Archiwum dnia: 12 września, 2021

Koniec pewnej epoki!

senior

Jakieś 12 – 13 lat temu powstało w sieci bardzo fajne forum dla Seniora.

Kiedy już nie musiałam się zrywać do pracy, bo wiadomo, że ludzie po przepracowanym czasie i osiągnięciu wieku przechodzą na emeryturę,

Nie umiałam się na tej emeryturze kompletnie odnaleźć tym bardziej, że Dzieci już poszły na swoje.

Męczyłam się, gdyż Mąż wciąż był aktywny zawodowo, a jak taka sama w domu.

Dzieci zostawiły w domu komputer – pamiętam, bo to taki pierwszy klocek – stał na biurku.

Nie za bardzo potrafiłam się odnaleźć w sieci, gdyż nie miałam żadnego doświadczenia i trochę się tego ustrojstwa bałam, że może coś zepsuję!

Pewnego dnia odpaliłam go i usiadłam przy biurku i tak pomału zaczęłam sama się uczyć!

Zarejestrowałam się na to forum dla Seniora i wpadłam jak śliwka w kompot, bo dzięki temu forum naprawdę dużo się nauczyłam i doszłam do takiego momentu, że teraz ogarniam wcale nie łatwy do obsługi blog.

Jednak skończyła się tamta epoka i choć ludzie nadal przechodzą na emerytury i szukają swojego miejsca w sieci, to na to forum już nie ma możliwości się zarejestrować.

Nie mam pojęcia dlaczego Administracja tak postanowiła, że forum po prostu umiera, a została tam garstka ludzi zamkniętych jak w jakimś Gettcie i jak wszyscy wymrą, to chyba umrze to forum, kiedyś takie potrzebne starszym ludziom.

Na moim osiedlu mieszka naprawdę dużo starszych osób, ale one boją się komputera tak, jak kiedyś ja się bałam, a ja uważam, że bycie w sieci jest lekarstwem na samotność i szkoda wielka, że to forum stało się twierdzą!

Ludzie przenoszą się więc na Facebooka i tam się spotykają i sama znam parę osób z mojego miasta, które na tym portalu się udzielają.

Bardzo dobrze, że starsi coraz częściej nie boją się komputera i potrafią założyć sobie konto na Facebooku, albo w innych miejscach, gdzie można porozmawiać z drugim człowiekiem, ale tu trzeba bardzo uważać, by nie dopadł nas wredny hejter.

Wkleiłam poniższy wiersz Jadwigi Zgliszewskiej i po trochu identyfikuję się z nim, bo przyznaję, że jestem uzależniona od Internetu, ale dzięki niemu się rozwijam i nie żałuję, że mnie tak wciągnął.

Dzięki Internetowi zyskuję bardzo wiele, bo jestem raczej na bieżąco z tym wszystkim, co dzieje się w moim kraju!

Zrobiłam zdjęcie „przydasiów”, którem mam blisko laptopa w kartonie!

Jest tam mój mały burdelik, ale mam pod ręką wszystkie rachunki, kody, konta i opłacam wszystko internetowo.

Mam zapiski w zeszycie i moje nicki i hasła w razie gdybym zeszła.

Pod ręką słuchawki potrzebne przy oglądaniu filmów, telefon, latarkę gdyby zabrakło światła, długopis i takie tam blisko mnie.

O poranku blisko laptopa mam świeżo zaparzoną kawę i tak budzę się na nowy dzień.

Gdybym nie umiała Internetu, to byłabym smutna i zagubiona, a tak na bieżąco mam kontakt z Córkami, co mi pomaga ogarnąć mój emerycki dzień.

A jak jest u Was?

Internetowi ludzie

Jadwiga Zgliszewska

Internetowi ludzie

Swój dzień rozpoczynają

od uruchomienia

komputera

albo wcale

nie wyłączają

go na noc

piją przy nim poranną kawę

słuchają wiadomości

połykają śniadanie –

w jego otoczeniu

wszystko co niezbędne

filiżanka

papierosy

długopis

telefon

chusteczki do nosa

leki…

wszystko w zasięgu ręki

cały arsenał rzeczy

potrzebnych

jak zestaw pierwszej pomocy

gdy tylko otworzą oczy

zamiast pacierza –

pod ekran taki zmierza

i się zagłębia

w maile

portale

gąszcza linków

niczym drogowskazy

do tego życia na niby

szybkie logowanie

do rozmaitych „społeczności”

tu są wirtualni znajomi

i wirtualni goście

nawet przyjaciele są wirtualni

nie wspominając już

o wirtualnych miłościach!

są setki sposobów

by wyrażać emocje

ikonki zwykłe

płatne

wymyślne…

czy cybernetyczny świat

za kilka lat

może nam wystarczać?

chyba tak…

lecz co wtedy począć

z realną miłością

i człowiekiem realnym

tym tuż obok?