Archiwum dnia: 2 stycznia, 2022

Kiedy艣 by艂o jako艣 fajniej!

Na jednej ze stron na Facebooku znalaz艂am zdj臋cia b臋d膮ce wspomnieniem nie tylko przecie偶 mojego dzieci艅stwa.

By艂o szaro i ponuro, ale jako艣 nasi rodzice dawali rad臋 nas wychowywa膰, cho膰 za wiele nie byli w stanie nam da膰, bo sami ledwo wi膮zali koniec z ko艅cem.

By艂 to czas, 偶e wszyscy mieli po r贸wno i w ca艂ej Polsce pensje by艂y takie same wg. rz膮dowych dyrektyw.

Nauczycielka na 艢l膮sku zarabia艂a tyle samo, co nauczycielka mieszkaj膮ca bli偶ej morza i chyba w tym temacie si臋 nie myl臋!

Pensje by艂y ujednolicone, bo mia艂o by膰 wszystkim po sprawiedliwie!

My dzieci w tamtych czasach te偶 byli艣my inni, od dzieci wsp贸艂czesnych i wychowywa艂o nas cz臋sto podw贸rko i przebywali艣my na nim z r贸wie艣nikami.

Na podw贸rkach wymy艣la艂o si臋 przer贸偶ne zabawy i do dom贸w szli艣my wieczorem, kiedy matka z okna zawo艂a艂a – do domu, bo ju偶 by艂 ksi臋偶yc na niebie!

Nie mieli艣my wiele, bo mo偶e pi艂k臋, kapsle, gum臋 do skakania, ale to wystarczy艂o, by by膰 kreatywnymi, co si臋 zapami臋ta艂o na ca艂e 偶ycie.

Parki i pobliskie lasy te偶 by艂y nasze, gdzie bawili艣my si臋 w podchody, a tak偶e krad艂o si臋 papier贸wki z sadu, albo agrest i porzeczki, a w艂a艣ciciel postraszy艂 psem!

Rodzicie na 艣wi臋ta nie obdarowywali nas wymy艣lnymi prezentami, a co najwy偶ej praktycznymi i nie byli艣my w tym temacie rozpieszczani i rozszczeniowi.

Nie by艂o Internetu, ani smartfon贸w, a wi臋c liczy艂 si臋 pomys艂 na zabaw臋 na podw贸rku i doskonale pami臋tam zim膮 zje偶d偶anie na tornistrze tekturowym z g贸rki i jazd臋 na 艂y偶wach przykr臋canych do but贸w, kt贸re co rusz odpada艂y.

Latem chodzi艂am nad jezioro z ksi膮偶k膮 i nikt mnie nie pilnowa艂 i nie sprawdza艂, czy co艣 z艂ego si臋 wydarzy艂o.

Sama nauczy艂am si臋 p艂ywa膰, je藕dzi膰 na rowerze i na 艂y偶wach, a tak偶e gra膰 w kosza i pi艂k臋 r臋czn膮.

Chodzili艣my z kluczem na szyi – chyba wszystkie dzieciaki wyrastaj膮ce w PRL-u.

I nie obejrzeli艣my si臋, kiedy nasta艂 Internet i dzieci znikn臋艂y z podw贸rek – nie ma ich nawet latem.

Pokoje dzieci s膮 za艂adowane zabawkami z plastiku, kt贸rymi ciesz膮 si臋 tylko chwil臋, bo bywa tak, 偶e po prostu maj膮 wszystkiego za du偶o, a nie brakuje im ptasiego mleka!

Teraz jest taka tendencja, 偶e rodzice chc膮c uszcz臋艣liwi膰 swoje dziecko kupi膮 mu wszystko, ale jak偶e cz臋sto dzieci za chwil臋 ju偶 si臋 tym nie ciesz膮!

Sumuj膮c stwierdzam, 偶e kiedy艣 by艂o jako艣 fajniej, bo wyro艣li艣my w skromnych warunkach, co sprawi艂o, 偶e potrafimy si臋 nawet w starszym wieku cieszy膰 drobnostkami, bo tak nam zosta艂o z tych dzieci臋cych lat!

I jeszcze jedno – nauczyciel w szkole by艂 zaraz po matce i ojcu – tak si臋 go szanowa艂o, ale nie kazano nam uczy膰 si臋 o cnotach niewie艣cich, bo ka偶demu pozwolono by膰 sob膮!