Archiwa tagu: Chiny

Życie na Ziemi, to wielka zagadka.

 

Znalezione obrazy dla zapytania mur chiński o wschodzie słońca

Podobno Mur Chiński najpiękniej się prezentuje o wschodzie słońca i jest wielu obserwatorów tej magii, którzy robią niesamowite zdjęcia.

Ludzkość obecnie lata w kosmos i z roku na rok wiemy o nim coraz więcej, a do tego już niedługo zamieszkamy planetę Mars, bo prace idą w tym kierunku dość szybko.

Ludzie tam polecą, ale bez możliwości powrotu i dla mnie, to jest przerażające, bo jak coś tam nawali, to oni tam umrą.

Poznajemy kosmos, ale wciąż mało wiemy o przeszłości, kiedy to ludzie bez rozwiniętej techniki wznosili potężne budowle i zastanawia jak oni to robili.

Jak powstały potężne piramidy w Egipcie z matematyczną dokładnością, albo piramidy Majów, a także jak postawiono i wyrzeźbiono potężne posągi na Wyspie Wielkanocnej.

Wciąż mało wiemy o tamtych ludziach, którzy budowali ogromne budowle w celach obronnych, albo poświęcone swoim bogom.

Oglądam sporo filmów dokumentalnych i są teorie, że te niesamowicie wielkie budowle budowało UFO, bo niemożliwością było, aby z tamtą techniką zrobił to człowiek.

Przecież nie było wówczas żadnych dźwigów i transportu ciężkich bloków skalnych, aby je ustawić tak precyzyjnie w piramidy.

To jest niepojęte, ale jeśli te budowle powstawały siłą rąk człowieka, to było to zarzynanie ludzkich możliwości i z pewnością wielu z nich po prostu nie przeżyło takiej tyranii.

Podobno Mur Chiński był budowany przez więźniów i wojskowych przez 200 lat, a przy budowie tej zginęli ludzie z głodu i wycieńczenia. Ich zwłoki były chowane kilka metrów od muru i jest to podobno największe cmentarzysko w dziejach ludzkości.

Chińczycy bali się Mongołów i dlatego ten mur powstał, ale wciąż zastanawia jak był dostarczany budulec na tak trudny, górski teren – jedna, wielka niewiadoma.

PiS chce zburzenia Pałacu Kultury, ale co zrobi z wykopaliskami geologicznymi zgromadzonymi w podziemiach Pałacu, które nie są wystawione dla zwykłego człowieka, bo takiego projektu brak (muzeum), a są to wykopaliska kości, czaszek, kamieni, narzędzi, które opowiadają o tym jak powstało życie na Ziemi.

Mówi się też po kątach, że NASA ukrywa bardzo wiele o innych cywilizacjach, które tu na Ziemi były, a więc nasze życie tutaj, to wciąż jest jedna, wielka niewiadoma.

Trzeba zadać sobie pytanie dlaczego na Ziemi tylko istnieje życie i my tu mamy tak krótki pobyt, kiedy dinozaury żyły miliony lat i dopiero wielki wybuch je pokonał.

Kto stworzył życie na Ziemi, a więc człowieka, a także ogromne oceany, florę i faunę i myślę, że to nigdy nie zostanie do końca wyjaśnione.

Obraz może zawierać: tekst

Może to był Inteligenty Projekt Pana Boga?

Znalezione obrazy dla zapytania posągi na wyspie wielkanocnej

Znalezione obrazy dla zapytania piramidy

Znalezione obrazy dla zapytania piramidy majów

Znalezione obrazy dla zapytania starozytny rzym

Reklamy

Nie kupuj nic Made in China!

Świat jest straszny, bo gdzie tylko nie zajrzeć, to dzieją się okropne rzeczy i krzywdzeni są ludzie, albo zwierzęta.

W każdym kraju dzieje się coś bardzo złego i nieetycznego.

Niedawno byliśmy z Mężem w dużym sklepie, a na wieszakach wisiały bardzo elegancko wykonane spodnie  -dżinsy.

Mąż zdjął swój numer z wieszaka, gdyż chciał te spodnie przymierzyć.

Coś mnie tknęło i poprosiłam, aby zobaczył na metce skąd ten towar pochodzi i okazało się, że z Made in China.

Chiny to wciąż nieodgadniony kraj i mało wiemy o nim, ale ten kto trochę interesuje się Chinami, to wie, że Człowiek jest tam w nieludzki sposób wykorzystywany, jako tania siła robocza.

I miałam rację, że nie chciałam, aby Mąż kupował te spodnie, gdyż każda para spodni zlana jest niesamowitym ludzkim, dziecięcym wysiłkiem i potem.

Obejrzycie film dokumentalny pt. „Chiny w kolorze blue” Jest to wstrząsający obraz o tym, jak nie szanuje się w Chinach ludzi, a nawet dzieci.

Współczesne Chiny to kraj jaskrawych kontrastów. Ekonomiczne reformy Deng Xiao Penga wykreowały nową generację przedsiębiorców, takich jak pan Lam, właściciel Lifeng Factory w Shaxi. Jego firma produkuje dżinsy, które eksportuje na cały świat (również do Polski). Dwie dekady wcześniej Lam był robotnikiem i jeździł do pracy rowerem. Ale taki sukces to rzadkość.

Dziś 130 milionów Chińczyków, zwłaszcza młodych dziewczyn, opuszcza swoje rodzinne wioski szukając szansy na lepsze życie w miastach. Jedną z nich jest 16-letnia Jasmine, której rodzice pracują przy uprawie ryżu, a ona w Lifeng może zarobić 6 centów na godzinę. Mieszka na czwartym piętrze w wąskiej klitce razem z dwunastoma koleżankami z pracy, swoimi rówieśnicami.” Nigdy nie patrzyłam na świat z tak wysoka” – cieszy się. Ale entuzjazm szybko mija. Po paru tygodniach dziewczyna jest tak zmęczona, że nie może jeść i zasypia w pracy.

Film Micha X. Peleda powstawał nie bez trudności. Chińskie władze parokrotnie przerywały zdjęcia; doszło nawet do aresztowania ekipy i konfiskaty taśmy. Reżyserowi udało się jednak dokończyć produkcję.

W swoim filmie prezentuje nowe Chiny bez retuszu. Prawdziwe oblicze tamtejszego sukcesu ekonomicznego najdobitniej definiują nisko opłacani robotnicy pracujący często po 20 godzin na dobę, siedem dni w tygodniu, nawet w nocy. Niektórzy zgodzili się na rozmowę przed kamerą. Spokoju pana Lama nie burzą jednak nawet inspektorzy pracy. Siedząc przy komputerze za pomocą kamer monitoruje pracę w całej fabryce. Jeśli Jasmine odejdzie, na jej miejsce znajdą się dziesiątki innych dziewczyn marzących o „nowym wspaniałym świecie”.

http://www.film.gildia.pl/filmy/china_blue

https://www.youtube.com/watch?v=2IY30Z2i0mk

Chińskie dzieci i nasze bezstresowe wychowanie

Obejrzałam dziś „Kobietę na krańcu świata” Martyny Wojciechowskiej. Dokument opowiada o chińskim wychowaniu dzieci i otworzyłam szeroko oczy, że to chyba niemożliwe jest we współczesnym, jakże innym świecie od naszego. Wklejam rekomendację, aby ktoś, kto ma ochotę na obejrzenie tego dokumentu, wiedział czego ma oczekiwać,

„O możliwość wyjazdu do Chin Martyna starała się od kilku lat. Chiny to kraj z tradycją 5 tysięcy lat, gdzie zamieszkuje miliard 300 milionów ludzi. To, co ukształtowało potęgę tego państwa to w dużej mierze surowe wychowanie. W szkole wywodzącej się z legendarnego klasztoru buddyjskiego nauki pobiera obecnie ponad 5000 uczniów. Wśród nich jest LiuYinPing – mistrzyni kung-fu, która sama odebrała surowe wychowanie, a teraz uczy w ten sposób tysiące dzieci. Uczniowie zaczynają dzień o 5:40, a już o 6:00 mają pierwszy trening kung-fu. Liu przedstawi Martynie swoje uczennice. Najmłodsze mają pięć lat. W szkole spędzają cały swój czas. Sześć dni w tygodniu ćwiczą po sześć godzin dziennie, a rodziców odwiedzają tylko raz w roku.”

A teraz ode mnie słów parę. Maryna zapytała trzy dziewczynki w wieku około 8 lat, czy tęsknią za mamą i tatą i czy lubią ćwiczyć wschodnie walki? Dziewczynki z wbitym wzrokiem w podłogę, tak jakby wstydziły się swoich uczuć, odpowiedziały, że bardzo tęskną za rodzicami i nie lubią wcale ćwiczyć! Wniosek jest z tego taki, że dzieci w Chinach to ogromna inwestycja i rodzice płacą wysokie czesne, aby ich dziecko w późniejszym życiu osiągnęło wielki sukces. Chińscy rodzice pragną, aby ich dzieci już wieku 4 lat zaczęły być przygotowywane, by na starość mieć opiekę ze strony swojego dziecka i dlatego inwestują w nie wielkie pieniądze.

Jakże inne jest postrzeganie od naszego, a mnie się tych chińskich dzieci zrobiło żal i zadałam sobie pytanie, co właściwie jest lepsze dla naszych dzieci w różnych kulturach?  Czy mocna i zdecydowana dyscyplina, kiedy dziecko ma pokerową twarz i bezwzględnie słucha się swojego mistrza i przewodnika, czy raczej bezstresowe wychowanie jakie propaguje się w naszej szerokości geograficznej?

Chińskie dzieci są wszystkie jednakowo ubrane i nie ma w ich ubiorze, żadnej dowolności, jakiś tam hello Kitty, czy koników Pony. Same dbają o siebie, a więc wszystko robią samodzielnie po przez pranie, zmywanie, sprzątanie i mieszkają w warunkach gorszych jak żołnierze w koszarach. Są niesłychanie dyscyplinowane i nie ma tam miejsca na humory i rozrabianie. Wyglądają jak klony, a na ich twarzach rzadko pojawia się uśmiech i ja miałam w szkicach taki wpis z jednego z forum i świetnie mi się spasował do dzisiejszego tematu. Wpis jest o polskich dzieciach i ich mentalności i o tym jakie rośnie nam świeże pokolenie. Nie twierdzę, że takie zachowania są nagminne, ale proszę zauważyć, że chińskie dzieci dzięki takiemu, rygorystycznemu wychowaniu są zupełnie inne od naszych dzieci i tu pada pytanie? Jakie wychowanie jest lepsze? Czy bezwzględna dyscyplina, czy luźne wychowanie w szkołach, a także w domu, bo ja nie potrafię znaleźć na to odpowiedzi i jakieś równowagi.

Wciąż świat mnie zadziwia i dziękuję Martynie za ten reportaż, bo wiele wniósł mi w postrzeganie wciąż dziwnego świata. Lubię takie rozwiązywanie dylematów, a może ktoś się też wypowie – jakie wychowanie jest lepsze  dla dziecka?

 

http://http://player.pl/programy-online/kobieta-na-krancu-swiata-odcinki,87/odcinek-1,dziewczyna-z-shaolin,S06E01,32313.html

A tu oto wpis z forum, który może przyczynić się do głębszych rozmyślań.

„Moja córka z synem budowali dzisiaj wielkiego bałwana przed blokiem. Wyszedł im całkiem ładnie, taki duży, sama im pomagałam większe kule podnieść, bo nie dawały rady. Dałam im marchewkę a syn wyciągnął z kuchni praktycznie nowy duży garnek na głowę (nie chciałam dać, ale mówił że zrobi zdjęcie i odda).
Zwołałam je na obiad, ledwo 10 min nie minęło, patrzę przez okno a tam idą dwie panny w wieku licealno-gimnazjalnym. I jak się nie rzucą na tego bałwana, nie zaczną niszczyć, kopać. Nawet jedna garnkowi nie podarowała i kopała butem na szpilce aż go podziurawiła i pogięła!!
Co z tą młodzieżą teraz, co im ten bałwan przeszkadzał?? Dzieciom teraz bardzo przykro, nie wiem czy drugiego robić czy już sobie darować, a garnka też mi szkoda. Chciałabym mieć własny dom i kawałek własnego ogródka:(„