Archiwa tagu: babcia

Lato wsz臋dzie!

IMG_5975

Tak wygl膮da u mnie Pla偶a Miejska, a je艣li jest upa艂, to ludzi nie brakuje.

Kiedy by艂am m艂od膮 dziewczyn膮, to tu sp臋dza艂am mas臋 czasu wakacyjnego, a potem moje C贸rki.

Moja Wnusia najstarsza zosta艂a u Babci mieszkaj膮cej na wsi i mia艂a by膰 trzy dni, ale zmieni艂a zdanie i zostaje, bo tak si臋 jej spodoba艂o.

M贸j M膮偶, a jej dziadek przywi贸z艂 j膮 dzisiaj na pla偶臋 w艂a艣nie i postanowi艂a zosta膰 do ko艅ca tygodnia.

Ja 藕le znosz臋 upa艂y, a wi臋c ca艂膮 opiek臋 przej膮艂 nad ni膮 dziadek, ucz膮c mi臋dzy innymi prowadzi膰 艂贸dk臋 z silnikiem pod nadzorem oczywi艣cie.

Je艣li jest taka okazja, to uczy wszystkie nasze Wnuki, aby oby艂y si臋 z wod膮 i nie ba艂y si臋 poprowadzi膰 艂贸dk臋.

My艣l臋, 偶e s膮 ju偶 na tyle du偶e, 偶e zapami臋taj膮 dziadka, kt贸ry jak膮艣 pasj臋 chce w nich wzbudzi膰, a je艣li nie, to zapami臋taj膮 M臋偶a jako fajnego dziadka, kt贸ry po艣wi臋ca im sw贸j czas.

Do tego dochodzi kolejna atrakcja, bo dostawca pizzy przywozi j膮 bezpo艣rednio na 艂贸dk臋.

Przy okazji jest mas臋 zdj臋膰 i filmik贸w na kiedy艣 – do wspominania.

Dzisiaj s艂ucha艂am wypowiedzi senatora Jackowskiego w FpF, kt贸re prowadzi艂a Anita Werner, kt贸r膮 uwielbiam.

Jackowski zdradzi艂, 偶e tam wewn膮trz PiS trwaj膮 tarcia i oni sami m贸wi膮, 偶e sprawa w臋gla ich roz艂o偶y na 艂opatki.

Dzieje si臋 tak 藕le, 偶e zaczynaj膮 skaka膰 sobie do garde艂 i nie wiadomo, czy Pinokio nie poleci z funkcji premiera, bo pono膰 maj膮 go wszyscy ju偶 do艣膰.

Mamy naprawd臋 ciekawe czasy i cho膰 ludzie nie wychodz膮 na ulic臋 jak na W臋grzech, to chyba to si臋 rozpieprzy samoistnie.

Je艣li p贸艂ki w Biedronce zaczynaj膮 by膰 puste, to oznacza, 偶e Polacy szykuj膮 si臋 na ci臋偶kie czasy.

Nawet w czasie przed pandemi膮 tak nie rozkupywali jak teraz, bo chyba zaczyna dociera膰, 偶e b臋dzie ch艂odno i g艂odno.

Kaczy艅ski chcia艂 zrobi膰 kolejn膮 pogadank臋, ale:

So艂tys i rada so艂ecka Zalasewa pod Poznaniem zbuntowali si臋 przeciwko sobotniemu spotkaniu z Jaros艂awem Kaczy艅skim. To ju偶 kolejny podobny przypadek po Swarz臋dzu i w艂adzach Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Coraz fajniej jest, bo chyba lud zaczyna si臋 budzi膰!

I jeszcze:

Zmar艂 handlarz broni膮 od respirator贸w.
To ten czas, kiedy ludzie zaczn膮 znika膰.

Mi艂o艣膰 bez granic!

Na zdj臋ciu jest moja, ma艂a Wnusia Natalia, kt贸ra w listopadzie sko艅czy 3 lata.

Ju偶 biega za pi艂k膮 i zaczyna pi臋knie rozmawia膰, a rozumie wszystko.

Jest taka, 偶e mo偶na j膮 艂y偶kami je艣膰, 艣mieszna i pogodna i ju偶 wsz臋dzie jej pe艂no.

Jak zwykle w贸wczas si臋 pisz臋, kiedy tak szybko zlecia艂 ten czas, bo jeszcze przed chwil膮 by艂a zupe艂nie zale偶na od Mamy., bo wiadomo jak jest z niemowlakiem.

Dzi艣 mia艂am odwiedziny i poznaj臋 si臋 z moj膮 ostatni膮 ju偶 Wnusi膮, bo wi臋cej nie b臋dzie.

Odetchn臋艂am od polityki naprawd臋 i nic mnie nie obchodzi艂 transfer Lewandowskiego, bo to jest jedna, wielka farsa!

Dlaczego, ano dlatego, 偶e dzieci na 艣wiecie umieraj膮 z g艂odu, a tu si臋 szasta milionami euro i to mnie brzydzi.

Nie widzieli艣my si臋 bo:

By艂a pandemia i nie by艂o kontaktu, a potem posz艂a do 偶艂obka i do tego mieszkaj膮 w Szczecinie, a wi臋c te kontakty s膮 ograniczone.

Starsze Wnuki mnie zapami臋taj膮, bo s膮 ju偶 du偶e, a dzisiaj zda艂am sobie spraw臋 z tego, 偶e nie b臋d臋 na weselu tej m艂odszej, bo za 20 lat mnie ju偶 nie b臋dzie – taka jest brutalna prawda.

B臋dzie mnie zna艂a jako babci臋 jeno ze zdj臋膰 i jaki艣 tam opowiada艅 rodzic贸w.

Nie ma na to 偶adnej rady!

Jako babcia kocham moje Wnuki ca艂膮 sob膮, a mam ich czw贸rk臋.

Przekona艂am si臋, 偶e w moim sercu Wnuki maj膮 szczeg贸lne miejsce, cho膰 nie widuj臋 ich codziennie.

Wiem, 偶e otoczone s膮 trosk膮 swoich rodzic贸w i nigdy nie pozwol膮, aby ich dzieciom dzia艂a si臋 jaka艣 krzywda.

Tego jestem pewna, ale musz臋 si臋 przyzna膰 do pewnej s艂abo艣ci do mojej, prawie 13 letniej Wnusi.

Zdarza艂o si臋, 偶e kiedy by艂a malutka, to j膮 pilnowa艂am i mia艂am z ni膮 艣wietny kontkat.

Mia艂a 3 latka i namalowa艂a poni偶szy obraz, kt贸ry trzymam ju偶 10 lat na pami膮tk臋.

Ju偶 w贸wczas czu艂am, 偶e dziewczynka ma artystyczn膮 dusz臋 i tak jest do dzisiaj.

Gra na skrzypcach, robi rysunki, du偶o czyta i pr贸buje co艣 tam ju偶 pisa膰.

Bardzo mi si臋 to podoba i 偶ycz臋 Jej p贸j艣cia w doros艂o艣膰 z tak膮 postaw膮.

Kocham Luiz臋, kocham Wojtka i bardzo najm艂odsz膮 Natali臋.

Ja i M膮偶 jeste艣my szcz臋艣liwymi dziadkami i je艣li jest taka potrzeba, to zawsze pomo偶emy.

Dobro pomieszane ze z艂em!

Dzisiaj by艂 przemi艂y dzie艅, bo Dzie艅 Babci, a jutro b臋dzie Dzie艅 Dadka.

Kwiatki dosta艂am, a Dziadek dosta艂 s艂odki prezent i by艂a wizyta Wnusi.

Od reszty Wnucz膮t by艂 telefon z 偶yczeniami, bo mieszkaj膮 daleko!

Moje Wnuki od najstarszego do najm艂odszego, to: Aniela, Luiza, Wojciech i Natalia!

Z tej okazji 偶ycz臋 wszystkim Babciom i Dziadkom wszystkiego najlepszego, a przede wszystkim zdrowia na d艂ugie lata.

W艂a艣nie s艂ucham reporta偶u „Czarno na Bia艂ym” i znowu do przestrzeni publicznej dosta艂y si臋 wstrz膮saj膮ce wiadomo艣ci.

B膮kiewicz i jego kumple faszy艣ci s膮 dotowani przez ten nierz膮d z Funduszy Patriotycznego.

Faszy艣ci s膮 w艂a艣cicielami posiad艂o艣ci w Parku Krajobrazowym zafundowanej przez Morawieckiego za 1,5 miliona z艂otych!

Tak, tak kochani faszy艣ci maj膮 w Polsce sw贸j bunkier jak kiedy艣 Hitler i wiadomo, 偶e w tej posiad艂o艣ci nie b臋d膮 grali w „pi艂karzyki” i bierki.

B臋d膮 tam knuli i opracowywali nowe strategie jak walczy膰 z opozycj膮 i b臋d膮 szukali wrog贸w Ojczyzny!

To jest wprost niewiarygodne, 偶e na naszych oczach powstaje brunatny system za zgod膮 tych, kt贸rzy czego si臋 nie dotkn膮, to spieprz膮!

Powsta艅cy Warszawscy, kt贸rzy nie doczekali tych, okropnych czas贸w niech spoczywaj膮 w spokoju.

Ci, kt贸rzy widz膮, to na w艂asne oczy z pewno艣ci膮 czuj膮 si臋 podeptani, a ich walka o woln膮 Polsk臋 zosta艂a w艂a艣nie przekre艣lona!

Tylko usi膮艣膰 i zap艂aka膰 nad moj膮 Polsk膮 i nad tym, co z Ni膮 zrobili bandyci popieraj膮cy faszyzm w kiedy艣 demokratycznym kraju!

Napisz臋 brutalnie, 偶e powinni nas na pysk wyrzuci膰 z Unii Europejskiej za wspieranie w Polsce faszyzmu i dotowanie w miliony!

Jedyna pociecha jest taka, 偶e Kaczy艅ski przypomina ju偶 chodz膮c膮 jeszcze – mumi臋 i jak wieszczy dawny polityk – Palikot prawdopodobnie b臋d膮 przyspieszone wybory, kt贸ry z kretesem PiS przer偶nie.

Je艣li Polakom przyjdzie p艂aci膰 za chleb powy偶ej 10 z艂otych, to b臋dzie ich koniec!

Polecam 艣wietn膮 rozmow臋 z Palikotem, kt贸ry do polityki na wraca, ale wci膮偶 ma bystre przemy艣lenia.

Pustka z okazji Dnia Babci!

Ka偶dego roku kiedy obchodzony jest Dzie艅 Babci i Dziadka u mnie w艂膮cza si臋 zaduma.

Pochodz臋 z bardzo nieszcz臋艣liwej rodziny, bo nie dane mi by艂o pozna膰 swoich Bab膰 i Dziadk贸w.

Rodzice nie m贸wili o swoich rodzicach i w艂a艣ciwie nie wiele o nich wiem.

Gdzie艣 tam mam jedno zdj臋cie ze 艣lubu rodzic贸w mojej matki i to wszystko.

Nie wiem jak mieli na imi臋 i jak si臋 poznali, a tak偶e jak im si臋 偶y艂o w latach trzydziestych!

W domu d艂ugo by艂a zmowa milczenia na ten temat i przypadkiem dowiedzia艂am si臋, 偶e matka mojego ojca pope艂ni艂a samob贸jstwo skacz膮c do studni.

Potem dowiedzia艂am si臋, 偶e kiedy moja matka wysz艂a za m膮偶 i wyjecha艂a za m臋偶em, to jej ojciec si臋 powiesi艂.

Jest to dla mnie tragiczna historia, o kt贸rej cz臋sto my艣l臋, bo nie mam 偶adnych wspomnie艅 zwi膮zanych z babci膮 i dziadkiem.

Matka mojej mamy, a raczej jej macocha umar艂a do艣膰 m艂odo na zapalenie p艂uc, a o ojcu mojego ojca nie wiem doprawdy nic!

Nawet nie wiem gdzie w 艁odzi s膮 pochowani i nie ma w rodzinie 偶adnej legendy, wspomnienia o tych ludziach.

Ten brak odbi艂 si臋 na moim 偶yciu, bo inni mieli swoje babcie i dziadk贸w i o nich opowiadali, a ja nie mia艂am i nie mia艂am czego wspomina膰.

Powsta艂a w mnie taka dziura wewn臋trzna i niezapisana kartka i im jestem starsza, tym bardziej odczuwam t臋 pustk臋 w 偶yciorysie.

M贸j M膮偶 bardzo ciep艂o wspomina swoj膮 babci臋, kt贸ra umar艂a, kiedy on mia艂 20 lat.

By艂a 艣wietn膮 kuchark膮 i gotowa艂a dla M臋偶a i jego Brata i oni to doskonale pami臋taj膮.

Szy艂a i hodowa艂a kwiaty, bo by艂a ich mi艂o艣niczk膮 i M膮偶 ma co wspomina膰.

Do dzisiaj pami臋ta, 偶e babcia mu powiedzia艂a, 偶e w Polsce zmieni si臋 klimat i w Polsce b臋d膮 ros艂y banany i chyba wcale si臋 nie pomyli艂a.

Przed moim balkonem w styczniu zaraz zakwitnie bez, a i magnolie puszczaj膮 p膮czki, a wi臋c babcia M臋偶a mia艂a racj臋!

Ja nie znam smaku babcinych pierog贸w, ciasta dro偶d偶owego, zapachu z domu babci, bo po prostu los mi to odebra艂!

A jak jest u Was ze wspomnieniami?

Cd. – ni偶ej

Obraz mo偶e zawiera膰: ro艣lina i przyroda

Mam tr贸jk臋 Wnucz膮t i staram si臋 jako艣 w ich pami臋ci zaistnie膰, bo mi zale偶y, aby dzieciaki mia艂y swoje wspomnienia.

Jutro i w sobot臋 przyjd膮 z 偶yczeniami, bo dzi艣 si臋 nie uda艂o ze wzgl臋du na nawa艂 obowi膮zk贸w.

Dzisiaj tak偶e imieniny obchodzi艂a moja starsza C贸rka – Agnieszka i w prezencie dostanie storczyka w nietypowym kolorze:

Obraz mo偶e zawiera膰: ro艣lina, kwiat i w budynku

Czy Wnuki nas zapami臋taj膮!

 

Zdj臋cie powy偶ej, to jest moje ukochane zdj臋cie z tych wakacji, kt贸re, to m艂odsza C贸rka mi przys艂a艂a.

Jechali na wakacje do Wroc艂awia, aby pokaza膰 swoim dzieciom, to pi臋kne miasto, pe艂ne atrakcji.

Wybacz mi Zi臋ciu, 偶e zaszczycisz mojego bloga, ale nie mog臋 oboj臋tnie przej艣膰 obok takiego zdj臋cia, kiedy Ojciec pokazuje Synowi, jak mo偶na sp臋dzi膰 czas w poci膮gu聽 razem – czytaj膮c ksi膮偶k臋.

Jak pisa艂am ni偶ej, to mamy Wnuki u siebie od dw贸ch dni i M膮偶 troi si臋 i dwoi, aby dzieciom zapewni膰 jak膮艣, sensown膮 rozrywk臋.

Dzisiaj o 10 rano pojecha艂 po nie na wie艣, gdzie mieszkaj膮 drudzy dziadkowie, a ja zrobi艂am w tym czasie im kanapki, aby kiedy zg艂odniej膮 nad wod膮, mog艂yby zaspokoi膰 g艂贸d.

W mi臋dzyczasie, kiedy Dziadek mocowa艂 艂贸dk臋, to mia艂am chwilk臋, aby z Wnukami pogada膰 sobie.

Kiedy doros艂y nie wiadomo kiedy, to je偶d偶膮 na kolonie, obozy i nie mam z nimi ju偶 tak bie偶膮cego kontaktu i w zasadzie ma艂o o nich wiem.

Mieszkaj膮 z rodzicami w innym mie艣cie聽 i dlatego nie jestem z Nimi tak cz臋sto jak to bywa艂o dawniej.

Wnuczka – ta najstarsza – d艂ugo wyczekiwana czyta, a w艂a艣ciwie poch艂ania ksi膮偶ki.

Dzi艣 si臋 dowiedzia艂am, 偶e interesuje si臋 Japoni膮, czyli histori膮, zwyczajami, tradycj膮 tego pa艅stwa.

Dowiedzia艂am si臋, 偶e na w艂asn膮 r臋k臋 uczy si臋 j臋zyka japo艅skiego w mowie i pi艣mie, co mnie kurcze pod niebiosa zadowoli艂o, a tego o Niej nie wiedzia艂am.

Ona wie, 偶e Japo艅czycy strasznie du偶o pracuj膮, a dzieci ucz膮 si臋 od 5 roku 偶ycia i ona wie, 偶e聽 Japo艅czycy s膮 narodem niezbyt szcz臋艣liwym, a nawet s膮 samotni.

Wnuczek, troch臋 m艂odszy „harata w ga艂臋” i zna wszystkich pi艂karzy 艣wiata, a do tego nie藕le mu to haratanie wychodzi.

Jestem dumna z tych dzieciak贸w i jak ka偶dej babci serce ro艣nie, 偶e maj膮 ju偶 swoje zainteresowania i kochaj膮cych rodzic贸w.

Dziadek z Wnukami by艂 nad jeziorem 5 godzin, a ja zrobi艂am im na powr贸t bardzo banalny, lekki obiad, a wi臋c m艂ode ziemniaki z koperkiem, mizeri臋 i jajko sadzone.

Zmiot艂y z talerza, a偶 mi艂o by艂o patrze膰.

Odpocz臋艂y troch臋 i uda艂y si臋 do Prababci, czyli do Mamy mojego M臋偶a, a ja wpad艂am w przemy艣lenia.

Nigdy nie mia艂am babci i dziadka, bo kiedy si臋 urodzi艂am, to oni umarli, a wi臋c takie prze偶ycie bycia z dziadkami kompletnie mi los odebra艂.

Nigdy 偶adna babcia, czy dziadek nie wzi膮艂 mnie na kolana, nie pog艂aska艂, nie porozmawia艂, a babcia nie ugotowa艂a dla mnie pysznej zupy, czy te偶 nie usma偶y艂a smacznych p膮czk贸w.

Nigdy babcia ze mn膮 nie porozmawia艂a, nie wyt艂umaczy艂a, nie poby艂a ze mn膮 i tu jestem ograbiona z dzieci臋cych wspomnie艅.

Zazdroszcz臋 mojemu M臋偶owi, kt贸ry mia艂 swoj膮 ukochan膮 Babci臋, kt贸ra by艂a 艣wietn膮 kuchark膮 i聽 dogadza艂a gotuj膮c frykasy dla聽 wnuka.

Do dzi艣 wspomina rozmowy z babci膮, kt贸ra odesz艂a, kiedy M膮偶 mia艂 19 lat.

M膮偶 wspomina, 偶e babcia mu m贸wi艂a, 偶e zmieni si臋 klimat w Polsce tak bardzo, 偶e b臋d膮 u nas ros艂y drzewa bananowca i si臋 chyba nie pomyli艂a, bo klimat w艂a艣nie si臋 zmienia!

Nasze Wnuki s膮 ju偶 na tyle du偶e, 偶e jestem pewna, i偶 zapami臋taj膮 to, co dla nich robi膮 babcie i dziadkowie i i wbije si臋 w ich pamie膰 to, 偶e byli艣my z nimi.

Mo偶e na zawsze zapami臋taj膮, 偶e my seniorzy o nie dbali艣my i pragn臋li艣my by by艂y szcz臋艣liwe.

Najwa偶niejsze jest dobro dziecka!

Od 24 godzin ca艂a Polska szuka 5 letniego Dawida.

Ojciec zabra艂 syna od dziadk贸w i obieca艂, 偶e zawiezie go do jego mamy, z kt贸r膮 od miesi膮ca nie mieszka艂.

By艂a godzina 17, a 3 godziny potem rzuci艂 si臋 pod poci膮g, ale ca艂a Polska zadaje sobie pytanie, co sta艂o si臋 z dzieckiem?

Jest聽 to聽 straszna historia i mo偶na zadawa膰 sobie r贸偶ne pytania i samemu sobie odpowiada膰.

Mo偶e ojciec w akcie zemsty zabi艂 syna i ukry艂 zw艂oki?

Mo偶e odda艂 dziecko komu艣 zaufanemu, a mo偶e dziecko jest ju偶 za granic膮.

Mam nadziej臋, 偶e ta sprawa zako艅czy si臋 tak, 偶e dziecko ca艂e i zdrowe wr贸ci do matki.

Jestem babci膮 i bardzo jestem uwra偶liwiona na punkcie dzieci, bo mam tr贸jk臋 Wnucz膮t.

Boj臋 si臋 o nie i moja wyobra藕nia szaleje, kiedy dowiaduj臋 si臋, 偶e moje szkolne Wnuki s膮 wysy艂ane na kolonie, obozy, a ja wsz臋dzie szukam zagro偶e艅, bo tyle si臋 teraz o tym czyta.

Czyta si臋 o pedofilach w ka偶dym zawodzie, bo nie tylko ksi臋偶y i dlatego w艂膮czy艂a mi si臋 jaka艣, chyba chora czujno艣膰.

O swoje C贸rki tak nie dr偶a艂am jak teraz o Wnucz臋ta i ci臋偶ko si臋 偶yje z tak膮 wyobra藕ni膮.

Godzina 11 i kto艣 mocno puka do moich drzwi.

Pomy艣la艂am sobie, 偶e mo偶e znowu Policja mnie zaszczyca, bo mo偶e kto艣 mnie znowu podkopa艂 za wypowied藕 w Internecie, co ju偶 prze偶y艂am.

Podesz艂am do drzwi i gapi臋 si臋 przez Judasza i widz臋 dwa ma艂e smerfy po drugiej stronie.

Otwieram, a smerfy do mnie, 偶e przysz艂y mnie odwiedzi膰.

Luiza i Wojtek s膮 kuzynami 8 letnimi i 艣wietnie si臋 dogaduj膮.

Jak to babcia chcia艂am ich czym艣 pocz臋stowa膰, a 偶e wizyta by艂a niezapowiedziana, to mia艂am tylko morele w kszta艂cie UFO!

Gotowa艂 si臋 b贸b, a wi臋c zjedli te偶 po par臋 ziarenek i sobie pogadali艣my o tym, jak sp臋dzaj膮 wakacje!

Luiza pokaza艂a babci jak nauczy艂a si臋 ta艅czy膰 walca wiede艅skiego w szkole dla tancerzy!

Bi艂am brawo i spyta艂am Wojtusia jak mu idzie kopanie pi艂ki, bo ro艣ne drugi Lewandowski.

Potem dziadek zabra艂 moje szcz臋艣liwe Wnuki nad jezioro, co by艂o odmian膮 dla troch臋 nudnych wakacji, bo dzieciom trzeba czas urozmaica膰.

Ciesz臋 si臋, 偶e moje Wnuki maj膮 rozs膮dnych rodzic贸w, kochaj膮cych si臋 i nie grozi im los 5 letniego Dawida.

 

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 1 osoba, chmura, niebo, na zewn脛聟trz, przyroda i woda

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: 1 osoba, siedzi, niebo, na zewn脛聟trz i przyroda

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: chmura, niebo, na zewn脛聟trz, przyroda i woda

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: chmura, niebo, na zewn脛聟trz, woda i przyroda

Dzie艅 Babci – Dzie艅 Dziadka!

 

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: ekran

Jestem padni臋ta i lec臋 na pysk, ale lubi臋 te swoje wieczorne godziny, kiedy mog臋 co艣 napisa膰 na moim blogu – odpoczywam tak!

Wiele godzin z chor膮 Mam膮 i napisz臋 niestety, 偶e nie urodzi艂am si臋 piel臋gniarzem, czy te偶 piel臋gniark膮.

O ile mog臋 opiekowa膰 si臋 podaj膮c chorej pi膰, nakarmi膰, poda膰 leki, poprawi膰 poduchy, okry膰 cia艂o, aby nie marz艂o, to sprawy higieniczne mnie przerastaj膮 i tu bij臋 si臋 w piesi, 偶e w贸wczas potrzebuj臋 pomocy.

Wiele godzin z chorym wysysa energi臋 i wypala i by nie zwariowa膰 towarzyszy mi laptop, aby sobie zape艂ni膰 ten czas – pomi臋dzy, ale i gapi臋 si臋 przez okno i dzi艣 zauwa偶y艂am, 偶e moje miasto ton臋艂o w s艂o艅cu!

Obraz mo脜录e zawiera脛聡: drzewo, niebo, ro脜聸lina, na zewn脛聟trz i przyroda

Tyle razy tu pisa艂am, 偶e Mama umiera, ale to jest cz臋sto tak zgubne, bo o dziwo na drugi dzie艅, kiedy minie kryzys – kolejny, to Mama o偶ywa i doprawdy nie wiemy jak to sobie t艂umaczy膰!

Jest silna jak ko艅 i ma chyba bardzo mocne serce, kt贸re wytrzymuje to wielomiesi臋czne le偶enie w 艂贸偶ku.

Laptop pomaga mi znie艣膰 te chwile i dy偶ur z Mam膮, bo mo偶na w sieci przeczyta膰 co艣 ciekawego, co zastanawia i tak:

Jestem babci膮 tr贸jki Wnuk贸w i uwa偶am, 偶e jestem normaln膮 babci膮 bez wydziwiana i skakania nad Wnukami i pozwalania im na wszystko.

Staram si臋 by膰 babci膮 m膮dr膮, tak jak i m贸j M膮偶 jest dziadkiem i traktujemy nasze Wnuki wydaje mi si臋 z szacunkiem, ale bez tego, nadmiernego, dziwnego ich gloryfikowania, jakby艣my traktowali Wnuki lepiej, ani偶eli swoje Dzieci, kt贸re maj膮 ju偶 sw贸j 艣wiat i swoje 偶ycie.

Oboje kochamy Wnuki ogromn膮 mi艂o艣ci膮, bo w ko艅cu w nich p艂ynie i nasza krew, ale bez tego wariactwa, 偶e Wnukom wolno wi臋cej, ani偶eli kiedy艣 naszym Dzieciom!

Mo偶e zechcecie si臋 odnie艣膰 do poni偶szego tekstu!

„Dlaczego nie byli tacy, gdy by艂am dzieckiem?”. O wspania艂ych dziadkach, kt贸rzy byli kiepskimi rodzicami.

Byli kiepskimi rodzicami, ale s膮 za to wspania艂ymi dziadkami. Tak si臋 przynajmniej wydaje. Za wnukami skacz膮, biegaj膮 po schodach, bawi膮 si臋 godzinami, na zawo艂anie robi膮 ulubion膮 zupk臋. Nigdy nie byli tacy dla swoich dzieci. Dlaczego? Czy co艣 si臋 w nich zmieni艂o? Jak rozumie膰 to maj膮 ich dzieci, dzi艣 doros艂e i samodzielne.

Zmieni艂a si臋 ich mi艂o艣膰
Przytulaj膮, bawi膮, ko艂ysz膮 鈥 wcze艣niej nigdy takie nie by艂y. Ba艣ka codziennie odbiera swoj膮 c贸rk臋 Julk臋 od dziadk贸w po pracy. Widzi, jak robi膮 dla niej wszystko, widzi sceny, o jakich marzy艂a w dzieci艅stwie. Czuje, 偶e jej rodzice odkryli w sobie potencja艂 do bezgranicznej i bezwarunkowej mi艂o艣ci. Teraz 鈥 wcze艣niej byli zapracowani, w艣ciekli, g艂o艣ni i surowi.

Jak patrzy na swoich rodzic贸w dzi艣, 艣ciskaj膮cych troch臋 nawet za mocno jej dzieci, ma mieszane uczucia. My艣li: „Istne szale艅stwo. Gdzie oni byli, jak ja by艂am dzieckiem? W艂a艣nie tego potrzebowa艂am! W zamian mia艂am list臋 oczekiwa艅 i ton臋 krytyki. Szkoda, bo na lata podci臋艂o mi to skrzyd艂a”. Ta my艣li uparcie do niej wraca, za ka偶dym razem od momentu, gdy wchodzi do rodzinnego domu po swoje dziecko.

Znam niejedn膮 tak膮 histori臋. I zawsze, gdy ich s艂ucham, zastanawiam si臋, czy zmieniaj膮 si臋 ludzie, czy zmieniaj膮 si臋 okoliczno艣ci. Zapewne to i to. A o trafn膮 odpowied藕 nie 艂atwo, szczeg贸lnie w kwestii mi艂o艣ci. Cho膰 tu nie powinno by膰 w膮tpliwo艣ci 鈥 zas艂ugiwa膰 na mi艂o艣膰 nie trzeba, a wyra偶ana wprost daje pot臋偶n膮 si艂臋.

Dla niej nigdy taki nie by艂
Znam te偶 histori臋 kobiety, kt贸rej ojciec podnosi艂 na ni膮 r臋k臋 w dzieci艅stwie, dzisiaj s艂odko biega za gromadk膮 swoich wnuk贸w. Jak to rozumie膰? W pami臋ci cia艂a ma rany, kt贸re zostan膮 na zawsze. Sceny rodzinne rodz膮 w niej z艂o艣膰, niesprawiedliwo艣膰 i nieporozumienie. Bo oto skrzywdzi艂 w艂asne dziecko, a zmagazynowa艂 energi臋, pok艂ady cierpliwo艣ci i mi艂o艣ci dla przysz艂ych pokole艅. Mo偶e dopiero teraz dowiedzia艂 si臋, czym jest mi艂o艣膰? Mo偶e to rodzaj zado艣膰uczynienia za niew艂a艣ciwe ojcostwo? Mo偶e odczu艂, 偶e zesz艂a z niego presja bycia twardym m臋偶czyzn膮, pracuj膮cym na dom? 鈥 Jak to rozumie膰? 鈥 pyta dzisiaj kobieta psychologa.

Mo偶na zastanawia膰 si臋 d艂ugo, dlaczego nie byli takimi czu艂ymi, bezwarunkowo kochaj膮cymi rodzicami, jak s膮 dzisiaj dziadami. Odpowiedzi pewnie b臋d膮 r贸偶ne, w zale偶no艣ci od rodziny i jej historii. Wi臋kszo艣膰 z nich jest bolesne i rodz膮 w艣ciek艂o艣膰. Szczeg贸lnie wtedy, gdy dziadkowie bezmy艣lnie rozpieszczaj膮, wchodz臋 w rol臋 matki czy ojca 鈥 Teraz? Troch臋 za p贸藕no 鈥 my艣lisz.

I 偶eby by艂a jasno艣膰 鈥 dziadkowie s膮 wa偶ni i potrzebni. Potocznie m贸wi si臋, 偶e s膮 od rozpieszczania, ale to tak powierzchowne. Przekazuj膮 warto艣ci i do艣wiadczenie 鈥 s艂owem, gestem, postaw膮. Nawet je艣li s膮 naturalnymi nauczycielami historii i tradycji.

Mi艂o艣膰 przysz艂a, ale po latach
Kluczem jest akceptacja dla tego, co by艂o i co jest. Przesz艂o艣ci nie zmienimy, a je艣li dzi艣 nasi rodzice”doro艣li” do mi艂o艣ci, powinni艣my si臋 cieszy膰, cho膰by przez 艂zy. Mo偶e to dobry pow贸d do zadowolenia, 偶e w og贸le dotarli do takiego momentu. Akceptacja bez 偶adnego „ale” mo偶e wi臋cej da膰 ni偶 zabra膰 鈥 to bardziej ni偶 pewne. W 偶yciu wielu rzeczy nie jeste艣my w stanie przewidzie膰, jedn膮 z nich jest w艂a艣nie budowanie blisko艣ci i rozw贸j relacji. Je艣li jest to mi艂o艣膰 do wnucz膮t, ale te偶 do dzieci po latach 鈥 mo偶e warto si臋 u艣miechn膮膰, 偶e przysz艂a, nawet je艣li dopiero teraz. Bez pretensji o to, co za nami 鈥 tak b臋dzie lepiej.

Jakie wy macie obserwacje na temat relacji dziadk贸w z wnukami? Jacy s膮 wasi rodzice? Podzielcie si臋 do艣wiadczeniami.

https://mamadu.pl/140647,bledy-wychowawcze-dziadkow-sa-lepszymi-dziadkami-niz-rodzicami

Czy babcia wie lepiej?

Jestem babci膮 i d艂ugo czeka艂am na pojawienie si臋 moich Wnuk贸w na 艣wiecie.

Pojawi艂y si臋 kiedy mia艂am grubo po pi臋膰dziesi膮tce i cieszy艂am si臋 jak g艂upia.

Najpierw pojawi艂a si臋 Wnusia o imieniu Anielka, a za trzy lata urodzili si臋 Wojtu艣 i Luza – w tym samym roku i w tym samym miesi膮cu, a wi臋c by艂a to podw贸jna rado艣膰.

Sama nie wiem kiedy ten czas min膮艂, bo moje Wnuki ju偶 uczeszczaj膮 do szko艂y, a wi臋c s膮 dumnymi uczniami, co mnie si臋 nie mie艣ci w g艂owie, 偶e tak szybko polecia艂 ten czas.

Tak niedwno by艂y to szkraby, a teraz ju偶 s膮 na pocz膮tku edukacji wczesno – szkolnej.

Kochamy te nasze Wnuki mi艂o艣ci膮 babcin膮 i dziadkow膮 i cieszymy si臋, 偶e je mamy, a ka偶de z Wnucz膮t jest inne i doskonale wiemy, 偶e do ka偶dego trzeba podchodzi膰 indywidualnie.

Najstarsza Aniela kocha czyta膰 ksi膮偶ki stosowne do swojego wieku.

Wojtu艣 kocha pi艂k臋 no偶n膮 i zna wszystkich pi艂karzy 艣wiata, a tak偶e sam trenuje.

Luiza, to wielka zagadka, bo nigdy nie wiadomo, kiedy zagnie s艂owem doros艂ych, gdy偶 tak jest wygadana i z Ni膮 trzeba rozmawia膰 jak z doros艂ym i kt贸ra kocha koty!

Nigdy nie byli艣my z M臋偶em naciskani na opiek臋 nad Wnukami – nigdy!

Byli艣my potrzebni w wyj膮tkowych przypadkach, kiedy Rodzice nie mieli innego wyj艣cia, bo na przyk艂ad nie mieli urlopu i musieli i艣膰 do pracy.

Jestem na emeryturze, a wi臋c mimo woli zaczynam wspomina膰 moje przesz艂e 偶ycie i tak mi si臋 przypomnia艂a taka sytuacja z moj膮 Starsz膮 C贸rk膮.

Mia艂a jakie艣 5 lat i moja Te艣ciowa wzi臋艂a moj膮 C贸rk臋 na spacer, a ja w tym czasie nadrabia艂am domowe obowi膮zki, a wi臋c pranie, gotowanie, bo przecie偶 pracowa艂am i tego czasu mia艂am ma艂o.

Wiesza艂am pranie na balkonie i nagle zobaczy艂am moje Dziecko z kr贸tkimi w艂osami – prosto od fryzjera, kiedy chodwa艂am Jej d艂ugie w艂osy, bo zawsze mia艂a je g臋ste i grube.

Moja Te艣ciowa zrobi艂a co艣 wbrew mnie i ja by艂am oburzona, 偶e zrobi艂a co艣, czego nie powinna bez porozumienia ze mn膮 – by艂am w艣ciek艂a!

Wtedy postanowi艂am sobie, 偶e nigdy – przenigdy nie b臋d臋 si臋 wtr膮ca艂a w wychowanie moich przysz艂ych Wnuk贸w, bo to rodzice s膮 w ich 偶yciu najwa偶niejsci i to oni wiedz膮, co dla ich dzieci jest dobre, a co z艂e.

Wydaje mi si臋, 偶e moje C贸rki nigdy nie b臋d膮 mia艂y do mnie pretensji, 偶e rozpieszczam ich Dzieci do granic nienormalno艣ci i si臋 wtr膮cam oraz ingeruj臋.

Wiem jedno, 偶e Rodzice moich Wnuk贸w podporz膮dkowali swoje 偶ycie w to, aby wychowa膰 swoje dzieci jak nalepiej i po艣wi臋caj膮 im sw贸j wolny czas, weekendy i s膮 przy nich w ka偶dej sytuacji.

Moje Wnuki chodz膮 na basen, 膰wicz膮 gr臋 na skrzypcach, graj膮 w pi艂k臋 na boisku i po co聽 ja mam si臋 wtr膮ca膰 w ich wychowanie?

Do tego tekstu sk艂oni艂a mnie s艂ynna Super Niania, kt贸ra niedawno zosta艂a babci膮!

Nie zawsze si臋 z kobiet膮 zgadzam, ale spokornia艂a, kiedy na 艣wiecie pojawi艂a si臋 jej Wnuczka, a na blogu swoim napisa艂a:

Dorota Zawadzka, Superniania

https://dorotazawadzka.blogspot.com/2018/10/babcia-wie-lepiej.html

Babcia wie lepiej…

Podczas rozm贸w z rodzicami bardzo cz臋sto pojawia si臋 w膮tek dziadk贸w. Rodzice skar偶膮 si臋, 偶e dziadkowie 鈥瀝obi膮 co chc膮鈥 z ich dzie膰mi, a mianowicie rozpieszczaj膮. To, jak si臋 okazuje, dla wielu powa偶ny problem.

Opowie艣膰 zwykle przebiega wed艂ug okre艣lonego scenariusza. Gdy dziecko przebywa z rodzicami jest 鈥瀙os艂uszne鈥, u艂o偶one i grzeczne, ale w towarzystwie te艣ci贸w czy rodzic贸w wszystko si臋 zmienia. Rodzice nie akceptuj膮 takiego stanu rzeczy, nie radz膮 sobie z sytuacj膮 i z w艂asnymi w tej sprawie emocjami. Zupe艂nie nie potrafi膮 rozmawia膰 na ten temat. Maj膮c r贸偶ne l臋ki, obiekcje i cz臋sto czuj膮c si臋 bardzo niekomfortowo, nie potrafi膮 nic z tym zrobi膰.

S膮 domy w kt贸rych babcie decyduj膮 jaki mamusie maj膮 zrobi膰 posi艂ek, potem karmi膮, wbrew pro艣bom rodzic贸w, by dziecko zjad艂o samodzielnie. Czasem zast臋puj膮 i wyr臋czaj膮 wnucz臋ta we wszystkim. Wbrew rodzicielskim zakazom podaj膮 s艂odycze. Modyfikuj膮 czy wr臋cz ignoruj膮 domowe zasady. Pozwalaj膮 na wszystko i nie daj膮 sobie wyt艂umaczy膰, 偶e to nie zawsze dobrze. Babcie zawsze wiedz膮 lepiej.

Bywa tak, 偶e dzieci ucz膮 si臋 przy dziadkach drobnych k艂amstewek. Niestety to cz臋sto tylko wierzcho艂ek g贸ry lodowej. Zdarza si臋, 偶e dziadkowie przepytuj膮 dziecko z problem贸w domowych, bywa, 偶e nastawiaj膮 dziecko przeciwko rodzicom, wtr膮caj膮 si臋 w 偶ycie i wybory swoich doros艂ych dzieci. Niekiedy bywaj膮 鈥瀔o艣ci膮 niezgody鈥 mi臋dzy m艂odymi, z ich konflikt贸w czerpi膮c energi臋 na w艂asne 偶ycie. Zwykle babcia pr贸buje wcieli膰 w 偶ycie w艂asne przekonania i powt贸rzy膰 scenariusz, kt贸ry sprawdzi艂 si臋, gdy sama by艂a mam膮 malucha. Dziadek nadrabia zaleg艂o艣ci z czas贸w, gdy by艂 zapracowanym tatusiem i nie mia艂 czasu dla w艂asnego dziecka. To dobrze, ale co za du偶o to niezdrowo.

Ten problem, dotyczy bardzo wielu ma艂偶e艅stw mieszkaj膮cych wsp贸lnie z dziadkami swoich dzieci. Oczywi艣cie zdarza si臋, 偶e podobne k艂opoty s膮 udzia艂em tych, kt贸rych rodzice mieszkaj膮 daleko. Cz臋艣ciej jednak bywa, 偶e dziadkowie chc膮 porz膮dzi膰, gdy s膮 u siebie.

By to zmieni膰, trzeba zacz膮膰 od powa偶nej rozmowy rodzic贸w dziecka. Kluczowe jest m贸wienie jednym g艂osem i pewno艣膰 wzajemnego wsparcia. Trzeba ustali膰 wsp贸lne stanowisko i dopiero wtedy przedstawi膰 je dziadkom. Gotowo艣膰 na szczer膮 i by膰 mo偶e nawet do艣膰 trudn膮 rozmow臋 to podstawa. Nie ma innego wyj艣cia. Je艣li denerwuj膮 Was r贸偶ne zachowania dziadk贸w trzeba im o tym powiedzie膰. To z pewno艣ci膮聽聽lepsze ni偶 burczenie pod nosem czy t艂umienie z艂o艣ci.

To przecie偶 Wy jeste艣cie rodzicami dziecka i to Wy je wychowujecie.聽聽Dziadkowie, zwykle nie艣wiadomie, podwa偶aj膮 Wasz autorytet i taka droga nie wr贸偶y nic dobrego. Trzeba to zatrzyma膰 i zmieni膰. Dziadkowie mog膮 i powinni s艂u偶y膰 rad膮 i do艣wiadczeniem, ale to Wy decydujecie jak wychowywane jest Wasze dziecko.

Ka偶da mama powinna porozmawia膰 ze swoj膮 mam膮 jak… mama z mam膮 a nie jak c贸rka z mam膮. POdobnie rzecz si臋 ma je艣li chodzi o rozmow臋 syna z matk膮. Teraz musi mowi膰 jak ojciec a nie jak syn. Wiem, wiem 偶e trudne ale konieczne. Dobrze jest te偶 za艂atwia膰 sprawy z w艂asnymi rodzicami czyli nie synowa z te艣ciow膮 czy zi臋膰 z te艣ciow膮. Tylko c贸rka z matka i syn z matk膮. To najzdrowsze na d艂u偶sz膮 met臋.

Pewnie ju偶 nieraz powiedzieli艣cie im co my艣licie i t艂umaczyli艣cie, 偶e nie zgadzacie si臋 na to by wchodzili w Wasz膮 rol臋. By膰 mo偶e us艂yszeli艣cie w贸wczas, 偶e babcia i dziadek s膮 od rozpieszczania. To wszystko si臋 zgadza,聽聽ale to rozpieszczanie musi mie艣ci膰 si臋 w ramach Waszej strategii wychowawczej. Wed艂ug Waszego planu i na Waszych warunkach. Musicie by膰 w tym stanowczy i nieust臋pliwi. Dziadkowie rzeczywi艣cie s膮 od rozpieszczania, ale wszystko ma swoje granice i zar贸wno rodzice jak i te艣ciowie, nie powinni wtr膮ca膰 si臋 i dezorganizowa膰 偶ycia rodzinnego.

Wychowanie dzieci to Wasze zadanie i odpowiedzialno艣膰. To tak偶e Wasza satysfakcja z sukces贸w. Oni mieli ju偶 swoja szans臋, gdy byli艣cie dzie膰mi – teraz kolej na Was!

Powiedzcie swoim rodzicom, 偶e skoro was dobrze wychowali, to niech nie sk膮pi膮 zaufania i pozwol膮 m膮drze i po swojemu dba膰 o rozw贸j ich wnuk贸w.

Dziecko potrzebuje jasnych, klarownych i niezmiennych regu艂 i norm. Nie mo偶e by膰 tak, 偶e otaczaj膮cy go doro艣li m膮c膮 mu w g艂owie i to co z mam膮 by艂o 鈥瀊ee!鈥 z babci膮 jest 鈥瀋acy鈥 lub odwrotnie.

B膮d藕cie konkretni, jasno komunikujcie o co chodzi, bo przecie偶 babcia nie czyta w waszych my艣lach i nie musi wiedzie膰, 偶e pr贸buje pomaga膰 w spos贸b, kt贸ry nie zawsze wam si臋 podoba.

Dziadkowie zwykle chc膮 dla swoich wnucz膮t jak najlepiej i dobrze jest o tym pami臋ta膰, co oczywi艣cie nie oznacza, 偶e trzeba si臋 na wszystko godzi膰. Warto jednak spokojnie wys艂ucha膰 ich zdania. Dobrze jest postara膰 si臋 przekona膰 dziadk贸w do swoich racji, nie urz膮dza膰 awantur. Trzeba je wyt艂umaczy膰 i powo艂uj膮c si臋 na autorytety: opinie pediatr贸w, artyku艂y z fachowych czasopism, ksi膮偶ki聽聽– ustali膰 wsp贸lne, lepsze normy rodzinnego funkcjonowania. Dobrze jest by膰 m膮drymi, oczytanymi rodzicami, by pewniej ustali膰 鈥炁泈i臋te鈥 zasady. Takie, kt贸rych absolutnie nie wolno 艂ama膰.

Docenienie stara艅 i wiedza, 偶e dziadkowie niczego nie musz膮, tak偶e pozwala dostrzec prawid艂ow膮 perspektyw臋. Je艣li rodzice pomagaj膮, b膮d藕cie wdzi臋czni. Ta wdzi臋czno艣膰 nie mo偶e jednak Was uzale偶nia膰 od r贸偶nych decyzji dziadk贸w. Wsparcie – tak, wtr膮canie si臋 – nie.

Babcia i dziadek s膮 dziecku potrzebni, to oczywiste, ale prawid艂owe relacje rodzinne i stabilizacja emocjonalna potrzebna jest bardziej. Bezpieczny 艣wiat trzeba i mo偶na tworzy膰 dzieciom wsp贸lnie.

Zgoda buduje a niezgoda, no c贸偶鈥 odsy艂am do literatury.

Autor:聽Dorota Zawadzka聽o聽14:47

Wy艣lij poczt膮 e-mailWrzu膰 na blogaUdost臋pnij w us艂udze TwitterUdost臋pnij w us艂udze FacebookUdost臋pnij w serwisie Pinterest

Mamo Seniorko – Babciu – tego ci ju偶 nie wypada!

 

Pani Jadwiga ju偶 mia艂a przechodzi膰 na zas艂u偶on膮 emerytur臋 kiedy spad艂 na ni膮 grom z jasnego nieba. Pewnego dnia zapad艂a diagnoza, 偶e jej m膮偶, Jurek ma raka jelita grubego i rokowania s膮 niestety, ale bardzo s艂abe, a lekarze nie dawali m臋偶owi wi臋kszej nadziei.

Postanowili walczy膰 z ca艂ych si艂 i je藕dzili po prywatnych lekarzach, a tak偶e uzdrowicielach, aby tylko chor贸bsko pokona膰, ale niestety.

Min臋艂y dwa lata i m膮偶 Jadwigi zmar艂 po morderczej walce.

D艂ugo nie mog艂a si臋 pozbiera膰, bo 聽tak si臋 sta艂o jakby kto艣 od艂膮czy艂 Jadwig臋 od tlenu i oddycha艂a na zwolnionych obrotach.

Przesz艂a na emerytur臋 i nie wiedzia艂a jak ma dalej pokierowa膰 swoim 偶yciem, aby mog艂a si臋 na nowo nim cieszy膰.

Szuka艂a czego艣 takiego, co by艂o by balsamem na schorowan膮 i obola艂膮 jej dusz臋.

Syn, jedynak pewnego razu zadzwoni艂 i oznajmi艂 jej, 偶e jego 偶ona, kt贸r膮 Jadwiga 艣rednio lubi艂a jest w ci膮偶y i tu zapali艂o si臋 Jadwidze 艣wiate艂ko, 偶e mo偶e to jeszcze nie narodzone dziecko stanie si臋 dla niej ratunkiem.

I faktycznie tak by艂o, poniewa偶 sama zaproponowa艂a, aby synowa jak najszybciej wr贸ci艂a do pracy, a ona zajmie si臋 male艅stwem, bo czuje si臋 na si艂ach.

Pani Jadwiga mimo zbli偶aj膮cej si臋 sze艣膰dziesi膮tki trzyma艂a si臋 艣wietnie i by艂a w dobrej formie, a wi臋c opieka nad maluchem nie b臋dzie stanowi艂a 偶adnego problemu.

Synowa przyklasn臋艂a, bo ka偶dy rok przerwy w pracy oddala艂 j膮 od wymarzonego awansu w szkole, a bardzo jej zale偶a艂o, aby zrobi膰 nauczyciela mianowanego i w zwi膮zku z tym jej finanse znacznie by si臋 poprawi艂y.

Kiedy urodzi艂 si臋 wnuczek od razu si臋 w nim zakocha艂a i wzi臋艂a na siebie obowi膮zek pilnowania malucha, aby nie musia艂 chodzi膰 do 偶艂obka i nie 艂apa艂 wszelkich wirus贸w od innych zakatarzonych maluch贸w.

Wnusiu r贸s艂 jak nale偶y i tak te偶 si臋 rozwija艂, a Jadwiga doskonale radzi艂a sobie z obowi膮zkami.

Kiedy maluch spa艂, to gotowa艂a dla syna i synowej obiad, aby zawsze po pracy mieli na stole 聽ciep艂膮 straw臋.

Nie dok艂ada艂a si臋 do rachunk贸w, bo syn zawsze si臋 z ni膮 rozlicza艂, a wi臋c by艂a w stanie zaoszcz臋dzi膰 dla siebie troch臋 pieni臋dzy, bo najada艂a si臋 razem z m艂odymi.

Mija艂y lata i si臋 nie obejrzeli wszyscy, kiedy wnuczkowi trzeba by艂o kupi膰 wyprawk臋 do szko艂y.

Przysz艂a ju偶 pora na szko艂臋, a wi臋c pewnego dnia Jadwiga zagadn臋艂a, 偶e w zwi膮zku z tym nie b臋dzie 聽ju偶 tak bardzo potrzebna i m艂odzi sobie dadz膮 ju偶 艣wietnie rad臋.

Kocha艂a ogl膮da膰 w telewizji programy podr贸偶nicze i zawsze marzy艂a, aby zwiedzi膰 jeszcze kawa艂ek 艣wiata.

Nie czeka艂a d艂ugo na realizacj臋 swojego marzenia, bo wykupi艂a wycieczk臋 do W艂och, aby zwiedzi膰 Rzym, a potem jeszcze Hiszpani臋 i Portugali臋.

Mia艂a oszcz臋dno艣ci, a wi臋c nic nie powinno stan膮膰 jej na przeszkodzie.

Zadzwoni艂a do syna, 偶e w艂a艣nie si臋 pakuje i za tydzie艅 rusza w 艣wiat i oznajmi艂a, 偶e jest tak bardzo szcz臋艣liwa, 偶e na stare lata spe艂ni swoje marzenie.

My艣la艂a, 偶e syn si臋 ucieszy razem z ni膮, ale tak si臋 nie sta艂o.

Po godzinie wpad艂a do niej synowa z pretensjami, 偶e chyba zwariowa艂a, 偶e chyba jej odbi艂o, bo ona wci膮偶 jej potrzebuje, bo kto jej syna odprowadzi do szko艂y i przyprowadzi.

Kto ugotuje im obiad skoro oni do domu wracaj膮 dopiero po 17, a wi臋c niech sobie wybije z g艂owy te swoje urojone marzenia, bo jej miejsce jest przy wnuku i rodzinie i niech poka偶e za艣wiadczenie od psychologa i psychiatry, 偶e jest zdrowa na umy艣le, bo to b臋dzie cud, gdy偶 stare kobiety siedz膮 w domu i maj膮 obowi膮zek pomagania swoim dzieciom, a nie tam jakie艣 szlajanie si臋 po 艣wiecie – wykrzycza艂a na jednym tchu.

Tak wrzeszcza艂a na Jadwig臋, 偶e ta w ko艅cu zw膮tpi艂a w swoje marzenie i prawie uwierzy艂a synowej, 偶e faktycznie chyba jej odwali艂o, 偶e zachcia艂o jej si臋 woja偶y.

Bola艂o j膮, 偶e syn nie chcia艂 si臋 narazi膰 偶onie i nie chcia艂 si臋 narazi膰 matce, a wi臋c dziwnie zamilk艂 i schowa艂 si臋, bo chcia艂 by膰 niewidzialnym w tym sporze.

Min臋艂a bezsenna noc i Jadwiga bi艂a si臋 z my艣lami.

Nie potrafi艂a sobie wyt艂umaczy膰, 偶e w oczach swojego syna i synowej jest ju偶 wrakiem i nie wolno jej marzy膰, a wi臋c swoj膮 wycieczk臋 nie odwo艂a艂a, ale przesun臋艂a na inny termin, co by艂o do艣膰 trudne, ale si臋 uda艂o.

Posz艂a do psychologa prywatnie, za co zap艂aci艂a 200 z艂, ale za kilka dni rzuci艂a synowej przed oczy opini臋, 偶e jest ca艂kowicie zdrowa na umy艣le i pojecha艂a tam gdzie sobie wymarzy艂a

.Kiedy wr贸ci艂a z poznanym panem z wycieczki by艂a na nowo szcz臋艣liwa, ale tym si臋 m艂odym nie pochwali艂a, a z ukochanym kupili dzia艂k臋, na kt贸rej przebywali od wczesnej wiosny, do p贸藕nej jesieni.

A m艂odzi? Poradzili sobie znakomicie.

聽„Dorota Wellman (sko艅czy艂a 54 lata): Nie wiedzie膰 czemu, m臋偶czyznom wiek dodaje do艣wiadczenia i m膮dro艣ci. Kobietom wieku si臋 nie wybacza”

„Najcz臋艣ciej kobieta po 50-tce s艂yszy, 偶e takiej jak ona 鈥瀞tarej wied藕mie鈥, 鈥瀞tarej pudernicy鈥, w najlepszym razie 鈥瀌zidzi piernik鈥 nie wypada tego, czy tamtego”

http://http://stylzycia.newsweek.pl/dyskryminacja-kobiet-w-polsce-polki-po-50-tce,artykuly,358571,1.html

Wyrodna Babcia!

Znalezione obrazy dla zapytania babcia

Tekst jest z sieci i poddaj臋 go pod dyskusj臋 ka偶demu Seniorowi, kt贸ry doczeka艂 si臋 Wnucz膮t.

Jacy powinni艣my by膰 i czy odrobina egoizmu to wielki grzech!

Ja opiekuj臋 si臋 Wnukami o ile mnie o to poprosz膮 ich Rodzice, ale nie jest to nagminne, a wi臋c si臋 godz臋 z wielk膮 przyjemno艣ci膮.

Jednak s膮 i inne przypadki, kiedy na Babciach i Dziadkach wymusza si臋 tak膮 opiek臋 – cz臋sto ponad si艂y Seniora!

Ma 61 lat i zrobi艂a co艣, na co wi臋kszo艣膰 bab膰 nie ma odwagi. Oburzy tym niejednego rodzica.

Decyzja pani Gra偶yny mo偶e nie spodoba膰 si臋 wielu rodzicom i zaburzy膰 ich wizj臋 rodziny. Ma 61 lat i odwag臋, by zacz膮膰 wszystko od nowa. Po 35 latach odesz艂a od m臋偶a, sprzeda艂a dom na wsi i kupi艂a mieszkanie w Olsztynie. Zacz臋艂a uczy膰 si臋 niemieckiego, ma konto na Facebooku, a gdy c贸rki prosz膮, by zaj臋艂a si臋 dzie膰mi, nie boi si臋 odm贸wi膰 i przyzna膰, 偶e tego dnia idzie na dyskotek臋. Historia pani Gra偶yny opisana w „Gazecie Olszty艅skiej” pokazuje, 偶e je艣li czego艣 bardzo si臋 pragnie, pokona si臋 wszelkie przeszkody. Do tego otwiera dyskusj臋: czy babciom wypada tak „szale膰”?

Pani Gra偶yna jest ofiar膮 przemocy domowej. Odej艣cie od m臋偶a nie by艂o 艂atwe 鈥 terapia, walka o dom, prawnicy. Dopiero gdy odci臋艂a si臋 od przesz艂o艣ci, zrozumia艂a, co tak naprawd臋 znaczy „偶y膰”.

鈥 Chodz臋 do kina, do teatru. Poznaj臋 nowych ludzi i lepiej potrafi臋 z nimi rozmawia膰. Cz臋艣膰 z nich pozna艂am na terapii. W tym nowym 偶yciu nauczy艂am si臋 obs艂ugi komputera, mam konto na Facebooku, swobodnie korzystam z internetu. Potrafi臋 wyszuka膰 informacje, kt贸rych potrzebuj臋. Bywam w mie艣cie, chodz臋 na imprezy 鈥 przyznaje w rozmowie z „Gazet膮 Olszty艅sk膮”. 鈥 Mam spok贸j i chce mi si臋 偶y膰. I nauczy艂am si臋 w ko艅cu asertywno艣ci. Je艣li dzieci mnie o co艣 prosz膮, a ja jestem w tym czasie zaj臋ta, rozmawiam z nimi. M贸wi臋: nie zaopiekuj臋 si臋 dzieckiem/psem/kotem, bo id臋 na dyskotek臋 鈥 dodaje.

Pani Gra偶yna 艂amie stereotyp „babci na zawo艂anie”, kt贸ra po艣wi臋ca ca艂y wolny czas wnukom. Chocia偶 w wielu rodzinach wci膮偶 funkcjonuje ten sam model 鈥 dziadkowie na emeryturze zajmuj膮 si臋 wnukami, dzi臋ki czemu rodzice mog膮 pracowa膰 i nie musz膮 wynajmowa膰 opiekunki 鈥 coraz cz臋艣ciej s艂yszy si臋 o babciach i dziadkach, kt贸rzy nie chc膮 by膰 nia艅kami w艂asnych wnuk贸w. Gdy przechodz膮 na emerytur臋, maj膮 czas dla siebie 鈥 podr贸偶uj膮, zapisuj膮 si臋 na kursy j臋zykowe,聽odkrywaj膮 talenty聽i nowe pasje i robi膮 wszystko to, co na wcze艣niej nie mogli sobie pozwoli膰.

Zdarza si臋 jednak, 偶e „druga m艂odo艣膰” dziadk贸w nie podoba si臋… ich dzieciom. Chocia偶 wielu cieszy si臋 z aktywno艣ci rodzic贸w, s膮 te偶 tacy, kt贸rzy chcieliby, aby dziadkowie zajmowali si臋 wnukami, dzi臋ki czemu sami nie musieliby zatrudnia膰 opiekunki czy posy艂a膰 dziecka do przedszkola. To z kolei prowadzi do rodzinnych k艂贸tni i niespe艂nionych oczekiwa艅, a przy tym rodzi pytanie, czy dziadkowie naprawd臋 powinni zajmowa膰 si臋 wnukami?

Przypadek pani Gra偶yny pokazuje, 偶e wszystko zale偶y od relacji i umowy pomi臋dzy dziadkami a rodzicami. Nawet je艣li mama 4-letniej Ani (lub jakikolwiek inny rodzic) chcia艂aby, 偶eby wnuczk膮 zajmowali si臋 dziadkowie, nie mo偶e tego od nich wymaga膰. W ko艅cu dziadkom r贸wnie偶 nale偶y si臋 co艣 od 偶ycia.

殴r贸d艂o:聽Gazeta Olszty艅ska