Archiwa tagu: celebryci

Czy naprawdę wszystko jest na sprzedaż?

Zwinna jak jaszczurka Magda Gessler WDRAPAŁA SIĘ NA SEDES, by pokazać odchudzoną sylwetkę (FOTO)

Królowa życia Magda Gessler poleciała do Kanady z córką do swojego ukochanego Waldusia i tam lekko na fleku nagrali video jak wspaniale się w trójkę bawią po smacznym grillu! (video poniżej)

Oczywiście wrzucili to do sieci!

Nie wiem, czy ze mną jest coś nie tak, że neguję to, by wszystko w sieci upubliczniać!

Jedni napisali, że super się bawią i chwalą Magdę za luz blues, a ja jak napisałam mam z tym problem, bo czy wszystko musi być na sprzedaż?

Magda też weszła tego lata na klozet, by pokazać światu jak to niby schudła!

Jej córka Lara swego czasu pokazała światu też swoje pośladki i tak sobie myślę, że ci ludzie mając kasę myślą, że im wszystko można, a ja mówię, że wszystko ma swoje granice niestety, aby kogoś szanować za dyskrecję, czy też śmiać się w niebo głosy z ich totalnej głupoty i braku smaku! (zdjęcie poniżej).

Denerwuje mnie jeszcze jedna sprawa.

Czerpię wiadomości z TVN24, bo telewizja reżimowa kłamie.

Lubię z tej telewizji dziennikarki i dziennikarzy, ale wkurzają mnie kobiety prowadzące i to, że reklamują się na portalach społecznościowych przed każdym wyjściem na wizję.

Wstawiają swoje zdjęcia, że są takie piękne i tak dobrze ubrane.

Pokazują zbliżenia swoich pięknych makijaży, oczów i długich nóg.

Bardzo szanuję ludzi ze świata celebrytów, aktorów, dziennikarzy, którzy chronią swoją prywatność, a robią dobrą robotę.

Uwielbiam Justynę Pochanke, która zastąpiła w FpF  Kamila Durczoka, który przejechał się na swojej pysze i uzależnieniach!

Staram się oceniać sprawiedliwie, ale są momenty, iż nie znoszę fałszu w mediach i patrzę na dziennikarki z TVN z politowaniem, dla których kiecka jest ważniejsza niż przekazywane treści!

Sorry TVN, bo standardy powinny być zachowane!

Znalezione obrazy dla zapytania szałkow dagmara

Znalezione obrazy dla zapytania lara gessler goły tyłek

Reklamy

Chyba nie mam poczucia humoru!

Zdjęcie użytkownika Dorota Zawadzka.

Mój poranny rytuał, to od rana kawa z mlekiem na rozbudzenie i włączenie laptopa, aby się załadował.

Od rana jestem ciekawa, co się na Świecie wydarzyło przez noc i tak sobie z tą kawą sprawdzam Facebooka i Twittera.

Dziś o poranku nie zdążyłam jeszcze napić się kawy, a obudziła mnie natychmiast fotografia słynnej Super Niani, czyli Doroty Zawadzkiej.

Wrzuciła na swojego fan-page foto i pokazała, że nałożyła sobie odżywczą maseczkę.

Normalnie się wystraszyłam, bo włosy i do tego siwe – piękności jej na dają, a do tego ten widok bladej twarzy.

Czy ze mną jest coś nie tak? Czy ja się niepotrzebnie oburzam, widząc tak bardzo inymne chwile, które powinny być tylko w zaciszu domowym.

Nawet swojemu mężczyźnie nie powinno się tak pokazywać, a co dopiero całemu Światu!

Zawadzka chyba inspiruje się bezpośredniością Katarzyny Nosowskiej, która od kilku miesięcy robi jakieś durne filmiki, ku uciesze gawiedzi – dla lajków chyba.

Tak bardzo ceniłam Nosowską za jej twórczość artystyczną i za inteligentne cytaty i aforyzmy, a tu na starsze lata – zwariowała – clipy poniżej.

Jestem chyba z grona nieliczych, którym ta maskarada się nie podoba i tak się zastanawiam – po co się tak kreować na idiotki?

Wszystkie te celebrytki i celebryci zdają relację ze swojego życia i nawet kiedy są na wakacjach, to nie pokazują piękna zwiedzanych miejsc, a siebie przede wszystkim.

Kiedy są na wakacjach w ciepłych krajach, to robią sobie idealny makijaż i się fotografują, a potem „jeb” je w sekundę na Instagrama.

Nie opisują tego, co zobaczyły, zwiedziły, czy jak odpoczęły, bo wkładają ekstra ciuchy i robią sobie selfi!

Wszyscy, dosłownie wszyscy zdradzają swoje życie na Insta i to robi się okropnie żenujące, bo przede wszystkim fotografują siebie samych – swoje facjaty i nic więcej z tego nie wynika.

Jednak mam wisienkę na torcie, bo śledzę Insta Jarosława Kużniara – wywalonego z TVN, z którym węduję przez Świat, a także Janusza Palikota, który pokazuje także piękne miejsca, a nie siebie.

Może ja jestem jakaś pokręcona i mam inne poczucie humoru, bo wiele mnie w sieci nie bawi i uważam, że powinny być sfery intymności nie na sprzedaż.

Klik i wszystko na sprzedaż!

Zbliża się jesienne otwarcie programów telewizyjnych, które powstawały podczas wakacji właśnie.

Jednak to nie przeszkodziło wielu „gwiazdom”, by pojechały gdzieś w daleki świat – na wyspy różnorodne, gdzie jest pięknie i anielsko, by zrobić sobie focie i natychmiast je przesłać na Facebooka, albo innego diabła.

Potem te focie oczywiście znalazły się na „Pudelkach”. „Plotkach” i innych plotkarskich portalach.

Te wakacje z celebrytkami, które absolutnie nie chronią swojej prywatności niejednokrotnie wpędzały mnie w zażenowanie. Tak, tak zaglądam na te portale i ciekawe kto na nie nie zagląda – ha ha.

To nie jest tak, że zazdroszczę im tych wakacji, figury, kostiumu kąpielowego, plaży i słońca, bo przecież ja też kiedyś byłam piękna i młoda, ale moje zdjęcia są w albumach. Nie zazdroszczę, że ja się zestarzałam, a panie w moim wieku wciąż na fali sprzedają swoją prywatność chętnie i ochoczo.

Tak sobie myślę, że te wakacje otworzyły mi oczy na małość tych telewizyjnych celebrytek, a to się wiąże z niechęcią oglądania ich programów.

Nie będę oglądała „Kropki nad „i” – Moniki Olejnik, która prężyła się jak łania przed obiektywem, ale najpierw poddawała ważne, dziejące się w kraju sprawy. Lansowała się na potyczkach PiS-u w kostiumie kąpielowym.

Nie będę oglądała żadnego programu z Małgorzatą Rozenek, która wraz z Radziem Majdanem przemierzyli Wietnam za dolara dziennie, a potem na potęgę lansowali się na gorącej plaży. Wszystko dla kasy, co uwiera i mierzi.

Nie będę oglądała „Dzień dobry TVN” z panią Rusin, która skacze i podryguje przed obiektywem, aby tylko zrobić na złość swojej odwiecznej rywalce – Hannie Lis, co to jej męża zabrała.

Nie będę też oglądała programu śniadaniowego z panią Kalczyńską, która kiedyś była niezłą dziennikarką, a celebryctwo uderzyło jej do głowy i na zdjęciach wkłada sobie dłoń w matosy kąpielowe.

Nie będę oglądała „Kuchennych rewolucji”, gdyż szanowna Magda Gessler po pijaku, czy też pod wpływem kokainy robi dysputy ze swoimi fanami i wychodzi to żenująco.

Co będę oglądała więc?

Będę oglądała „Szkło kontaktowe”, bo panowie nie istnieją na Facebooku i nie sprzedają swojej prywatności.

Będę oglądała Annę Jędrzejowską i Justynę Pochanke, bo to są kobiety z klasą, a ich prywatność jest święta.

Nie chcę wyjść w tym wpisie na zgreda, ale pragnę nadmienić, że zawsze lubiłam normalność z odrobiną pieprzu, ale niechaj to będzie inteligentne i ze smakiem.

Odrzucam kicz kategorycznie i pchanie się na szkło w kostiumie kąpielowym, co jest straszną taniochą!