Archiwa tagu: agonia

Jak cisza wyborcza zabi艂a na Seniorze i w Seniorze 偶ycie.

Jest w sieci takie miejsce dla Seniora (a mo偶e by艂o?), kt贸rego Senior trzyma si臋 jeszcze r臋koma i nogami. Senior ma du偶o czasu, a wi臋c trzeba go jako艣 wype艂ni膰 na wzajemnych rozm贸wkach od rana do wieczora. Dobrze, 偶e kto艣 stworzy艂 dla Seniora takie miejsce, pozwalaj膮ce na codzienny kontakt i wypicie wirtualnej kawy, albo wklejenie obrazka z r贸偶ami dla wirtualnej kole偶anki lub z艂o偶enie wirtualnych zapewnie艅 o swojej przyja藕ni i oddaniu codziennym i nie zmiennym. Udekorowane profile w sentencje i aforyzmy o m膮dro艣ci 偶yciowe wzi臋te z sieci. Mi艂a jest tak偶e pami臋膰, o tych, co akurat obchodz膮 imieniny, albo urodziny, bo jest okazja na znalezienie najpi臋kniejszego kwiatka w Internecie – nic od siebie, bo wszystko zer偶ni臋te, nawet wierszyki urodzinowe, kt贸ra pi臋kniejsze.

Pisz臋 kt贸ra, bo w zasadzie jest to babskie poletko, gdy偶 panowie jako艣 stroni膮 od tego miejsca, bo mo偶e wol膮 i艣膰 na ryby, kiedy ich po艂owice dziel膮 si臋 tym, jaka zupa dzisiaj b臋dzie i czym wyczy艣ci膰 lustro bez chemii.

No i dobrze, niech sobie klikaj膮, skoro czuj膮 tak膮 potrzeb臋, ale cisza wyborcza zabi艂a skutecznie to forum i zrobi艂o si臋 byle jak i bez tre艣ci, a偶 chce si臋 zap艂aka膰, 偶e na ponad 20 tys. zarejestrowanych u偶ytkownik贸w z ca艂ej Polski, wiernych jest najwy偶ej 100 szt. Koniecznie potrzeba 艣wie偶ej krwi, kt贸ra mia艂aby tzw. „jaja”.

Dzieje si臋 jednak tak, 偶e 艣wie偶a krew jest bardzo dok艂adnie prze艣wietlona, a cz臋sto przep臋dzona – a sio!

Tak mi przysz艂o do g艂owy, 偶e to ju偶 jest koniec, bo si臋 wypali艂o – niestety i chce si臋 zakrzykn膮膰 – adminie otw贸rz w膮tki polityczne, bo sobie sam p臋tle zacisn膮艂e艣 na szyi. Szkoda tych t艂ustych lat, kiedy by艂o to ca艂kiem fajne miejsce, ale to se ne vrati !

To ju偶 jest koniec, nie ma ju偶 nic,
Jeste艣cie wolni, mo偶ecie i艣膰.
To ju偶 jest koniec, mo偶ecie i艣膰,
Jeste艣cie wolni, bo nie ma ju偶 nic.

To ju偶 jest koniec, nie ma ju偶 nic,
Jeste艣cie wolni, mo偶ecie i艣膰.
To ju偶 jest koniec, mo偶emy i艣膰,
Jeste艣cie wolni, bo nie ma ju偶 nic.

Robaczek w swej dziurce jak docent za biurkiem,
I pszcz贸艂ka na kwiatkach jak kontrol w tramwajach,
Tak d艂ubie i gmera napisze, wymy艣li,
Obejdzie woko艂o, zabrudzi, wyczy艣ci,
I krzaczek przy drodze i brat przy maszynie,
Jak noga w skarpecie sprzedawca w kantynie,
Kamyczek na polu i stra偶nik na stra偶y,
Lod贸wka wci膮偶 zi臋bi, kuchenka wci膮偶 parzy,
A po co, a po co tak d艂ubie i d艂ubie,
A za co, a za co tak my艣li i skubie,
I tak si臋 przyk艂ada i m贸wi z ekranu,
I bredzi latami wieczorem i ranooo…

To ju偶 jest koniec (to jest ju偶 koniec),
Nie ma ju偶 nic (nie ma ju偶 nic),
Jeste艣cie wolni (jeste艣cie wolni) 馃榾

 

I na koniec taki ma艂y drobiazg :

Jan Kurczab

Szcze颅ro艣膰 jest jeszcze trud颅niej颅sza od matematyki.