I Komunia Święta!

Mamy maj i jak każdego roku o tej porze, odbywają się I Komunie Święte w całej Polsce.

Czytam tu i ówdzie, że wyprawianie przyjęcia teraz graniczy z szaleństwem.

Niby Polacy są coraz biedniejsi, ale jakimś cudem zwariowani rodzice działają na zasadzie – postaw się, a zastaw się!

Jeśli rodzice nie mają pieniędzy, to po prostu biorą kredyt, aby kupić swojemu dziecku sukienkę wartą tyle ile musi zapłacić panna młoda.

Dziewczynki są posyłane na solarium, aby było ładnie, a także kupowane są drogie buty i dodatki nie omijając fryzjera i manikiurzystki, a także makijażystki!

Czytałam, że nie omija się poprawiaczy urody i dość często rodzice proszą, by zbyt odstające uszy poddać korekcie!

Zdarza się, że małe dziewczynki proszą o powiększenie ust także.

Teraz wyprawiać przyjęcie w domu jest obciachem i dlatego wynajmowane są weselne sale z weselną orkiestrą, aby goście po nudnym staniu w kościele się zabawili i wyluzowali.

Leje się alkohol!

Musi być z przytupem i na bogato i często ojciec rozpoczyna przyjęcie ze swoją córką jak pan młody ze świeżo poślubioną żoną – istny cyrk.

O co w tym wszystkim chodzi, to możemy się tylko domyślać, bo o prezenty, a na które dzieci czekają i to nie mogą być byle jakie prezenty jak złoty łańcuszek, czy kolczyki!

Teraz oczekują dzieciaki wypasionych prezentów, a tysiąc złotych w kopercie, to za mało!

Jest też tendencja, że rodzice zamawiają limuzyny, aby dowieść dziecko do kościoła – niech całe miasto widzi.

Czytam, że modne prezenty w tym roku to:

Jaki prezent na Komunię w 2022 roku?

Zdarza się, że dziecko dostaje w prezencie quada, na którym często się zabija, ale to dorośli strasznie puści zabijają te dzieciaki.

Dokąd zmierza ten świat i dlaczego dorosłym coś odbiera rozum!

Kościół powinien zabronić rozpuszczania do granic możliwości dzieci, ale dla kościoła ten czas, to są żniwa przecież!

Byłam z Mężem na trzech Komuniach naszych Wnucząt i wspominam wszystkie mile.

Bez szaleństw, a skromnie, uroczyście z zgromadzoną rodziną w restauracji z dobrym obiadem i rozmowami!

Dla nas to był czas spotkania się z rodziną, dziećmi – tak po ludzku!

25 myśli na temat “I Komunia Święta!

  1. Żałuję, że ja byłam u komunii. Bo mamie się wydawało, że będzie mi smutno, jak nie pójdę i będę inna od reszty dzieci. Pamiętam, że wkurzało mnie to wybieranie sukienki i zaplatanie włosów przed ceremonią. Dlatego dziwie się, że obecnym dzieciakomnie przeszkadzają te wszystkie zabiegi upiększające- istny wyścig zbrojeń!
    Za moich czasów, jakieś 20 lat temu, ksiądz narzekał, że dzieci są głupie, bo oczekują prezentów. Ale coś mi mówi, że to rodzice napędzali to szaleństwo na prezenty.
    Dzieciaki powinnh mieć jedną wersję szaty do tej komunii- jednakową dla wszystkich, jak mundurek.

    Polubienie

      1. No raczej nie wspominam dobrze. Było latanie do kościoła, stanie na baczność godzinami tuż przed ołtarzem, a potem głośny obiad dla rodziny. Średnio interesujące. Dobrze, że bierzmowanie sobie odpuściłam.

        Polubienie

    1. Bo te kilkadziesiąt lat temu u większości to była skromna uroczystość z najbliższymi z rodziny.
      Jak sama szłam do komunii to już miałam rower, zegarek, ale nie dostałam z tego powodu innego wypasionego prezentu, tylko skromne upominki, w tym książki..
      Gdy szedł do komunii mój chrześniak, to z jego chrzestnym składaliśmy się na rower, a gdy kończył 18 lat, to również z chrzestnym, ale i z jego rodzicami ponownie złożyliśmy się na rower 🙂 Dziś u większości to zupełnie inna bajka.
      Owszem, miałam dużą uroczystość gdy syn szedł do komunii. Mój Tata poprosił, bo stwierdził, że może nie dożyć do wesel wnuków ;p, a to była okazja na spotkanie w większym gronie rodzinnym. No to zatrudniłam kucharki i wynajęłam salę- było nas troche ponad 30 osób. I to było cudowne spotkanie. A z prezentów uzbieraliśmy na pierwszy komputer, więc w tym zakresie patrząc na dzisiejszą komunijną rzeczywistość, to było skromnie 😉

      Polubienie

      1. Oczywiście, że było skromnie i ja nie ganię za to, że przyjęcie robi się w restauracji, bo faktycznie jest to sposób na spotkanie się w większym gronie. Chodzi mi o dzisiejszy przepych i brak klasy w tym wszystkim. U nas też tak było, że spotkanie, z rodziną właśnie.

        Polubienie

  2. Przecież Polacy do każdej uroczystości tak podchodzą. W święta robimy inaczej? Polak żyje w myśl zasady, zastaw się a postaw się, a potem mu się to odbija czkawką. W moim regionie mało kto urządza stypy, ale słyszałem że w niektórych częściach Polski wydaje się grubą kasę by w restauracjach gościć żałobników. Ta okazjonalna rozrzutność to taki nasz narodowy pierdolec i nawet kryzys nie nauczy nas rozumu pod tym względem. Musimy pokazać przed rodziną, znajomymi, jacy to z nas bogacze 🙂 A że potem przez dwa lata spłaca się kredyt? 🙂

    Polubienie

      1. Oglądałam dziś sondę uliczną. Ludzie są zaślepieni, bo dostali kasę i nie wiedzą, że to jest nasza kasa w obrocie. Podwyżki im nie straszne.

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s