Archiwum dnia: 4 września, 2021

„Nie pytaj o Polskę”, w której jest tyle hipokryzji!

Wczoraj wieczorem obejrzałam fragment wyprodukowanego przez TVP festiwalu opolskiego.

Obejrzałam z mojego sentymentu do dla tego festiwalu, o czym pisałam wiele razy na blogu.

Fragment, bo więcej się nie dało.

Przedziwnym zbiegiem okoliczności wszyscy występujący obchodzili jubileusze śpiewając piosenki swoje i cudze.

Nie jestem pewna, czy Grzegorz Ciechowski byłby szczęśliwy słysząc „Nie pytaj o Polskę” w wykonaniu Górniak – istna masakra i to powinno być zabronione.

Czy Kora by sobie życzyła, żeby jej „Luciolla” pojawiła się w tym koncercie, bo wiadomo jakie miała poglądy.

Czy cieszyłby się z wykonu Bednarka śp. Wojciech Młynarski.

Znając ich poglądy, z którymi się nie kryli-ośmielam się wątpić.

Trudno czepiać się poziomu, bo on nieodmiennie podlega krytyce.

Przychylam się do wypowiedzi Natalii Kukulskiej, że muzyka jest ponad podziałami.

Muzyka-TAK, ale ten festiwal-NIE.

Dzisiejszego wieczoru słyszę wykonywane piosenki z komunistycznych seriali i filmów i jak Kurski się nie wstydzi, kiedy ludziom za ich rządów odbierano emerytury, a wielu popełniło samobójstwo – Himalaje hipokryzji, kiedy wracają do piosenki z „Czterech pancernych i psa”, a także do Stanu Wojennego i Jaruzelskiego, którego uznają na mordercę i tyrana.

Pozostaje mieć nadzieję, że kiedyś znów będzie to wielkie święto polskiej piosenki i, że udział w nim nie będzie wstydem, czego sobie życzę, bo może dotrwam.

Dzisiaj rozpoczęło się wielkie, narodowe czytanie przez tych dziwnych ludzi, bo Anżeja i Niemowy „Moralnośći pani Dulskiej” i Anżej powiedział, że Dulska była – cyt.

„Osobą dwulicową, zakłamaną i apodyktyczną” i tu przyganiał kocioł garnkowi, a sam smoli – wstyd i bark samokrytycyzmu!

Ile to razy Anżej pogwałcił Konstytucję, bo znawcy Konstytucji policzyli, że ponad 7 razy.

Ile to razy Niemowa wypowiedziała się na temat „Strajku Kobiet”, bo zdaje się, że ani razu!

Anżej za pomocą swojego rzecznika ogłosił stan wyjątkowy na wschodniej granicy, bo nie miał odwagi zrobić tego osobiście.

A potem brylował z Kurskim na meczu i jak to nazwać, jeśli nie dwulicowością, zakłamaniem i strachem w gaciach!

Na odreagowanie tego dziadostwa poszłam sobie w miasto, bo tak jakby – żegnaj lato na rok!

Zdjęć zrobiłam 70, ale są one wszystkie na moim fan – page i ludziska oglądają, bo tu trzeba pilnować miejsca na dysku, choć przez tyle lat wykorzystałam dopiero 25%.

Wrócę od festiwalu, bo wiecie co?

Oni tam wszyscy występują za kasę, a nie z racji zrobienia nam przyjemności.

W końcu Kurski dostał 2 miliardy na telewizję i rozrywkę i wie, że dostanie więcej, a więc jest rozrzutność i niech się kręci, by tylko na nich Janusze i Grażyny zagłosowali.

Podziwiam jeszcze Marylkę Rodowicz, bo ta w każdym systemie umiała się ustawić!

W Opolu miała także wystąpić Beata Kozidrak piosenkę „Nie ma wody na pustyni” – oj chyba wódy na pustyni.

Dwa promile w wydychanym powietrzu i koniec 40 letniej kariery.

Tak to wygląda moi mili!