Wszystkie wpisy, których autorem jest sagula

Ludzkie dramaty!

Nasza, polska aktorka – Ewa Błaszczyk urodziła ponad 20 let temu bliźniaczki o imionach – Aleksandra i Marianna.

Pewnego dnia Aleksandra zakrztusiła się tabletką jako mała dziewczynka.

Stała się tragedia, bo doszło do nieszczęśliwego wypadku i Ola zapadła w śpiączkę i tak jest do dzisiaj.

Błaszyk wciąż poszukuje metody na wybudzenie córki, zgodnie z osiągnięciami naukowymi, ale od 20 lat nie zmienia się nic i Ola dalej jest poza świadomością.

W ciągu tych lat urosła, dojrzała fizycznie, ale niestety tylko tyle, a może aż tyle.

Ewa Błaszczyk niemal całe swoje życie poświęciła dla ratowania Oli, ale ludzie piszą, że gdzieś po drodze opieki nad chorą dziewczyną zgubiła kontakt z tą, która żyje i funkcjonuje jakby w osamotnieniu.

Nikt nie wie jak jest naprawdę i ja nie oceniam postępowania aktorki.

Ona wierzy, że córka któregoś dnia się obudzi, choć lekarze nie dają na to żadnej nadziei.

Ola nie jest podpięta pod żadne urządzenie podtrzymujące życie, a nawet gdyby się obudziła, to dalej będzie warzywem zdanym na innych.

Co robić w takiej sytuacji jeśli nie można jej odpiąć od maszyny, a proces eutanazji jest w Polsce zabroniony.

Sytuacja jest więc patowa i dobrze, że Ewa Błaszczyk jakoś zdobywa pieniądze, aby to ktoś opiekował się jej córką, a roboty przy takiej chorej jest bardzo dużo.

Wyobraźmy sobie, że takie dziecko ma matka z niską pomocą i po prostu nie byłoby jej stać na tak profesjonalną opiekę – co ona mogłaby zrobić, kiedy sama jest chora i ledwo ciągnie ten wózek.

Bogatsi w takiej sytuacji mogą starać się o eutanazję w innym kraju, gdzie to jest dopuszczalne, a w Polsce takie dylematy są nie do rozwiązania, czyli tacy rodzice mają związane ręce.

Może być tak, że Ewa Błaszczyk szybciej odejdzie z tego świata, a więc kto zajmie się jej córką wciąż żyjącą, bo chyba spadnie to wszystko na jej siostrę.

Gdybym była w takiej sytuacji, to też bym miała dylemat, czy rozstać się z własnym dzieckiem za granica, czy trwać i mieć wciąż nadzieję, a byłby to koszmar.

A jakie jest prawo w Polsce?

Ano takie, że rodzic opiekujący się dzieckiem z niepełnosprawnością nie może iść do pracy, by zwiększyć swój fundusz na opiekę.

19 listopada 2022 roku odbył się protest pod Pałacem Prezydenckim i tam ludzie dali sprzeciw wobec ich podłego traktowania:

Agnieszka Jóźwica na FB napisała!

Usiądź.

Zamknij oczy.

Wyobraź sobie, że wynajmujesz mieszkanie, bądź spłacasz kredyt, musisz jak każdy zapłacić za prąd, wodę… Musisz kupić jedzenie, ubranie, okazjonalnie zabawkę dla dziecka, jakiś lek na przeziębienie, książki do szkoły.

I wyobraź sobie, że to wszystko musisz pokryć z 2119 złotych. Na minimum dwie osoby. Ciebie i dziecko.

Ciężko?

To pomyśl, że to dziecko jest chore bądź z niepełnosprawnościami. Do tych wszystkich wydatków musisz doliczyć specjalistyczne leki (zwykle za conajmniej kilkaset złotych) , rehabilitację (180 złotych za godzinę), logopedę, psychologa… Do tego sprzęty :wózek inwalidzki, ortezy, balkonik, kombinezon… Wszystkie za kilka-kilkadziesiąt tysięcy złotych …

I nadal masz te 2119 złotych.

Da się?!

To pomyśl, że masz te wszystkie wydatki, dziecko z niepełnosprawnością, wariujesz wręcz od tego że żyjesz tylko i wyłącznie tematem chorób i terapii, marzysz by wyjść do ludzi, masz ambicje, pasje, wykształcenie…. I nie możesz pracować zarobkowo.

Możesz iść na studia. Nawet na dzienne.

Możesz robić kursy. Nawet stacjonarne.

Możesz pracować charytatywnie. Nawet w kilku miejscach.

Ale nie możesz dorobić 100 zł za przetłumaczenie online, siedząc przy łóżku dziecka, tekstu z polskiego na angielski. Nie możesz podjąć pracy na umowe o dzieło za 200zł wykonując ją nocami gdy dziecko śpi. Nie możesz iść na 1/8 etatu pracując zdalnie z komputera w poczekalni, gdy Twoje dziecko jest na terapii.

Nie możesz. Bo okradasz Państwo.

2119 złotych ma zdaniem Rządu pokryć 100% zapotrzebowania finansowego opiekuna i podopiecznego z niepełnosprawnościami. Ba. Jeśli dzieci z niepełnosprawnościami jest dwoje czy troje, opiekun nadal dostaje 2119 złotych. Ma to wystarczyć na wynajem, kredyt, jedzenie, leki, rehabilitację, ubranie, zabawki, pomoce edukacyjne.

Jest inflacja. Mamy kryzys.

Czy my krzyczymy ‚dajcie więcej’???

Nie. My krzyczymy ‚dajcie nam zarobić’. Błagamy, by ktoś nam pozwolił (!) pracować i dostawać wynagrodzenie.

Kiedy Marysia ma zajecia z logopedą, jej mama może przetłumaczyć kilka stron książki. I w ten sposób dorobić.

Kiedy Kazio jest w przedszkolu specjalnym 3 godziny dziennie, jego mama może napisać artykuł w jednym z portali internetowych. I dostać wynagrodzenie.

Kiedy Zuzia śpi po dawce mocnych, wyciszających leków, jej mama może po cichutku obok łóżka robić czapeczki na szydełku. I sprzedawać.

Czy to znaczy, że mogą zrezygnować ze świadczenia pielęgnacyjnego czyli szumnego ‚wynagrodzenia’ 2119 zł? Nie.

Bo nie pójdą na 8h do pracy. Mają dziecko wymagające szczególnej uwagi.

Ale mogą dorobić w miesiącu, kiedy dziecko śpi, ćwiczy, jest w przedszkolu… 100,200,1000 zł. Mogą czuć, że są potrzebne do czegoś więcej niż karmienie PEGiem i odsysanie wydzielny. Mogą choć na chwilę swe myśli skierować na inne od choroby tory.

Mogą?

Nie mogą.

Urodziły, czy chciały czy nie chciały. Bo Państwo troszczy się o każdy płód.

Teraz wegetują. Bo na porodówce zainteresowanie Państwa się kończy. Teraz człowieku walcz sam.

W biedzie. Samotności. Odizolowaniu. I z poczuciem, że do końca życia będziesz już tylko opiekunem osoby z niepełnosprawnością.

Dlatego błagam. Zróbmy hałas.

Sobota. Warszawa. 14.00. Pod Pałacem Prezydenckim.

Ja będę, a Ty?!

❗PODPISZ PETYCJĘ!!!!!!! POMÓŻ OPIEKUNOM OSÓB Z NIEPEŁNOSPRAWNOŚCIĄ

https://naszademokracja.pl/…/pozwolcie-nam-isc-do-pracy…

Reklama

Klimat i bieda!

Co chwila napotykam w sieci takie, właśnie zdjęcia i serce mnie na takie widoki boli.

Tną, rżną na potęgę i bez ograniczeń, a są to zbrodniarze polskiej przyrody.

Ktoś kiedyś w rozmowie mi powiedział, że niepotrzebnie drę szaty, bo są nowe nasadzenia!

Nie ma nowych nasadzeń, bo Obajtek na Mazurach wyciął kawał lasu i zostawił po sobie zgliszcza i tylko ciekawe, kto go kiedyś z tego rozliczy.

Robią co chcą i póki, co są bezkarni, a Kaczyński twierdzi, że gadanie o klimacie, to są jakieś wierutne bzdury i zmiana energetyczna na wiatraki, to także są banialuki wyssane z palców aktywistów.

Anna Zalewska, ta od kontenerów PCK powiedziała wprost, że na łopatach wiatraków zbiera się cała Tablica Mendelejewa, ale to, co wylatuje z kominów jej nie przeszkadza.

To są wariaci i dyletanci w każdej dziedzinie.

W Polsce powstały Parki Krajobrazowe i powstały po to, aby ich ręka ludzka nie tknęła, ale ten nierząd nie ma litości i dla Parków Krajobrazowych i tną tam 100 letnie i starsze.

Zawsze się wycinało w Polsce drzewa, bo są potrzebne dla polskiej gospodarki, ale zawsze to była wycinka kontrolowana, a teraz zbrodniarze poszli na chama i wywożą, to nasze drzewo z Polski!

Ekolodzy krzyczą na całym świecie, że zbliża się katastrofa klimatyczna i w wielu miejscach zaczyna brakować wody, bo nasza Planeta jest już tak zdewastowana, iż zmienia się klimat w zastraszającym tempie.

Jeśli ludzkość się nie opamięta, to za parę lat możemy nie mieć wody w kranie, której absolutnie nie szanujemy.

Nie oszczędzamy wody i tak, oto na naszych oczach już w wielu miejscach jej nie ma.

Wysychają jeziora i rzeki i oto w dwóch Stanach USA ludzie już zbierają deszczówkę, bo mają coraz mniejsze zasoby wody i nie jest to pic na wodę – fotomontaż!

Musimy nauczyć się oszczędzać wodę, bo woda, to życie i zakręcajmy wodę, kiedy myjemy zęby, a tym sposobem przyczynimy się, aby naprawiać świat.

Lasy są nam potrzebne, aby filtrowały nam powietrze z dwutlenku węgla, ale Kaczyński ma to w tyle!

Ten typ jest w stanie poświęcić polską gospodarkę dla urojonej w głowie władzy i po nim choćby Potop.

A tymczasem w Polsce wali się gospodarka i wszystko leci na pysk.

W TVP Info ludziom nie powiedzą ile się zamknęło w Polsce działalności, a leci to jak lawina.

Dziś na TIK – TOKU obejrzałam wstrząsający filmik jak PiS zamknął firmę młodemu człowiekowi, bo wszystko poszło tak bardzo w górę, że on nie jest w stanie spłacić kredytu i klął jak szewc, bo jest bliski samobójstwa.

Takich ludzi młodych zwłaszcza jest coraz więcej, bo PiS zrobił im piekło na ziemi.

Z mojego podwórka, bo w Szczecinie są już wprowadzone ogromne oszczędności i zamyka się firma za firmą.

Idąc ulicą wszędzie są informacje, że lokal jest do wynajęcia, a w mieście nie będzie już więcej lodowisk, gdyż tylko jedno ze względu na koszty utrzymania i cukiernia też!

Będzie mniej iluminacji świątecznych i ogólnie wiele rodzin ograniczy zakupy świąteczne do minimum.

Idzie bieda i o tym jest w poniższym cytacie:

Dorota Wojewoda

Cytat:

Większość Polaków ogranicza wydatki. Coraz gorzej jest też w firmach. Idzie recesja. Właśnie zaczęła się fala masowych zwolnień. Np. fabryka autobusów MAN w Starachowicach poinformowała, że zwolni 860 osób, czyli 30 proc. załogi. Zwolnienia ogłosił też polski oddział firmy Velux, producenta okien dachowych. Wcześniej Velux wprowadził czterodniowy tydzień pracy.
Ponad 100 osób straci też pracę w Fabryce Łożysk Tocznych w Kraśniku (to w tym mieście Jarosław Kaczyński mówił niedawno, że pod względem rozwoju gospodarczego „Polska jest druga po Chinach”).
Zwolnień nie wyklucza też Krosno Glass, jedna z największych hut szkła użytkowego w Polsce i jeden z największych pracodawców na Podkarpaciu.
Cerrad, polska firma produkująca płytki ceramiczne, z powodu podwyżki cen gazu zapowiedziała zwolnienie 350 osób. Opłaty za gaz wzrosły w firmie z 4 mln zł w styczniu 2021 r. do 60 mln zł miesięcznie w tym roku.
Warunki działalności gospodarczej pogorszyły się dla 70 proc. małych firm, 67 proc. średnich i 66 proc. dużych.
To już przekłada się na zamknięcie biznesu. W pierwszym półroczu 2022 roku przedsiębiorcy zawiesili ponad 161 tys. firm, a zamknęli 104,3 tys. Wskaźniki te są o prawie 30 proc. gorsze niż w analogicznym okresie roku ubiegłego.
Bezrobocie we wrześniu wyniosło co prawda tylko 5,1 proc., ale dane z urzędów pracy się pogarszają.
Tylko we wrześniu w pośredniakach zarejestrowało się 132,6 tys. nowych bezrobotnych, to o ponad 16 proc. więcej niż w tym samym czasie rok wcześniej.
Ekonomistka prof. Aneta Zelek rozprawia się z nadużywanym przez polityków PiS określeniem „putinflacja”. Wylicza, że w naszej blisko 18-procentowej inflacji aż 11 proc. to wpływ czynników krajowych, złych decyzji rządu. Tylko pozostałe 7-8 punktów procentowych zależy od czynników zewnętrznych. I ten poziom inflacji odpowiada inflacji w strefie euro.

Piłka i polityka!

Ludzie trzymajcie mnie, bo oto nasz „Prezydent” informuje Polaków, że Biało – Czerwoni wygrali w Masłomiący w gminie Michałowice.

Przeczytajcie to dokładnie i zrozumcie, że mamy na najwyższym stołku kogoś, kto co chwilę się ośmiesza i upokarza.

Nie wiem jaki typ mu to pisze na Twitterze, ale to są fatycznie dzbany i nie wiadomo już, czy się śmiać, czy płakać i rzucać ze złości czymś po ścianach, bo tego nie daje się już znosić.

Z początku myślałam, że to parody konto, ale sprawdziłam i tak właśnie, to zostało napisane, czyli może nawet pod wpływem alko!

Od rana czekałam na mecz Polski z Arabią Saudyjską z niecierpliwością i faktycznie nie wierzyłam w nasze zwycięstwo.

Typowałam dwa gole dla przeciwnika, ale może i dobrze typowałam, bo gdyby nie bramkarz – Wojciech Szczęsny, to byśmy dostali do wiwatu.

Nie liczyłam ile Szczęsny obronił bramek, ale chyba ze cztery i do tego rzut karny.

Jedyne, co mnie ucieszyło, to odblokowanie się Lewandowskiego, bo strzelił bardzo ładnego gola.

Na sercu miał kamień narzutowy za nie strzelenie karnego w meczu z Meksykiem i oto ten kamień dzisiaj zrzucił, że było to słychać na całym świecie.

Nie znam się zbyt dobrze na piłce nożnej, ale oglądam mecze z Polską, bo tak mi się chce poczuć coś pozytywnego w tym naszym, tak bardzo zbrukanym tym nierządem kraju.

Naprawdę poczułam się lepiej, a teraz czekam na środę i na mecz Polski z Argentyną.

Piłka nożna to jest tak uniwersalny sport, który łączy nas wszystkich na świecie mimo, że tam wewnątrz „FiFY” są przekręty i polowanie na wielką kasę.

W Polsce jest bieda coraz bardziej widoczna, bo wielu z Polaków już nie stać jest na podstawowe artykuły mimo, że nie ma u nas wojny jak w Ukrainie.

Biedę nam zafundował PiS, a przede wszystkim Kaczyński.

Zaczynamy być zmęczeni pomocą dla Ukrainy, bo sami mamy coraz mniej, ale weszłam na stronę „SiePomaga” – pomoc Ukrainie i tam w tej chwili zebrane jest ponad 55 milionów.

Oto Putin nawala na cywilów, którzy zaczynają marznąć i nie mają co jeść – jak w latach „Wielkiego Głodu” – 1932/33, kiedy to umarło z głodu ponad 3 miliony ludzi.

Szukam sposobu by pomóc, choć w moim mieście już się nic nie zbiera.

Nikt nie organizuje zbiórki żywności i nie wiem jak pomóc, prócz wysłania pieniędzy.

Jutro wyślę od siebie pieniądze, a wolałabym przekazać jednak żywność.

Ofiarami Putina są Ukraińcy, którym odciął ciepło i prąd.

Ofiarami Kaczyńskiego jest duża grupa Polaków, którzy nie mają węgla i na węgiel.

Oba kraje są w ciężkim położeniu z ramienia dwóch psychopatów!

Rosół!

Zdjęcie rosołu nie jest mojego autorstwa, bo kiedy chciałam zrobić zdjęcie mojego, to mi obiektyw zaparowało.

O rosole pisałam nie raz, że M poszedł do sklepu po wsad i warzywa i od znajomej sprzedawczyni przyniósł nowe wieści jak się ten rosół powinno gotować.

Ja zawsze wkładałam wszystko do garnka, zalewałam wodą, soliłam i wstawiałam na mały ogień i tak mi to pyrkotało parę godzin.

Okazuje się, że zawsze to robiłam źle.

Tym razem zrobiłam zgodnie z zaleceniem i rosół faktycznie wyszedł bardziej klarowny.

Najpierw trzeba zagotować mięso zalane wodą, by zawrzała i absolutnie nie solić.

Potem zmniejszyć gaz i włożyć warzywa, liście laurowe, ziele angielskie i niech to tak się pichci na małym ogniu.

Solić trzeba prawie na samym końcu i powiem Wam, że rosół jest klarowny i smaczny.

Człowiek okazuje się, że całe życie się uczy.

Niby prosta potrawa, a pełna tajemnic i każdy inaczej gotuje tę smaczną i zdrową zupę.

Nasz bramkarz zdradził, że nasza drużyna źle gra i powiedział, że nie jednemu poszło w pięty i tak:

Niewiarygodne. Tak Szczęsny wytłumaczył grę Polski z Meksykiem.

– Moglibyśmy wiele razy spróbować zagrać od tyłu, tylko że gdybyśmy dwa razy tę piłkę stracili i stracili dwie bramki, to nie wiem, czy ktokolwiek byłby zadowolony. My gramy słabo od tyłu. I robimy sobie więcej krzywdy tak grając, niż dobrego – przekonuje Wojciech Szczęsny. Podstawowy bramkarz reprezentacji Polski ocenił możliwości Biało-Czerwonych.

Zdaje się, że jutro Polacy znowu się zawiodą grą naszych, już zmęczonych biało – czerwonych!

My Polacy!

Kiedy rano odpaliłam laptopa i weszłam na Twittera, to o mało nie trafił mnie szlag.

Minister Obrony – niejaki Błaszczak odmówił ustawienia na flance wschodniej Polski, dwóch Patriotów, które by broniły Polskę przez atakami i zbłąkanymi rakietami jakie ponownie mogłyby spaść na Polskę.

Wyjaśnijmy sobie coś o systemie Patriot.

Jest to najnowocześniejszy system antyrakietowy na świecie.

Aby go skutecznie stosować to szkolenie obsługi takiego systemu trwa około dwóch lat.

Jak więc mogliby Ukraińcy stosować taki system.

Gdyby obsługa systemu była niemiecka to z automatu w wojnie bezpośrednio uczestniczyłoby NATO i mielibyśmy niezły pasztet.

PiS jak widzimy nie po raz pierwszy, dąży do umiędzynarodowienia wojny czyli wywołania III wojny światowej.

Są w stanie nawet zrobić coś takiego byle utrzymać się u władzy.

Już coś takiego przeżyliśmy i to Niemcy zaproponowali nam taką pomoc, byśmy na naszych ziemiach czuli się bezpiecznie.

Niestety, ale ta mała fleja nienawidzi Niemców i chce Patrioty przekierować na ziemie Ukrainy, co nie jest zgodne z zapisami w NATO.

Żaden sprzęt NATO nie może stacjonować w państwie, które do NATO nie należy, a do tego nie można tam wpuścić niemieckiej obsługi, która potrafi obsługiwać ten sprzet!

Kaczyński jest strasznie złym człowiekiem, co już wiemy, ale, że odpali taką niewdzięczność, to tego się nie spodziewałam i do tego samodzielnie bez porozumienia z Anżejem.

Jednym zdaniem chodzi mu, że nic od znienawidzonych Niemców, oczywiście kosztem naszego bezpieczeństwa i to podlegać kiedyś będzie pod TS!

Kiedy sam jest otoczony w setki licząc policją i radiowozami, to ten tchórz właśnie nam odmówił ochrony i obrony, a sam wozi się niemiecką limuzyną.

Kiedy na całej Ukrainie wyją syreny, bo spadają tam wciąż bomby, a także nie ma tam już wody, prądu, ogrzewania, to Kaczyński nie jest w stanie przewidzieć, że historia może się powtórzyć jak pod Hrubieszowem.

Tymczasem dla nich najważniejsze jest utrzymanie władzy i szykują się do fałszowania wyborów, a 4 miliony Polaków za ich rządów żyje w skrajnej biedzie!

Idzie recesja, ale to Kaczyńskiego nie obchodzi, bo on ma fobię na Niemców, które posądza o całe zło, kiedy on rządzi już 7 lat i rozpieprzył dosłownie wszystko.

Po nowym roku dostaniemy wszyscy po dupskach, bo będą spływały rachunki i może dopiero to sprawi, że Polacy otworzą oczęta, że ta władza jest przeklęta.

Internet pokazuje nam jak wygląda świat i w ciągu kilu chwil możemy dowiedzieć się, co się na nim dzieje.

Jednak Internet pokazuje nam także jakimi jesteśmy ludźmi.

Zbulwersowało mnie, że nasza, bardzo dobra aktorka – Anna Dymna dostała od Polaków taką dawkę hejtu, że o mało ją nie zabił.

Wystąpiła w serialu „Wielka woda”, gdzie poddano ją charakteryzacji i się zaczęło.

Nie obserwuję tematu, bo mi Polacy obrzydli, ale wiem z zajawek, że Polacy zdurnieli i stali się zwykłymi chamami, bo muszą kogoś dopaść i mu nawtykać!

Kto nas tak podzielił, to już od 7 lat wiemy!

Obserwując scenę opozycji – tyko Tusk!

Dziś przeglądając media doznałam Déjà vu, gdyż na TVInfo nawalali na Donalda Tuska i wyobraźcie sobie na Polsat News leciało to samo i tak się zastawiam o co tu chodzi!

Kto teraz trzyma władzę w Polsat News, bo już się pogubiłam.

Nie dzieje się nic!

psychopato

To wszystko, co dzieje się w Polsce już przestaje być śmieszne, bo nasz kraj tonie w lawinie absurdów, afer i krętactw.

Polska od 7 lat jest z kartonu i to dzieje się na każdym kroku i każdego dnia.

Do dnia dzisiejszego nikt nie został ukarany za to, że dopuszczono hakerów rosyjskich do rozmowy z głową państwa, że niby rozmowa odbywała się z prezydentem Francji – Macronem.

Gdzie w tym kraju są procedury, że zdarza się takie coś, już po raz drugi.

Pisze o tym cały świat i ryje ze śmiechu, że nasze służby siedzą przy Pegasusie i podsłuchują normalnych ludzi, a Anżej jest skazany na śmieszność, bo nikt go nie chroni.

Inna bulwersująca sprawa, to, że posłanka Lewicy Katarzyna Kotula powiedziała mediom, iż była molestowana jako dziewczynka przez Prezesa Związku Tenisistów i co? NICO!

Minister Sportu Bortniczuk milczy jak zaklęty, bo ów prezes jest nietykalny i w sumie jest przyzwolenie w Polsce na molestowanie, mobbing, pedofilię – tak jest i z tego wszystkiego wynika.

Żadna posłanka z PiS nie wyraziła się negatywnie o drapieżczy seksualnym, bo dla jednej z nich ważniejsze są gwałcone kobiety w Ukrainie, a ten temat jej zwisa i powiewa jak w zaklętym kręgu.

Kobiety w PiS-e to kanalie bez dwóch zdań, bo chcą być lojalne wobec swojego szefa z Nowogrodzkiej.

Jest alarm i nie wiem dlaczego ten Naród tego nie słyszy.

Kaczyński zapowiada zmianę w ordynacji wyborczej, co oznacza, że szykuje się do sfałszowania wyborów,  a my milczymy!

Skąd on weźmie 70 tysięcy ludzi do pilnowania wyborów?

Jak to skąd jeśli nie z policji i wojska, a do tego zapowiada zmianę liczenia głosów, a więc możemy się szykować na sfałszowane wybory i temu przyklaskuje Anżej.

Anżej wbrew Konstytucji podpisał ustawę, o przesunięcie wyborów samorządowych o pół roku i tym podpisem sprawił, że nie wolno wierzyć PiS-owi w żadne, dobre intencje, bo oni „szyją” w Polsce wybory!

Polityka ogólnie to taka polityczna dziwka, i my jako Obywatele praktycznie nie mamy swoich praw, bo głosowanie przy urnie, to za mało.

Robią z nami od 7 lat, co tylko im się podoba i po prostu my cierpimy, a powinno być tak, iż powinny być zaprzysiężone Sądy Obywatelskie i to my powinniśmy rozliczać polityków – na bieżąco.

Wiem, że to utopia, ale już nie mogę patrzeć na draństwo jakie nam zafundował „Papug”

i tu zapraszam do przeczytanie felietonu o „Papugu” z Nowogrodzkiej.

Podłe obwoźne ptaszysko
Za wieloma morzami, za wieloma górami, lasami i rzekami, żyło sobie potulne ptactwo rządzone przez podłego „Papuga”.
W latach 80. minionego wieku, w Związku Radzieckim popularny był pewien dowcip. Jego akcja toczy się w Moskwie, w nie do końca legalnym, ale tolerowanym przez władze miejscu handlu zwierzętami domowymi zwanym przez moskwian „Pticzym rynkiem”. Do jednego ze sprzedających podchodzi mieszkaniec stolicy Kraju Rad i dobrodusznie pyta:
– Oj, ile kosztuje ta piękna papuga?
– 70 rubli – odpowiada sprzedawca. (Suma ta była wówczas równowartością miesięcznej pensji).
– Dlaczego tak drogo? – dziwi się potencjalny kupiec.
– Bo ma pióra żółte, zielone i niebieskie, a poza tym, potrafi przeklinać po rosyjsku, angielsku i niemiecku.
– A ta papuga obok?
– 150 rubli.
– Dlaczego tak dużo?
– Bo ma pióra zielone, niebieskie, białe, żółte i czerwone, a poza tym przeklina po rosyjsku, niemiecku, francusku, angielsku, hiszpańsku i włosku – wyjaśnia sprzedawca.
– O, jaka mądra. A ile ta trzecia? Taka jakby stara, zakurzona, bez kolorowych piórek…
– 400 rubli.
– Ojej! To pewnie jest bardzo mądra i zna z 10 języków?
– Nie, ale te dwie mówią do niej „szefie”.
Ilekroć przypominam sobie ten dowcip, a ostatnimi czasy dzieje się to często, myślę o innym „szefie”. Jest podstarzały, mocno zszarzały, nienawidzi jakichkolwiek żywych barw. W ojczystym języku mówi głupio lecz płynnie; za to mlaska we wszystkich obcych. Jest symbolem zacofania, nienawiści i pogardy szczególnie do przedstawicieli innej niż jego płci. Przez większość ludzi z mojego otoczenia odbierany jest jako, zgorzkniały, zakompleksiony i niezrównoważony emocjonalnie stary „krypto gej”. Problem żyjących pod panowaniem tego indywiduum polega na tym, że inne otaczające go indywidua (trochę ładniejsze i znacznie sprytniejsze) zwracają się do niego „szefie”. Przyznam – stopniem podłości zasłużył sobie na to miano.
Szary „Papug” o którym myślę jest oderwany od rzeczywistości i obstawiam, że jest niezdolny do samodzielnego życia. Nie prowadzi samochodu, nie umie jeździć na rowerze. Nie zna obsługi bankomatu, nie potrafi zrobić przelewu, gubi się w obsłudze telefonu. Nie umiałby pewnie opłacić rachunków za prąd, wodę i gaz, bo samodzielnie nie potrafi nawet dobrać sobie skarpetek (na papuże nogi), porządnie zawiązać butów, nie mówiąc już o ich wyszczotkowaniu. Nie zna wartości pieniądza, ale pewnie umiałbym zrobić zakupy. Rzecz w tym, że nie poszedłby na nie ze strachu, bo od lat nie rusza się nigdzie bez obstawy. Młodsze papugi dbają o niego – leczą go, karmią, chronią i obłudnie przekonują o jego wielkości i wyjątkowości. Bez nich byłby już trupem.
Zdarzało mi się widywać ludzi oderwanych od „mojej” rzeczywistości. Na dalekim wschodzie Rosji spotkałem kiedyś bardzo samodzielnego autochtona, który nigdy nie widział skarpetek. Słyszał, że takie są, ale ich nie widział… Na Kaukazie mieszkałem w wiosce bez prądu, dla której przesympatycznych mieszkańców byłem pierwszym cudzoziemcem jakiego widzieli. W afrykańskiej dżungli (40 st. C. w cieniu) natknąłem się na tubylca ubranego w szczelny, ciepły kombinezon narciarski, bo chciał być elegancki; jak na zdjęciach, które oglądał w Internecie. Rzecz w tym, że nikt z ludzi o których wspominam nie miał ambicji rządzenia społecznością w której żył. A „Papug” o którym piszę ma!
Mój znajomy z Afryki pewnie nie potrafiłby zdefiniować pojęcia „Internet”, ale potrafił się nim posługiwać. „Papug” przeciwnie – wie co to jest, ale brzydzi się Internetem, bo, jak wyćwierkał, widział kiedyś internautów: pili piwo i ponoć oglądali pornografię. (Choć równie dobrze mógł być to film przyrodniczy, bo nie wiadomo co go podnieca…).
Zdecydowaną większość życia przemieszkał z mamą. Przestał z nią mieszkać nie dlatego, że się wyprowadził, tylko dlatego, że zmarła. Nie założył rodziny (zapewne konwencjonalna go brzydzi, a takiej „od serca” bał się zakładać, bo ‘co ptaki powiedzą…”). Nie ma dzieci, bo…., no bo nie ma. Nie wie co to znaczy własna rodzina i troska o nią. Ale ma ambicje być dla innych autorytetem.
Uczy więc, co jest dobre, a co złe. Mówi kiedy i jak powinno się rodzić dzieci, kim są samice tego nie robiące. Określa nawet jak ma przebiegać ciąża (wysiadywanie). Decyduje czego powinny uczyć się ptasie dzieci w szkołach. Pcha je też w łapy szamanów powszechnie uznawanych za zboczeńców by wyrosły na jego podobieństwo i były tym szamanom uległe. Aby wróżbici wspierali go „mocą” swoich czarów dba o ich dobrobyt. Nie byłoby w tym tragedii, gdyby robił to wszystko w swojej chorej wyobraźni i niechby nawet wykrzykiwał hasła w jakimś szczelnie zamkniętym miejscu. Jest jednak problem, bo nie tylko to mówi, lecz wciela w życie decydując o losie milionów zależnych od jego wyobraźni.
„Papug” żyje w swoistej bańce. Nie chce znać otaczającego go świata, bo go nie rozumie, przez co się go boi. Decyduje więc o przeznaczeniu setek miliardów bez opuszczania swej intelektualnej bańki. Przesądza tym samym o losie pokoleń, które będą spłacać jego zobowiązania. Ba!, tkwiąc w tym nienaturalnym środowisku prowadzi jak najbardziej prawdziwą wojnę.
Nie widzę innego wytłumaczenia funkcjonowania „Papuga” prócz tego, że jest on swoistym spoiwem dla innych, głodnych pieniędzy papug ze swojego otoczenia. Chcąc go nieco przewietrzyć, wożą go ostatnio po przedziwnych spotkaniach, gdzie ma czarować innych, podobnych sobie nienawistników. Szmaci się na nich, kompromituje, ale sprawia mu to frajdę. Przed 20 laty, opublikowaliśmy w „NIE” wymowne zdjęcie ówczesnego papieża i krótki tekst „Obwoźne sado-maso”. Jakoś nie mogę się uwolnić od refleksji nad podobieństwem tych sytuacji…
Połowa ptaków w kraju rządzonym przez papugi nie chodzi na głosowania. Z tych, którzy chodzą, „Papuga” popiera nie więcej niż co trzeci. Oznacza to, że rządzi wbrew woli 83 proc. mieszkańców swojej ptaszarni. Co z tego jeszcze wynika? Myślę, że większym problemem od starego sfiksowanego ptaszyska nazywanego „szefem” jest problem z tymi, którzy godzą się na życie w tak wynaturzonej rzeczywistości.

Jak nie idzie, to nie idzie!

Paulina Młynarska

  · 

6500 robotników z różnych krajów ( głównie z Azji ) straciło życie przy pracy na rzecz „święta piłki nożnej” w Katarze. Nikt nie jest w stanie policzyć ilu/ile straciło zdrowie i nigdy nie doczeka się żadnej rekompensaty. Igrzyska śmierci, feudalizmu, najbardziej toksycznej formy patriarchatu. Enjoy.

Ten tekst udostępnił na swojej ścianie pewien katolik – tak wrażliwiec, który najlepszą żonę na świecie jak się wkurzy – nazywa debilką i niech mi tu nie mówi, że nie jest hipokrytą.

Jakie to smutne.

Niżej pisałam, że nie będę odpalała Mundialu, ale w końcu przetłumaczyłam sobie, że oglądając go świata nie zbawię i nie naprawię.

Ile milionów ludzi o tym wie, a jednak tam przyjechali i swoim kibicowali, co wolno było i mnie.

Świat jest teraz nastawiony na wielką kasę i żadne monity i oświadczenia tego nie zatrzymają.

Obejrzałam więc świetny mecz Argentyny z Arabią Saudyjską i niestety Argentyna przegrała.

Jaka nie miła niespodzianka dla Argentyny, bo tam musi być dopiero rozpacz, a w Arabii Saudyjskiej radość nie do opisania, bo nawet Messi Argentynie nie pomógł.

Czekałam na godzinę 17 i na mecz Polski z Meksykiem.

Stwierdzam więc, że pompowanie pieniędzy w biało – czerwonych wyniki są wciąż bardzo słabe.

Mecz marny, bez polotu i widać było, że po 20 minutach osłabli i jeszcze ten nieszczęsny rzut karny nie trafiony przez Lewnadowskiego.

Mecz ten uratował przytomny bramkarz Szczęsny, który skutecznie bronił akcje piłkarzy Meksyku.

Jeszcze na naszych nie wieszam psów, ale wydaje mi się, że w tej drużynie coś się skończyło i wypaliło!

I jak nie idzie, to nie idzie.

Oto w sejmiku śląskim władzę przejęła opozycja i zdaje się, że Kaczyńskiemu zaczynają walić się struktury i bardzo dobrze, że ludzie zauważyli, ie czas zwiewać z tej partii, bo ciągnie Polskę na samo dno!

Wstajesz i wiesz, że nasz ha „prezydent” rozmawiał przez telefon z rosyjskimi hakerami udającymi Macrona.

Jest to już druga taka akcja, w której służby państwa zaspały i olały temat, a więc za co im płacimy?

Anżej rozmawiał z niby Macronem ponad 7 minut i ujawnił hakerom wiele państwowych spraw, które powinny być ściśle pod ochroną.

Mamy państwo z kartonu i jak nie idzie, to nie idzie.

Wielka katastrofa na każdym kroku i już nie można twierdzić, że Polacy nic się nie stało, bo dzieje się każdego dnia coś, co w głowie się nie mieści.

Pedofil musi być ukarany!

Na zdjęciu powyższym przedstawiam posłankę Lewicy – Katarzynę Kotulę i prezesa polskiego związku tenisowego i specjalnie z małej litery.

Skrzypczyński tak się nazywa i okazał się, co wyszło jaw, że facet lał swoją rodzinę, a podczas zajęć molestował posłankę, kiedy była małą dziewczynką i kochała tenis.

Nie była jedna, z którą tak się obchodził oprawca, bo i do chłopców się dobierał.

Upłynęło tak wiele lat, a ten pedofil wciąż jest na stanowisku, a jego poplecznicy zamknęli buzie i nic się z kanalią nie dzieje.

Dlaczego tak jest, że ofiara nie jest chroniona, ano dlatego, że tu chodzi o koneksje polityczne i wielkie pieniądze,

W tym kraju jest przyzwolenie na molestowanie i takie osoby nie mają żadnej ochrony.

Ja wiedziałam, że z czasem trwania tego nierządu wyjdzie draństwo i obyczajówka i zaczyna wypełzać.

Posłanka milczała 30 lat i wszystko dusiła w sobie – próbując zapomnieć i uważam, że to jest błąd.

Gdybym miała 13 lat i jakiś dziad by się do mnie dobierał, to bym na to nie pozwoliła i walnęłabym go w jaja, tak mocno, że by się skulił.

Darłabym się i przede wszystkim powiedziałabym rodzicom, innemu nauczycielowi – nie milczałabym.

Nie wiem dlaczego ofiary księży pedofilów także milczą i zgadzają się na wieloletnie molestowanie, a po latach takie sprawy są przedawnione i nic takiemu oprawcy nie można udowodnić.

Dlatego krzyczę, że należy uwrażliwiać wszystkie dzieci na zły dotyk.

Jest to rola rodziców i szkoły.

Trzeba uczyć dzieci, by zbierały dowody przede wszystkim, aby filmowały, pisały pamiętniki jeśli nie chcą o krzywdzie mówić głośno.

Nie możemy milczeć jako społeczeństwo, a edukować!

Nie możemy odpuszczać drapieżcom seksualnym, a za wszelką cenę i szybko ich karać i skazywać.

Nie wolno milczeć, a edukować dzieci i młodzież!

Dość!

Być kobietą!

I u mnie spadł śnieg, ale meteorolodzy wieszczą, że długo nie poleży, bo w Polsce już nie ma prawdziwych zim.

Zmiana klimatu i ocieplenie zrobiło swoje.

Może choć u mnie zamarznie jezioro, aby dzieci i dorośli mogli pośmigać na łyżwach!

Chodzi mi po głowie inny temat od jakiegoś czasu.

Ile zakochana kobieta w swoim mężu może znieść i tu posłużę się przykładem małżeństwa Piotra Kraśki.

Jest świetnym dziennikarzem, ale ma na koncie sporo grzechów.

Ożenił się z piękną kobietą i dorobili się trójki dzieci.

Z racji swojej pracy Piotr Kraśko był wciąż zajęty, jako prowadzący główne wydanie Faktów w TVN.

Jest to prestiżowe stanowisko, na którym poległ śp. Kamil Durczok, który wyszedł z raka, ale tego nie docenił.

Piotr Kraśko zna się bardzo dobrze na polityce amerykańskiej, ale są w jego życiorysie rysy.

Miał romans z koleżanką jego żony, panią M. Rozenek i to się wydało.

Z pewnością w domu były awantury, ale jego żona z czasem mu to wybaczyła, bo przecież mają dzieci.

Pewnie wybaczyła, ale nigdy nie zapomniała, bo tego się nie zapomina!

Potem wyszło na jaw, że Kraśko 6 lat jeździł bez prawa jazdy i pojawiła się kolejna rysa, którą musiała przełknąć jego żona – Karolina.

Poszedł na zwolnienie, bo Fakty sugerowały, że musi się na jakiś czas usunąć z pracy, a więc z tego powodu wpadł w depresję i znowu koło niego chodziła żona.

Trochę to trwało, bo kilka miesięcy i został oddelegowany do USA jako korespondent i znowu zostawił żonę z dziećmi.

Jest jakaś granica, kiedy kobieta zostaje wciąż poddawana próbie, a kiedy on jest z daleka od domu, to może znowu trafić się zdrada.

Bardzo współczuję pani Karolinie, że wciąż własny mąż naraża ją na takie próby, a ona żyje w wiecznym lęku – w niepokoju o własną rodzinę i małżeństwo.

Ja nie chcę powiedzieć, że powinna go rzucić i układać sobie życie na nowo, bo wiele kobiet tego nie potrafi i kocha za bardzo!

Jest wiele takich kobiet, które mimo doznanych krzywd są w stanie znieść wszystko dla kochanego faceta, który po prostu okazuje się niedojrzały i jest zwyczajnie narcyzem zakochanym tylko w sobie.

Mężczyzna może być świetnie wykształconym, ale kiedy urodzi się ze słomą w butach, to i z nią się zestarzeje i żadne fakultety nic tu nie pomogą!

Tkwienie w takim, toksycznym małżeństwie nie jest łatwe dla kobiety.

Jedyne, co może je uratować, to przyznanie się do win i jasne określenie, iż owszem wiele razy ciebie zraniłem, ale już jestem inny, starszy, mądrzejszy i żałuję, że ciebie zraniłem i nigdy więcej tego nie zrobię.

Podsumowując, to znam ludzi wykształconych, którzy gnoją swoje żony im oddane.

Nikt by w mieście tego nie podejrzewał, że wykształcony jest chamem!

Tęsknię!

Obejrzałam dziś po części wystąpienia tego faceta, który uważa się za zbawcę Narodu i oczywiście obrażał.

Znowu obraził osoby LGBT, a także nazwał Romana Giertycha koniem, bo wg. tego bezczela Giertych ma urodę konia.

Tak sobie tego słuchałam i stwierdziłam, że gdyby żył jego brat, którego zabił brat, to za to wszystko Lech Kaczyński dał by mu po prostu w pysk.

Jaki był Lech Kaczyński, to każdy z nas wie, ale nigdy by się nie dopuścił do tego, aby pluć na swój naród, który nie popiera dewastacji Polski jak to robi ten zaburzony facet.

A tym czasem ten zbój:

Aneta ObserwatorXY na TT.

Cytat:

Kaczyński w #JastrzębieZdrój: „Naprzeciw mnie siedzi pani poseł i pan premier i w pewnym momencie tak dojdą do wniosku, że… hehehe… krótko mówiąc, że Jadwiga nie chce być Mateuszem, a Mateusz, jak rozumiem, nie chce być Jadwigą, hehehe…”.

Znów szczucie 🤢

Maria Kaczyńska, która była kobietą mądrą, nigdy by nie pozwoliła swojemu mężowi na takie zachowanie – nigdy!

Ale odejdźmy od tego strasznego faceta – zaburzonego, gdyż są ważniejsze, ludzkie sprawy.

Dziś kolejny dzień byłam sama, bo M wyjechał z przyjaciółmi nad morze, a ja otworzyłam albumy ze zdjęciami i dwa pudła, gdzie też są zdjęcia.

Nie wiem, czy to był dobry pomysł, bo spłakałam się tak mocno, kiedy na zdjęciach pojawiała się moja Mama.

Odeszła 1 lutego 2019 roku i naprawdę potrzebowałam takiego czasu, by sobie w głowie wszystko uporządkować, ale może i dobrze, że to zrobiłam.

Nastąpiło wewnętrzne oczyszczenie!

Przypomniałam sobie, że kiedy Mama leżącą już była w swoim domu, otoczona tylko rodziną – zrobiłam coś dla niej, by na koniec poczuła, że ludzie inni, też o niej pamiętają w tej klatce schodowej.

Ludzie wiedzieli, że Mama umiera, a jednak jak to bywa – woleli temat obejść, tak jakby nic się nie działo, bo ludzie często nie wiedzą jak się zachować i ja to rozumiem.

Odważyłam się napisać na Facebooku do sąsiadki mojej Mamy – kobiety zaangażowanej w pomoc charytatywną w naszym mieście, by odwiedziła moją Mamę.

Pani Ewa, bo tak ma na imię kupiła kwiaty i jeśli pamiętam to były niebieskie hortensje i Mamę odwiedziła.

Mnie zrobiło się bardzo przyjemnie, a i na twarzy Mamy pojawił się uśmiech.

Tęsknię za Mamą i może gdyby jeszcze żyła, to inaczej by się między nami ułożyło, a tak zostały mi tylko piosenki i łzy na wspomnienie oraz fakt, że tęsknię!

Mamo

Mamo, smutno tu i obco
Drzewa inne rosną
I ciszy nikt nie zna tu
Mamo, nie myśl, że się skarżę
Żal mi tylko marzeń
Dziecięcych dni, moich dni

Widzę znów nasz dom
Ciebie, Mamo, w nim
Wspominam stary klon
Ciemny i wysoki jak dym

Mamo, wołam twoje imię
Znowu jesteś przy mnie
Jak za dawnych lat

Widzę znów nasz dom
Ciebie, Mamo, w nim
Wspominam stary klon
Ciemny i wysoki jak dym

O, Mamo, w sercu cię kołyszę
List do ciebie piszę
Ciemny jak ta noc
To nieprawda, Mamo
Jutro wyślę inny list
Jest dobrze, Mamo
Tak, jak miało być
A ty, Mamo, śpij
Jeszcze noc, dobrze śpij
O, Mamo

Źródło: Musixmatch

A takie świadectwo dla mojej Mamy napisała moja Córka, kiedy Mama odchodziła:

„Kochana Babciu Halinko…

W dniu Twojej śmierci zrodziła się we mnie ogromna potrzeba, aby wypowiedzieć jak bardzo byłaś, jesteś i będziesz ważna w moim życiu.

Myślałam, że jestem gotowa na Twoje odejście, ale się myliłam.

Choć serce pękało patrząc jak cierpiałaś , szczególnie przez ostatnie dwa tygodnie.

Nigdy nie dopuszczałam myśli, że kiedyś Ciebie nie będzie, a jednak….

Zawsze podziwiałam Cię za Twój twardy i uparty charakter.

Czasami to nawet było irytujące.

Kiedy patrzę na Twoje życie, które było trudne, ciężkie, pełne cierpienia, Ty i tak potrafiłaś niemalże do końca śmiać się, dowcipkować, śpiewać…

Nawet w swojej chorobie znalazłaś czas na uśmiech, humor, pocieszenie.

Babciu, jesteś dla mnie bohaterką, autorytetem godnym naśladowania.

To Ty przytulałaś mnie do piersi gdy byłam niemowlęciem, aby ukoić mnie z płaczu, to Ty dodawałaś otuchy gdy było trudno, to Ty dawałaś wskazówki gdy chciałam dokonać złych wyborów, to Ty zawsze czekałaś pokornie bym przyszła Cię odwiedzić, to Ty tęskniłaś….

Dziękuję Bogu, że pozwolił mi towarzyszyć Ci w Twojej chorobie i w Twoim przejściu na Drugą Stronę.

To doświadczenie było mi bardzo potrzebne…

I dziękuję Ci, że byłaś w swej ciężkiej chorobie TAKA dzielna, co nam wszystkim ułatwiło trwanie przy TOBIE…

Wiedz, że będzie mi Ciebie bardzo brakować, ale ufam, że u Boga będzie Ci dobrze i bezpiecznie i że właśnie tam będziesz na mnie czekać i wyjdziesz kiedyś na spotkanie.

Kocham Cię – Twoja na zawsze!