Archiwa tagu: 11 listopad

102 Polska Niepodległa jest Kobietą!

Obraz może zawierać: tekst „Kiedy wrzeszczą Bóg, Honor, Ojczyzna, to mam wrażenie, że pierwszy ch opuścił, drugiego nigdy nie mieli, a trzeciej nie umieją zdefiniować. EnabλoegotαAi Stawomir Kuligowsks”

Obraz może zawierać: dom i na zewnątrz

Dylemat, bo Mąż spytał mnie, czy wywieszamy flagę z okazji 102 Rocznicy Niepodległości.

Rzekł mi, że ta Polska tak bardzo go – od ponad 5 lat mierzi i jakoś nie ma ochoty na wywieszenie flagi.

Powiedziałam, że wbrew wszystkiemu, co dzieje się teraz w Polsce i temu brudnemu marszowi w Warszawie, jaki się odbędzie – wywieszamy!

Wywieszamy na znak nadziei, że ta rządząca banda za trochę pójdzie precz i na nowo będziemy Polskę budowali i naprawiali!

W moim bloku zawsze flagę wywieszają trzy rodziny i tak jest każdego, ważnego dla Polski święta.

My, którzy wywieszamy falę należymy do grona seniorów, a młodzi ludzie tu mieszkający mają w tyle jakieś tam prezentowanie swoich poglądów, względem swojej Ojczyzny.

Odnosi się wrażenie, że młodzi chętnie zaglądają na konto, czy wpłynęło 500+, a także chcą jeno mieć, co do gara włożyć i to wszystko!

Po co kupić flagę i po co ją wywieszać, czy też od czasu do czasu przeprać, by była czysta ta nasza biało – czerwona!

Ludzie mają patriotyzm gdzieś, a w sercu ani trochę tej, dawnej, słynnej polskości!

Kiedy zobaczyłam w telewizji zbierających się w Warszawie faszystów, nacjonalistów, czyli zwykłych bandytów z racami, to serce zaczęło mi wpadać w arytmię, bo strasznie przeżywam tę zmianę pokoleniową!

Urosło nam pokolenie, które dziś w Warszawie podpaliło racą czyjeś mieszkanie!

Podobno nikt nie ucierpiał, ale mógł i dlatego moją wywieszoną flagą zademonstrowałam, że jest to – 102 Niepodległa, którą nazwałam Kobietą!

Tak Kobietą, bo to one będą się w Polsce dopominać swoich praw i nie pozwolą, by Kaczyński podpalił Polskę, bo sobie wymarzył w tym chorym łbie, że faszyzm jest w Polsce pożądany!

 

Obraz może zawierać: w budynku

Brak dostępnego opisu zdjęcia.

Obraz może zawierać: tekst „Wilk Szary @WojciechKucha10 Za mocne? Nie sądzę. min ๑00”

Moje świętowanie 11 listopada

O poranku wywiesiłam Biało – Czerwoną!

Rozglądam się wokół i niestety, ale w małych miasteczkach mają gdzieś te wszystkie święta!

Co tam jakieś święto, skoro z kranu wciąż płynie ciepła woda, a chałupy są ogrzane, a więc po co się odrobinę wysilić.

Wczoraj jechali przez moje miasteczko młodzi chłopcy do Warszawy na Marsz!

Policja wyjęła z pociągu sztuk 9, bo pijane i rozjuszone towarzystwo zagrażało mirowi w pociągu.

Dziś moje Wnuki pytają? – Babciu, a dlaczego rzucają w Stolicy te race, gdyż telewizor grał w tle! 

I co miałam im powiedzieć? – Że ludzie w Polsce są dobrzy i źli? 

Co będę dzieciakom mieszała i ich małych główkach. Przecież całe życie przed nimi, a więc dorosną do pewnych spraw i same będą wyciągały swoje wnioski.

Ja starsza pani tylko się dziwię i oczy przecieram ze zdumienia, bo historia dzieje się na moich oczach, że  oto mamy nowe święto – Wigilia Święta Niepodległości wprowadzone bez żadnej ustawy przez Prezesa naszej Najjaśniejszej.

Wczoraj z tej okazji nawet Facebook zastrajkował i dostał wieczornej czkawki w chwili, kiedy wielki, polityczny strateg wszedł na podest w czapeczce i za dużej kurtce i oznajmił, że wciąż będą walczyć o prawdę i wolną Polskę  nie szkodzi, że rządzą już ROK!

Jego przemówienia są coraz bledsze, tak jakby prezes się nam wypalał i coś tam tylko mruczał bez składu i ładu. 

To był widok okrutnie żałosny, kiedy tak stał na tym podeście jak jakaś sierota, owładnięta w umyśle jeno Smoleńskiem.

Prezydent też miał orędzie, ale tym razem czytane i też bez blasku żadnego. Nie porywa już Prezydent, ale robi coraz śmieszniejsze miny – MISTRZ MIN! 😀

Ktoś gdzieś napisał, że mieliśmy kiedyś Prezydentów, z których byliśmy w miarę dumni i może kiedyś takich będziemy mieć! 😀

Wszystko to jest takie nadymane, nadmuchane, wymodlone, a w sumie leje się kłamstwo, za kłamstwem i hipokryzja, za hipokryzją. 

Póki co mają swoją policję, prokuraturę, wojsko, TK, sądy, a wciąż ogłaszają, że żyją w zniewolonym kraju i czują się zagrożeni!

No cóż! Trzeba świętować po swojemu – dumnie, tak jak to było kiedyś i tego się trzymałam dzisiejszego dnia!

Wiersz Ewy Skarżyńskiej:

DLA OJCZYZNY
Gdyby tak zebrać
wszystkie kwiaty
co w Polsce rosną
latem,
jesienią,
zimą
i wiosną
– cóż by to był za bukiet!
A gdyby tak
drzewa zebrać wszystkie
znad Wisły,
znad Odry,
z Pomorza i Tatr
– cóż to by był za park!
A gdyby móc jeszcze
serca zebrać wszystkie.
Gorące jak czerwień
i czyste jak biel.
W jedno. Dla Niej.
Czyż serce to
nie uderzyłoby
jak dzwon hymnem miłości?

A oni świętowali tak: