Nie tędy droga. Nie Tusk jest waszym wrogiem. Sami sobie nagrabiliście u wyborców tymi konszachtami z PiSem.
      A tak w ogóle, to jest jeszcze jakaś lewica, bo się pogubiłam?

      Polubienie

      1. Czarzasty nie zwariował, on już tak miał. 😁😜 To ta sama szkoła co Tusk, Kukiz, i Kosiniak Kamysz. Obawiam się, że lewica zjednoczy się i niestety w tym fatalnym składzie: Czarzasty, Biedroń i Zandberg, wejdzie do sejmu. 😒

        Polubienie

      2. „… waszym wrogiem. Sami sobie nagrabiliście u wyborców …”? Tak a’propos nie należę do żadnej partii, nie głosowałem na lewicę, bo w ogóle nie głosuję. Gdybym miał się określić to w równych częściach jestem monarchistą (albo anarchistą), i sympatykiem lewicy Kwaśniewskiego. A więc „jestem do wzięcia”. 😁

        Polubienie

      3. @sagula
        Do niedawna najwyżej ceniłem na lewicy Cimoszewicza, ale gdy wczoraj skrytykował Manowską (I-sza Prezes SN) to zaczynam się zastanawiać, czy Cimoszewicz to mąż stanu, czy tylko mąż swojej żony? A więc pozostaje tylko Rozenek …

        Polubienie

      4. Manowska zasługuje na największą krytykę. Na Twitterze napisali jej, że wychowała wspaniałych ludzi na studiach, a teraz to wszystko przekreśliła, bo wpadła w wir politycznych rozgrywek Kaczyńskiego i straciła twarz.

        Polubienie

      5. Nie powtarzaj bzdur wypisywanych na TT. Kobitka nie ma stażu na najwyższych stanowiskach państwowych, więc chyba dobrze, że czeka na decyzje rządu. Wg konstytucji jej władza sięga nad prezydenta (może go np. zawiesić), ale w warunkach pokojowych, a my jesteśmy w stanie wojny ze wszystkimi. A jak wojna to prezydent i premier jest nad władzą sądowniczą i ustawodawczą. Tego Cimoszewicz nie skumał?

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s