46 lat minęło!

Nowy Rok się zaczął, a więc od nowa obchodzimy wszyscy swoje uroczystości i świętowania.
Dzisiaj, tj. 24 stycznia przypada nasza Rocznica Ślubu – to już 46 lat razem.
24 stycznia 1976 roku, to była piękna, słoneczna zima – taka, którą chyba wszyscy lubią!
Był mróz, a ja biegłam od fryzjera podziwiając oszronione, pięknie drzewa.
Z tej okazji dostałam od M skromne kwiatki i od Córki taki oto wiersz:
 
 
Już wiele lat idziecie razem,
Obrączki złote podrapał czas,
Tyle spotkało Was różnych zdarzeń,
Lecz przecież miłość trwa dalej w was.
Czasami burze, czasami deszcze,
To znowu tęcza kolorem lśni,
Wiele przed Wami tych chwil jest jeszcze,
Wiele przed Wami słonecznych dni.
Więc idźcie dalej tą wspólną drogą,
bo przecież
Wasze marzenia tak wiele mogą,
Nawet gdy czasem brakuje sił.
 
Wszystko się w tym wierszu zgadza, bo jak każde małżeństwo z długim stażem musiało przejść przez różne fazy jego trwania.
I u nas raz świeciło słońce, kwitły kwiaty, ale także były burze i gromy z jasnego nieba.
Myślę, że wszystko w życiu jest po coś i jeśli były burze i gromy, to dlatego by nauczyć się od nich uciekać, łagodzić i dążyć do tego, aby żyć w przyjaźni i zgodzie, bo lata lecą tak szybko, że na naprawę może być za późno!
Jesteśmy spełnionym małżeństwem, bo wychowaliśmy dwie wspaniałe Córki – mamy Wnuki i najbardziej mnie dziwi, że patrząc na moje Dzieci nie widzę tego, że są już po 40 – tce.
Dla mnie to są wciąż tamte – małe dziewczynki!
Był w naszym życiu taki epizod, że wniosłam sprawę do sądu o rozwód – niestety!
Pani Sędzina z sali rozpraw zaprosiła nas do swojego gabinetu i powiedziała, że nie udzieli nam rozwodu, bo jesteśmy dla siebie stworzeni i mamy się po prostu dogadać.
Tak było i dość często zastanawiam się jakby nasze życie wyglądało gdybyśmy się rozwiedli?
Teraz takie długoletnie związki są chyba niemodne i ludzie się rozstają dość wcześnie, ale ja nie będę moralizowała, bo ja wygrałam swoje życie przy boku faceta, który jest dla mnie w tej chwili wszystkim i wydaje się na odwrót – bo zmądrzeliśmy oboje i wiemy, że bez siebie nigdy nie mogliśmy żyć!
Od Córki na nową kuchnię dostaliśmy nowe garnki, a stare spakowałam i oddałam potrzebującym.
Czego sobie życzę i mojemu M – tylko zdrowia i tego abyśmy dalej się ze sobą nie nudzili!

16 myśli na temat “46 lat minęło!

  1. 46 lat… Cudowny wynik! Podziwiam Was i życzę z całego serca jeszcze długiego życia razem. To wspaniałe po tylu latach mówić o swoim mężu jak o najwspanialszym facecie swojego życia, chciałabym dożyć takiego czasu w moim małżeństwie 😊 Gratuluję wytrwałości i tak pięknej relacji 🙂

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s