Archiwa tagu: alkohol

Moje kino – zawalczy膰 o mi艂o艣膰, czyli „Lekcja mi艂o艣ci”

Na blogu poruszam cz臋sto tematy o seniorach i tym razem te偶 tak b臋dzie.
Na HBO GO obejrza艂am premier臋 polskiego filmu dokumentalnego, kt贸ry ogl膮da si臋 jak film fabularny o bardzo dzielnej pani Joli!
Film nosi tytu艂 „Lekcja mi艂o艣ci” w re偶yserii Ma艂gorzaty Goliszewskiej /聽Katarzyny Mateja
O tym filmie opowiada Tomasz Raczek na swoim kanale na YT:
Po obejrzeniu tego filmu pomy艣la艂am sobie, 偶e kobiety 偶yj膮 latami w toksycznych zwi膮zkach, bo boj膮 si臋 cokolwiek zmieni膰, a tak偶e nie maj膮 odwagi przerwa膰 piek艂a domowego.
Pani Jola postawi艂a na siebie i wygra艂a!
Na samej ko艅c贸wce 偶ycia dozna艂a szcz臋艣cia i spe艂nia艂a swoje marzenia skrywane przez lata.
Z nowym partnerem, kt贸ry traktowa艂 j膮 jak swoj膮 kr贸low膮 dozna艂a tego, czego nikt jej nigdy nie da艂!
Dlaczego tak d艂ugo trwa艂a przy m臋偶u pijaku?
Ksi膮dz na 艣lubie ko艣cielnym powiedzia艂, 偶e „na dobre i na z艂e”, a wi臋c 45 lat trwa艂a w swojej przysi臋dze, ale w pewnym momencie postanowi艂a zawalczy膰 o swoje szcz臋艣cie i powiedzia艂a – do艣膰!
„Lekcja mi艂o艣ci”: nie zawsze „na dobre i na z艂e” to s艂uszne rozwi膮zanie. Przekona艂a si臋 o tym pani Jola
Wytrwa艂a 45 lat u boku alkoholika, a potem powiedzia艂a basta! Cho膰 ksi膮dz odradzi艂 jej rozw贸d, nie przeszkodzi艂o jej to w znalezieniu m臋偶czyzny, kt贸ry pokocha j膮 tak膮 jaka jest. A pani Jola jest najbarwniejsz膮 bohaterk膮 polskiego dokumentu ostatnich lat.

Wystarczy, 偶e pani Jola pojawi si臋 na horyzoncie, a nie spos贸b oderwa膰 od niej wzroku. Zawsze elegancka, w sukni, wystawnej bi偶uterii i mocnym makija偶u. Ale 偶ycie przez d艂ugi czas nie pozwala艂o jej by膰 na co dzie艅 dam膮.

W m艂odym wieku zwi膮za艂a si臋 z Bogdanem, kt贸rego uwielbia艂a, gdy by艂 trze藕wy. Jednak po 艣lubie coraz rzadziej mo偶na by艂o go zobaczy膰 w takim stanie. Zacz臋艂o si臋 piek艂o: codzienne picie alkoholu i bijatyki. Ale pani Jola urodzi艂a 6 dzieci i chcia艂a zapewni膰 im pe艂n膮 rodzin臋. W ko艅cu przysi臋ga艂a przed Bogiem, 偶e b臋d膮 razem „na dobre i na z艂e”.

Dzi艣 bohaterka filmu „Lekcja mi艂o艣ci”, kt贸ry robi furor臋 na聽festiwalu Millenium Docs Against Gravity, jest przekonana, 偶e trzymanie si臋 tej 艣lubnej maksymy przynios艂o jej wi臋cej strat ni偶 korzy艣ci. Mimo 偶e pytaj膮c m艂odego ksi臋dza o zdanie w sprawie rozstania, us艂ysza艂a, 偶e powinna m臋偶owi-alkoholikowi wybaczy膰 i trwa膰 z nim do ko艅ca, bo przecie偶 rozw贸d nikomu nie przyniesie nic dobrego.

Po latach upokorze艅聽postanowi艂a jednak zawalczy膰 o siebie. Spakowa艂a siebie i dzieci i spod Kielc ruszy艂a pieszo a偶 do Szczecina. Stamt膮d trafi艂a na w艂osk膮 emigracj臋. Jej oprawca postanowi艂 pod膮偶y膰 jej 艣ladami i znowu z ni膮 zamieszka艂.

Dopiero gdy us艂ysza艂a 艣mierteln膮 diagnoz臋, poczu艂a, 偶e w ko艅cu mo偶e pozwoli膰 sobie na bycie egoistk膮. Po operacji zacz臋艂a chodzi膰 na lekcje 艣piewu i dancingi do szczeci艅skiej Cafe U艣miech. Tam pozna艂a nowych przyjaci贸艂 i Wojtka, kt贸ry zdoby艂 jej serce.

Nagrania do filmu powstawa艂y przez 4 lata, przez co wida膰, jak pani Jola zacz臋艂a zmienia膰 swoje nastawienie i rozkwit艂a u boku nowego ukochanego. Z osoby, kt贸ra my艣la艂a, 偶e wszystko co dobre jest ju偶 za ni膮, sta艂a si臋 spragnion膮 nowych przyg贸d szcz臋艣liw膮 seniork膮.

Dzi艣 bohaterka dokumentu 艣piewa „szukanie swej mi艂o艣ci to nie stracony czas, mo偶e powr贸ci, mam t膮 nadziej臋, po艂膮czy znowu nas”. W swoim repertuarze opr贸cz w艂asnych utwor贸w ma te偶 przeboje Hanki Ordon贸wny. Zawsze w torebce nosi ze sob膮 mikrofon i je艣li widzi smutnych ludzi na przystankach, to wyci膮ga go i 艣piewem poprawia im humor.

呕yciorys 70-latki to nie tylko historia trudnej drogi do mi艂o艣ci, ale te偶 wolno艣ci. W ostatnich latach wiele os贸b pr贸bowa艂o nak艂oni膰 j膮 do rozwodu z Bogdanem. Postanowi艂a, 偶e szkoda jej na to nerw贸w i zdrowia. Czeka a偶 B贸g j膮 wyr臋czy.

Fenomen pani Joli wykracza poza granice kraju. „Lekcja mi艂o艣ci” mia艂a 艣wiatow膮 premier臋 na presti偶owym festiwalu IDFA w Amsterdamie, a po jego pokazie publiczno艣膰 ustawia艂a si臋 w kolejkach po zdj臋cie i chwil臋 rozmowy z bohaterk膮 filmu. Bo takich herosek nam trzeba.

"Lekcja mi艂o艣ci": Jola i Wojtek na dancingu.

„Lekcja mi艂o艣ci”: Jola i Wojtek na dancingu. (Materia艂y prasowe)

ZAMKNIJ

Dzi艣 bohaterka filmu „Lekcja mi艂o艣ci”, kt贸ry robi furor臋 na聽festiwalu Millenium Docs Against Gravity, jest przekonana, 偶e trzymanie si臋 tej 艣lubnej maksymy przynios艂o jej wi臋cej strat ni偶 korzy艣ci. Mimo 偶e pytaj膮c m艂odego ksi臋dza o zdanie w sprawie rozstania, us艂ysza艂a, 偶e powinna m臋偶owi-alkoholikowi wybaczy膰 i trwa膰 z nim do ko艅ca, bo przecie偶 rozw贸d nikomu nie przyniesie nic dobrego.

Po latach upokorze艅聽postanowi艂a jednak zawalczy膰 o siebie. Spakowa艂a siebie i dzieci i spod Kielc ruszy艂a pieszo a偶 do Szczecina. Stamt膮d trafi艂a na w艂osk膮 emigracj臋. Jej oprawca postanowi艂 pod膮偶y膰 jej 艣ladami i znowu z ni膮 zamieszka艂.

Dopiero gdy us艂ysza艂a 艣mierteln膮 diagnoz臋, poczu艂a, 偶e w ko艅cu mo偶e pozwoli膰 sobie na bycie egoistk膮. Po operacji zacz臋艂a chodzi膰 na lekcje 艣piewu i dancingi do szczeci艅skiej Cafe U艣miech. Tam pozna艂a nowych przyjaci贸艂 i Wojtka, kt贸ry zdoby艂 jej serce.

Nagrania do filmu powstawa艂y przez 4 lata, przez co wida膰, jak pani Jola zacz臋艂a zmienia膰 swoje nastawienie i rozkwit艂a u boku nowego ukochanego. Z osoby, kt贸ra my艣la艂a, 偶e wszystko co dobre jest ju偶 za ni膮, sta艂a si臋 spragnion膮 nowych przyg贸d szcz臋艣liw膮 seniork膮.

Dzi艣 bohaterka dokumentu 艣piewa „szukanie swej mi艂o艣ci to nie stracony czas, mo偶e powr贸ci, mam t膮 nadziej臋, po艂膮czy znowu nas”. W swoim repertuarze opr贸cz w艂asnych utwor贸w ma te偶 przeboje Hanki Ordon贸wny. Zawsze w torebce nosi ze sob膮 mikrofon i je艣li widzi smutnych ludzi na przystankach, to wyci膮ga go i 艣piewem poprawia im humor.

OBEJRZYJ JESZCZE RAZ

 

呕yciorys 70-latki to nie tylko historia trudnej drogi do mi艂o艣ci, ale te偶 wolno艣ci. W ostatnich latach wiele os贸b pr贸bowa艂o nak艂oni膰 j膮 do rozwodu z Bogdanem. Postanowi艂a, 偶e szkoda jej na to nerw贸w i zdrowia. Czeka a偶 B贸g j膮 wyr臋czy.

Fenomen pani Joli wykracza poza granice kraju. „Lekcja mi艂o艣ci” mia艂a 艣wiatow膮 premier臋 na presti偶owym festiwalu IDFA w Amsterdamie, a po jego pokazie publiczno艣膰 ustawia艂a si臋 w kolejkach po zdj臋cie i chwil臋 rozmowy z bohaterk膮 filmu. Bo takich herosek nam trzeba.

Obraz mo偶e zawiera膰: 1 osoba, stoi i w budynku

Kobiety paprotki!

 

Obraz mo偶e zawiera膰: ro艣lina, kwiat, drzewo i na zewn膮trz

Moje kwiatki na balkonie maj膮 si臋 dobrze, 偶e tak je poka偶臋!

By艂a sobie聽 pi臋kna, zgrabna, wysoka dziewczyna, kt贸ra mia艂a zadatki na 艣wiatow膮 karier臋 modelki, a nazywa si臋 Ilona Felicja艅ska.

Ilona prowadzi艂a tak偶e fundacj臋 zwi膮zan膮 z pomoc膮 dla dzieci i jej kariera si臋 szybko rozwija艂a.

Wysz艂a za m膮偶 i urodzi艂a dwoje dzieci i zdawa艂oby si臋, 偶e jest kobiet膮 spe艂nion膮 i szcz臋艣liw膮.

Nikt jednak nie wiedzia艂, 偶e Ilona po kryjomu sobie popija艂a, co poskutkowa艂o wypadkiem, w kt贸rym rozbi艂a dwa samochody, gdy偶 Ilona prowadzi艂a po spo偶yciu.

Koniec jej w tym w艂a艣nie momencie nasta艂, gdy偶 rozwiod艂a si臋 z m臋偶em, a kariera si臋 posypa艂a jak domek z kart.

Straci艂a wszystko, a na odwyku napisa艂a ksi膮偶k臋 o alkoholizmie kobiet i wydawa艂oby si臋, 偶e kobieta wychodzi z na艂ogu i jej 偶ycie mog艂oby si臋 jeszcze dobrze potoczy膰!

Ilona nie ma艂a jednak szcz臋艣cia do m臋偶czyzn i na swojej drodze spotka艂a niejakiego Paula Montan臋 – marnego聽 biznesmena, go艂odupca i za niego wysz艂a za m膮偶.

On nie mia艂 nic i ona nie mia艂a nic, ale to im nie przeszkodzi艂o razem p贸j艣膰 w tango i on jej na to pozwoli艂, cho膰 wiedzia艂, 偶e nie wolno jej pi膰!

Poszli na ca艂o艣膰, a podczas pobytu w Stanach Zjednoczonych zostali oboje aresztowani, bo dosz艂o mi臋dzy nimi do przemocy!

Dzi艣 czytam, 偶e ich zwi膮zek najprawdopodobniej sko艅czy si臋 rozwodem!

Montana udzieli艂 wywiadu jakiej艣 szmat艂awej gazecie i powiedzia艂, 偶e zostawia j膮 dla jej dobra.

Stwierdzi艂, 偶e w Ilonie s膮 dwie kobiety, bo ta trze藕wa i ta pijana, a wi臋c zamiast jej pom贸c, to facet daje nog臋!

Czytaj膮c doniesienia z tego zwi膮zku przypomnia艂 mi si臋 film聽 Woody Allena, kt贸ry nakr臋ci艂 go pt. „Blue Jasmine”.

Film opowiada tak偶e o pi臋knej kobiecie, kt贸r膮 zagra艂a Cate Blanchett!

Ona tak偶e bez wykszta艂cenia 偶adnego uwiesi艂a si臋 na bogatym facecie i nie brakowa艂o jej ptasiego mleka.

Lubi艂a jak Felicja艅ska dobre alkohole i nie umia艂a prze偶y膰 dnia bez Martini!

Szcz臋艣liwa, 偶e nigdy nie musia艂a pracowa膰, a i tak wszystko wok贸艂 niej przypomina艂o bajk臋, ale pewnego dnia obudzi艂a聽 si臋 z pi臋knego snu w taks贸wce, bez grosza przy duszy, bez m臋偶a, kt贸ry j膮 oszuka艂, bez syna, kt贸ry od niej uciek艂.

I nagle znalaz艂a si臋 bez pieni臋dzy na dnie, wmawiaj膮c sobie, 偶e jeszcze do czego艣 dojdzie w swoim 偶yciu, ale to jej si臋 nie uda艂o i sko艅czy艂a bardzo smutno i tak samo wr贸偶臋 Felicja艅skiej – no chyba, 偶e zacznie si臋 leczy膰!

Pisze o tym dlatego, 偶e kobieta nigdy nie powinna opiera膰 si臋 tylko na m臋偶czy藕nie, bo losy mog膮 si臋 r贸偶nie potoczy膰 i nagle takie kobiety, zostawione na pastw臋 losu przegrywaj膮 swoje 偶ycie!

Je艣li dochodzi do tego uzale偶nienie i samotno艣膰,聽 to koniec jest bliski!

Uwa偶am, 偶e ka偶da kobieta powinna pokierowa膰 swoim 偶yciem tak, aby mie膰 po prostu swoje pieni膮dze, a nie opiera膰 si臋 tylko na facecie, bo 偶ycie lubi p艂ata膰 figle i psikusy!

 

Wylewny Paul Montana rozprawia o przyczynach rozstania z Ilon膮 w tabloidzie: "Pok艂贸cili艣my si臋 O ZUP臉"

Blue Jasmine鈥 鈥 granica Woody'ego Allena :: Filmowo - ciekawsza ...

Prime Video: Blue Jasmine

 

鈥濿hisky moja 偶ono鈥︹ – D偶em!

Znalezione obrazy dla zapytania felicja艅ska

Jest taka piosenka, kt贸ra聽 brzmi, 偶e „偶ycie jest nowel膮, kt贸rej nigdy nie masz dosy膰”!

Nie ogl膮dam seriali, ale tak chyba zaczyna si臋 ka偶dy odcinek „Klanu”, a t臋聽 piosenk臋聽 艣piewa Ryszard Rynkowski.

Niestety, ale wielu ludzi chyba tej noweli mieli dosy膰 i my艣leli, 偶e wszystko im wolno, a wi臋c korzystali z 偶ycia na maksa nie przewiduj膮c, 偶e to si臋 podle sko艅czy!

Dwie osoby, kt贸re by艂y na 艣wieczniku, nagle przez brak przewidywania i na艂og贸w spad艂y na samo dno!

Ko艅c贸wka tego spadania odby艂a si臋 w roku 2019 i to ju偶 jest dla nich koniec i nie ma dla nich ju偶 NIC!

Ilona Felicja艅ska – kiedy艣 przecudna, postawna, wysoka kobieta – by艂a modelk膮, a tak偶e prowadzi艂a fundacj臋 „Niezapominajka”, kt贸ra mia艂a pomaga膰 osobom starszym!

Pewnego wieczoru Felicja艅ska napita jak b膮k nie potrafi艂a zaparkowa膰 swojego samochodu i rozbi艂a dwa na parkingu!

Oczywi艣cie Policja, sprawa, S膮d i zaraz potem przyzna艂a si臋 publicznie, 偶e jest alkoholiczk膮.

Matka dw贸ch syn贸w, 偶ona zaczyna walk臋 ze swoim uzale偶nieniem i pisze ksi膮偶ki o alkoholizmie i jak z tego wyj艣膰.

Rozwodzi si臋 z m臋偶em, kt贸ry sprawuje opiek臋 nad synami i wydawa艂oby si臋, 偶e Ilona jest ju偶 na prostej, a偶 nagle spotyka mi艂o艣膰 swojego 偶ycia jakiego艣 Paw艂a Montan臋 – brzmi 艣wiatowo.

Pobieraj膮 si臋 i jaki艣 czas nie ma o nich 偶adnych wzmianek, bo pokazywali tylko swoj膮 mi艂o艣膰.

Pod koniec 2019 roku zakochani jad膮 na Floryd臋 i tam pij膮 na um贸r. Kto艣 kogo艣 pogryz艂, kto艣 sprowadzi艂 Policj臋 i zostali oboje aresztowani.

Do sieci wyp艂yn臋艂o nagranie, na kt贸rych s膮 kompletnie pijani, a zdj臋cia im zrobione pokazuj膮, 偶e jest to czysta patologia i tak Ilona Felicja艅ska z tego ju偶 si臋 nigdy nie podniesie.

Ludzie pisz膮, 偶e sko艅czy jak Kotulanka, bo Ilona lubi si臋 nawali膰 i b臋dzie z ni膮 tylko gorzej.

+++++

Drugi taki tragiczny przypadek dotyczy niegdy艣 艣wietnego dziennikarza z programu TVN – Kamila Durczoka!

Bystry i b艂yskotliwy dziennikarz, kt贸remu w pewnym momencie uderzy艂a do g艂owy woda sodowa!

Kobiety pracuj膮ce z nim rzuci艂y w przestrze艅, 偶e dziennikarz je molestuje w pracy!

Zrobiono w jego domu rewizj臋 i znaleziono tam gad偶ety erotyczne i narkotyki.

To by艂 koniec dziennikarza i d艂ugo walczy艂 o powr贸t do medi贸w i si臋 uda艂o!

Prowadzi艂 przez jaki艣 czas rozmowy polityczne w telewizji „POLSAT”, ale nie wykorzysta艂 tej szansy.

Ponownie si臋 nawali艂 i spowodowa艂 wypadek samochodowy pod wp艂ywem, a potem wysz艂o na jaw, 偶e podrobi艂 podpis by艂ej 偶ony na jaki艣 bankowych dokumentach!

Nigdy si臋 te偶 z tego ju偶 nie podniesie i teraz, po tych przej艣ciach wygl膮da bardzo marnie.

Te dwie postaci mog艂y osi膮gn膮膰 w swoim 偶yciu bardzo du偶o, ale alkohol i inne u偶ywki spowodowa艂y, 偶e ich 偶ycie si臋 sko艅czy艂o – to na 艣wieczniku!

Znalezione obrazy dla zapytania felicja艅ska

Znalezione obrazy dla zapytania durczok

Znalezione obrazy dla zapytania durczok

Kobiecy alkoholizm!

Wczoraj przeczyta艂am w聽Newsweeku felieton o alkoholizmie kobiety, kt贸r膮 by艂o sta膰 na torebk臋 Prady.

Jest to wstrz膮saj膮ce 艣wiadectwo kobiety z tzw. wy偶szej p贸艂ki, kt贸ra zatraci艂a si臋 w na艂ogu i opisa艂a dok艂adnie jak kobiety pij膮ce potrafi膮 si臋 kamuflowa膰 przez wiele lat i ich na艂贸g cz臋sto zostaje niezauwa偶ony w pracy, czy te偶 w domu.

Naukowo jest udowodnione, 偶e to kobietom trudniej jest wyj艣膰 z impasu, a udaje si臋 cz臋艣ciej m臋偶czyznom.

Jednak to kobiety potrafi膮 si臋 lepiej maskowa膰 i maj膮 opracowan膮 strategi臋 do perfekcji.

Ja pisz臋 o przeci臋tnej kobiecie, nie z wy偶szej p贸艂ki – zwyk艂ej kobiecie, kt贸rej si臋 uda艂o i od wielu lat nie zajrza艂a do kieliszka.

Wszystko na nowo si臋 jej puk艂ada艂o, bo wr贸ci艂a do pracy i uratowa艂a swoje ma艂偶e艅stwo, a m膮偶 jej wybudowa艂 cudowny dom, w kt贸rym s膮 szcz臋艣liwi!

Ka偶dy alkoholik przestaje kiedy艣 pi膰, niekt贸rym udaje si臋, to jeszcze za聽偶ycia.

Jak偶e mi艂o na ni膮 teraz patrze膰, a by艂o kiedy艣 patrze膰 na ni膮 z politowaniem i wielkim wsp贸艂czuciem, bo pi艂a i to wcale nie w towarzystwie, ani okazjonalnie.

M臋偶atka i matka dw贸ch syn贸w zacz臋艂a pi膰 kiedy jej dzieci chodzi艂y jeszcze do gimnazjum, a wi臋c wci膮偶 potrzebowali matki. Jednak najcz臋艣ciej matka by艂a w stanie wskazuj膮cym, a wi臋c ch艂opcy czuj膮c luz robili wszystko, co najgorsze.

Zacz臋li wagarowa膰 notorycznie, imprezowa膰 i pojawi艂y si臋 te偶 narkotyki. Nauczyciele za艂amywali r臋ce, bo 偶adne argumenty nie trafia艂y do nich, 偶e musz膮 si臋 uczy膰. Psycholog coraz cz臋艣ciej wzywa艂 matk臋 na rozmowy, gdy偶 zachowanie ch艂opc贸w by艂o coraz bardziej naganne i niepokoj膮ce. Byli brutalni wobec innych i cz臋sto z ich winy dochodzi艂o w szkole do b贸jek, ale matka si臋 w szkole nie zjawia艂a, a je艣li to by艂a skacowana i wszyscy rozk艂adali r臋ce, bo szkoda by艂o dzieciak贸w.

Przykro by艂o na ni膮 patrze膰, poniewa偶 mia艂a w艂asn膮 dzia艂alno艣膰 i w malutkim lokalu robi艂a kobiece paznokcie,a wi臋c 聽finansowo zawsze co艣 dla siebie mia艂a, ale cz臋sto zak艂ad by艂 zamkni臋ty, bo nie mia艂a si艂y pracowa膰.

Codziennie przemierza艂a t膮 sam膮 drog臋 z domu do sklepu, gdzie szybkimi ruchami chowa艂a flaszk臋 w torebce i czym pr臋dzej p臋dzi艂a do domu, aby si臋 tylko znowu napi膰. M膮偶 jej wyje偶d偶a艂 s艂u偶bowo na dalekie budowy i bywa艂 w domu tylko podczas weekendu, a wi臋c nie by艂 w stanie jej pilnowa膰. Robi艂a to jej matka 鈥 staruszka, kt贸ra schorowana siedzia艂a w jej domu i pilnowa艂a, by c贸rka nie mia艂a sposobno艣ci wyj艣膰 po alkohol.

Nigdy alkoholika si臋 nie upilnuje, bo alkoholik ma schowany alkohol w przer贸偶nych miejscach, a wi臋c w pralce, w piwnicy, na klatce schodowej w licznikach i tak dalej.

Nasza bohaterka by艂a mistrzyni膮 w kamuflowaniu zakazanego towaru i nikt nie by艂 w stanie wyw臋szy膰, gdzie zd膮偶y si臋 napi膰. Je艣li brakowa艂o pieni臋dzy, to zawsze kto艣 jej po偶yczy艂 kas臋, bo robi艂o si臋 jej wszystkim 偶al, a by艂a lubiana w spo艂eczno艣ci. By艂a mistrzyni膮 k艂amstwa i zawsze co艣 wymy艣li艂a, aby sko艂owa膰 kas臋 cho膰by na par臋 piw.

Szko艂a zacz臋艂a j膮 straszy膰, 偶e je艣li si臋 za siebie nie we藕mie, to dzieci p贸jd膮 do o艣rodka i potem pod kuratel臋 rodziny zast臋pczej i dopiero kiedy policja zacz臋艂a robi膰 pierwsze kroki w celu odebrania jej dzieci 鈥 podzia艂a艂o.

Nikt nie wiedzia艂 dlaczego pije i ludzie si臋 dziwili, bo dzieci zdrowe, m膮偶 pracowity, a ona przesta艂a nad wszystkim panowa膰. Nie sprz膮ta艂a i nie gotowa艂a dla dzieci. By艂a nerwowo trze藕wa, kiedy m膮偶 wraca艂 do domu, ale i ten nagle zauwa偶y艂, 偶e jego 偶ona z niczym sobie nie radzi. Zagrozi艂, 偶e je艣li nie przestanie pi膰, to si臋 z ni膮 rozwiedzie i to聽 o dziwo 鈥 podzia艂a艂o.

Nagle stan臋艂a i pomy艣la艂a, 偶e w jednej chwili mo偶e straci膰 wszystko. Posz艂a wi臋c do lekarza, kt贸ry wypisa艂 jej wniosek na zamkni臋te leczenie i pojecha艂a.

Nie by艂o jej wida膰 prawie miesi膮c i ludzie szeptali, 偶e pewnie to leczenie guzik jej da, bo alkoholik i tak zawsze wraca do pica i ma艂o komu udaje si臋 wyj艣膰 z na艂ogu. Szeptali, 偶e z pewno艣ci膮 po powrocie zacznie si臋 na nowo szopka i wybiegi, aby tylko si臋 napi膰 poniewa偶 widzieli jej wieloletnie uzale偶nienie.

Wr贸ci艂a z tego leczenia i wygl膮da艂a bardzo dobrze, bo przybra艂a na wadze, a z twarzy znik艂 syndrom pija艅stwa i si臋 艂adnie wyg艂adzi艂a.

Wr贸ci艂a i wzi臋艂a si臋 do roboty tak w domu jak i w pracy. Min臋艂o par臋 lat, a ch艂opcy si臋 po偶enili i urodzi艂y si臋 im dzieci, a ona jest najlepsz膮 babci膮 pod s艂o艅cem. Wiecznie zap臋dzona, gdy偶 to taki typ kobiety, 偶e okna myje raz w tygodniu i zmienia firany. Biegnie na rynek, by kupi膰 艣wie偶e warzywa, aby ugotowa膰 dobry obiad i zawsze latem na jej balkonie s膮 艣licznie utrzymane kwiaty.

Ludzie przecieraj膮 oczy ze zdumienia, 偶e jej si臋 uda艂o i zastanawiaj膮 si臋 na tym, co jej w tym szpitalu zrobili, 偶e wszy艂a na prost膮 i mi艂o si臋 na ni膮 teraz patrzy.聽馃檪

Historia prawdziwa, a zosta艂y zmienione detale jeno.

Alkoholiczki z torebkami Prady – znana dziennikarka opowiada o swoim na艂ogu.

Ma艂gorzata 艢wi臋chowicz

MA艁GORZATA 艢WI臉CHOWICZ

By艂am non stop pijana, a ludzie mi m贸wili: 鈥瀎ajnie, 偶e ju偶 nie pijesz鈥, 鈥瀘d roku nie widzieli艣my ci臋 pijanej鈥. Tak mi si臋 udawa艂o wszystkich oszukiwa膰 鈥 m贸wi Michalina Taczanowska, dziennikarka. Na ekranach kin pojawi艂 si臋 niedawno film Kingi D臋bskiej 鈥瀂abawa, zabawa鈥. Jego bohaterki s膮 wykszta艂cone, dobrze sytuowane i bardzo uzale偶nione. 鈥 Ja m贸wi臋 na takie: alkoholiczki z torebkami od Prady. Strasznie si臋 wstydz膮 i 艣wietnie maskuj膮 – m贸wi Tacznowska i apeluje. Przesta艅cie si臋 wstydzi膰 i oszukiwa膰, zacznijcie si臋 leczy膰.

MICHALINA TACZANOWSKA:聽Pi艂am? 15 lat. D艂ugo. I ostro. Cho膰 pocz膮tkowo wydawa艂o mi si臋, 偶e niewinnie. M膮偶 by艂 w szkole filmowej w 艁odzi. Tam pili wszyscy, ja z nimi, na okr膮g艂o. Mia艂am mocn膮 g艂ow臋, 艣wietnie mi si臋 pi艂o. Picie w tym 艣rodowisku nie by艂o rzecz膮 wstydliw膮, pod warunkiem, 偶e nie ko艅czy艂o si臋 偶enuj膮co. A u mnie z czasem ta 艣wietna tolerancja na alkohol gdzie艣 znikn臋艂a i zacz臋艂y si臋 偶enady. Budzi艂am si臋 w obcym 艂贸偶ku, z obcym facetem albo na izbie wytrze藕wie艅. To jest ten moment, po kt贸rym lepiej ju偶 pi膰 nie wychodz膮c z domu. Pi艂am wi臋c w samotno艣ci. A to jest wielkie nieszcz臋艣cie, pocz膮tek totalnego zjazdu. Cho膰 z czasem ju偶 nawet si臋 nie upijasz.

Tylko?聽

鈥 Wyr贸wnujesz poziom alkoholu we krwi wal膮c setk臋 co dwie godziny. Przez wiele lat mieszka艂am w USA i jeden rok mia艂am taki, 偶e stale wyr贸wnywa艂am sobie poziom. Wsz臋dzie mia艂am butelki, tak偶e pod fotelem w samochodzie. Pi艂am, po czym 偶u艂am gum臋 arabsk膮, kt贸ra zabija wszelki zapach. By艂am w takim stanie, 偶e gdybym raz czy drugi odpu艣ci艂a sobie t臋 setk臋, to bym zaraz mia艂a delirk臋, poty, l臋ki. Przez rok by艂am non stop pijana, a ludzie mi m贸wili: 鈥瀎ajnie, 偶e ju偶 nie pijesz鈥, 鈥瀘d roku nie widzieli艣my ci臋 pijanej鈥. Tak mi si臋 udawa艂o wszystkich oszukiwa膰. Ale p贸藕niej ju偶 by艂o coraz gorzej, w tym stanie, w kt贸rym by艂am, nie mog艂am zasn膮膰, wi臋c zacz臋艂am bra膰 prochy. A prochy s膮 jeszcze gorsze, ni偶 w贸da, bo w贸da jest 艣mierdz膮ca, ordynarna, ewidentna. A proszki to si臋 艂yka lekko, najpierw trzy, pi臋膰, p贸藕niej dziesi臋膰. Im dalej zabrniesz, tym wi臋ksz膮 prac臋 musisz p贸藕niej wykona膰, 偶eby wytrze藕wie膰. I nie chodzi tylko o to, 偶eby przesta膰 pi膰. Niekt贸rym mo偶e si臋 wydaje, 偶e聽abstynencj膮聽wszystko naprawi. Tymczasem jest ogromna r贸偶nica mi臋dzy abstynencj膮 a trze藕wo艣ci膮. Abstynencja to tylko przerwa mi臋dzy piciem. Trze藕wo艣膰 to d艂ugi proces zmieniania siebie tak, by m贸c normalne 偶y膰, mie膰 normalne relacje z innymi, by膰 pogodzonym ze sob膮. To nie jest 艂atwa droga i wielu si臋 na niej wywraca. Ja si臋 wywr贸ci艂am szybko.

P贸藕niej odtrucia, kolejne pr贸by leczenia?聽

鈥 Na odtruciach by艂am niezliczon膮 ilo艣膰 razy. Daj膮 kropl贸wki, sprawdzaj膮 parametry i po trzech dniach wracasz do domu. Na pocz膮tku nawet to nie藕le znosisz, ale ka偶dy kolejny raz, to wi臋ksze cierpienie. Delirka, halucynacje, rzyganie, sranie.聽Alkoholizm聽to straszna choroba. Te sfery tak zwane wy偶sze maj膮 z ni膮 gorzej. Poniewa偶 to choroba iluzji i zaprzecze艅, u偶ywa si臋 wszystkich 艣rodk贸w, by nie przyzna膰, 偶e ma si臋 problem. Ukrywa si臋, minimalizuje, pr贸buje racjonalizowa膰. Ludziom mniej skomplikowanym jest 艂atwiej 鈥 szybciej spadaj膮 na swoje dno, szybciej si臋 odbijaj膮. Tym, kt贸rzy maj膮 wy偶sz膮 pozycj臋, jest gorzej wyzdrowie膰. Cho膰by dlatego, 偶e maj膮 zaplecze. Finanse, rodzin臋, przyjaci贸艂.

Czytaj te偶:聽Alkoholizm i kobiety

Takie zaplecze nie pomaga wyj艣膰 z na艂ogu?聽

鈥 Mo偶e ci臋 ci膮gn膮膰 w d贸艂, bo je艣li masz pieni膮dze, to sobie fundujesz r贸偶ne zabiegi, kropl贸wki, to wszystko, co pozwala zatrze膰 艣lady picia i jako艣 funkcjonowa膰. Je艣li masz dobrze sytuowanych znajomych, na przyk艂ad lekarzy, to oni ci pomog膮 po kole偶e艅sku. Masz wi臋cej mo偶liwo艣ci maskowania tego, 偶e pijesz. Znam wiele kobiet sukcesu, kt贸rym d艂ugo udawa艂o si臋, pomimo picia, robi膰 fantastyczn膮 karier臋. Ale ani jednej, kt贸ra by ostatecznie 鈥 w wyniku picia 鈥 nie zniszczy艂a, tego co osi膮gn臋艂a. To tylko kwestia czasu.

Powiedzmy o stratach.聽

鈥 Mog臋 powiedzie膰 o moich: odszed艂 m膮偶, straci艂am mieszkanie w Nowym Jorku, samoch贸d, konta w banku. Wr贸ci艂am do rodzic贸w, kt贸rzy widz膮c, co ze mn膮 zrobi艂 alkoholizm, ma艂o nie oszaleli. Wci膮偶 by艂am jeszcze m艂oda, mia艂am 34 lata, niby pi臋kny wiek, mo偶na wszystko zacz膮膰 od nowa. Ale to 鈥瀘d nowa鈥 jest tak ci臋偶kie鈥 Naprawd臋 trudno zaczyna膰, gdy tyle si臋 straci艂o, gdy bez picia ju偶 nie jest si臋 w stanie nic zrobi膰, gdy ma si臋聽depresj臋. Z wielkim wsp贸艂czuciem patrz臋 na ka偶dego, kto jest w takim po艂o偶eniu, w jakim ja by艂am wtedy. Wyobra偶a艂am sobie, 偶e jak tylko p贸jd臋 na leczenie, to szybko p贸jdzie, wyjd臋, b臋dzie cudownie. Okaza艂o si臋, 偶e bez picia nic nie jest takie, jak by艂o. Wszystko wydaje si臋 inne, wszystkiego trzeba si臋 uczy膰 na nowo, bo wcze艣niej niemal wszystko robi艂o si臋 z alkoholem. Ja bez alkoholu nie umia艂am nawet ta艅czy膰, ani p贸j艣膰 z facetem do 艂贸偶ka. Spotka艂am wiele kobiet, kt贸re pi艂y. Jedne, bo m膮偶 od nich odszed艂. Inne, bo dopad艂 je syndrom pustego gniazda 鈥 dop贸ki by艂y dzieci, jako艣 by艂o, dzieci wyfrun臋艂y z domu, nie ma co robi膰, zaczyna si臋 pi膰. Inne zaczynaj膮 od koniaczku, 偶eby im si臋 lepiej zasypia艂o. I nie wszystkie si臋 uzale偶ni膮. Du偶o o tym my艣la艂am i teraz wiem, 偶e ju偶 w podstaw贸wce, wypijaj膮c swoje pierwsze dwa piwa, powinnam wiedzie膰, 偶e si臋 uzale偶ni臋. Leciutko si臋 wtedy wstawi艂am, ale poczu艂am to CO艢. Co艣 na moje kompleksy, na moj膮 nie艣mia艂o艣膰, na brak poczucia bezpiecze艅stwa. Alkoholik w艂a艣nie dlatego pije. Nie, jak wi臋kszo艣膰 po to, by by艂o rado艣nie, przyjemnie. Tylko dlatego, 偶e picie mu co艣 za艂atwia. Zape艂nia jaki艣 brak.

Czy kobiety nie szukaj膮 odpr臋偶enia w alkoholu, bo stres, bo awans, bo za du偶o si臋 od nich oczekuje?

鈥 Oczywi艣cie mo偶na sobie szuka膰 takich usprawiedliwie艅: bo w pracy ci臋偶ko, bo mia艂am ci臋偶kie dzieci艅stwo, bo ojca alkoholika. Z tego, jak szuka膰 sobie usprawiedliwie艅, ka偶da alkoholiczka mog艂aby napisa膰 doktorat. Tak ju偶 jest w tej chorobie, 偶e szuka si臋 usprawiedliwie艅, 偶e si臋 k艂amie, pozuje, aby tylko kto艣 nie pomy艣la艂, 偶e upijam si臋, jak ostatnia menelka. Jednak, jak si臋 w por臋 nie we藕miesz za leczenie, to ko艅czysz, jak menelka. By艂am na pogrzebach paru kobiet, kt贸re w por臋 si臋 nie zatrzyma艂y. Patrzy艂am po 偶a艂obnikach: cz臋艣膰 w drogich garniturach, nawet znane twarze, a cz臋艣膰: twarze sine, napite, odziane w byle co 鈥 znajomi z ostatniej cz臋艣ci 偶ycia. Pij膮ca kobieta, po jakim艣 czasie ju偶 nie potrafi si臋 porozumie膰 z tymi, z kt贸rymi nie pije. Jest ogromna agresja uzale偶nionych do tych, kt贸rzy mogliby spojrze膰 ze zdziwieniem, obrzydzeniem, oceni膰. Unika si臋 ich.聽Nie chce si臋 s艂ucha膰 uwag w rodzaju: masz problem, id藕 na聽odwyk?

鈥 Niewielki odsetek uzale偶nionych zg艂asza si臋 na leczenie, szczeg贸lnie tam, gdzie to leczenie jest najskuteczniejsze 鈥 czyli do pa艅stwowych o艣rodk贸w. Alkoholiczki z torebkami Prady wybieraj膮 prywatne, co jest takim stawianiem sprawy, jakby chcia艂y leczy膰 cukrzyc臋 separuj膮c si臋 od innych cukrzyk贸w.

Wstydz膮 si臋? Mo偶e odstraszaj膮 je sparta艅skie warunki?

鈥 Sparta艅skie warunki, ostry regulamin. W pa艅stwowym o艣rodku wszyscy s膮 traktowani tak samo, nie ma szans zgrywa膰 si臋, mie膰 si臋 za kogo艣 z lepszej p贸艂ki. Mia艂am szcz臋艣cie, 偶e trafi艂am do O艣rodka Terapii Uzale偶nie艅 przy Sobieskiego w Warszawie. Tam dosta艂am w ko艣膰. Waln臋li mi prawd臋 prosto w oczy. W grupie by艂o 8 os贸b, z kobiet tylko ja i jedna babka. Niestety, ju偶 nie 偶yje. Na pocz膮tek us艂yszeli艣my: zgodnie ze statystykami dwie osoby z waszej grupy przestan膮 pi膰, dwie szybko si臋 zapij膮, reszta b臋dzie mie膰 wpadki, wraca膰 na terapi臋 i zn贸w mie膰 wpadki. Niekt贸re, wk艂adaj膮c wielki wysi艂ek w to, 偶eby wyj艣膰 z rynsztoka, przesta膰 pi膰, latami chodz膮 na聽spotkania AA聽i jako艣 udaje im si臋 trzyma膰 z dala od alkoholu, ale bywa, 偶e jak tylko odpuszcz膮 sobie prac臋 nad sob膮, wci膮ga je jakie艣 nowe uzale偶nienie. Ju偶 nie w贸dka ich wci膮ga, ale na przyk艂ad hazard. 呕eby nie przej艣膰 z uzale偶nienia w uzale偶nienie, trzeba wci膮偶 nad sob膮 pracowa膰. Tak偶e nad tym, 偶eby odbudowa膰 relacje z tymi, kt贸rych si臋 skrzywdzi艂o. Moje dzieci musia艂y p贸j艣膰 na dwuletni膮 terapi臋 Doros艂ych Dzieci Alkoholik贸w i teraz ju偶 jest w porz膮dku, ale co ze mn膮 przesz艂y, to przesz艂y. Dot膮d, gdy do mnie wpadaj膮, musz臋 si臋 pilnowa膰, 偶eby na przyk艂ad nie po艂o偶y膰 si臋 na kanapie, nie zdrzemn膮膰, bo jakby mnie zobaczy艂y tak膮 le偶膮c膮, wr贸ci艂yby najgorsze wspomnienia. Spapra艂am im dzieci艅stwo, ale teraz widz膮, 偶e jestem ju偶 innym cz艂owiekiem. Lepszym. Pracuj膮cym nad sob膮. Codziennie, gdy wstaj臋, parz臋 kaw臋, wychodz臋 na taras, bez wzgl臋du na to, jaka jest pogoda, i m贸wi臋: 鈥濶o, Panie Jezu, co dzi艣 fajnego si臋 wydarzy?鈥 W og贸le nie jestem religijna, tylko zafascynowana Pismem 艢wi臋tym. Wybieram sobie jaki艣 fragment, czytam. I jest fantastycznie. To taki m贸j rytua艂. Mam wkodowane, 偶eby ka偶dy dzie艅 tak zaczyna膰. W艂a艣nie od zachwytu, i od wdzi臋czno艣ci za to, co mam. Za to, 偶e jestem trze藕wa.

 

https://www.newsweek.pl/polska/spoleczenstwo/alkoholiczki-z-torebkami-prady-znana-dziennikarka-opowiada-o-swoim-nalogu/em4wf4x?fbclid=IwAR1joH0O063qOPBhuRExjd4u0VJ0-27YdBmjdDdOW3bIkq9AXlu-uJKbLMA

Alkoholiczka!

 

Zadzwoni艂 budzik jak ka偶dego poranka, nastawiony wieczorem przez Hani臋. Niestety, czas wstawa膰 pomy艣la艂a, ale postanowi艂a pole偶e膰 jeszcze pi臋膰 minut. Pi臋膰 minut przeci膮gn臋艂o si臋 do pi臋tnastu i Hania wystraszona, 偶e sp贸藕ni si臋 do pracy jak katapulta wyskoczy艂a z 艂贸偶ka.

Prysznic i te wszystkie zabiegi kobiece, obowi膮zkowe ka偶dego poranka mia艂a opracowane do perfekcji. Kiedy sko艅czy艂a makija偶, przypomnia艂a sobie, 偶e wieczorem wywiesi艂a na balkon upran膮 bluzk臋, a wi臋c posz艂a, aby j膮 zdj膮膰 i przeprasowa膰 lekko 偶elazkiem.

To by艂 moment, kiedy rzuci艂a okiem dalej ni偶 wisz膮ca jej ulubiona bluzka i stan臋艂a jak wryta. Zauwa偶y艂a w zau艂ku oddalonego budynku, mi臋dzy jedn膮, a drug膮 klatk膮, swoj膮 kole偶ank臋 z pracy – Beat臋. 聽Siedzia艂y w jednym pokoju w urz臋dzie. Zna艂y si臋 od roku i bardzo polubi艂y, a tu taki widok.

Widzia艂a bardzo wyra藕nie, 偶e Beata odkr臋ci艂a ma艂膮 buteleczk臋 i wypi艂a jej zawarto艣膰 jednym haustem. Posta艂a jeszcze chwil臋 i wzi臋艂a g艂臋boki wdech, a za chwil臋 odwin臋艂a gum臋 do 偶ycia i skierowa艂a si臋 w stron臋 miejsca pracy.

Beata przewa偶nie pierwsza by艂a w pracy i t艂umaczy艂a innym wsp贸艂pracownikom, 偶e cierpi na bezsenno艣膰 i dlatego jako pierwsza rozpoczyna艂a dzie艅 w urz臋dzie, robi膮c przy okazji wszystkim porann膮 kaw臋.

Wszyscy si臋 do tego ju偶 przyzwyczaili i pyta艅 by艂o coraz mniej, bo Beata po prostu tak ma i ju偶!

Hania niewiele wiedzia艂a o Beacie, ale ta raz jej si臋 zwierzy艂a, 偶e jej m膮偶 jest bardzo wymagaj膮cy i wr臋cz obsesyjnie perfekcyjny, kiedy ona sama nie przywi膮zuje wagi do wielu detali i dlatego 偶yje z m臋偶em jak pies z kotem.

M膮偶 Beaty wymaga艂 od niej bezwzgl臋dnej czysto艣ci w domowych k膮tach i zwraca艂 jej na ka偶dym kroku uwag臋, a wi臋c na tym tle dochodzi艂o do ostrych spi臋膰.

Beata nie skar偶y艂a si臋 nikomu, 偶e jej ma艂偶e艅stwo to czyste piek艂o, z kt贸rego nie wiedzia艂a jak si臋 uwolni膰, gdy偶 m膮偶 zawsze twierdzi艂, 偶e nigdy nie da jej rozwodu i jest skazana na niego do ko艅ca 偶ycia.

Hania zacz臋艂a obserwowa膰 Beat臋 i zauwa偶y艂a, 偶e jej kole偶anka z pracy cz臋sto wychodzi z torebk膮 do toalety po czym czu艂a od Beaty zapach alkoholu, t艂umiony cukierkami mi臋towymi.

Hania wiedzia艂a ju偶 wszystko – Beata poci膮ga alkohol przed prac膮 i w pracy.聽

Min臋艂o kilka dni, a Beata wci膮偶 przychodzi艂a do pracy pod wp艂ywem i tylko Hania to ju偶 wiedzia艂a na pewno.聽

Nie wiedzia艂a, co ma zrobi膰 z t膮 wiedz膮, bo 偶al by艂o jej kole偶anki, kt贸ra by艂a bardzo dobr膮 pracownic膮 i wykonywa艂a swoje obowi膮zki najlepiej jak umia艂a.

Petenci j膮 szanowali za kompetencje, a ona by艂a dla nich zawsze mi艂a i bardzo pomocna, a wi臋c nikt si臋 nie domy艣la艂, 偶e Beata ma problem.

Hania pewnego razu zdoby艂a si臋 na odwag臋 i prosto w oczy powiedzia艂a Beacie, 偶e wie o jej problemie.

Rozmowa odby艂a si臋 w pokoju, kiedy innych wsp贸艂pracownik贸w w nim nie by艂o.

Beata zrobi艂a si臋 czerwona, a jej oczy zala艂y si臋 艂zami. Nie wiedzia艂a jak ma si臋 zachowa膰, ale poprosi艂a, aby Hania nikomu o tym nie m贸wi艂a, a ona zrobi wszystko, aby si臋 takie sytuacje wi臋cej nie zdarzy艂y.聽

Hania czu艂a, 偶e Beata ma powa偶ny problem w swoim 偶yciu, ale uwierzy艂a kole偶ance, 偶e stanie na wysoko艣ci zadania i wi臋cej do tematu nie wraca艂a, gdy偶 czu艂a, 偶e Beacie jest bardzo z tym 藕le.

Nie chcia艂a jej zdemaskowa膰, cho膰by ze wzgl臋du na to, 偶e jak dot膮d Beata by艂a 艣wietnym pracownikiem.

Przyszed艂 okres, kiedy Beata stwierdzi艂a, 偶e musi zosta膰 d艂u偶ej w pracy, gdy偶 musi doko艅czy膰 sprawozdanie, aby je przed艂o偶y膰 nazajutrz prze艂o偶onemu.

Wszyscy ju偶 wyszli z pracy, a Beata zosta艂a, ale nikogo to nie dziwi艂o, gdy偶 Beata mia艂a takie okresy w swojej pracy, wymagaj膮ce godzin nadliczbowych.

Nagle w mie艣cie rozleg艂y si臋 syreny karetki jad膮cej na sygnale w godzinie do艣膰 ju偶 p贸藕nej, a do Hani zadzwoni艂 kolega z pracy, 偶e Beata wpad艂a pod samoch贸d i jest bardzo ci臋偶ko ranna, a najgorsze jest to, 偶e by艂a kompletnie pijana i to by艂a jej wina, 偶e pod ten samoch贸d wpad艂a.

Hania zamar艂a po tym telefonie i na drugi dzie艅 wybra艂a si臋 do szpitala, aby dowiedzie膰 si臋 jaki jest stan jej kole偶anki.

Lekarze nie chcieli z ni膮 rozmawia膰, ale po znajomo艣ci dowiedzia艂a si臋, 偶e Beata je艣li prze偶yje i wybudz膮 j膮 ze 艣pi膮czki, ju偶 nigdy nie stanie na w艂asnych nogach.

Czeka j膮 w贸zek i prawdopodobnie rehabilitacja nie przyniesie oczekiwanej poprawy.

Mija艂y miesi膮ce i Beata otrzyma艂a grup臋 inwalidzk膮. Znikn臋艂a wszystkim z oczu i zapad艂a si臋 jakby pod ziemi臋 i tylko Hania wie, 偶e m膮偶 Beaty z艂o偶y艂 pozew o rozw贸d i j膮 zostawi艂 z tym nieszcz臋snym w贸zkiem!

Alkohol i polityka!

 

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: jedzenie

Drogie kobietki i nie wa偶ne, czy jeste艣cie m臋偶atkami, czy te偶 偶yjecie w zwi膮zkach nie formalnych ile艣 tam lat , a o m臋偶czyznach chc臋 pisa膰.

Ka偶dy m臋偶czyzna, cho膰 s膮 wyj膮tki, od czasu do czasu musi si臋 napi膰 z kumplami, bo inaczej by usech艂 u boku wybranki jak kaktus nie podlewany.

Zgaduj膮 si臋 na takie sjesty potajemnie, tak aby 聽kobieta nic, a nic nie wiedzia艂a, bo na co im te babskie gadanie. 馃榾

Spotykaj膮 si臋 w pubach, bo niby b臋d膮 ogl膮dali fascynuj膮cy mecz, cho膰 Polska zazwyczaj przegrywa, ale maj膮 nadziej臋.

Spotykaj膮 si臋 w gara偶ach, bo akurat trzeba co艣 naprawi膰 w samochodzie, a tylko jaki艣 tam kumpel jest od tego specem.

Spotykaj膮 si臋 na rybach i na grzybach, ale szukaj膮 niepij膮cego, kt贸ry do chaty bezpiecznie ich odwiezie.

Spotykaj膮 si臋, aby obgada膰 to i tamto, a cz臋sto w tle jest flaszka.

To s膮 bardzo powa偶ne, m臋skie spotkania i kobieta raczej nie jest mile widziana, bo nie mie艣ci si臋 w m臋skiej konwencji, bardzo powa偶nych rozm贸w.

Oni przy flaszce maj膮 swoj膮 bajk臋 i traktuj膮 to wszystko 艣miertelnie powa偶nie.

To s膮 ich strasznie wa偶ne tajemnice, a wi臋c wyj膮tkowo 偶adna kobita im nie聽 jest potrzebna w tym czasie. 馃榾

M臋偶czyzna napije si臋 r贸偶nie, a zazwyczaj na dwa sposoby, bo na weso艂o i gorzej jak na smutno.

Na weso艂o to jest tak, 偶e przychodzi do swojej czekaj膮cej kobiety i mamrocze, 偶e kocha j膮 nad 偶ycie i jest ona jedyn膮 mi艂o艣ci膮 jego 偶ycia, a偶 po gr贸b.

Twierdzi, 偶e znalaz艂 diament i cieszy si臋, 偶e ma takie fajne cycki itd. 馃榾

Chce si臋 z ni膮 na” tentychmiast” kocha膰, bo ona go rozpala do czerwono艣ci i ci臋偶ko takiego faceta jest zgasi膰, kiedy ca艂uje ka偶d膮 cz膮stk臋 i miejsce swojej wybranki, dop贸ki nie padnie w swoim 艂贸偶ku.

Kobieta gasi wi臋c 艣wiat艂o i zm臋czona gadaniem k艂adzie si臋 obok, albo w zupe艂nie innym miejscu, bo zaraz s艂yszy pot臋偶ne chrapanie. 馃榾

Je艣li facet upija si臋 na smutno, to robi wyw贸d, 偶e on tak ci臋偶ko pracuje, ale nie przestanie dop贸ki nie zapewni jej i dzieciom wszystkiego.

Skar偶y si臋, a jednocze艣nie zapewnia, 偶e nie ustanie i b臋dzie pracowa艂, aby j膮 zabra膰 wsz臋dzie.

Gada tak i gada i 偶ali si臋 i p艂acze, ile偶 to go zdrowia kosztuje, ale nie 偶a艂uje, bo pracuje, a ma dla kogo.

Kocha j膮 nad 偶ycie i niech b臋dzie cierpliwa, bo jeszcze rok, najwy偶ej dwa – mamrocze i nagle zasypia jak zm臋czony nied藕wiadek i te偶 chrapie. 馃榾

Oj, takich przyk艂ad贸w jest mn贸stwo i co pijany facet, tyle scenariuszy, a jak jest u mnie?

Jestem najpi臋kniejsz膮 i najm膮drzejsz膮 偶on膮 i kiedy wytrze藕wieje, zdania nie zmienia i ma szcz臋艣cie. 馃榾

Czego mi do szcz臋艣cia wi臋c trzeba, a do tego 聽mam wypracowany spos贸b, aby m贸j nied藕wied藕 szybko zasn膮艂 i nie marudzi艂, uf! 馃榾

Ciekawa jestem jak to u innych kobiet wygl膮da i jakie sposoby maj膮 na umiarkowanie i bezpieczne pozbycia si臋 natr臋ta hi hi . 馃檪

Ale dzi艣 by艂o inaczej i M膮偶 si臋 przyzna艂, 偶e chce si臋 spotka膰 ze swoimi kolegami – dinozaurami i poprosi艂 mnie, abym przygotowa艂a jak膮艣 zak膮sk臋 na szybko.

Spojrza艂am do lod贸wki i zobaczy艂am jajka i wyprodukowa艂am im jajka w majonezie z moj膮 osobist膮 kombinacj膮. Chyba nie porzygaj膮 si臋 ha ha.

A teraz nie by艂abym sob膮, abym nie zahaczy艂a o polityk臋.

Obchodzili艣my dzisiaj 38 rocznic臋 Porozumie艅 Sierpniowych, w kt贸rych przewodni膮 rol臋 pe艂ni艂 Lech Wa艂臋sa, kt贸ry wielkim d艂ugopisem te porozumienia podpisywa艂.

Jestem du偶膮 dziewczyn膮 i pami臋tam tamte czasy, kiedy dzia艂a si臋 wielka historia Polski i pami臋tam jak powoli wchodzili艣my w stan transformacji otrzepuj膮c si臋 spod rosyjskiego buta i budowali艣my nasz膮 to偶samo艣膰.

By艂am dumna jako zwyk艂a Obywatelka i tysi膮ce ludzi dzia艂aj膮cych w „Solidarno艣ci”.

Dzisiaj powieszono na bramie w Gda艅sku portret Wa艂臋sy i innych dzia艂aczy, kt贸re zosta艂y zdj臋te przez dzisiejsz膮 „Solidarno艣膰” pod wodz膮 niejakiego Dudy, kt贸ry sprzeda艂 si臋 PiS-owi – dra艅 nad dranie, a nawet ch艂ystek polityczny.

Wys艂ucha艂am p艂omiennego przem贸wienia Adriana – drugiego ch艂ystka, kt贸ry w ko艣ciele 艣wi臋tej Brygidy nie wspomnia艂 ani razu od Lechu Wa艂臋sie, a Mazowiecki, Bujak, Borusiewicz nie przesz艂o mu przez gar艂o.

P艂aka艂am, bo uwa偶am, 偶e prawda jest tylko jedna, a wszystko, co Adrian powiedzia艂 w ko艣ciele, to jest g贸wno prawda.

Kochani uczcie swoje dzieci, wnuki prawdziwej historii i opowiadajcie jaka by艂a prawda!

Pos艂uchajcie! 艁zy lej膮 si臋 u mnie strumieniami i dziwi臋 si臋 rodzicom Adriana, 偶e wpoili mu do g艂owy takie szambo!

Jeszcze Polska nie zgni臋艂a, a kiedy moje Wnuki b臋d膮 na tyle doros艂e, to Im opowiem o prawdzie tamtych dni!

Adrian, mo偶e do偶yj臋 chwili, 偶e staniesz przed Trybuna艂em Stanu za wychwalanie komunistycznego prokuratora – Piotrowicza i 艂amanie Konstytucji, kt贸ra jest 艣wi臋ta draniu!

Kiedy Ona 艣piewa – p艂acze ca艂y 艣wiat!

Dzisiaj w telewizji „Polsat” trafi艂am ca艂kiem niechc膮cy na wywiad ze wspania艂膮 kobiet膮, aktork膮 filmow膮 i teatraln膮, a tak偶e聽 piosenkark膮, cho膰 to chyba g艂upio brzmi.

Pani Stanis艂awa Celi艅ska nie 艣piewa, a celebruje s艂owa i melodi臋 w swoich piosenkach.

Nie b臋d臋 wkleja艂a Jej biografii, gdy偶 jest dost臋pna w sieci, a wklej臋 kilka Jej utwor贸w!

Jej 偶yciorsys by艂 nezmiernie tragiczny, poniewa偶 prze偶y艂a okres w swoim 偶yciu bardzo niechlubny – by艂a alkoholiczk膮!

Jak opowiada, to wyzwania i wielka ambicja wp臋dzi艂y J膮 w ten na艂贸g i nie umia艂a sobie w 偶yciu jako艣 wszystkiego pouk艂ada膰.

Ucierpia艂 m膮偶 i ucierpia艂y dzieci, bo wiele lat zaniedbywa艂a swoj膮 rodzin臋, a najbardziej syna i c贸rk臋.

Zorientowa艂a si臋 w pewnym momencie, 偶e oto znalaz艂a si臋 na dnie i postanowi艂a si臋 ponie艣膰 oraz naprawi膰 wyrz膮done krzywdy.

Poprosi艂a po wielu latach o wybaczenie, a najbardziej zale偶a艂o Jej, aby to dzieci jej wybaczy艂y, 偶e by艂a tak z艂膮 matk膮.

Powoli si臋 podnosi艂a i postanowi艂a napisa膰 autobiograficzn膮 ksi膮偶臋 pt. „Wiele przesz艂am”.

Oficjalnie przyzna艂a si臋 do swojej chorby alkoholowej, gdy偶 w ten spos贸b pr贸buje pom贸c innym ludziom z takim problemem – z chorob膮 alkoholow膮. M贸wi, 偶e mia艂a uczulenie na alkohol, tak jak inni maj膮 uczulenie na kurz, czy py艂ki brzozy.

Teraz spokojna i wyciszona ma wiele koncert贸w,聽 na kt贸rych ludzie p艂acz膮, bo i ja p艂acz臋 s艂uchaj膮c jej utwor贸w.

Te jej piosenki si臋gaj膮 bardzo g艂臋boko we wra偶liwe dusze i dr膮偶膮 i wierc膮 rozpieraj膮c, si臋gaj膮c do najbardziej ukrytych tajemnic ludzkiego istnienia.

Nie ma mowy, aby nie p艂aka膰 s艂uchaj膮c jej, gdy偶 ona potrafi roz艂o偶y膰 na kawa艂ki nawet najbardziej twarde serducho, bo dotyka naszych trosk i k艂opot贸w w 偶yciu codziennym.

Pani Stanis艂awa twierdzi, 偶e powsta膰 pom贸g艂 Jej Pan B贸g i wiara. Twierdzi, 偶e pisz膮c teksty do kol臋d 艣wi膮tecznych – to B贸g jej dyktuje s艂owa. Mo偶na i tak wychodzi膰 z uzale偶nienienia.

Ja Jej dzi臋kuj臋 za Jej tw贸rczo艣膰, kt贸r膮 na nowo odkry艂am dzi臋ki temu wywiadowi.

Ods艂uchuj膮c Jej songi po moim licu sp艂ywa艂y 艂zy, bo znalaz艂am w jej tw贸rczo艣ci kawa艂 swojego 偶ycia nie zawsze us艂anego r贸藕ami!

Kto ma ochot臋, to niech pos艂ucha!

https://www.youtube.com/watch?v=F045E_yrxCM&index=5&list=PLxsBwxT0vz01HCWwvk7f9PWCwYq7cWcBi

https://www.youtube.com/watch?v=VqYcAKYsWgs

https://www.youtube.com/watch?v=Ksd6J1X6AA8

https://www.youtube.com/watch?v=jTMJesfFNo4

https://www.youtube.com/watch?v=Zgdyx6b9QVM

https://www.youtube.com/watch?v=JO_b4vq96ss

Pij, bracie, pij, na staro艣膰 torba i kij!

15 lat temu pracowa艂am z pewnym, m艂odym cz艂owiekiem. Mia艂 tylko 27 lat, kiedy si臋 poznali艣my w pracy.

M艂ody, bardzo przystojny m臋偶czyzna, o kt贸rego bi艂y si臋 m艂ode dziewczyny.

Polubili艣my si臋 i od czasu do czasu przychodzi艂 na pogaduchy – jak to w urz臋dzie.

Zwierza艂 mi si臋, bo w聽 偶yciu osobistym nie za bardzo mu si臋 uk艂ada艂o, gdy偶 偶ona odchodzi艂a i wraca艂a.聽 Powodem tego by艂o nadu偶ywanie alkoholu przez tego m艂odego, ale jak偶e s艂abego m臋偶czyzn臋!

Rozmawiali艣my i radzi艂am, aby poszed艂 na odwyk i ratowa艂 rodzin臋, bo tylko droga trze藕wo艣ci spowoduje, 偶e 偶ona mu zaufa i wr贸ci.

Du偶o t艂umaczy艂am i podawa艂am przyk艂ady, 偶e temu si臋 uda艂o, a nast臋pnemu nie, gdy偶 alkohol nie jest dobrym doradc膮 w 偶adnej sprawie.

Z czasem nasze drogi si臋 rozesz艂y i na par臋 lat straci艂am z nim kontakt, ale wiedzia艂am, 偶e聽 nadal pije.

Dwa razy spotkali艣my si臋 w mie艣cie i zauwa偶y艂am degradacj臋 jego organizmu. Szed艂 o sztywnych nogach, poszarza艂 i posiwia艂, cho膰 liczy艂 sobie zaledwie 40 lat. Zawsze przy spotkaniu mnie pozdrawia艂 i chwilk臋 porozmawia艂, gdy偶聽 mimo r贸znicy wieku si臋 lubili艣my. Mo偶e zast臋powa艂am mu na chwil臋 Matk臋, z kt贸r膮 te偶 mia艂 problemy.

Nie uk艂ada艂o mu si臋 ca艂e 偶ycie i zawsze mia艂 pod g贸rk臋, a problemy zapija艂 i to by艂 taki jego spos贸b na 偶ycie.

Wiedzia艂am, 偶e przyjdzie czas, i偶 marnie sko艅czy, bo nie potrafi艂 偶y膰 bez alkoholu i na drugi dzie艅 bez klina.

Wiem, 偶e wiele lat nie pracowa艂 i zawsze mnie dziwi sk膮d tacy ludzie bior膮 pieni膮dze na codzienn膮 dawk臋 alkoholu?

Przedwczoraj posz艂a fama, 偶e m臋偶czyzna chcia艂 rozpali膰 w piecu i ten piec podlany beznyn膮 spowodowa艂 gwa艂towny po偶ar i m贸j dawny znajomy zgin膮艂 w p艂omieniach!

Zawsze wiedzia艂am, 偶e „R” marnie sko艅czy. Mia艂 zaledwie 44 lata.

Kurtyna i jest mi niezmiernie smutno, ale nie mog艂am dla niego nic zrobi膰, bo kto chce pi膰, ten pi膰 bedzie!

[*]

Kiedy alkohol rz膮dzi 偶yciem!

Daj im szans臋 – odpowiedzia艂am, kiedy M膮偶 mnie zapyta艂, czy ma zatrudni膰 pewne ma艂偶e艅stwo do pracy.

Nie by艂 pewny, czy powinien, bo w tym ma艂偶e艅stwie wiele z艂ego si臋 dzia艂o, gdy偶 alkohol zawsze sta艂 na stole.

Pi艂 on i pi艂a jego 偶ona, a dzieci posz艂y na swoje, gdy偶 nie mog艂y d艂u偶ej patrze膰 na swoich rodzic贸w i na bied臋 w domu.

Nie mia艂y co je艣膰, ale rodzice na alkohol pieni膮dze zawsze jakie艣 wy艂uskali. Dzieci wi臋c zwia艂y gdzie pieprz ro艣nie i musia艂y znale藕膰 prac臋, by si臋 jako艣 utrzyma膰.

Do mojego M臋偶a zadzwoni艂a matka pij膮cego syna z pro艣b膮 o jakiekolwiek zaj臋cie, poniewa偶 ci膮gn臋li z jej niskiej emerytury pieni膮dze, a ona nie potrafi艂a synowi odm贸wi膰.

R臋czy艂a, 偶e je艣li w ko艅cu znajd膮 prac臋, to b臋d膮 mieli motywacj臋, aby wyj艣膰 z biedy i zarobi膰 par臋 groszy na 偶ycie i na rachunki.

Mama tego syna jest moj膮 znajom膮 i dlatego powiedzia艂am M臋偶owi, by da艂 im szans臋, bo cz艂owiekowi zawsze trzeba j膮 da膰.

M膮偶 uprzedzi艂, 偶e je艣li zawiod膮, to nie b臋dzie sentymentu i robot臋 strac膮.

Przyrzekali oboje, 偶e chc膮 pracowa膰 i dzi臋kuj膮 za zaufanie i w ko艅cu stan膮 na nogi.

Opcjonalnie, ka偶de z nich mog艂o zarobi膰 tysi膮c dwie艣cie z艂otych, a wi臋c razy dwa, to ju偶 nie jest tak ma艂o jak na warunki w Polsce.

Praca nie by艂a ci臋偶ka i ja od czasu do czasu pyta艂am M臋偶a jak im idzie. M膮偶 by艂 z nich zadowolony, bo stawiali si臋 do pracy i byli w porz膮dku. U艣pi艂o si臋 w M臋偶u podejrzenie, 偶e mog膮 co艣 wywin膮膰.

Pewnego wieczoru zadzwoni艂a do M臋偶a Policja i okaza艂o si臋, 偶e pani w pracy ma w krwi ponad 1 promil alkoholu.聽

Pi艂a w pracy w ukryciu i M膮偶 musia艂 j膮 natychmiast zwolni膰 z roboty. Bardzo si臋 zdenerwowa艂, bo zawsze stawia na kultur臋 w pracy i zale偶y mu, aby nikt nie zarzuci艂 mu, 偶e co艣 jest nie tak.

Jej m膮偶 wzi膮艂 sobie zwolnienie L4, gdy偶 oboje z 偶on膮 wpadli w ci膮g i na nowo pij膮 w domu.

M膮偶 nie mia艂 sentyment贸w ju偶 i oboje prac臋 stracili.

Moja znajoma ju偶 nie dzwoni do mego M臋偶a i ju偶 nie prosi o kolejn膮 szans臋, bo jest jej okropnie wstyd za tych dwoje, doros艂ych ludzi.

I taki z tego wniosek, 偶e ja si臋 myli艂am, by da膰 im szans臋, bo tam gdzie rz膮dzi alkohol, to tam b臋dzie rz膮dzi艂.

Bardzo rzadko ludzie odbijaj膮 si臋 od dna. To s膮 wyj膮tki!

Aby odej艣膰 od tej przykrej historii, pojecha艂am z M臋偶em na zdj臋cia jesieni, a w g艂owie 艣piewa艂a mi Zdzis艂awa So艣nicka, kt贸r膮 uwielbiam:

W b艂臋kicie mamy sw贸j dom na wyspie s艂o艅ca聽
W b艂臋kicie mamy sw贸j l膮d zwyczajnych spraw聽
Jeste艣 m贸j, czemu wi臋c聽
Tak cz臋sto my艣l臋, 偶e聽

Bez Ciebie jesie艅 dogoni mnie聽
Bez Ciebie marze艅 oducz臋 si臋聽
Bez Ciebie pasjans nie wyjdzie mi w pochmurne dni聽
Bez Ciebie zmartwi mnie byle co聽
Bez Ciebie nic nie b臋dzie mi sz艂o聽
Bez Ciebie na zawsze schowam si臋 na serca dnie聽

Jeszcze wci膮偶 jest tyle s艂o艅ca聽
Jeszcze nam nie p艂ynie czas聽
Jeste艣 m贸j, czemu wi臋c聽
Tak cz臋sto my艣l臋, 偶e聽

Bez Ciebie wino utraci smak聽
Bez Ciebie nigdy nie powiem,”tak”聽
Bez Ciebie drogi zasypie wiatr popio艂em z gwiazd聽
Bez Ciebie smuci mnie ka偶dy wiersz聽
Bez Ciebie nie przychodzi sen聽
Bez Ciebie w jesie艅 zapadnie 艣wiat na tysi膮c lat聽

Bez Ciebie jesie艅 dogoni mnie聽
Bez Ciebie marze艅 oducz臋 si臋聽
Bez Ciebie pasjans nie wyjdzie mi w pochmurne dni聽
Bez Ciebie zmartwi mnie byle co聽
Bez Ciebie nic nie b臋dzie mi sz艂o聽
Bez Ciebie na zawsze schowam si臋 na serca dnie聽

Bez Ciebie jesie艅…

Nienawidz臋 swoich rodzic贸w. Nie b臋d臋 si臋 nimi opiekowa膰” Czy zawsze jeste艣my winni starszemu pokoleniu pomoc?

Pierwszy SMS by艂 kr贸tki: 鈥濵arcin, z tat膮 gorzej. Przyjed藕, prosz臋”. Drugi, trzeci, czwarty ju偶 d艂u偶sze. 鈥濨臋dziesz 偶a艂owa艂, a je艣li on umrze? Nigdy nie porozmawiacie. Po co ta z艂o艣膰? To w ko艅cu nasz ojciec. Nawet dla mamy tego nie zrobisz?!”.

To ten, na kt贸rego Marcin odpisa艂. Wiedzia艂, 偶e jego siostra wypi艂a za du偶o wina. Tylko wtedy m贸wi艂a, co my艣li: Jeste艣 egoist膮. Wiem, 偶e ci臋 skrzywdzili, mnie te偶. Ale jestem inna ni偶 ty”. 鈥濿艂a艣nie. Inna. Ty r贸b co chcesz. Wolisz zapomnie膰? Twoja sprawa” napisa艂.聽
W ko艅cu wiadomo艣膰 od ojca: 鈥濸rzyjed藕”
呕ona Marcina, matka jego dzieci:聽鈥濳ochanie, ja tego nie rozumiem. Powinni艣my opiekowa膰 si臋 rodzicami, to nasz obowi膮zek”.聽

Marcin:聽鈥濳a偶da dobra pami臋膰 jest wybi贸rcza. Podobno. Traumy si臋 zapomina. Nie zapomnia艂em swoich. Nie jestem nic winny rodzicom, mog膮 umrze膰. Mam znajomych z toksycznych dom贸w. Znajomi maj膮 po trzydzie艣ci, czterdzie艣ci lat. Silni, niezale偶ni. W 艣rodku dygot. Bo mama powiedzia艂a 鈥瀊e”, bo tata powiedzia艂 鈥瀎e”. Bo ojciec pije, bo聽matka聽p艂acze. Wyk艂adaj膮 na rodzic贸w kas臋, znosz膮 pretensje i manipulacje. Wyrzucaj膮 kas臋 na psycholog贸w. A rada jest jedna: odci膮膰 g贸wno.

鈥炁筶e si臋 uczysz? Zajeb鈥.Ci臋”
鈥濸o co Ci okrucie艅stwo?” pisz臋.
Marcin:聽鈥濼o nie okrucie艅stwo. Nie oceniaj mnie”.
Ch艂opiec ma 8 lat. Brzydko pisze: 鈥濧le ma kota”. Szlaczk贸w 艂adnych te偶 nie potrafi robi膰. 鈥濸rzyjdzie ojciec, to zobaczysz” m贸wi matka. Ch艂opiec si臋 boi. Kroki na schodach, szuranie but贸w, odg艂os p艂aszcza, kt贸ry l膮duje na wieszaku. I matka; 鈥濳ochanie, tu masz ziemniaki, kotlet, co艣 jeszcze?”. I: 鈥濶ie mam do niego si艂y, on si臋 w og贸le nic nie potrafi”.聽

Marcin:聽W moim domu 艣mierdzia艂o strachem. Jej. Moim. Naszym. Nie bi艂 tylko siostry. 鈥濲este艣 tak膮 moj膮 blondyneczk膮” powtarza艂. Nienawidzi艂em jej.

鈥濲ak napisa艂e艣 t臋 literk臋? Jak j膮, ku鈥.a napisa艂e艣?! ” wrzeszczy聽ojciec.
鈥濶ormalnie napisa艂em” m贸wi cicho ch艂opiec. Mocny cios. Czasem jest to deska. Twarda i d艂uga. Cz臋艣膰 boazerii tak wtedy modnej. Trwa remont. Czasem jest to pas, kt贸ry ojciec 艣ci膮ga powoli patrz膮c ch艂opcu w oczy. Czasem r臋ka.聽
Marcin po latach zapisze: 鈥濩hodzi o b贸l, kt贸ry poci膮ga ci臋 na dno, o nieprzewidywalno艣膰, niesprawiedliwo艣膰. I upokorzenie, bo kto艣 bije ci臋 wsz臋dzie. I wszystkim. Przecie偶 ja mia艂em osiem lat, nie wiedzia艂em jak si臋 pisze literki. I nie rozumia艂em dlaczego kto艣 wali mnie desk膮 po g艂owie. Jest 1986 rok. Nie ma policji, nie ma medi贸w. Przemoc toczy si臋 w wi臋kszo艣ci dom贸w. Nikt o tym nie m贸wi. Matki nas nie broni膮”.聽

鈥濷dchodz臋 od Twojej matki. To dziwka”
Z szafy wylatuj膮 krawaty i skarpetki. Ojciec wrzuca rzeczy do czarnej, podniszczonej walizki. S艂ycha膰 odg艂os otwieranego piwa. Marcin uczy si臋: piwo daje lekko艣膰, daje chwiejny krok, daje krzyk, ale i mi臋kko艣膰. Po piwie ojciec nie jest agresywny. Nawet je艣li si臋 zamachnie, nie zawsze trafia. Marcin lubi piwo.
Gdy rzeczy l膮duj膮 na pod艂odze i ojciec upycha je do walizki, Marcin jest bezpieczny. M贸wi wi臋c g艂o艣no: 鈥濧le co ty robisz, tato?”. S艂yszy: 鈥濿yprowadzam si臋, twoja matka to dziwka”. Podbiega i syczy: Dziwka, kurwa, szmata. Zdechniecie razem. Drzwi trzaskaj膮, kto艣 co艣 s艂yszy.聽
Marcin:聽Cierpia艂em, gdy odszed艂. Poka偶 mi dziecko, kt贸re nie cierpi po stracie rodzica. Siada艂em przed pust膮 szaf膮. Zaklina艂em: niech tata przestanie pi膰, niech mnie kocha, niech tata przestanie pi膰, niech kocha.聽

鈥瀂adzwoni臋. Obiecuj臋”
Ch艂opiec ma 10 lat. Cz臋sto jada obiady u rodzic贸w koleg贸w z klasy. Tam ojcowie te偶 czasem bij膮, i pij膮 te偶. Albo matki. Ale chocia偶 na obiad jest zupa pomidorowa. I ros贸艂.聽
Marcin lubi smak marchewki. Jego matka nie gotuje. Wci膮偶 za to p艂acze. 鈥濷jciec nas skrzywdzi艂, skrzywdzi艂, zostawi艂” m贸wi. W bia艂ej szafce w kuchni s膮 tabletki. Ona 艂yka je gar艣ciami, bo po nich si臋 艣pi. Marcin kt贸rego艣 dnia 艂yka je wszystkie. Kole偶anka: 鈥 Mo偶esz zasn膮膰 na zawsze”. Marcin si臋 cieszy, bo chcia艂by umrze膰. A potem jest szpital, i p艂ukanie 偶o艂膮dka, i panie w bia艂ych fartuchach. 鈥濲emu nic si臋 nie sta艂o, to taka pomy艂ka” t艂umaczy matka. Dzwoni do m臋偶a, on ju偶 mieszka z inn膮 kobiet膮. 鈥瀂adzwoni臋, zadzwoni臋, obiecuj臋” s艂yszy.聽
Marcin:聽Do dzi艣 nienawidz臋 s艂abych kobiet, to udawanie, 偶e nic si臋 nie sta艂o. I miliony obietnic ojca. 呕e przyjdzie, 偶e zadzwoni, 偶e b臋dzie. Nie przyszed艂 nigdy.聽

鈥濻pier鈥 nie mam pieni臋dzy”
Ch艂opiec ma 19 lat, zda艂 matur臋, chce jecha膰 do Londynu. Zaczyna膰 wszystko od nowa. Odzywa si臋 do ojca, prosi o po偶yczk臋. W ko艅cu nie p艂aci艂 aliment贸w. W mieszkaniu ojca 艣mierdzi. Ju偶 nie l臋kiem, ale niestrawionym alkoholem, przegran膮. 鈥濲eb si臋, synu, jeb si臋” . Kochanka ojca wpycha ojca do 艂贸偶ka. Po艣ciel jest brudna. Marcin wie. Nawet gdyby ojciec si臋 na niego zamachn膮艂 bez trudu by si臋 obroni艂. 鈥濸rzepraszam, przepraszam, on ma takie problemy z prac膮. Musisz zrozumie膰, zrozumie膰 musisz” kochanka powtarza. Wciska ch艂opcu banknot, t艂umaczy.
On my艣li: Jest czulsza ni偶 matka. I bardziej opieku艅cza.聽

Z maila:聽鈥濼ych sytuacji by艂o tysi膮ce. Nic, ku鈥 a nie jeste艣my winni swoim rodzicom, kt贸rzy si臋 nami opiekowali. Nic nie jeste艣my winni pijakom, ludziom聽agresywnym, kt贸rzy nie dawali nam wsparcia, gdy byli艣my bezradni, mieli艣my kilka lat. Nawet je艣li to nasi rodzice. Dajesz mi艂o艣膰, dostajesz j膮 w zamian. Nie dajesz, nie dostajesz nic. To matematyka. Dzieci艅stwo bywa jak n贸偶 w gardle. Nie umiem go wyj膮膰. Przemoc rodzi przemoc. Z艂o艣膰 rodzi z艂o艣膰. Nieuwaga rodzi nieuwag臋. W dupie mam rodzic贸w. I to, 偶e kto艣 m贸wi: b膮d藕 m膮drzejszy, i lepszy. Nie chc臋. Mam swoje dzieci, pracuj臋 na wzajemno艣膰”.

Odpowied藕:聽Rodzice pewnie te偶 mieli swoj膮 histori臋. Tw贸j ojciec….
Marcin:聽By艂em bity, nikogo nie bij臋. By艂em zostawiony, nie zostawiam. Nie mam poczucia winy. Uwielbiam swoich syn贸w. Tania ta psychologia. Znam setki ludzi, kt贸rzy czuj膮 jak ja. Ale trwaj膮 przy rodzicach. I marnuj膮 偶ycie.聽

PS. Marcina ojciec umar艂 na pocz膮tku sierpnia. Marcin nie pojecha艂 na pogrzeb. Nie odezwa艂 si臋 te偶 do matki.聽
P.S 2.聽Ojciec Marcina by艂 in偶ynierem. Mama redaktork膮 w du偶ym wydawnictwie. O Marcinie m贸wili: 鈥濨o ty jeste艣 z dobrego domu”.

http://mamadu.pl/120763,nienawidze-swoich-rodzicow-nie-bede-sie-nimi-opiekowac-czy-zawsze-jestesmy-winni-starszemu-pokoleniu-pomoc

Przeklei艂am ten felieton, poniewa偶 nigdzie nie by艂o zastrze偶enia o rozpowszechnianiu.

A dlaczego go przeklei艂am? Chc臋 si臋 podzieli膰 tym, jak to ze mn膮 by艂o!

Nie zd膮偶y艂am pokocha膰 swojego Ojca, a to dlatego, 偶e kiedy nie pi艂 alkoholu, to by艂am zbyt ma艂a, by o tym pami臋ta膰.

Pami臋tam tylko najgorszy scenariusz ze swojego dzieci艅stwa, kiedy Ojciec la艂 rodzin臋 jak mokre 偶yto.

Kariera zawodowa mu si臋 posypa艂a w socjalistycznym systemie i kompletnie si臋 zagubi艂 w rzeczywisto艣ci. Alkohol dawa艂 mu poczucie si艂y i pewno艣ci siebie, ale dzia艂a艂o to tak, 偶e zn臋ca艂 si臋 nad najbardziej bezbronnymi!

Kiedy mia艂am 17 lat wymog艂am na Mamie, by wzi臋艂a rozw贸d, bo mimo m艂odego wieku wiedzia艂am, 偶e z Ojca ju偶 nic nie b臋dzie i wszystkich nas wyko艅czy psychicznie, a nawet mo偶e si臋 to sko艅czy膰 utrat膮 偶ycia.

Co Ojciec dla mnie dobrego zrobi艂? Chyba tylko to, 偶e mnie sp艂odzi艂, czyli da艂 mi 偶ycie. Wi臋cej nie pami臋tam, opr贸cz traumy, jak膮 mi zgotowa艂 na reszt臋 moich dni. Wci膮偶 si臋 艂api臋 na tym, 偶e przesz艂am przez piek艂o.

Po rozwodzie Rodzice mieli rozkwaterowane mieszkania, a wi臋c Ojciec wyjecha艂 do innego miasta i znikn膮艂 nam z oczu.

Odetchn臋艂am, ale nie na d艂ugo, bo nie radzi艂 sobie kompletnie 聽i kiedy dosz艂y mnie s艂uchy, 偶e znalaz艂 si臋 w szpitalu psychiatrycznym – zacz臋艂am dzia艂a膰.

Pojecha艂am i prosi艂am Ordynatora o pomoc, by Ojcu znale藕膰 dobry Dom Opieki Spo艂ecznej. Uda艂o si臋 i tak Ojciec trafi艂 do bardzo profesjonalnej plac贸wki jak na warunki w Polsce. Mia艂 dobr膮 emerytur臋, a wi臋c nie musia艂am dop艂aca膰 ani grosza.

Ojciec nigdy 聽nie zaakceptowa艂 nowego miejsca i po siedmiu latach pobytu – pope艂ni艂 samob贸jstwo. Je藕dzi艂am, zabiera艂am, wspiera艂am, ale nic z tego nie wysz艂o.

Ordynator poprosi艂 o karawan, bo chcia艂am Ojca pogrzeba膰 w moim mie艣cie. Karawan pojecha艂 i kiedy by艂 na miejscu, ja dostaj臋 telefon, 偶e Prokuratura po raz drugi b臋dzie bada艂a spraw臋 od pocz膮tku.

Tak si臋 wi臋c sta艂o, 偶e musia艂am karawan wys艂a膰 drugi raz. Nerwy okropne, bo trzeba by艂o za艂atwia膰 procedury pogrzebowe. Schud艂am z nerw贸w, bo trzeba by艂o szybko zaprosi膰 z Polski rodzin臋 na pogrzeb.

Mimo tego, co mi w 偶yciu zrobi艂. Mimo tego, 偶e zamieni艂 mi dzieci艅stwo w piek艂o, mam go na naszym cmentarzu, a na nagrobku kaza艂am wyry膰, 偶e: „Twoje cierpienie by艂o naszym smutkiem”. Dlaczego tak? Dlatego, 偶e po latach zrozumia艂am jego pobudki i jego chorob臋!

Mam czyste sumienie!