Archiwum dnia: 1 listopada, 2022

1 listopad – rodzina!

Wci膮偶 odk艂adamy wszystko „na potem”

na jutro, na kiedy艣, na lepszy czas…

A czas nie biegnie tam i z powrotem,

zrobi na przek贸r, wbrew nam.

Przeminie; a my jak zawsze zwlekamy:

nie teraz, nie dzisiaj, nie ju偶.

Ci膮gle my艣limy, 偶e czas wci膮偶 mamy

a on nie czeka, no c贸偶.

Rozk艂ada r臋ce, po cichu odchodzi

byle do przodu, na czas.

I jutro z czasem te偶 nie nadchodzi…

I nie ma kolejnych szans…

~El偶bieta Bancerz

Dzi艣 w taki dzie艅 – w 艢wi臋to Zmar艂ych my rodzice zostali艣my zaproszeni na obiad przez nasz膮 C贸rk臋.

Obiad by艂 przepyszny, a zawsze furor臋 robi fasolka szparagowa zawekowana latem, a podana z bu艂k膮 tart膮 i mas艂em.

Potem by艂a kawa i ciasto i wsp贸lne pogaduchy z Wnukami i sama nie wiem, kiedy one tak uros艂y i sta艂y si臋 prawie nastolatkami.

By艂o du偶o 艣miechu z ich opowie艣ci i naprawd臋 by艂o zabawnie i 艣miesznie.

By艂 to naprawd臋 fajny czas, a dzieci zawsze wnosz膮 od siebie rado艣膰 tak膮, 偶e po pandemii na nowo je poznaj臋.

Bardzo mi zale偶y na tym, aby kiedy stan膮 si臋 doros艂ymi wci膮偶 by艂y blisko siebie i kontaktowa艂y si臋 w przysz艂o艣ci, aby te wi臋zi trwa艂y.

Moja 艣p. Mama nie zadba艂o o to nigdy i moje wi臋zi z siostr膮 rozlaz艂y si臋 30 lat temu.

Taki sam b艂膮d zrobi艂a Matka mojego M, kt贸ry ma brata i oni kontaktuj膮 si臋 ze sob膮 tylko w贸wczas, kiedy trzeba uzgodni膰 wsp贸ln膮 opiek臋 nad ni膮 i to wszystko.

Nie spotykamy si臋, bo po prostu jest mi臋dzy nami przepa艣膰 i nic ju偶 tego nie naprawi i jest to strasznie przykre.

Dobijam si臋 do swoich C贸rek, by piel臋gnowa艂y wi臋藕 mi臋dzy sob膮, bo nigdy nie wiadomo, co mo偶e si臋 w ich 偶yciu wydarzy膰.

Mam nadziej臋, 偶e b臋d膮 si臋 wspiera膰 w ka偶dej rado艣ci i ewentualnym nieszcz臋艣ciu, bo to wa偶ne zw艂aszcza na te starsze lata.

Jak偶e zawsze zazdroszcz臋 rodzinom, kt贸re si臋 wspieraj膮 i spotykaj膮 si臋 ze sob膮 podczas r贸偶nych okazji i sk艂adaj膮 sobie, tak po ludzku 偶yczenia z r贸偶nych okazji!

Jednak wiem, 偶e polskie rodziny cz臋sto si臋 nienawidz膮 i nawet przy grobach bliskich si臋 nie spotykaj膮, a je艣li – to z niech臋ci膮 raz na rok!

Kiedy stoj臋 nad grobem moich rodzic贸w, to m贸wi臋, 偶e oto przysz艂a ta gorsza c贸rka, kt贸r膮 ojciec bi艂, a matka nigdy nie powiedzia艂a, 偶e mnie kocha i musz臋 z tym jako艣 偶y膰.

Nawet nie uwzgl臋dni艂a mnie w testamencie, nara偶aj膮c mnie na d艂ug膮 batali臋 w s膮dzie.

Z tego powodu czuj臋 si臋 cz臋sto osamotniona, bo nie mam rodzic贸w, ale na szcz臋艣cie mam swoje Dzieci, M臋偶a i Wnuki!

To by艂 bardzo dobry dzie艅 mimo, 偶e smutny!

Reklama