Wszystkie wpisy, których autorem jest sagula

Wspomnień czar!

Obraz może zawierać: ludzie siedzą, niebo, chmura, łódź, góra, ocean, na zewnątrz, przyroda i woda

Tak sobie słucham Festiwalu w Sopocie i jestem zadowolona, bo naprawdę jest to duży format i trzyma pozom.

Zawsze słuchałam i oglądałam wszelkie festiwale, bo sprawia mi to ogromną przyjemność, ale ja nie na ten temat chciałam.

Mój Mąż, notoryczny paracocholik postanowił tego lata więcej odpoczywać i co jakiś czas spędza kilka godzin nad naszym, pięknym jeziorem, co mnie bardzo cieszy, że uczy się relaksu!

Mamy w mieście taki komfort, że jezioro jest w środku miasta i jest połączone kanałami z dwoma, innymi jeziorami.

Jakieś 20 lat temu te kanały były drożne i wpływaliśmy łodziami, jakby przez amazońską dżunglę i przeprawialiśmy się z namiotami, materacami i całym ekwipunkiem na naszą wyspę, gdzie spędzialiśmy czas – biwakując dwa tygodnie.

To były piękne czasy, kiedy dzieci z nami były, a ja wędkowałam i łowiłam ryby na kolację.

Mieliśmy tam wszystko, bo nawet maszynkę do mielenia ryb na kotlety, a także butle gazowe, na których gotowaliśmy dania jednogarnkowe.

Teraz te kanały są zawalone połamanymi drzewani i nikt o nie nie dba, a więc pewna epoka się skończyła.

Mamy w tym roku cudne lato! Termometry się grzeją na maksa, ale niestety minęło tyle lat, kiedy  znosiłam wysokie temperatury i mogliśmy z Rodziną spędzać na plaży całe dnie.

Dzieci były pod opieką i mogły się moczyć w jeziorze, a my Rodzice szykowaliśmy jedzenia tyle, aby wystarczyło do wieczora.

Pamiętam, że miasto miało awarię sieci wodociągowej i w kranach nie mieliśmy wody, ale uratowało nas jezioro i hangar WOPR, gdzie nabieraliśmy wodę i się kapaliśmy, a więc byliśmy uratowani.

Wszystko, co piękne kiedyś się kończy, ale pozostają cudowne wspomnienia i zdjęcia z wypraw i biesiadowania nad jeziorami.

My naprawdę nie musieliśmy jechać do Chorawcji, aby poczuć bryzę, bo mieliśmy i mamy ją nad naszym jeziorem.

Potrafiliśmy zorganizować wszystko tak, aby nasze Dzieci były szczęśliwe i my dorośli, którzy kiedy Dzieciaki poszły spać, rozpalaliśmy ognisko i sobie  biesiadowaliśmy – rozmawiając, żartując.

Mieliśmy na stanie wojskowy samochód – Gaza 69 i tym samochodem odbywał się transport naszego ekwipunku – było cudownie, a polityka nie zajmowała nas wcale.

Gdybym była młodsza, gdybym była, to bym ten scenariusz spędzania wolnego czasu powtórzyła, bo byłam szczęściarą w spędzaniu urlopu z naturą.

Mąż teraz na plaży spotyka się ze swoimi, dawnymi kolegami i nazywam ich dinozaurami i o zgrozo jeden z nich od wczoraj leży na onkologii z poderzeniem raka płuc, a więc kochani chwytajcie chwile, chwytajcie dzień – carpe diem!

Ja już tylko w tak gorące lato mam za przyjaciela – wiatrak!

 

Obraz może zawierać: 1 osoba, siedzi, chmura, niebo, okulary przeciwsłoneczne, na zewnątrz, przyroda, zbliżenie i woda

 

Reklamy

Pisowska defilada!

Z okazji Święta Wojska Polskiego, bo już nie Ludowego wywiesiliśmy z Mężem flagę na balkonie!

Od zawsze lubiłam wojsko i parady, choć to było pod ruskim butem, ale kiedyś tego nie rozumiałam będąc dzieckiem.

Jestem bardzo związana z wojskiem, bo mój Ojciec był wojskowym i z tego powodu moja Mama trzy razy pakowała manatki i jechaliśmy do kolejnego, zielonego garnizonu, bo Ojciec był zajęty karierą wojskową.

Pamiętam, że kiedy miałam sześć lat jechaliśmy wojskowym „Lublinem”, w stugach deszczu do kolejnego garnizonu.

W takich garnizonach stały dwa, trzy bloki z mieszkaniami dla kadry wojskowej i w tych garnizonach rządziły żony i matki kadry wojskowej, bo mężczyźni koczowali w jednostkach wojskowych, albo na poligonach.

Wojskowa kariera zniszczyła mojego Ojca, bo w czasach socjalizmu niszczyła wielu z powodu durnych rozkazów i regulaminów.

Ojcowie moich znajomych z podwórka przeważnie nadużywali alkoholu i pili, aby jakoś przetrwać.

Mój Ojciec też pił i prawie w każdej rodzinie wojskowej rozgrywały się okrutne dramaty.

Pamiętam, że jakiś pijany ojciec zostawił broń pod poduszką i znaleźli ją jego synowie. Jeden brat strzelił do drugiego brata z broni ojca. Na szczęście kula trafiła dosłownie pięć centymetrów od serca.

W związku z tym i w mojej rodzinie były poważne rozmowy między Ojcem, a Matką, którą pamiętam płaczącą, kiedy Ojciec był oficerem Kiszczaka i źle się w wojsku działo.

Rozpił się i musiał z wojska odejść do rezerwy, a to spowodowało, że się totalnie załamał.

Mimo takich przejść nigdy nie straciłam szacunku do wojska, bo prawie całe życie byłam blisko, gdyż nawet w wojskowości pracowałam jako pracownik cywilny w księgowości.

Byli i są w nim ludzie porządni, ale są i kanalie, które trzymają się ściśle, wojskowego regulaminu i nie odpuszczą na jotę gnębiąc każdego, kto tego regulaminu nie przestrzega i minimalnie go złamie.

Jestem prawdziwą kobietą, bo za mundurem panny sznurem i uwielbiam defilady i lubię patrzeć na mężczyzn ubranych w mundury, którzy bronią Polski i jej się całkowicie oddają.

Jednak dzisiejsza defilada uświadomiła mi jak bardzo wojsko zostało upartyjnione i jak mało liczy się w Unii Europejskiej i w NATO.

Obecnie rządzący na nowo kierują wojsko w niebyt i wszyscy przestają się z naszą armią liczyć, a to za przyczynkiem nieudolnego Macierewicza, który ośmieszył nas na arenie międzynarodowej.

Zostali pozwalniani z wojska generałowie, którzy pokończyli znamienite uczelnie i przeszkolenia, a nominowani na stanowska są ludzie zgadzający się z partią rządzącą i potakiwacze.

Smutny to obraz, ale mam nadzieję, że kiedyś się to zmieni, ale latami trzeba będzie naprawiać szkody wyrządzone polskiej armii.

Dziś „Minister” Błaszczak wystawił sprzęt – atrapy z lat 80-tych i się szczycił defiladą, a moja falga na balkonie, to jest manifest na inne rządy, które oddadzą wojsko w ręce fachowców, a nie w ręce dyletantów i Obrony Terytorialnej, dla której kupuje się umundurowane na Allegro!

Ten rząd myśli, że w razie agresji, to nasi ułani z szabelką i na koniu popędzą wroga, kiedy Ameryka tworzy dowództwo do spraw Kosmosu!

Militarna przepaść!

Obraz może zawierać: roślina, drzewo, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba i tekst

Konsternacja na te podłe czasy!

35 lat temu w moim mażeństwie źle się zadziało  i złożyłam w Sądzie pozew o rozwód z moim Mężem.

Pamiętam, że to było lato, a ja ubrałam się w letnią, śliczną sukienkę po to, aby pokazać Mężowi, co traci ha ha!

Sędzina trochę starsza od nas, po wysłuchaniu tego, co miałam do powiedzenia poprosiła, abym przyszła do jej gabinetu i rzekła:

  • Jesteście szczeniakami jeszcze i dopiero się docieracie, a ja wam rozwodu nie dam póki co.
  • Wiem, że się strasznie kochacie i proszę iść do domu i przeprowadzić ze sobą szczerą rozmowę, bo może uda się, to wasze małżeństwo uratować.
  • Gdy się nie uda, to dam rozwód za drugim razem bezsprzecznie i bezapelacyjnie!

Tak rzekła i za pół roku będziemy obchodzili 44 rocznicę pożycia! 😀

Do czego zmierzam?

Dzisaj mój Mąż spotkał w mieście tą Sędzinę i sama zagadnęła, co u nas słychać i spytała jak się ma żona.

Porozmawiali chwilę i kiedy Mąż przyszedł do domu, to mi oznajmił, że mam pozdrowienia od tej Sędziny. Przekazała, abym uważała na to, jakie poglądy preferuję polityczne i ważyła słowa, bo w dzisiejszych czasach z tym rządem jest bardzo  niebezpiecznie i wszystko może się zdarzyć.

Z pewnością była poinformowana o tym jak Policja mi zarekwirowała komputery za przyczyną donosicielki – niejakiej Marii Pałac z Krakowa.

W małych miasteczkach nic się nie ukryje, chociaż ja się z tym nie afiszowałam, a mimo to, się rozeszło.

Wpadłam w konsternację i chwilę mnie zamurowało, że ludzie na wysokich stanowiskach chcą mnie chronić.

Spodziewam się, że wiele osób miejscowych mnie czyta, których pozdrawiam i wiedzą, że mam ostry jęzor, a i to, że nienawidzę obecnej władzy.

Nigdy nie wiadomo komu moje poglądy się nie spodobają i będę miała powtórkę z rozrywki, a więc strach się bać w dzisiejszych czasach – sygnalistów.

Mamy bardzo niespokojne czasy i każdego dnia PiS dostarcza tematów na blogi, felietony, reportaże, artykuły, które piszą ludzie.

Ja nie raz na swoim blogu rozprawiam się z PiS, bo mnie szlag trafia na to, jak Polskę zepsuli i psują bez opamiętania, a więc daję sobie upust na blogu.

Jeśli mamy takie czasy, że każdego już mogą osądzić, skazać za poglądy, to o czym pisać więc, aby być bezpiecznym?

Może dobrym rozwiązaniem będzie cytowanie myśli innych, odważnych ludzi, bo za cytaty mnie nie zamkną!

A więc bezczelna lewaczka dzisiaj – tatam! Mądra dziewczyna, spójna i odważna!

Kim jesteśmy wg PIS?
„rowerzyści, wegetarianie, absolutny establishment, łże-elity, ciemny lud, lemingi, ukryta opcja niemiecka, element antypatriotyczny, nie-naród polski, mający krępującą przeszłość, ci, którzy utracili władzę, przywileje i wpływy, ludzie finansowani przez żydowską finansjerę, odspawani od stołków, ludzie którzy mają niesprawne głowy, ludzie posiadający gen zdrady, nie naród polski, popiskujący, nie mający nic wspólnego z tradycyjnymi, polskimi wartościami, ludzie oderwani od koryta, ci którzy w ostatnim czasie wiele stracili, uprawiający politykę wstydu, gestapowcy, obrońcy korupcji, gardzący polskością, dzicz, faszyści, komuniści i złodzieje, oszuści, kolaboranci, konfidenci, targowiczanie, zdrajcy, oprawcy z UB, gorszy sort, ubeckie wdowy, lewackie świnie, esbeki, hołota, zwyrodnialcy, koderaści, kodomici, lewaccy ekoterroryści, element animalny, Targowica, łotry, lumpy polityczne, awanturnicy, bojówki KOD, mordy zdradzieckie, kanalie, kawiorowe protesty, establishment, wymuskane twarzyczki, lewaki, zdrajcy, ubeki, esbecy, UBywatele ubeckie wdowy, mainstream, bolszewicy, grupa ludzi w Polsce, którzy nie cieszą się z tego, że Polska jest niepodległa, broniący „układu”, donosiciele, szmalcownicy, bydło, swołocz, konfidenci, ścierwo ubeckie, volksdojcze, warchoły, hałastra, chuligani, ludzie pragnący by Polska stała jak najniżej, ci którzy się dali uwieść propagandzie, otumanieni, depczący wszystko co dla Polaków święte, ci, którzy utracili władzę, przywileje i wpływy, ludzie finansowani przez żydowską finansjerę…

– Ty głupku, zjeżdżaj stąd. – Ryszard Terlecki, PiS
– Ty pajacu! – Ryszard Terlecki, PiS
– Gościu, chcesz się doigrać? – Iwona Arent, PiS
– Dzieckiem się zajmij, kobieto! – Beata Mazurek, PiS
– Tak naprawdę zebrał się zespół kolesi…- Beata Mazurek, PiS o sędziach Trybunału Konstytucyjnego
– Dyktatura kobiet! – Marek Suski, PiS
– Sejmowi chuligani, Schleswig-Holstein typu Deutschland. – Krystyna Pawłowicz, PiS
– Nie drzyj się! – Krystyna Pawłowicz, PiS
– Zjeżdżaj stamtąd, Rysiek! Won! Zjeżdżaj już! – Krystyna Pawłowicz, PiS
– Zamknijcie mordy, tak jak prezes powiedział, zdradzieckie mordy. – Krystyna Pawłowicz, PiS
– Spierdalaj. – Krystyna Pawłowicz, PiS
– Zapraszam Cię na solo bydlaku! – Dominik Tarczyński, PiS (do Lecha Wałęsy)
– Zamknąć gęby! – Dominik Tarczyński, PiS
– Won! – Dominik Tarczyński, PiS
– Komuniści i złodzieje. – Joachim Brudziński, PiS
– Ten lubelski błazen… – Joachim Brudziński, PiS
– Od jednego śmiesznego posła usłyszałem… – Joachim Brudziński, PiS
– Jeżeli to jest naród, to rozumiem, że to jest ten naród, który miał krępującą przeszłość w SB i UB. Ale to nie jest naród polski. – Żalek
– Mam apel do tej części sali lewej, żeby opanowała chamstwo lewackie swojej przedstawicielki, która bez obrażania kogokolwiek nie potrafi po prostu mordy swojej otworzyć. – Krystyna Pawłowicz
– Zamknij się, targowico! – Krystyna Pawłowicz
– Nie wycierajcie swoich mord zdradzieckich nazwiskiem mojego śp. brata! Niszczyliście go, zamordowaliście, jesteście kanaliami! – Jarosław Kaczyński, PiS
– Jesteśmy ludzkimi panami, bo jesteśmy panami, w przeciwieństwie do niektórych. – Jarosław Kaczyński
– To my jesteśmy ludźmi pierwszej kategorii. – Andrzej Duda
Anna Izabela Nowak
Bezczelna lewaczka

Obraz może zawierać: 1 osoba, tekst

Jeszcze będzie pięknie. Jeszcze będzie normalnie!

Dopóki PiS nie doszedł do władzy, to nie wiedziałam, że w Polsce żyje tylu idiotów i nieudaczników.

Od trzech lat patrząc na demolkę naszego kraju – włosy się na głowie jeżą, a skóra cierpnie i nie z upału.

Na wszelkie stanowiska mianowane są miernoty i przypadkowi ludzie, którzy nie znają się na robocie i strzelają ostrą aminicją w płot.

Wszystko się rozkracza i idzie w niebyt, a traci na tym Polska i my, którzy nie głosowaliśmy na ten nierząd, bo wiedzieliśmy, że tak będzie!

Polską trzęsie facecik, który nie wynurza się z żoliborskiej nory i nie zna się praktycznie na niczym, ale ma wizję z komunistycznego wychowania, o tym jak niby naprawić ten kraj.

Facecik, który nie umie się schludnie ubrać, uczesać, wyczyścić  butów, kupić sobie nowy garnitur i zapiąć rozporek po sikaniu.

Facecik, który kompletnie nie zna życia, bo nie spłodził dziecka i jest bez rodziny. Nie zasadził drzewa i nie potrafi poruszać się samodzielnie – nigdzie.

Facecik, który w razie zmiany władzy nie będzie za nic odpowiadał, bo ma od brudnej roboty swoich idiotów, których naraził w przyszłyszłości na Trybunał Stanu łącznie z Adrianem.

Facecik nie zdolny do samodzielnej egzystencji, bo ma swoich ochroniarzy, którzy kupują nawet żwirek dla kota, bo on nie wie jak to się robi, a mimo to trzęsie krajem!

To jest tak tragiczna postać, że powinna wzbudzać współczucie, a jednak 80% ludzi w tym kraju go nienawidzi i nawet nie potrafi współczuć, że bez żadnego trybu leżał w szpitalu ponad miesiąc, bo karma dała o sobie znać.

Wymyślił sobie podczas bezsennych nocy, po katastrofie smoleńskiej z powodu wyrzutów sumiena, że jeśli Polakom da 500+ to zdobędzie władzę i tu się nie pomylił, bo Polacy zawsze woleli iśc na łatwiznę, aniżeli dojść do czegoś swoją pracą.

Podczas tych trzech lat zrujnował:

  • Wojsko, które dobrze stało w swoich strukturach i byliśmy mile widziani w NATO,
  • Trybunał Konstytucyjny, którego już nie ma, bo jest atrapa,
  • Szkolnictwo, na którym stracili uczniowie i kadra nauczycielska,
  • Sądownictwo, które boi się orzekać, gdyż jest już upartyjnione,
  • Konstytucję, którą notorycznie łamie Adrian, bo nie prezydent,
  • Służbę zdrowia, która leży i kwiczy, a pacjenci stoją w ogromnych kolejkach i zabierane są leki refundowane,
  • Policję rozwalił na maksa, a policjanci wstydzą się, że są policjantami.

I można tak wymieniać i wymieniać, ale Polacy nie wybaczą facecikowi, że pogrzebał markę jaką była Stadnina Koni Arabskich w Janowie Podlaskiem.

Byliśmy tacy dumni z tych naszych koni i to była nasza duma narodowa, ale spójrzcie na zyski z wczorajszej aukcji, która jest obrazem nędzy i rozpaczy!

Nikt w tej partii nie jest dla dobra Polski, Narodu, a tylko po to, aby się nachapać jak najwięcej i zapełnić konta, a ten facecik o twarzy wiecznie, żywego Lenina porusza się w rzeczywistości jak dziecko we mgle i oto mamy tego skutki!

Wyżyłam się politycznie, a na koniec wątek osobisty w sprawie opieki nad chorą Mamą i stwierdzam, że krowa, która dużo ryczy – mało mleka daje i to by było na tyle!

Jeszcze będzie pięknie. Jeszcze będzie normalnie!

 

 

 

 

Zdjęcie użytkownika Rudolf Czajor.

 

Zdjęcie użytkownika Elżbieta Maria Saga.

 

Zdjęcie użytkownika Andrzej Rysuje.

Zdjęcie użytkownika Elżbieta Maria Saga.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Polskie sądownictwo będzie sądzone!

Znalezione obrazy dla zapytania wyrok norymberski

Obejrzałam dzisiaj film w reżyserii Stanleya Kramera produkcji USA z 1961 roku pt. „Wyrok norynberski”.

Film zrealizowany jest w tonacji czarno białej i jest to arcydzieło, które wydobywa z gry aktorskiej każdy grymas, zmarszczkę aktora poprzez zbliżeniom kamery.

Naprawdę jest to wyjątkowy film, a mamy w nim do czynienia z przewrotną sytuacją, gdzie przed Międzynarodowym Trybunałem w Norynberdze postawieni w stan oskarżenia zostają sędziowie, członkowie wymiaru sprawiedliwości, ale oskarżenia nie dotyczą czasu wojny, lecz czasów ją poprzedzających, gdy partia nazistowska dochodziła do władzy.

W stan oskarżenia zostało postawionych czterech sędziów, którzy poprzez swoje wyroki na ludności, pomagali ewidentnie dojść Hitlerowi do władzy, a w konsekwencji eliminacji przez wyroki wielu, niewygodnych Niemców.

Procesy były zwykle pokazowe, aby stanowiły przestrogę dla Niemców, że wszelkie kontakty z Żydami skończą się karą śmierci przez powieszenie.

Wydawali wyroki na ludzi, którzy się im kojarzyli z niepełnosprawnością umysłową i ich kastrowano w szpitalach, powodując bezpłodność.

Sędziowie owi doskonale wiedzieli, co dzieje się w polityce i na polityczne zlecenia dokonywali zbrodnii na ludzkości.

Ten proces odbył się w 1946 roku i amerykański Trybunał wydał wyrok na tych sędziów, skazując ich na dożywocie, bo przyczynili się do tego, że powstały obozy zagłady, w których zginęło ponad 6 milionów istnień.

Oglądając ten film automatycznie sobie skojarzyłam sądownictwo w Polsce, które od prawie 3 lat jest podporządkowane partii rządzącej!

Co my mamy!?

Spisuje się ludzi demonstrujących w legalnych demonstracjach i spisuje się ludzi, którzy wieszają koszulki na pomnikach z napisem „Konstytucja”.

Wkraczają do domów o 6 rano i robią przeszukania, budząc resztę rodziny, celem zastraszenia społeczeństwa, by za bardzo się nie wychylało.

W Warszawie spisywani są ludzie z białymi różami i też stawiane są im zarzuty!

Ale to dopiero początek, bo zaczną się procesy polityczne na zlecienie Ziobry i będzie tak jak w Niemczech w latach budowania się faszyzmu!

Idą ciężkie czasy, bo zwykły Obywatel będzie politycznie sądzony, a wyroki będą partyjne.

Tak sobie pomyślałam, że ja tego nie dożyję, ale ten cały PiS kiedyś władzę straci, a wtedy ci sędziowie, prokuratorzy będą mieli proces nie norynberski, a czysto sprawiedliwy – polski! Pod krypnonimem ci, którzy przyczynili się do rozpadu demokracji w Polsce!

„Nad złotym stawem” – moje kino

Bardzo lubię oglądać filmy o starych ludziach, bom już sama jestem wiekowa.

W ramach odstresowania od chorej Mamy wpadłam do sieci i obejrzałam bardzo ładny film pt. „Nad złotym stawem” produkcji USA zrealizowanym w 1981 roku.

Odnoszę takie wrażenie, że realizowane filmy wówczas były, to piękne produkcje oparte na napisanych powieściach, albo na podstawie scenariuszy do sztuk teatralnych i dlatego są to filmy wartościowe.

Katharine Hepburn i Henry Fonda już wiekowi – w tym filmie zagrali po mistrzowsku i zostali za ten film obdarowani Oscarem i uważam, że ta nagroda im się należała.

Film opowiada o starym małżeństwie na emeryturze, które to, co roku jeździło do swojej, drewnianej daczy nad jeziorem i tam urzekali się przyrodą, która wybuchała zielenią na wiosnę.

Uwielbiali pływać łodzą po jeziorze, na którym podglądali dzikie kaczki i łowili ryby na kolację.

Czuli się tam świetnie i nie szczędzili sobie słów miłości, bo faktycznie się kochali , a także mieli dla siebie pokłady czułości i szczerości.

Małżeństwo miało jedyną córkę o imieniu Chelsea  (Jane Fonda) i jak w każdej rodzinie można znaleźć ciemną stronę.

Norman był dla swojej córki szorstki i wciąż ją krytykował, co sprawiło, że kiedy dorosła, uciekła jak najdalej od rodziców i nie odwiedzała ich za często.

Zbliżały się urodziny ojca i córka przyjechała nad jezioro ze swoim partnerem i pasierbem 13 letnim.

Poprosiła rodziców o to, by mogła młodego człowieka zostawić na miesiąc, a sama z partnerem pojechała do Europy.

Młody człowiek poczuł się porzucony i nieszczęśliwy, ale nagle stał się cud, bo Norman wziął tego chłopaka pod opiekę i nauczył go wędkować, co sprawiło, że otworzył się i powstała między nimi cudowna więź.

Nagle Norman zrozumiał, że jego knąbrne traktowanie córki, to był największy błąd jego życia, bo w końcu uznał, że bardzo skrzywdził swoje, jedyne dziecko.

„Nad złotym stawem” to opowieść o starości, radości życia, strachu przed samotnością, rozczarowaniach i wyzwaniu jakim dla bohaterów jest wzajemna akceptacja. W trakcie zdjęć do filmu Henry Fonda był już śmiertelnie chory – mimo to stworzył wspaniałą rolę, za którą został uhonorowany Oscarem. Nagrodę Akademii otrzymała także Katharine Hepburn oraz dramaturg Ernest Thompson, który osobiście zaadaptował własną sztukę na potrzeby filmu.

Jeśli zdecyduje się ktoś na ten film – niech sobie przygotuje chusteczki!

Znalezione obrazy dla zapytania nad złotym stawem

Znalezione obrazy dla zapytania nad złotym stawem

Zniecierpliwienie!

 

Gdzieś ludzie spacerują ulicami Paryża, albo Rzymu i choćby w małych miejscowościach, wygrzewają się na słońcu, wystawiając do niego swoje twarze.

Gdzieś tam siedzą w kawiarniach i piją aromatyczną kawę oraz rozmawiają rozkoszując się rozmową.

Gdzieś tam tworzą rodzinną atmosferę i jedzą ugotowany w domu, smaczny obiad i cieszą się domowym ogniskiem.

Gdzieś tam spacerują i gdzieś tam się przytulają, mówiąc sobie miłe słowa.

Gdzieś tam toczy się zwykłe i niezwykłe życie i gdzieś tam idą sobie do kina i jedzą popcorn.

Gdzieś tam kupują bilety i idą do teatru, albo na koncert ulubionego zespołu i szaleją oraz śpiewają.

Kocham swoją, chorą Matkę i włączam się w opiekę nad Nią, co trawa już 20, długich miesięcy, ale dziś wymiękłam i mi się przelało.

W moim życiu przeszłam trzy, potężne depresje i myślałam, że się z nich wygrzebałam, ale nie!

Dziś mi się przelało i zdałam sobie sprawę, że nie dam rady więcej i potrzebuję odpoczynku, bo jestem wypalona.

Poczułam, że jest mi odbierane moje, poukładane życie właściwie bez stresu, a od 20 miesięcy jestem na telefon skazana, który kiedy dzwoni, to dostaję dreszczy!

Nagle moje serce powoduje pieczenie w piersi i nagle poczułam, że jestem totalnie wykończona.

Nagle poczułam, że więcej dać z siebie nie mogę, bo sama potrzebuję spokoju w końcu i zajęcia się swoim życiem!

Poczułam się wyalienowana, taka, co już normalnie nie potrafi rozmawiać z ludźmi, uśmiechać się i pozytywne myśleć, bo tak wielki smutek się wkradł.

Nagle moja chora Matka nie budzi współczucia, bo do duszy wkrada się złość i zniecierpliwienie.

Nagle kiedy moje serce zaczęło wariować pomyślałam sobie, że Ona przeżyje mnie, a ja pójdę do piachu!

Poniższy artykuł jest o tych, którzy od miesięcy siedzą przy łożu chorych rodziców i trwają, ale w pewnym momencie następuje wypalenie i obojętność w duszy i to jest normalne!

 

 

Podobny obraz

Kiedy opiekun przewlekle chorego ma już dość…

Wymagania wobec osoby, która zajmuje się sędziwymi rodzicami, mogą powodować ogromną ilość stresu. Jeśli opiekun nie jest ostrożny, może narazić na szwank własne zdrowie i samopoczucie.

Stres i wypalenie opiekuna
Badania opiekunów rodzinnych wykazały, że stres związany z opieką nad przewlekle chorą osobą powoduje 63-procentowy wzrost śmiertelności w porównaniu z osobami w tym samym wieku nieposiadającymi takich obowiązków. Istnieje wiele powodów, dlaczego pojawia się stres: przepracowywanie się, zbyt mała ilość snu, godzenie obowiązków związanych z opieką i pracą, brak czasu na zajęcie się sobą.

Należy pamiętać, że nie można opiekować się ukochaną osobą, jeśli samemu ma się problemy zdrowotne. Pierwszym krokiem w radzeniu sobie ze stresem jest rozpoznanie jego oznak. Oto 10 objawów stresu opiekuna:
1. Depresja. Objawy to: ciągły smutek, uczucie beznadziei i więcej przypadków płaczu. Wiecej o depresji przeczytaj tutaj: http://portal.abczdrowie.pl/depresja).
2. Wycofanie się. Taka oznaka może pojawić się razem z depresją i oznacza, że nie chcesz widzieć się z rodziną i przyjaciółmi lub przestajesz zajmować się tym, co sprawiało kiedyś radość.
3. Lęk. Uczucie niepokoju pojawia się w sytuacjach, kiedy masz mało czasu lub myślisz o przyszłości.
4. Złość. Możesz zacząć częściej krzyczeć na rodzica lub mieć więcej trudności z opanowaniem napadów złości w stosunku do innych ludzi. Opiekunowie często są źli na ukochaną osobę, ponieważ poświęcają własne życie dla nich. Uczucie złości na innych członków rodziny, którzy nie pomagają, również jest często spotykane.
5. Utrata koncentracji. Nieustanne myśli o sędziwym rodzicu i wszystkich koniecznych do wykonania obowiązkach sprawiają, że koncentracja w pracy lub przy innych zajęciach jest znacznie mniejsza.
6. Zmiany nawyków żywieniowych. Często występuje utrata wagi lub przybieranie na wadze oraz częstsze choroby.
7. Bezsenność. Czujesz zmęczenie, ale nie możesz zasnąć? A może organizm jest zmęczony, ale ty tego nie czujesz? Może się też zdarzyć, że budzisz się w środku nocy z powodu koszmarów lub stresujących snów.
8. Wycieńczenie. Jeżeli często budzisz się i czujesz, że nie możesz wstać z łóżka pomimo przespanej nocy, oznacza to wyczerpanie.
9. Picie alkoholu i palenie papierosów. Zauważalnie palisz i pijesz więcej lub zaczynasz to robić, mimo że w przeszłości tak nie było.
10. Problemy zdrowotne. Coraz częściej zdarza ci się przeziębienie lub grypa. Bardzo często dzieje się to w przypadku opiekunów, którzy nie dbają o siebie, np. źle się odżywiają i nie ćwiczą.

Sprawdzone strategie kontrolowania stresu
1. Odpoczywaj i korzystaj z dostępnej opieki zdrowotnej. Zrobienie sobie przerwy i upewnienie się, że rodzicem zajmuje się odpowiednio wykwalifikowana osoba to jeden z najlepszych sposobów na zmniejszenie stresu.
2. Nie bój się poprosić członków rodziny o pomoc w opiece lub w sprawach finansowych. Opieka nad starszymi rodzicami to nie tylko twoja odpowiedzialność.
3. Naucz się odmawiać wykonywania innych wyczerpujących i stresujących zadań, np. bycie gospodarzem w czasie świąt.
4. Wybaczaj sobie niedoskonałości. Idealny opiekun nie istnieje.
5. Naucz się rozpoznawać, co możesz zmienić, a czego nie. Przykładowo, może nie uda się zmienić zachowania innej osoby, ale masz wpływ na to, jaka jest twoja reakcja.
6. Stawiaj sobie realistyczne cele. Podziel duże zadania na mniejsze, które możesz wykonywać po kolei.
7. Skup się na priorytetach, stwórz listę i codzienny plan zajęć.
8. Utrzymuj kontakty z rodziną i przyjaciółmi, i koniecznie znajdź czas dla siebie.
9. Przyłącz się do grupy wsparcia opiekunów. Jeśli rodzic jest przewlekle chory, np. cierpi na chorobę Alzheimera (http://portal.abczdrowie.pl/choroba-alzheimera)lub demencję, poszukaj grupy, która radzi sobie z podobnymi problemami.
10. Znajdź czas na aktywność fizyczną w większość dni, nawet jeśli to tylko spacer. Odżywiaj się zdrowo i wysypiaj się. Regularnie chodź na badania okresowe.
11. Ćwicz pozytywne myślenie i poczucie humoru.
12. Dowiedz się czegoś na temat bezpłatnej opieki, pomocy lub poradni w okolicy.
13. Zastanów się nad wzięciem urlopu. W Polsce przysługuje14 dni kalendarzowych rocznie na opiekę nad członkiem rodziny.

http://natemat.pl/124175,kiedy-opiekun-przewlekle-chorego-ma-juz-dosc

Ludzie o brzydkich twarzach i wstrętnych duszach!

Dzisiaj pożegnaliśmy na zawsze Korę, która przegrała z rakiem.
Przepłakałam cały poranek, bo pożegnaliśmy kobietę przez duże „K”.

Kora odeszła za szybko, gdyż miała zaledwie 67 lat i choć walczyła do końca, to się nie udało!

Wyjątkowo pasowała mi Jej twórczośc arystyczna i uważam, że była to kobieta piękna zewnętrznie, ale i wewnętrznie.

Jednak dopiero teraz dowiedziałam się, że nie tylko koncerty sprawiły, że stała się rozpoznawalna, ale była bardzo oczytana, dużo malowała i pisała poezję, a także teksty do swoich piosenek!

Kora miała swoje życie, którym nie epatowała, ale ogromnie lubiła rozmawiać z ludźmi i te rozmowy były o wszystkim.

Kora czytała i dużo wiedziała, a więc kilkugodzinne rozmowy z zaprzyjaźnionymi były dziś na Jej pogrzebie wspominane.

Pogrzeb był świecki, gdyż Kora molestowana przez księdza nigdy w kierunku kościoła się nie skłoniła, bo taka trauma jest w człowieku do końca.

Tak pięknie Ją pożegnał Wojciech Mann, Jerzy Buzek, Magdalena Środa i wielu, wielu innych, a najpiękniej mąż Kory – Kamil Sipowicz!

Najgorsze w tym Narodzie jest to, że jeszcze urna z prochami Kory dobrze się nie osadziła w zimnej ziemi, a ludzie o brzydkich twarzach i zatrutych duszach wylali szambo na Jej pogrzeb i na ludzi, którzy Ją ze szczerego serca żegnali.

Wojciech Mann, to tłusta świnia. Jerzy Buzek, to ten polityk, który będzie siedział, a Magdalena Środa, to durna feministka!

I jak tu wierzyć w człowieka?

Ta nasza dulszczyzna i ta zaściankowość chyba nigdy  się nie skończy!

Zawsze ludzie nieświatli będą jątrzyć, pluć, dywagować brzydko i dorabiać swoją historię podłą i złą,

Kora kochała wolność, jako i ja ją kocham, ale ja jestem nieznana, lecz Jej poglądy polityczne  i moje są takie same.

Nie godziła się na to, co pod koniec Jej życia z Polską zrobił PiS, gdyż ceniła sobie wolność naszą zdobywaną już w czasach PRL-u, Stanu Wojennego i o tym krzyczała ze sceny.

Odeszła piękna postać, kolorowa postać otoczona najlepszymi w naszym kraju, którzy są wierzący i niewierzący, ale przyszli tłumnie, aby uczestniczyć w świeckim pogrzebie bez krzyża!


PROBOSZCZ KRYTYKUJE POGRZEB KORY: SMUTNY KONIEC. ZAMIAST SALVE REGINA PIOSENECZKA O NICZYM;

 

Wojciech Michał Lemański udostępnił post.

7 godz. · 

Zamilknij klecho. Po tym, jak została przed laty skrzywdzona przez faceta podobnego do ciebie, powinniśmy Bogu dziękować, że zmarła nie zażyczyła sobie, by na jej pogrzeb nie wpuszczano żadnego księdza. Nie martw się, była i msza w intencji zmarłej i Salve Regina. Gdybyś miał w sobie odrobinę miłosierdzia – sam byś taką mszę odprawił. A gdybyś miał w głowie choć kilka kropel oleju – milczałby w takiej chwili.

 

Zdjęcie użytkownika Elżbieta Maria Saga.

 

 

 

To się w głowie nie mieści!

Mój wpis dzisiaj będzie krótki, bom okrutnie zmęczona! I upałem niemiłosiernym i opieką nad chorą Mamą! Życie moje mi ucieka i już nie wiem, czy jest niedziela, czy inny dzień tygodnia!

Wszystkie dni podobne do siebie i żadnych rozrywek, a tylko obowiązek, a więc rozleciało mi się moje poukładane życie w drobiazgi, bo jest tak, że ktoś pada na pysk, aby ktoś wypoczywać mógł!

Ledwo włóczę nogami i napierdziela mnie stary krzyż. Mam arytmię serca, a o gotowości każdego dnia już nie napiszę od 20 miesięcy!

Do rzeczy jednak, bo przeżyłam socjalizm jak, to w szkole mi mówiono i przeżyłam piękny czas odradzania się Polski, ale o takich kretynach nigdy nie słyszałam i nie czytałam.

Wiecie dlaczego oni zmieniają wszystko, co dotyczy sądów, a po to, aby chronić swoich i nie wsadzać do więzienia takich kanalii jak ten Zbonikowski!

Powiedzcie mi jak w zdrowym mózgu mogą się pojawić, tak straszne słowa tyczące się kobiety!?

Przecież to debil z partii PiS i takich tam jest więcej!

Seksposeł Zbonikowski nie poniesie kary za znęcanie się nad żoną. "Czyny miały NISKĄ SZKODLIWOŚĆ SPOŁECZNĄ"

Bezczelna lewaczka
7 godz. ·
Poseł PiS wygrał z żoną w sądzie. „Kto pomodli się za nią o jej zdrowie psychiczne?”
„Przepis na żonę wg posła brzmi tak: ma być ładna, żeby seks nie był przymusem, niewysoka, z płaską głową, żeby można było na niej postawić szklankę z piwem, do tego posłuszna, inteligentna i w miarę majętna, powinna być katoliczką, by wiedziała, gdzie jej miejsce. Dobrze, aby była naiwna, bo uwierzy w co trzeba”.
Parlamentarzysta zasiada w dwóch sejmowych komisjach: sprawiedliwości oraz Unii Europejskiej. Postępowanie umorzono z powodu niskiej szkodliwości czynu…Bezkarność PiSowców gwarantowana. O takie sądy im chodziło 😦
Bezczelna lewaczka
https://www.msn.com/…/pose%C5%82-pis-wygra%C5%8…/ar-BBLAQcO…

Żona Macierewicza – przykrywka dopasowała się do sytuacji i robi dobrą minę do fatalnej gry!

Zdjęcie użytkownika Tamara Ta.

 

Wzruszenia i nikt mi tego nie odbierze!

Ja płaczę!

Ja płaczę, kiedy widzę, albo czytam, że ludzie ludziom pomagają bezinteresownie.

Taka płaczka ze mnie i wrażliwiec i zauważyłam, to u siebie od kiedy bardziej przyglądam się światu.

Kiedyś nie miałam czasu na takie obserwacje, bo życie mnie gnało do pracy, do przedszkola po Dzieci, albo po zakupy w czasie, kiedy w Polsce obowiązywały kartki.

Nie miałam czasu na ryczenie i nie miałm czasu na obserwacje ludzkich zachowań, kiedy człowiek podawał rękę drugiemu człowiekowi.

Płaczę na mądrych i wzruszających filmach i płaczę, kiedy rodzice chorych dzieci zbiorą ogromną sumę na ich leczenie za granicą.

Płakałam, kiedy mój chory, jeszcze młody sąsiad zebrał pieniądze na swoje leczenie – bardzo drogie.

Brałam udział w biegach, które organizowało miejscowe środowisko i cieszyłam się, że zebrano pieniądze na jedną dawkę cholernie, drogiego leku.

Płakałam ze wzruszenia, że ludzie wciąż chcą pomagać i nie żałują swojego wolnego czasu i działają.

Płakałam, kiedy funkcjonaruszka Policji powiedziała mi, że przyjdzie do mnie do domu jeśli kanalia z Krakowa znowu na mnie doniesie!

Kiedy zobaczyłam jakie tłumy jechały na festiwal Owsiaka, też płakałam i płakał mój Mąż, bo mamy jednakową wrażliwość i to nas łączy.

Płaczę kiedy widzę, że ludzie się starają pomóc innym i dziś na Facebooku przeczytałam, że Strażacy, którzy pojechali ratować lasy w Szwecji wrócili cali i zdrowi są z mojego, dumnego miasta!

Jestem dumna z mojego miasta i się zryczałam, że akcja okazała się wielkim powodzeniem – łzy dumy i wzruszenia!

Jednak nie wszystko jest stracone i ten PiS nie zrobił ze wszystkich kanalii i wciąż Polacy są gotowi do pomocy i niesienia dobrego imienia o Polsce!

Duma wielka!
[POWRÓT XXXX STRAŻAKÓW ZE SZWECJI – FOTO]

W dniu dzisiejszym tj. 6 sierpnia 2018r. około godziny 10:00, pod siedzibę Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w XXX powrócił zastęp, który został zadysponowany 20 lipca 2018 roku, aby wspierać działania gaśnicze przy rozległych pożarach lasów w Szwecji.

Nasz zastęp wyjechał pod dowództwem st.ogn. Tadeusza Dziedzica w składzie: mł.asp. Radosław Piechota, ogn. Dawid Andrysiewicz, ogn. Bartłomiej Gazda i st.sekc. Łukasz Świtaj. Wyżej wymienieni strażacy zostali powitani przez kierownictwo KP PSP w Choszcznie. Teraz strażakom życzymy spokojnego oraz w pełni zasłużonego odpoczynku.

Zdjęcie użytkownika Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Choszcznie.