Archiwum dnia: 2 listopada, 2022

R臋ce mi opad艂y!

Wda艂am si臋 w polityczn膮 dyskusj臋 z m艂odymi lud藕mi i dosta艂am po g艂owie.

Wyci膮gn臋艂am z tego wniosek, 偶e nie warto z lud藕mi rozmawia膰 o polityce, bo nie wiadomo na kogo si臋 trafi.

Ja tu martwi臋 si臋 o Polsk臋 jako s臋dziwa kobieta, a m艂odzi maj膮 to w g艂臋bokim powa偶aniu i fig臋 wyjd膮 na ulic臋, by bi膰 si臋 o Polsk臋 godn膮, zasobn膮, praworz膮dn膮!

Oni mi powiedzieli, 偶e powinnam przesta膰 interesowa膰 si臋 polityk膮, bo nabawi臋 si臋 zawa艂u i przecie偶 nic takiego z艂ego w Polsce si臋 nie dzieje.

Us艂ysza艂am, 偶e Polska powinna wyj艣膰 z Unii Europejskiej, bo nie ma w niej 偶adnych chrze艣cija艅skich warto艣ci, a geje i lesbijki maj膮 si臋 艣wietnie i si臋 panosz膮 tylko.

Us艂ysza艂am, 偶e Czarnek robi dobr膮 reform臋 w szko艂ach, bo w szko艂ach nie ma teraz Boga, a dzieci chowane bez Boga trafiaj膮 do szpitali psychiatrycznych.

Us艂ysza艂am, 偶e nie zdaj臋 sobie sprawy z tego, 偶e TVN jako Wolne Media mnie ok艂amuj膮 i ja 艂ykam te k艂amstwa jak pelikan.

Us艂ysza艂am, 偶e fundusze z UE, to s膮 po偶yczki i nic nam si臋 tak na prawd臋 nie nale偶y.

Us艂ysza艂am wiele i z nerw贸w a偶 zapomnia艂am sens ca艂ej tej dyskusji. bo zosta艂am zakrzyczana.

Us艂ysza艂am jeszcze, 偶e oni nie ogl膮daj膮 telewizji, bo telewizja k艂amie!

Kiedy powiedzia艂am jaki jest d艂ug polski, bo 5 bilion贸w, to powiedziano mi, 偶e Gierek te偶 narobi艂 d艂ug贸w i jako艣 偶yjemy.

Kiedy spyta艂am dlaczego nie ma polskiego w臋gla, to u艣wiadomiono mi, 偶e to PO pozamyka艂a polskie kopalnie i tak dalej i tak dalej.

Kiedy spyta艂am, czy nie przeszkadzaj膮 im te wszystkie k艂amstwa rz膮dz膮cych zosta艂am o艣wiecona, 偶e polityka jest taka, czyli opiera si臋 na k艂amstwie i zawsze tak by艂o.

R臋ce mi opad艂y i jestem zm臋czona i zawiedziona, jak ludzie widz膮 tylko sw贸j czubek nosa i nie dostrzegaj膮 polskiej biedy i ub贸stwa – inflacji i dro偶yzny,

M艂odzi nie wyjd膮 na ulic臋, bo s膮 egoistami i w de… maj膮 Polsk臋, a ja si臋 wkurzam i denerwuj臋, a nawet bywa, 偶e p艂acz臋 nad Polsk膮.

Nigdy wi臋cej z lud藕mi o polityce, a ja swoich pogl膮d贸w nie zmieni臋, bo rozr贸偶niam dobro od z艂a!

A rz膮dzi nami dyletant, na kt贸rego zgadzaj膮 si臋 moi rozm贸wcy:

Kaczy艅ski m贸wi艂 w Radomiu, 偶e cz艂owiek z wiekiem nie m膮drzeje, a nabywa do艣wiadczenia. Jakiego do艣wiadczenia mo偶e naby膰 cz艂owiek, kt贸rego ca艂ym 艣wiatem jest polityka?

Nie za艂o偶y艂 rodziny!

Nie ma dzieci!

Nie ma wnuk贸w!

Nie odwiedza sklep贸w, szk贸艂, bank贸w, urz臋d贸w!

Nie chadza na plotki do s膮siad贸w!

Nie 艂owi ryb z kumplami!

Nie biega maraton贸w!

Nie harata w ga艂臋!

Nawet but贸w sobie sam nie kupi!!!

Willa krzakami zaro艣ni臋ta

Remontu sam pewnie te偶 nigdy nie robi艂!

Na bale nie chadza!

Na randki nie biega!

Samochodu w 偶yciu nie prowadzi艂!

Trudno zrozumie膰 problemy i rozpozna膰 potrzeby drugiego cz艂owieka, izoluj膮c si臋 od spo艂ecze艅stwa, od zwyk艂ych spraw, zwyk艂ego 偶ycia, zwyk艂ych ludzi…

Co Kaczy艅ski mo偶e wiedzie膰 o dzieciach?

Co mo偶e wiedzie膰 o kobiecych emocjach?

Jak mo偶e oceni膰 obiektywnie zmiany zachodz膮ce w spo艂ecze艅stwie, skoro si臋 od niego izoluje???

To relacje mi臋dzyludzkie kszta艂tuj膮 cz艂owieka!

Wychowywanie dzieci uczy pokory i pozwala patrze膰 na 艣wiat z innej perspektywy.

Ma艂偶e艅stwo pokazuje czym jest kompromis i wzajemny szacunek, czym jest empatia i troska.

Ka偶dy napotkany w 偶yciu cz艂owiek, ka偶de zdarzenie pozostawia w cz艂owieku jaki艣 艣lad. Ka偶da interakcja ze 艣wiatem zewn臋trznym i z drugim cz艂owiekiem wp艂ywa na nas samych, kszta艂tuje 艣wiatopogl膮d, cieszy, bawi, uczy, czasem irytuje, czasami smuci, cz臋sto sk艂ania do refleksji, powoduje, 偶e rewidujemy swoje dotychczasowe zapatrywania…

Kaczy艅ski nie ma sposobno艣ci nabycia takich do艣wiadcze艅, nie zrewiduje dotychczasowych zapatrywa艅! Nie rozumie ludzi, dlatego nigdy dobrym politykiem nie b臋dzie!!!

Jego zapatrywania zosta艂y tam, gdzie ostatni raz mia艂 kontakt ze 艣wiatem zewn臋trznym. Kiedy to by艂o? Mo偶e czasy PRL-u? Mo偶e rok 89-ty by艂 prze艂omem, skoro Kaczy艅ski uwa偶a, 偶e od tego czasu kraj zmierza z艂膮 drog膮? 艢wiat zmierza… A Kaczy艅ski wci膮偶 tam stoi…

A w艂a艣ciwie jest wo偶ony… jak kuk艂a, nie wie ju偶 jak wygl膮da prawdziwe 偶ycie. Jego otoczenie to banda potakuj膮cych idiot贸w. Kaczy艅ski nie zna 偶ycia, bo od 艣wiata odgradza si臋 murem. Przysz艂o艣膰 jest dla niego wizj膮. Dlatego pr贸buje zmusi膰 obywateli, aby swoje 偶ycie jego wizji podporz膮dkowali, nie rozumiej膮c, 偶e to dla ca艂ego spo艂ecze艅stwa szkodliwe, a dla wielu obywateli krzywdz膮ce!

Androny, kt贸re g艂osi na swoich sp臋dach, przeinaczenia, nie艣cis艂o艣ci, pomy艂ki 艣wiadcz膮 w艂a艣nie o tym, jak bardzo Kaczy艅ski jest odrealniony, wyizolowany… Nie rozumie dzisiejszego 艣wiata, nie jest jego cz臋艣ci膮. Nie chce ni膮 by膰. On si臋 tego 艣wiata po prostu boi!!!

I taki kto艣 ma decydowa膰 o naszym losie, o przysz艂o艣ci naszych dzieci i wnuk贸w???

Kaczy艅ski jest jak pie*dolone zombi… Ju偶 dawno nie 偶yje, rozk艂ada si臋 i s膮czy trupi jad… Ale wci膮偶 pe艂za, pr贸buj膮c wbi膰 z臋by i wyrwa膰 dla siebie cho膰 k臋s 偶ywej tkanki spo艂ecznej! 呕eby poczu膰 偶ycie!

Nigdy nawet przez my艣l mi nie przesz艂o, 偶e ludzie tak bardzo zaburzeni b臋d膮 mieli wp艂yw na 偶ycie ca艂ego spo艂ecze艅stwa!

Naprawd臋, jako nar贸d, jeste艣my w niebezpiecze艅stwie!

Autor Marta, Marta.

Reklama