Archiwa miesi臋czne: Maj 2022

Idzie bieda!

Jeden z rododendron贸w w ogrodzie mojej C贸rki.

Inflacja skoczy艂a nam do garde艂 i ju偶 jest na wysoko艣ci 13,9%

Jest najwy偶sza od 25 lat i odnosz臋 wra偶enie, 偶e na tej liczbie si臋 nie sko艅czy – bo ten nierz膮d ju偶 nie panuje nad niczym.

Chc膮 nas zag艂odzi膰 dos艂ownie i dzi艣 by艂am 艣wiadkiem w aptece, w kt贸rej senior si臋 rozp艂aka艂, bo nie mia艂 pieni臋dzy na wykupienie ca艂ego pakietu lek贸w dla siebie.

Ludzie si臋 zastanawiaj膮 dlaczego Polacy nie wychodz膮 na ulic臋 i zgadzaj膮 si臋 na taki zamordyzm – milcz膮 i nie buntuj膮 si臋.

W innych czasach rz膮dz膮cy dawno byliby wywiezieni na taczkach, albo by艂by strajk generalny w Polsce w zwi膮zku z brakiem praworz膮dno艣ci i dro偶yzny.

Zastanawiam si臋 dlaczego teraz milczymy, a zw艂aszcza ludzie m艂odzi, kt贸rym w Polsce jest coraz trudniej 偶y膰.

Nie pami臋tam dok艂adnie lat 70-tych, bo m艂ode dziewcz臋 by艂am, ale pami臋tam, 偶e ludzie wyszli na ulic臋 z takiego powodu:

1970: podwy偶ki cen mi臋sa o 17,6%, m膮ki o 16,6%, kasz o 23鈥31%; anulowano 1 marca 1971 pod wp艂ywem masowych protest贸w w 1970. 1976: podwy偶ki cen cukru o 100%, mi臋sa o 69%, t艂uszcz贸w o 50%, drobiu o 30%; rekompensaty od 240 z艂 (dla najni偶ej uposa偶onych) do 600 z艂; odst膮piono pod wp艂ywem masowych protest贸w w 1976.

Wyszli, bo nie mieli innego wyj艣cia, by jako艣 偶y膰 na poziomie.

Czemu w贸wczas wyszli, a teraz milcz膮?

W tamtych czasach ludzie mieli po r贸wno, bo wszystkie ksi臋gowe, sprz膮taczki, wojskowi mieli takie same pensje – tak to by艂o i to ju偶 pami臋tam, kiedy na pasku p艂ac wszystko by艂o dok艂adnie wyszczeg贸lnione.

Druga sprawa, to fakt, i偶 ludzie pracowali w zak艂adach pracy, fabrykach podlegaj膮cych rz膮dowi i po prostu 艂atwiej by艂o im si臋 skrzykn膮膰 do protestu i strajku.

Polska teraz wygl膮da zupe艂nie inaczej, bo fabryk pa艅stwowych ju偶 prawie nie ma, a ludzie maj膮 swoje w艂asno艣ci i w艂asn膮 dzia艂alno艣膰 gospodarcz膮.

Jeden ma hotel, inny swoj膮 gastronomi臋, a jeszcze inny sw贸j zak艂ad produkcji 艂o偶ysk, czy w艂asn膮 przetw贸rni臋 i tak dalej.

Nie maj膮 z tego kokos贸w, ale ka偶dy z nich orze jak mo偶e, aby prze偶y膰 i ci ludzie dalecy s膮 od polityki, bo nie chc膮 si臋 temu nierz膮dowi nara偶a膰.

Zastanawia mnie tylko te偶 dlaczego milcz膮 du偶e grupy zawodowe jak rolnicy, czy g贸rnicy.

Mo偶e dlatego, 偶e co艣 im zosta艂o obiecane i dlatego jest taka cisza.

Inflacja szybuje z pr臋dko艣ci膮 艣wiat艂a i nie dajcie sobie wm贸wi膰, 偶e to jest wina Putina, albo wojny w Ukrainie.

To jest wina tych nieudacznik贸w obrzydliwie bogatych, kt贸rzy Polak贸w maj膮 w dupie.

PiS chce wyko艅czy膰 Polak贸w: inflacja 14%, benzyna 8 z艂, pr膮d +34%, raty kredyt贸w podwoi艂y si臋, rekordowe ceny 偶ywno艣ci osi膮gn膮 na koniec roku wzrosty 20%. I oni chc膮 wygra膰 wybory??

Jak my艣licie – wygraj膮 kolejne wybory, czy zostan膮 pokonani i rozliczeni, oraz posadzeni w wi臋zieniach?

Nadmieniam, 偶e 30% naszego spo艂ecze艅stwo wci膮偶 im bije brawo, bo maj膮 im wyp艂aci膰 15 emerytur臋 jako kie艂bach臋 wyborcz膮, ale t艂uki nic nie pojmuj膮, 偶e za chwil臋 b臋d膮 przymiera膰 g艂odem.

Nawet najlepsi ekonomi艣ci nie s膮 w stanie przewidzie膰, kiedy b臋dzie tu druga Turcja!

Wiecie, co jest straszne?

Straszne jest to, 偶e nasze dzieci i wnuki b臋d膮 musia艂y sp艂aca膰 te zaci膮gni臋te po偶yczki i wydrukowane pieni膮dze jak za Gierka.

Powtarzam si臋, ale m艂odzi ludzie niech st膮d wiej膮, bo nie dorobi膮 si臋 tutaj niczego, nawet pracuj膮c 24 godziny na dob臋.

Reklama

Pieni膮dze!

Na przeciwko mojego okna mam 艣licznie przystrojony balkon pelargoniami o r贸偶nych kolorach i taki widok mam co roku!

Dzisiejszy wpis b臋dzie nosi艂 tytu艂 „Pieni膮dze”

Wyda艂am dzi艣 sporo pieni臋dzy na napraw臋 mojego komputera – ca艂kiem niestarego.

Zacz膮艂 mi strasznie muli膰 i my艣la艂am , 偶e to wina mojego dostawcy.

Pod艂膮czy艂am drugi komputer te偶 po naprawie i 艣miga艂 jak rakieta.

Jednak najbardziej lubi臋 komputer, kt贸ry zacz膮艂 muli膰 i odda艂am go do lekarza, kt贸ry ma na imi臋 Pawe艂.

Zawsze mi naprawia艂 m贸j sprz臋t i zawsze by艂am zadowolona.

Wiele usterek sama potrafi臋 naprawi膰, ale tym razem nie uda艂o si臋.

I tak si臋 sta艂o, 偶e 300 z艂otych z kieszeni nie jest ju偶 moje, ale czasami trzeba zainwestowa膰 w swojego przyjaciela.

Przyjaciel ma mocniejszy dysk i 艣miga jak szalony, a ja jestem zadowolona.

Najwa偶niejsze, 偶e nie straci艂am kompletnie nic, a wi臋c s膮 zdj臋cia, logi, has艂a, zak艂adki.

Inny temat bulwersuj膮cy w Polsce na temat pieni臋dzy.

Oto Polska, w kt贸rej ten nierz膮d na艂o偶y艂 VAT na zbi贸rki dla chorych dzieci na SMA na portalu „Siepomaga”

Lek kosztuje 9 milion贸w, a z tego rz膮d chce zabra膰 700 tysi臋cy i trzeba je dodatkowo dozbiera膰!

Chora dziewczynka i oto w pomoc w艂膮czaj膮 si臋 dwie prababcie – podkre艣lam – prababcie licz膮ce sobie po 90 lat.

Jedna chodzi po ulicach i prosi o datki do puszki, a druga prababcia zbiera puszki i kartony na makulatur臋.

Kiedy widzia艂am ten materia艂 – wy艂am z rozpaczy.

Taka jest teraz Polska i nie ma tu 偶adnej lito艣ci dla nikogo – ty Godek gdzie jeste艣 diablico!

Te dzieci nie zosta艂y wyskrobane, a urodzi艂y si臋 chore, a wi臋c gdzie jest pomoc pa艅stwa, aby ratowa膰 ich 偶ycie, skoro demografia w Polsce jest tak strasznie niska!

500+ nie sprawi艂o jej poprawy, a wi臋c powinno si臋 walczy膰 o ka偶de 偶ycie do cholery!

W tym kraju nic nie dzia艂a.

Kobiety chc膮 mie膰 dzieci, ale cz臋sto los sprawia, 偶e ich mie膰 nie mog膮, bo cierpi膮 na bezp艂odno艣膰, albo ich partnerzy.

W rodzinach patologicznych kobiety rodz膮 cz臋sto bez problemu i mog膮 mie膰 tych dzieci du偶o, na kt贸re nie maj膮 cz臋sto pieni臋dzy i warunk贸w.

Jednak jest wiele kobiet dobrze uposa偶onych i jedyn膮 nadziej膮 na posiadanie dzieci jest in vitro – nie refundowane w tym kraju.

Kobiety bogate do in vitro mog膮 podchodzi膰 wiele razy, bo jest je na to sta膰.

Jednak s膮 te偶 kobiety pragn膮ce dziecka z ca艂ych si艂, ale sta膰 je mo偶e tylko na jedno podej艣cie, bo wzi臋艂y kredyt.

Na drugie i trzecie podej艣cie ju偶 je nie sta膰 i tu powstaje wielki b贸l, bo nierz膮d ma w dupie te kobiety.

Ogl膮da艂am dzi艣 na TVN Style program „Miasto Kobiet” i w tym programie kobieta podsumowa艂a, 偶e podej艣cie do in vitro mie艣ci si臋 w kwocie do 30 tysi臋cy.

Wchodz膮 w t臋 terapi臋 zastrzyki, badania, a to wszystko kosztuje.

Ten nierz膮d nakazuje kobietom rodzi膰 dzieci bez m贸zgu, ale nienawidzi dzieci urodzonych z in vitro, bo jak powiedzia艂 jaki艣 ksi膮dz, 偶e dzieci urodzone t膮 metod膮, to nie dzieci, bo maj膮 jak膮艣 bruzd臋 na czole – wy gnoje.

I jeszcze jeden temat o pieni膮dzach.

Urszula Dudziak, kt贸rej znam w艂a艣ciwie jedn膮 piosenk臋 „Papaja” maj膮ca naprawd臋 du偶e pieni膮dze opowiada, 偶e w wieku 79 lat cieszy si臋 dojrza艂ym, satysfakcjonuj膮cym seksem.

Ma 艣wietne geny i obok siebie 艣wietnego faceta, a wniosek jest taki, 偶e nigdy na nic nie jest za p贸藕no!

Media a偶 hucz膮!

Ciasto dzisiaj piek艂am – spokojnie nie spali艂o mi si臋, bo jako owoce u偶y艂am bor贸wk臋 ameryka艅sk膮!

Proste i szybkie w wykonaniu – tak do porannej kawy, a druga sprawa M najbardziej takie lubi.

S艂ucham koncertu z Berlina – „Ratujmy Ukrain臋” i musia艂am zaj膮c si臋 pisaniem, bo rycz臋!

Na ciasto potrzeba:

  • 2 szklanki m膮ki
  • 5 jajek
  • 1 szklank臋 cukru
  • 2 cukry waniliowe
  • 1 艂y偶eczka proszku do pieczenia
  • 1 szklanka oleju
  • kilka kropel olejku do ciasta
  • owoce jakie chcemy
  • i to wszystko mieszamy, a potem nak艂adamy owoce – mog膮 by膰 ka偶de.

Konieczna jest kruszona i tak:

  • nie ca艂a szklanka m膮ki
  • p贸艂 szklanki cukru – mo偶e by膰 trzcinowy
  • p贸艂 kostki mas艂a i to wyrabiamy, aby powsta艂y grudki kruszonki
  • wstawiamy blach臋 do nagrzanego piekarnika na 180 stopni i pieczemy 25 minut i gotowe.

Polecam tak od czasu do czasu!

Mo偶e mi sprzedacie sw贸j przepis na ciasto, kt贸re zawsze si臋 udaje – by艂abym rada.

Zmiana tematu:

Codziennie s膮 wzmianki w prasie i na portalach spo艂eczno艣ciowych o rozwodzie Katarzyny Cichopek i Marcina Hakiela.

Niby mieli si臋 rozsta膰 bez rozg艂osu, ale si臋 nie uda艂o i a偶 huczy w mediach.

O co tam posz艂o, to tylko oni wiedz膮, ale spodziewam si臋, 偶e i spo艂ecze艅stwo nied艂ugo si臋 dowie.

Podobno chodzi艂o tam po 17 latach zwi膮zku o rywalizacj臋, 偶e Ka艣ka jest rozrywana medialnie, a on przy niej to taki malutki by艂.

Ale ich rozstanie to piku艣 naprawd臋, kiedy s艂ucha si臋 o rozstaniu wielkiej pary aktorskiej –  Johnny鈥檈go Deppa i Amber Heard!

To jest dopiero rozw贸d na ca艂y 艣wiat i cho膰 naprawd臋 tego syfu nie 艣ledzi艂am, to i tak zosta艂am w to wci膮gni臋ta.

Pobrali si臋 z wielkiej mi艂o艣ci, bo ona 艣liczna, a on zdolny i bogaty pirat.

Nie brakowa艂o niczego, bo dom z basenem, luksusy i nagle zacz臋li si臋 naparza膰 w swoim domu – prawie bez 艣wiadk贸w.

Pewnie by艂 alkohol, narkotyki i zacz臋艂a si臋 gehenna i walka o du偶e pieni膮dze.

On j膮 podobno bi艂, a ona zrobi艂a kup臋 do 艂贸偶ka, to on j膮 zgwa艂ci艂 butelk膮, a ona waln臋艂a w niego butelk膮 w贸dki.

W艣ciek艂 si臋 i zacz膮艂 chla膰 od rana i rozbija膰 szafki w kuchni i strasznie si臋 na ni膮 dar艂.

Ludziom w g艂owach si臋 poprzewraca艂o i zamiast si臋 rozsta膰 kulturalnie, to zacz臋li ze sob膮 walczy膰 prawie na 艣mier膰 i 偶ycie.

Podobno w przysz艂ym tygodniu ma zosta膰 og艂oszony wyrok, czyja to by艂a wina, a ja skwituj臋 to tak:

Spotkali si臋 w 艣wi臋to o pi膮tej przed kinem
Miejscowa idiotka z tutejszym kretynem
Tutejsza idiotko – rzek艂 kretyn miejscowy –
Czy pragniesz p贸j艣膰 ze mn膮 na film przebojowy
Miejscowa kretynka odrzek艂a: z ochot膮
Albowiem Ci臋 kocham, tutejszy idioto!
Wi臋c kretyn miejscowy u艣miechn膮艂 si臋 s艂odko
I poszed艂 do kina z tutejsz膮 idiotk膮
Na mi艂ym macaniu sp艂yn臋艂a godzinka
I by艂a szcz臋艣liwa miejscowa kretynka
A偶 wreszcie szepn臋艂a: kretynie tutejszy
Ten film, mam wra偶enie, jest coraz nudniejszy
Wi臋c poszli na sznycel, na melb臋, na winko
Miejscowy idiota z tutejsz膮 kretynk膮
Nast臋pnie si臋 zwarli w u艣cisku zmys艂owym
Tutejsza idiotka z kretynem miejscowym
W ten spos贸b dorobi膮 si臋 c贸rki lub syna –
Idioty idiotki, kretynki kretyna
By znowu si臋 mogli spotyka膰 przed kinem
Tutejsza idiotka z miejscowym kretynem.

Julian Tuwim

Mo偶e zako艅czenie nie bardzo pasuje tego wiersza, ale pocz膮tek jak najbardziej!

Depp twierdzi, 偶e ona zmarnowa艂a mu karier臋 i 偶ycie i nigdy ju偶 nic nie b臋dzie takie samo.

Spokojnie – b臋d膮 si臋 do nich dobijali pisarze i re偶yserzy i zarobi膮 na tym oboje wielkie pieni膮dze.

B臋d膮 mieli na narkotyki!

Jak mo偶na sobie tak schrzani膰 偶ycie z powodu tak toksycznej relacji!

Moje miasto, a w nim!

Cz臋sto pisz臋, 偶e mieszkam w mie艣cie, w kt贸rym w 艣rodku miasta znajduje si臋 przepi臋kne jezioro polodowcowe – Klukom!

Jest to naprawd臋 du偶a atrakcja nie tylko dla mieszka艅c贸w, ale i dla przyjezdnych.

Obej艣膰 jezioro mo偶na w ci膮gu godziny spacerkiem po bardzo dobrze zrobionej 艣cie偶ce spacerowej i rowerowej.

Mamy nad naszym jeziorem trzy pla偶e, w tym jedna od lat nieczynna!

Kiedy z naszego miasta odesz艂o wojsko, to i zamkni臋to wojskow膮 pla偶e, kt贸ra popad艂a w ca艂kowit膮 ruin臋, bo po co sprzeda膰 – niech niszczeje.

Nie znam autora zdj臋cia, ale mam je w swoich zasobach.

Kiedy kto艣 robi艂 owe zdj臋cie, to nie z drona, gdy偶 w latach 90-tych ich nie by艂o.

Kto艣 musia艂 si臋 wdrapa膰 na wie偶臋 ci艣nie艅 i z g贸ry zdj臋cie zrobi艂.

Pisz臋 o tym dlatego, 偶e mamy bardzo niedobre spo艂ecze艅stwo, kt贸re nie potrafi niczego uszanowa膰.

Jakie艣 dwa miesi膮ce temu i chyba o tym pisa艂am, by艂o sprz膮tanie jeziora ze 艣mieci, ale nie tylko na poboczu, lecz tak偶e by艂o sprz膮tane dno przez nurk贸w.

W sprz膮tanie jeziora w艂膮czy艂a si臋 tak偶e moja 10 – letnia Wnusia i widz膮c takie obrazki na poni偶szym zdj臋ciu – wiem, 偶e jest jej przykro.

Jak 艂atwo spo艂ecze艅stwo patrzy w艂adzy na r臋ce i krytykuje, 偶e ona nic dla miasta nie robi.

Rozliczaj膮 z dziur w chodnikach, jezdniach, braku 艣mietnik贸w, uszkodzonej fontanny w 艣rodku miasta, ale nie patrz膮 na to, co sami wyprawiaj膮!

Dwa 艣mietniki z plastikiem wrzucili w nocy do jeziora i sobie poszli.

To nie jest w ostatnich czasach pierwszy akt wandalizmu i ja si臋 pytam, co dzieje si臋 z nasz膮, miejscow膮 policj膮?

Gdzie ona jest, 偶e nie patroluj膮 miasta w nocy, a kiedy艣 patrolowali tzw. „suk膮” i by艂y tak偶e patrole piesze.

Policja ma w mie艣cie wypasiony komisariat w pi臋knym miejscu, a tak偶e maj膮 radiowozy, ale ich w mie艣cie nie wida膰.

Mo偶e dlatego m艂odzi ludzie po wypiciu procent贸w czuj膮 si臋 bezkarni i demoluj膮 nam miasto.

Co艣 tu nie gra i co艣 tu zgrzyta, 偶e nawet mimo kamer wandale czuj膮 si臋 bezkarni.

Nienawidz臋 wandali i tego, 偶e rodzice i szko艂a nie m贸wi膮 im, 偶e wszystko kosztuje i nale偶y o swoje dba膰, a nie z kopa bra膰.

I co z tego, 偶e spo艂ecznicy miejscowi planuj膮 kolejne sprz膮tanie, skoro okazuje si臋, to syzyfow膮 robot膮.

Wszyscy umrzemy!

Tego bloga pisz臋 ja – starsza ju偶 kobieta, kt贸ra prze偶y艂a nie jedno.

Dlatego cz臋sto poruszam na blogu tematy o ludziach starszych – o staro艣ci w艂a艣nie.

Czas leci jak szalony i sama si臋 dziwi臋 kiedy sta艂am si臋 starsz膮 pani膮.

Cz臋sto, a mo偶e nawet codziennie teraz my艣l臋 o odchodzeniu z tego 艣wiata, a tego nikt naprawd臋 nie wie – nikt kiedy, bo chyba ten, kt贸remu lekarz okre艣li ile danemu pacjentowi zosta艂o 偶ycia, cho膰 te偶 mo偶e si臋 pomyli膰.

W 艣nie bym chcia艂a, aby nie cierpie膰 w 艂贸偶ku z morfin膮 i tymi wszystkimi ma艣ciami przeciwodle偶ynowymi , zmianami pampers贸w i ca艂ej tej otoczki.

Patrz臋 przez okno i widz臋 balkon mojej s膮siadki, kt贸ra zawsze mia艂a przecudowne pelargonie – w tym roku ich nie ma i dowiedzia艂am si臋, 偶e odesz艂a w marcu.

My艣l臋 sobie, ale jak to odesz艂a skoro jeszcze niedawno widzia艂am j膮 na balkonie – wygrzewaj膮c膮 si臋 w wiosennym s艂o艅cu.

Moja druga kole偶anka, z kt贸r膮 pracowa艂am w jednym biurze 7 lat i bardzo j膮 lubi艂am skurczy艂a si臋.

Zawsze by艂a wysok膮, postawn膮, dumn膮 i zadban膮 kobiet膮, a teraz porusza si臋 o kulach.

Wci膮偶 z makija偶em, ale zmala艂a o po艂ow臋.

Inna kole偶anka ze szko艂y podstawowej ca艂e swoje 偶ycie po艣wi臋ci艂a wychowaniu 7 dzieci.

Dzi艣 czasem wychodzi z domu – o balkoniku.

Starzejemy si臋 i nie mamy 艣wiadomo艣ci, co staro艣膰 z nami zrobi i czy nasze dzieci ju偶 doros艂e b臋d膮 si臋 chcia艂y nami zaj膮膰, czy b臋d膮 obecne ze wzgl臋du na finansowe gratisy, czy z mi艂o艣ci do rodzica?

Nie chcia艂abym tak i nie chcia艂abym i艣膰 do domu starc贸w, w kt贸rych starzy ludzie s膮 cz臋sto poniewierani, a nawet bici.

Pisz臋 o tym dlatego, 偶e nigdy nie wiemy, co nas spotka w ostatnim dniu naszego 偶ycia, kiedy ostatni raz zaczerpniemy powietrza.

Staro艣膰 jest wredna jak cholera i tu polecam przeczyta膰 poni偶sze, kt贸re znalaz艂am na FB.

To takie nawi膮zanie do Dnia Matki!

Dopisz臋 tylko, 偶e dzisiejsi politycy z PiS my艣l膮, 偶e b臋d膮 偶y膰 wiecznie i wiecznie b臋d膮 kra艣膰.

Nic z tych rzeczy – 艣mier膰 te偶 ich dopadnie – niestety!

Umrze Kaczy艅ski, Ziobro, Morawiecki, Paw艂owicz, W贸jcik i tak dalej, a w trumnie nie ma kieszeni na pieni膮dze i nic ze sob膮 nie zabierzecie – ale wy tego nie rozumiecie.

Ich 偶yciorysy zostan膮 zapisane na czarnych kartach historii i ku藕wa jak mo偶na tego nie przewidzie膰 i bez skrupu艂贸w psu膰 wszystko w Polsce.

Rafa艂 Chmielewski

Pewna historia馃挭馃挭 i jak偶e pasuj膮ca do dzisiejszego dnia 馃槈

Syn zabiera swoj膮 starsz膮 mam臋 do restauracji, aby cieszy膰 si臋 pysznym obiadem. Jego mama jest do艣膰 stara i dlatego troch臋 s艂aba. Podczas jedzenia, troch臋 spada jej na koszul臋 i spodnie. Pozostali go艣cie gapi膮 si臋 na kobiet臋 z obrzydzeniem, ale jej syn pozostaje spokojny.

Po zjedzeniu syn, kt贸ry wci膮偶 nie jest zawstydzony ca艂o艣ci膮, idzie z mam膮 do 艂azienki. Tam wyciera jej skrawki jedzenia z pomarszczonej twarzy, pr贸buje zmy膰 plamy z ubra艅, oraz z mi艂o艣ci膮 czesze jej siwe w艂osy.

Kiedy dw贸jka wychodzi z 艂azienki, ca艂a restauracja jest pe艂na ciszy. Nikt nie mo偶e poj膮膰, jak mo偶na publicznie si臋 tak zawstydza膰. Syn jeszcze p艂aci rachunek i chce odej艣膰, wstaje pewny starszy pan z po艣r贸d go艣ci i pyta go: „Nie s膮dzisz, 偶e co艣 tu zostawi艂e艣?鈥

On na to 鈥瀗ie, nie nic nie zostawi艂em鈥. Ale odpowied藕 dziwnego m臋偶czyzny brzmi: 鈥濧 jednak zostawi艂e艣!” Zostawili艣cie tu lekcj臋 dla ka偶dego syna, a nadziej臋 dla ich matek! W restauracji jest teraz tak cicho, 偶e nawet nie s艂ycha膰 by艂o oddech贸w.

Jednym z najwi臋kszych zaszczyt贸w jest troszczy膰 si臋 o tych, kt贸rzy kiedy艣 troszczyli si臋 o nas. Z ca艂ym czasem, wysi艂kiem i pieni臋dzmi, kt贸re po艣wi臋cili nam rodzice przez ca艂e 偶ycie, oni i wszyscy starsi ludzie zas艂uguj膮 na najwy偶szy szacunek 鉂わ笍鉂わ笍鉂わ笍

~ Natura i zdrowie

Rola matki!

mama z c贸rkami

Nie pami臋tam kiedy, to zdj臋cie zosta艂o zrobione, ale chyba gdzie艣 na pocz膮tku lat 80 – tych!

By艂 to spacer z Mam膮, kt贸ra odesz艂a od nas 1 lutego 2019 roku i chce si臋 napisa膰, kiedy to min臋艂o?

Mojej Mamie zawdzi臋czam wiele, bo by艂a dzieln膮 kobiet膮, kt贸rej los nie oszcz臋dza艂, ale najbardziej聽 Jej dzi臋kuj臋 za 偶ycie.

Mia艂a ze mn膮 bardzo trudny por贸d, bo mi si臋 zachcia艂o pup膮 wychodzi膰 na 艣wiat, ale Ona si臋 nie podda艂a i si臋 urodzi艂am normalnie, bo w ostatniej chwil zm膮drza艂am i si臋 przekr臋ci艂am.

Jednak mog艂o by膰 r贸偶nie, a Ty Mamo mam nadziej臋, 偶e tam jeste艣 szcz臋艣liwa i zostaniesz w moim sercu na zawsze.

Ja jako mama dzi艣 mia艂am przemi艂y dzie艅, bo taki inny jaki maj膮 i inne mamy 偶yj膮ce i te, kt贸re odesz艂y s膮 szczeg贸lnie wspominane.

Wpad艂a C贸rka z kwiatami, druga zadzwoni艂a z 偶yczeniami ze Szczecina.

Posiedzia艂y艣my sobie obie przy kawie i w ko艅cu na spokojnie dowiedzia艂am si臋, co u niej s艂ycha膰, a s艂ycha膰 wiele, bo jest pe艂na werwy, zapracowana, ale i szcz臋艣liwa, bo wszystko dobrze si臋 u niej uk艂ada.

Jest nies艂ychanie zaj臋ta, zaanga偶owana w wiele projekt贸w i taka wizyta sprawi艂a, 偶e to by艂 cudny dzie艅.

Druga C贸rka聽 zadzwoni艂a i wiem, 偶e maj膮c malutkie dziecko i pracuj膮c te偶 nie wie, kiedy mija jej dzie艅, a dzieci jest tr贸jka, a wi臋c jest co robi膰.

Wszystkie moje Wnuki strasznie kocham, cho膰 ka偶de jest inne, ale teraz uwaga skierowana jest na to najm艂odsze, kt贸re w listopadzie sko艅czy 2 lata.

Na pocz膮tku p艂aka艂a bardzo w 偶艂obku i ja to prze偶ywa艂am, ale ju偶 jest dobrze i jest bardzo lubiana przez panie – ciocie!

M贸wi膮, 偶e jest grzeczna, m膮dra i lubi pomaga膰, a wi臋c mog臋 ju偶 spokojnie spa膰.

Pisz臋 to jako babcia, a nie mama, ale wr贸c臋 do tematu.

Moja Mama zawsze m贸wi艂a, 偶e chcia艂a mie膰 tylko dwoje dzieci, bo w razie zagro偶enia maj膮c tylko dwie r臋ce mog艂a tak nas ochroni膰 i ja sobie to wzi臋艂am do serca na ca艂e 偶ycie.

Kiedy moje C贸rki z nami mieszka艂y jako dzieci – zdarza艂o si臋, 偶e si臋 k艂贸ci艂y i cz臋sto nie zgadza艂y.

Cz臋sto gasi艂am z M臋偶em po偶ary, bo zawsze im wpajali艣my, 偶e s膮 tylko dwie i kiedy nas zabraknie maj膮 by膰 blisko siebie, aby si臋 wspiera膰.

Oczywi艣cie kiedy艣 przyszed艂 ten czas, gdy o艣wiadczy艂y, 偶e wychodz膮 za m膮偶 i w domu powsta艂o puste gniazdo.

Prze偶ywa艂am to bardzo i przez trzy lata nie mog艂am si臋 z t膮 pustk膮 pogodzi膰, ale w ko艅cu zaakceptowa艂am i budowa艂am nasze 偶ycie tylko we dwoje.

Cz臋sto si臋 zastanawiam nad tym, kto jest temu winien, 偶e rodze艅stwo kiedy wyjdzie z domu i za艂o偶y swoje rodziny przestaje ze sob膮 rozmawia膰, bywa膰 u siebie, pami臋ta膰 o uroczysto艣ciach, piel臋gnowa膰 rodzinne relacje.

Odsuwaj膮 si臋 od siebie na ca艂e 偶ycie i nawet nie pr贸buj膮 tego naprawi膰, bo tak jest wygodnie i na r臋k臋.

Zastanawia mnie, 偶e rodzice 偶yj膮cy, czy tylko matka palcem nie ruszy, aby to przerwa膰 i naprawi膰, tak jakby jej to nie obchodzi艂o!

Tak jakby kocha艂a jedno dziecko bardziej, a drugie mniej i tak jakby si臋 nie domy艣la艂a, 偶e krzywdzi to odsuni臋te dziecko jakie by nie by艂o.

Ja bardzo cz臋sto pytam moje C贸rki, czy rozmawiaj膮 ze sob膮, czy si臋 wspieraj膮, cho膰 dzieli je odleg艂o艣膰.聽

Spotykamy si臋 cz臋sto i kiedy by艂am w lepszej formie organizowa艂am wsp贸lne 艣wi臋ta dla nas i ich rodzin, bo chcia艂am, aby relacje si臋 nie rozlaz艂y i chyba si臋 uda艂o.

Nie prze偶y艂abym tego, gdyby ze sob膮 nie rozmawia艂y i ich relacje by艂y nijakie – dr偶臋 aby nigdy si臋 tak nie sta艂o!

Z pewno艣ci膮 jako matka pope艂ni艂am jakie艣 b艂臋dy, ale zale偶y mi na wybaczeniu i na tym, aby one by艂y ze sob膮 blisko!

Moje tulipany w dniu dzisiejszym takie dosta艂am.

Kilka temat贸w w jednym!

P1040971

Patrz膮c na zdj臋cie mo偶na si臋 domy艣li膰 jak膮 ja dzi艣 zup臋 gotowa艂am, a je艣li nie, to zup臋 z botwink膮 na kurzych skrzyde艂kach!

Nie b臋d臋 podawa艂a przepisu, bo ka偶dy sobie j膮 gotuje po swojemu.

Niby zupa prosta w wykonaniu i wiosn膮 trzeba korzysta膰 z nowalijek, ale ja zawsze mam stres, kiedy j膮 gotuj臋.

Chodzi mi o zachowanie koloru buraczkowego tej zupy i aby podczas gotowania nie straci膰 tego pi臋knego koloru.

Zawsze si臋 stresuj臋, gdy偶 zastanawiam si臋 czy ju偶 j膮 zakwasi膰 aby trzyma艂a kolor, czy jeszcze j膮 pogotowa膰, aby botwinka by艂a mi臋kka.

Sta艂am wi臋c nad t膮 zup膮 i sprawdza艂am, smakowa艂am, zakwasza艂am, aby na koniec doda膰 艣mietan臋 30, kt贸ra si臋 nie warzy.

Zup臋 poda艂am na dw贸ch talerzach.

W g艂臋bokim poda艂am zup臋 z jakiem na twardo, a na p艂ytkim m艂ode ziemniaki polane skwarkami i posypane m艂odym koperkiem.

Uda艂o si臋 i zupa smakowa艂a te偶 Te艣ciowej.

Zmiana tematu.

Minister Edukacji tego szemranego rz膮du napiera na to, aby polskie dzieci zapoznawa艂y si臋 z ostr膮 broni膮.

Pomys艂 powsta艂 pewnie w zwi膮zku z wojn膮 w Ukrainie.

Amerykanie maj膮 kolejn膮 tragedi臋 z powodu powszechnego dost臋pu do broni i 18 latek oto zastrzeli艂 ponad 20 niewinnych dzieci w szkole.

Masakra, kt贸ra sprawia, 偶e 艂zy lej膮 si臋 strumieniem.

Amerykanie maj膮 dost臋p do broni i si臋 tym szczyc膮, bo mog膮 czym si臋 broni膰, kiedy kto艣 wejdzie im na posesj臋 – od razu strzelaj膮!

Ameryka ma z tym problem, bo takich atak贸w jest coraz wi臋cej, ale skoro senatorowie broni膮 handlarzy broni膮, bo oni ich dotuj膮 finansowo w wyborach, to Joe Biden tego nie przeskoczy, cho膰 sam straci艂 dwoje dzieci.

To jest dziki zach贸d i polityka bierze tam g贸r臋.

Reasumuj膮c – tak panie Czarnek, niech polskie dzieci ucz膮 si臋 strzela膰 i taki jeden z drugim ukradnie bro艅 ojca my艣liwego i zrobi powt贸rk臋 ze Stan贸w Zjednoczonych.

Pisz臋 tu o lekkiej zupie gotowanej w Polsce i tak przygl膮daj膮c si臋 obrazom ze strzelaniny zauwa偶y艂am, 偶e Amerykanie s膮 strasznie grubi, bo kobiety i m臋偶yczy藕ni.

Ja nie wiem jaka kuchnia kr贸luje w USA, ale nie jest to zdrowa kuchnia.

Ogl膮daj膮c programy kulinarne z USA kr贸luj膮 tam burgery, frytki, sosy i majonez i nie ma tam w diecie 偶adnych warzyw, bo zajadaj膮 si臋 te偶 pizz膮 i stekami.

My jeste艣my znani na 艣wiecie ze swojej kuchni, a ja praktycznie nie wiem, co jedz膮 Amerykanie i mo偶e mnie kto艣 w temacie o艣wieci i dlaczego oni s膮 tak grubi.

Moje pelargonie:

艢ciskaj膮c si臋 z draniem!

Ju偶 wiecz贸r u mnie.

Prosz臋 przeczytajcie poni偶sze!

Nasz And偶ej w tajemnicy pojecha艂 ponownie do Kijowa i jako pierwszy prezydent innego kraju wyg艂osi艂 p艂omienne przem贸wienie w parlamencie Ukrainy!

S艂ucha艂am tego wyst膮pienia i musz臋 przyzna膰, 偶e kto艣 mu to przem贸wienie napisa艂 faktycznie bardzo dobrze, o czym wspomnia艂a na moim FB – pos艂anka Lewicy Katarzyna Piekarska.

Dosta艂 oklaski na stoj膮co w parlamencie ukrai艅skim i naprawd臋 im si臋 podoba艂, ale nie mnie!

Mnie chytry lisek nie oszuka, bo wiem, 偶e na tej, strasznej wojnie robi sobie pijar, aby jakkolwiek zapisa膰 si臋 w historii jako ten „monsz” stanu wspieraj膮cy Ukrain臋.

Przem贸wienie faktycznie dobre, ale wykonane w groteskowy spos贸b, bo te jego modulacje g艂osu, zatrzymania, 艣ciszanie g艂osu i za chwil臋 krzyk sprawia, 偶e robi si臋 niedobrze, bo znamy to z jego wyst膮pie艅 w Polsce.

Spuszczony jak pies ze smyczy, co chwil臋 pakowa艂 si臋 w ramiona Prezydenta Ukrainy jako jego najwi臋kszy przyjaciel, a to wszystko tylko dla zdj臋膰.

Ten cz艂owiek, kt贸ry wykrzycza艂 Polakom, 偶e Unia Europejska, to jest wyimaginowana wsp贸lnota i nie b臋d膮 nam tu w obcych j臋zykach – pami臋tamy.

Teraz ten cz艂owiek wspiera wej艣cie Ukrainy do Unii Europejskiej, a wi臋c oznacza to, 偶e ten typ jest niestabilny psychicznie i zrobi wszystko aby podnie艣膰 swoje ego!

Nienawidz臋 takich ludzi, kt贸rzy s膮 jak chor膮giewki i s膮 zwyczajnie k艂amcami i hipokrytami.

Obserwuj膮c to wydarzenie odnios艂am wra偶enie, 偶e Prezydent Ukrainy przyj膮艂 An偶eja z grzeczno艣ci za to, jak bardzo Ukrai艅com pomagaj膮 Polacy i ile zwykli obywatele Polski robi膮 dobrego ich wspieraj膮c.

Ukraina ma bardzo dobry wywiad i z pewno艣ci膮 oni wiedz膮, co si臋 w Polsce „odpierdziela”

Z pewno艣ci膮 wiedz膮, 偶e An偶ej przyczyni艂 si臋 do wielu dra艅stw i pogwa艂cenia praworz膮dno艣ci w Polsce, co skutkuje utrat膮 demokracji

Oni wiedz膮, 偶e przez 7 lat PiS zdewastowa艂 w Polsce wszystko – wszystko i o inflacji, dro偶y藕nie, biedzie i bezrobociu te偶 wiedz膮 – za co Ukrai艅cy przelewaj膮 krew – bo za demokracj臋 i powr贸t do wolno艣ci.

Oni wiedz膮, 偶e An偶ej u艂askawi艂 pedofila i dilera, a tak偶e, 偶e zaprzysi臋偶a艂 Paw艂owicz, Piotrowicza w nocy do TK.

Oni wszystko wiedz膮 i Prezydent Ukrainy dobrze o tym wie, ale z grzeczno艣ci 艣ciska si臋 z draniem, bo po naszym niebie idzie pomoc zbrojna dla Ukrainy!

Prezydent Ukrainy i chwa艂a Ukrainie.

Chcia艂abym mie膰 tak wspania艂ego Prezydenta, a nie marionetk臋!

Oni wygraj膮 kolejne wybory!

Pinokio, ten jest cz艂owiek, kt贸ry dosta艂 w domu bardzo pod艂e wychowanie i gadaj膮c te swoje „kocopo艂y” sta艂 si臋 tak jak An偶ej – cz艂owiekiem memem.

Oto jeden z nich powy偶ej i przepraszam za przekle艅stwo w tytule, ale taka jest prawda, 偶e co wyst膮pienie, to „per…dolenie”

Cz艂owiek, kt贸ry z domu wyni贸s艂, jedno, wielkie k艂amstwo jest polskim premierem – mitomanem.

Trzeba si臋 zastanowi膰 w jakim duchu on i jego 偶oneczka wychowuj膮 swoj膮 czw贸rk臋 dzieci, bo te偶 w k艂amstwie przecie偶.

Facet obrzydliwie bogaty, a w zasadzie jego niepracuj膮ca 偶ona obrzydliwie bogata, bo to na ni膮 przepisa艂 sw贸j maj膮tek.

Maj膮 jakie艣 mieszkania, dzia艂ki i czort wie, co jeszcze i za choler臋 nie chc膮 ujawni膰 swojego maj膮tku, cho膰 jest taki obowi膮zek konstytucyjny, aby by艂o transparentnie.

Jest, a w艂a艣ciwie ona multimilionerk膮 i mo偶emy jej naskoczy膰 jako zbyt ciekawskie spo艂ecze艅stwo.

Niech sobie maj膮 te miliony, bo ich do trumny nie zabior膮, a najwa偶niejsze dla mnie jest to, 偶e facet oto sk艂贸ci艂 Polsk臋 z kolejnym ju偶 pa艅stwem, a jest to Norwegia.

Norwegia ma wielkie oszcz臋dno艣ci i Pinokio twierdzi, 偶e powinna si臋 ona dzieli膰 w Polsk膮 tym maj膮tkiem.

Trzeba i艣膰 na „bezczela”, aby cos takiego wymy艣li膰 i por贸偶ni膰 si臋 z kolejnym krajem, od kt贸rego za chwil臋 b臋dziemy zale偶ni od gazu!

Ni偶ej wklejam odpowied藕 dla Pinokio z norweskiej telewizji.

On my艣la艂, 偶e jego s艂owa przejd膮 bez echa- oj nie – 艣wiat nie jest taki g艂upi i 艣ledzi poczynania tego nierz膮du w Europie.

Polska nie jest niewidoczna i nie jeste艣my sami w kosmosie.

Kolejna dyplomatyczna wpadka, 偶e ze wstydu nie wiem gdzie si臋 schowa膰!

Wiecie dlaczego tak powiedzia艂?

Dlatego, 偶e Norwegowie s膮 bogaci, a Unia Europejska wstrzyma艂a Polsce pieni膮dze za nieprzestrzeganie praworz膮dno艣ci.

Zazdro艣膰 i bezradno艣膰!

Na ten temat wypowiedzia艂 si臋 Leszek Balcerowicz i bij臋 brawo za podsumowanie tej hucpy!

Na samym dole wklei艂am filmik z sondy ulicznej.

Bosze m贸j – 偶yj臋 tyle lat na tym 艣wiecie i nie wiedzia艂am, 偶e tylu idiot贸w – senior贸w 偶yje w Polsce.

Nie obchodzi ich nic, co si臋 w Polsce dzieje, a tylko kasa si臋 liczy i naprawd臋 PiS ma du偶e szanase na kolejn膮 kadencj臋.

PiS jest cudowny, PiS jest sprawczy, bo daje i daje, a Tusk nie dawa艂 i tylko krad艂.

Ogl膮daj膮c to i s艂ysz膮c nie ma dla Polski ratunku, bo ludzie nic, a nic nie rozumiej膮.

Je艣li mamy tak s艂abo wyedukowane spo艂ecze艅stwo, g艂upie i zmanipulowane przez szczujn臋, to marny jest los tego kraju!

Moja podpowied藕 dla 艣wiata;

Wszyscy poszukiwacze diament贸w i z艂ota na 艣wiecie.
Musicie si臋 z Polsk膮 dzieli膰 – dlaczego tego nie wiecie? 馃槂

Uciec od cywilizacji!

Ma艂y ko艣ci贸艂 w Che艂pie w woj, zach.-pom.

Swego czasu mieli艣my w tej wsi dzia艂k臋, a na niej sta艂a nasza altana.

Sp臋dzali艣my tam rodzinnie du偶o czasu, bo cho膰by robili艣my grilla i po prostu wypoczywali艣my na le偶akach po ca艂ym tygodniu.

Altana mia艂a pr膮d z agregatu, wod臋 przywozili艣my w baniakach, a do mycia naczy艅 u偶ywali艣my deszcz贸wki w zgromadzonej w du偶ych wannach.

Mo偶na by艂o sobie co艣 ugotowa膰 na butli gazowej, albo na ognisku w kocio艂ku!

To jest pi臋kne miejsce otoczone lasami i jeziorem w 艣rodku, a wi臋c by艂a to taka ucieczka od cywilizacji.

Bywa艂o, 偶e w pi膮tek po pracy m膮偶 mnie tam zawozi艂, kiedy by艂am zm臋czona robot膮.

Zostawa艂am tam na jedn膮 noc i sama pali艂am sobie w piecu drewnem, a wieczorem czyta艂am ksi膮偶ki w 艂贸偶ku, kt贸re sami robili艣my z drzewa.

Czyta艂am p贸艂 nocy i potem zasypia艂am, a rano budzi艂 mnie 艣wiergot ptak贸w – by艂o cudnie.

Kiedy by艂a pora grzybowa sz艂am do lasu i zebrane grzyby suszy艂am na s艂o艅cu.

Do domu M膮偶 przywozi艂 mnie w niedziel臋 po po艂udniu – wypocz臋t膮.

Dzieci by艂y ju偶 du偶e, to mog艂am sobie pozwoli膰 na takie chwile samotno艣ci.

Pisz臋 o tym dlatego, 偶e ogl膮da艂am dzi艣 dokument, w kt贸rym pozna艂am cz艂owieka 偶yj膮cego w lesie, ale nie w Polsce.

Uciek艂 z du偶ego miasta, porzucaj膮c cywilizacj臋 i korporacj臋 i zdecydowa艂 si臋 偶y膰 bez wody, bez pr膮du, bez 偶adnej technologii.

呕ywi si臋 tym, co posadzi i zasieje ko艂o chaty, kt贸r膮 sam wybudowa艂 – nie ma zamiaru wraca膰 do ludzi!

I ja pozna艂am takich ludzi na wsi, kt贸rzy wyjechali ze Szczecina i osadzili si臋 w艂a艣nie blisko naszej dzia艂ki – jakie艣 300 metr贸w dalej.

Najpierw zamieszkali w wozie kampingowym buduj膮c dla siebie dom z drzewa, a przy domu postawili kurnik, go艂臋bnik i wszystko, co im do 偶ycia by艂o potrzebne, a wiec toalet臋 i prysznic.

Zrobili mas臋 grz膮dek pod ro艣liny i posadzili drzewa owocowe.

Z pocz膮tku my艣la艂am, 偶e to idealne ma艂偶e艅stwo z takim sposobem na 偶ycie.

Z czasem dosz艂y mnie s艂uchy, 偶e on nie by艂 zbyt dobry dla niej i podobno dochodzi艂o tam do przemocy i dlatego urwa艂am kontakt.

On umar艂 i wydawa艂o si臋, 偶e ona wr贸ci do miasta – do dzieci.

Nic z tych rzeczy, bo to dzielna kobieta jest i zbudowa艂a przy pomocy mieszka艅c贸w wsi dom murowany ze wszystkimi dogodno艣ciami.

M臋偶a spopieli艂a i trzyma do dzi艣 jego prochy w domu, a wi臋c musia艂a go bardzo kocha膰.

Uciek艂a na zawsze od wszystkiego i wiem, 偶e mimo 70-tki nadal sobie radzi z wcale nie艂atwym 偶yciem.

Czy czuje si臋 samotna – chyba nie skoro takie 偶ycie wybra艂a, a od czasu do czasu odwiedzaj膮 j膮 dzieci.

Jak偶e r贸偶nie plot膮 si臋 nasze 偶ycia i tak dzi艣 widzia艂am w dokumencie Martyny Wojciechowskiej, kt贸ra by艂a w Korei Po艂udniowej.

Miliony ludzi mija si臋 na ulicach w wielkich miastach, a wszyscy s膮 samotni i nie mog膮 znale藕膰 partnera do wsp贸lnego 偶ycia, a posi艂ki jedz膮 przed komputerem z drug膮 samotn膮 osob膮!

Dziwny jest ten 艣wiat.