Historia jednego zdjęcia!

28 lipca wyszłam z domu zrobić parę zdjęć na mojego fan-page, a także na bloga.

Na moją stronę dodałam powyższe zdjęcie, a chciałam pokazać nasz kościół z innej perspektywy jak to zwykle pokazywałam.

Przy okazji utrwaliłam ulicę Rycerską i nawet nie myślałam, że to zdjęcie wzbudzi w ludziach tak spory odzew.

Okazuje się, że tym zdjęciem wzbudziłam wspomnienia, bo ludzie napisali w swoich komentarzach, że pamiętają i mile wspominają, a mnie się na sercu zrobiło bardzo miło, że jedno zdjęcie, a tyle emocji i nostalgii!

Chyba będą musiała wyjść na zdjęcia częściej i wchodzić w uliczki, aby dać ludziom szczęście.

Czytamy więc:

****

Ulica Rycerska. Moja kochana Rycerska. Całe dzieciństwo i młodość mieszkałam w bloku po prawej stronie.

****

To też moja ulica, bardzo się zmieniła. Miłe wspomnienia młodzieńczych, szalonych lat pozostały. Pozdrawiam wszystkich ,którzy kiedykolwiek mieszkali lub mieszkają w tym uroczym miasteczku😘

****

Ale super 😀ul. Rycerska? Tu mieszkałam i spędzałam dzieciństwo. Piękne wspomnienia dziecięcych zabaw i gier. Było nas tam sporo w latach sześćdziesiątych. Pozdrawiam wszystkich, którzy pamiętają te czasy i mają podobnie jak ja, wspomnienia związane z tym miejscem❤

*****

Podobnie jak moja siostra, mam wielki sentyment do tego miejsca i uroczego miasta. Pozdrawiam wszystkich, którzy razem tam mieszkali.

*****

A kiedy tam się spotykamy…

*****

Ale mi się miło zrobiło. Od razu weszłam na tą stronę i pooglądałam prawie wszystkie zdjęcia. Cudne jest to nasze Choszczno, prawda?

*****

A było nas, dzieciaków sporo tam, w tych latach sześćdziesiątych. I zawsze było co robić. Gra w piłkę miedzy blokami, Podchody. Jednak najbardziej utkwiła mi w pamięci potajemna wyprawa na wieżę kościelną. Ale warto było. Widok na Choszczno z okna pod zegarem był imponujący.

****

O tak Haniu, zaliczyłam tę wyprawę na kościelną wieżę. Była niezła adrenalina.

****

Powróciły wspomnienia…

****

A teraz dla mnie przykry temat.

Mój kwiatek o nazwie skrzydłokwiat padł wczoraj.

Zaczął właśnie kwitnąć i oto nagle opuścił swoje piękne liście i nie wiem jak go ratować.

Chyba go przelałam i tego nie wytrzymał, a wiedziałam, że jest „pijakiem” – przesadziłam.

Odsączyłam wodę, a jutro spróbuję go przesadzić do większej doniczki i dam mu świeżą ziemię.

Może macie swoje rady jak go uratować, bo pięknie rósł i w ciągu jednego dnia padł!

15 myśli na temat “Historia jednego zdjęcia!

  1. Jest kilka stron, które zajmują się fotografią i historią mojego miasta. Imponuje mi wiedza i chęci tych ludzi. A są to młodzi (także) ludzie! No i są wspominki, tęsknoty…Na stare fotografie tego mojego, w sumie wcale nie urokliwego, miasta wydają niemałą kasę. Pasjonaci.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s