Archiwa tagu: bezrobotni

Rozkapryszeni niby biedni!

Wigilia już za chwilę i tak między jedną sałatką, a drugą trzeba trochę odpocząć, wszak nie mam już 18 lat. 😀

Odpoczywam przy komputerze i tak sobie czytam i czytam, aż coś mimo wewnętrznego spokoju, który staram się mieć przed świętami i po świętach, to coś zazgrzyta niestety. Tak sobie myślę, czy pomagać ludziom potrzebującym, tym z mniej zasobnym portfelem, bez pracy często, czy raczej nie pomagać z takiej racji, że możemy nie trafić z tą pomocą w po prostu w wysublimowane gusta i guściki. Oto czytam, że jedna z mam tak się zbulwersowała mizerną paczką dla swoich pociech, że ogłosiła swoje oburzenie na Facebooku i czytam, że:

Otrzymała tylko pięć rzeczy i to byle jakich, że nie ma z tego nic, co by nadawało się pod choinkę, a więc jest totalnie zawiedziona tym, że ktoś tą paczkę naszykował, nadał na poczcie, czy też przekazał do punktu pomocy biedniejszym, a więc się pofatygował z dobrym sercem, a tu klops!  Pani jest niezadowolona i postanowiła ten nietakt ogłosić całemu światu.

Cóż tu więcej napisać, oprócz tego, że strach robić teraz jakieś paczki. Strach cokolwiek kupić ze średniej półki i strach to komuś podarować, bo można dostać porządny opieprz za sknerstwo i brak wyobraźni ha ha.

I na tym zakończę ten krótki wpis, bo lecę dalej coś tam szykować, a niżej wklejam słowa naszego aktora, które niezmiernie mi się spodobały, bo wszyscy pomagać lubimy, bo pomaganie jest trendy, ale naprawdę przyszły teraz takie czasy, że strach jest pomagać, gdyż można znaleźć się na ustach wszystkich portali społecznościowych i możemy być wytknięci bezrobotnym paluchem, że skąpi jesteśmy i żałujemy włożyć do paczki wszystko, co najlepsze.:D

Kochani, dedykuję Wam już moją najpiękniejszą świąteczną kolędę i oby Wam się – tak po ludzku – we wszystkim 🙂