Archiwa tagu: choroba

Atak depresji!

Mo偶e by膰 zdj臋ciem przedstawiaj膮cym drzewo, zbiornik wodny i przyroda

Prawdy i mity o depresji - Og贸lnopolski Dzie艅 Walki z Depresj膮. - Psycholog i Coach - Anna Kamyszek-Cie艣larczyk

Dzisiaj przypada dzie艅 walki z depresj膮!

O swojej depresji na blogu ju偶 pisa艂am, a wi臋c nie b臋d臋 si臋 powtarza艂a, ale bywa艂o bardzo ci臋偶ko!

Moje wpisy na ten temat mo偶na znale藕膰 pod tagiem – depresja!

Napisz臋 tylko, 偶e jakie艣 20 lat temu wsta艂am rano z 艂贸偶ka i nie chcia艂o mi si臋 偶y膰 – ot tak po prostu zwali艂o mnie z n贸g, bo straci艂am ch臋膰 do 偶ycia!

By艂a brzydka jesie艅, kiedy na ziemi le偶a艂y mokre li艣cie, bo pada艂 deszcz.

Wzi臋艂am ca艂e opakowanie psychotrop贸w i postanowi艂am ze sob膮 sko艅czy膰!

Posz艂am nad jezioro i zacz臋艂am szura膰 nogami po tych butwiej膮cych li艣ciach i umy艣li艂am sobie, 偶e usi膮d臋 na k艂adk臋 i kiedy strac臋 przytomno艣膰, to wpadn臋 do wody i si臋 utopi臋 – tak po prostu!

Jednak dosta艂am jaki艣 znak z g贸ry, 偶e przecie偶 dzieci moje nigdy mi tego nie wybacz膮, a wi臋c resztkami si艂 zesz艂am z tej k艂adki i wpad艂am do wody – na samym brzegu!

Tak膮 nieprzytomn膮 i ubrudzon膮 w b艂ocie znalaz艂 mnie m臋偶czyzna, kt贸ry szed艂 do pracy i wezwa艂 karetk臋 pogotowia w ostatnich chwilach!

Nie wiem, co si臋 ze mn膮 dzia艂o w szpitalu, bo kompletnie tego nie pami臋tam, ale dochodzenie do siebie by艂o d艂ugie i burzliwe, bo by艂am w艣ciek艂a, 偶e 偶yj臋!

Depresja mnie kocha i je艣li tylko spotka艂a mnie w 偶yciu przykro艣膰, to od razu wpadam w te stany i tak by艂o kilka razy w moim 偶yciu!

Codziennie si臋 budz臋 i modl臋 po swojemu, aby mnie nie dopad艂a i na ko艅c贸wce 偶ycia – da艂a mi 艣wi臋ty spok贸j!, ale nie daje, bo ostatni rzut depresji mia艂am rok temu, chocia偶 nikomu o tym nie powiedzia艂am.

Mamy pandemi臋 i ludzie siedz膮 w domach tak m艂odzi, jak i starsi i czytam, 偶e depresja dopada wszystkich sk艂onnych – ze zdwojon膮 si艂膮!

Ro艣nie liczba samob贸jstw, bo w艂a艣nie ludzie trac膮 z r贸偶nych wzgl臋d贸w ch臋膰 do 偶ycia, a statystyki tego zjawiska mo偶na poszuka膰 sobie w sieci!

Codziennie na 艣wiecie z powodu depresji umiera 3800 os贸b!

https://forumprzeciwdepresji.pl/depresja/samobojstwo

Zawsze si臋 ba艂am, aby w genach nie przekaza膰 nikomu w rodzinie moich sk艂onno艣ci do depresji i jak na razie wszystko jest dobrze!

Ka偶dy, kt贸ry zaczyna si臋 gorzej czu膰 i traci ch臋膰 do 偶ycia, bo nie potrafi sobie poradzi膰 musi znale藕膰 pomoc u lekarza!

Ka偶dy powinien szuka膰 pomocy, a tak偶e musi mie膰 wsparcie bliskich, kt贸rzy problem rozumiej膮 i nie gadaj膮 w k贸艂ko – we藕 si臋 w gar艣膰!

Ludzie chorzy musz膮 wiedzie膰, 偶e medycyna w sprawie depresji idzie do przodu i leki nowej generacji s膮 coraz lepsze!

Czytam czasami bloga „Matka jest tylko jedna”, kt贸r膮 uwa偶a艂am za siln膮, m膮dr膮 babeczk臋, wychowuj膮c膮 dw贸ch wspania艂ych syn贸w i nagle dzi艣 upubliczni艂a swoje 艣wiadectwo, co oznacza, 偶e pod przykrywk膮 silnej, to tylko Ona wie, co prze偶ywa艂a, a mo偶e i prze偶ywa!

Matka jest tylko jedna

„Wstajesz rano i nie wiesz po co. M贸wi膮: we藕 si臋 w gar艣膰, wi臋c si臋 bierzesz. Robisz dzieciom 艣niadanie, odwozisz je do szko艂y, 偶artujesz z matkami, dowiadujesz si臋 o sprawdzianie z matmy.
呕yjesz.
Ona zawsze taka weso艂a, s艂yszysz o sobie. A potem w aucie widzisz siebie, jak zje偶d偶asz pod te ko艂a ci臋偶ar贸wki i nie wiesz, czy ta my艣l ci臋 korci, czy przera偶a.
Hahahaha. Tak, znowu jestem w pi偶amie. To zabawne. Jutro id膮 do teatru? Jasne, przynios臋 kas臋 na wyjazd.
Pod ci臋偶ar贸wk膮. Pod ci臋偶ar贸wk膮.
Wracasz do domu. Doje偶d偶asz. Stoisz 5 minut bezmy艣lnie pod drzwiami i nie czujesz nic. Nie chcesz wej艣膰. Nie chcesz wyj艣膰. Stoisz. Ale tylko chwil臋. Chwila ca艂kowitej pustki, przenikaj膮ca a偶 po ko艅c贸wki palc贸w.
Wchodzisz. Jesz co艣. Niewiele. Bo od lat nic nie smakuje. Jesz, bo podobno trzeba 偶y膰, ale ty nie 偶yjesz, ty si臋 tylko podtrzymujesz.
Pytaj膮 ci臋 o plany, marzenia. Masz je. Czy prawdziwe? Nie wiesz. M贸wisz, bo wypada. Bo oczekuj膮. Bo jak to bez planu, bez celu. Jak mo偶na 偶y膰, nie 偶yj膮c w og贸le.
Chcesz. Czego艣 chcesz, a na niczym ci nie zale偶y. Robisz obiad. Jedziesz po dziecko. Hahahihi przed szko艂膮, ale jestem zabawna, doprawdy. Powr贸t do domu, drog膮, kt贸r膮 nie je偶d偶膮 ci臋偶ar贸wki. Rozmowa. Pierdu, pierdu. Sprz膮tanie. Mechanicznie. Lub w og贸le.
Kto艣 zadzwoni艂, dziecko si臋 uderzy艂o, kolacja zjedzona, 艂贸偶ko po艣cieli膰 i spa膰.
Spa膰. Nie widzie膰, nie patrze膰, nie czu膰. Nie czu膰, 偶e wszystko boli, 偶e wszystko zniech臋ca, nie czu膰, 偶e si臋 chce czu膰, czuj膮c tak wiele, 偶e si臋 chce prawdziwie u艣miecha膰, 偶e chce si臋 p艂aka膰, krzycze膰, szarpa膰 i kaleczy膰 wszystko w sobie.
Nie czu膰 tego smutku i nie chowa膰 艂ez za u艣miechem. Wzi膮膰 si臋 wreszcie w gar艣膰. Pobiega膰. Napi膰 si臋 dziurawca, to przejdzie. Niech ci臋 Ch艂op porz膮dnie przerucha, to ci min膮 muchy w nosie. Bo to wymys艂y i bzdury, 偶e nic nie czujesz, nie chcesz, 偶e ka偶dy krok kosztuje ci臋 wi臋cej wysi艂ku ni偶 por贸d.
Takie wymys艂y, bo jestem taka zabawna, nic mi nie jest. W dupie si臋 przewr贸ci艂o od dobrobytu.
Taka jestem zabawna, kiedy widz臋 siebie pod ci臋偶ar贸wk膮, to przejdzie.
Taka jestem zabawna 偶yj膮c, nie 偶yj膮c w og贸le, bo mam za ma艂o roboty.
Taka jestem zabawna, kiedy. Kiedy. Kiedy 艣pi臋 i nie my艣l臋 o niczym, a ty s膮dzisz, 偶e z tob膮 rozmawiam.
————————
Dzi艣 Og贸lnopolski Dzie艅 Walki z Depresj膮. Kto nie prze偶y艂, nie zrozumie. Kto rozumie, ten dotkn膮艂 tematu za blisko ni偶 chcia艂. Kto wy艣miewa, temu zazdroszcz臋, 偶e nigdy tego nie poczu艂. I wsp贸艂czuj臋 jego przyjacio艂om, kt贸rzy by膰 mo偶e wstydz膮 si臋 poprosi膰 o pomoc.
*Tekst powsta艂 rok temu, gdy ta historia by艂a ju偶 prawie za mn膮. Jak my艣la艂am”

Eutanazja na 偶yczenie!

Faustine Nogherotto

Chyba ka偶dy z moim wieku zastanawia si臋 jaka b臋dzie jego staro艣膰 – na ostatniej prostej!

Ja cz臋sto si臋 zastanawiam nad „THE END” i chcia艂abym mie膰 w tym kraju wyb贸r, aby w razie, gdy stan臋 si臋 warzywem i b臋d臋 robi艂a w pampersy, co jest strasznie upokarzaj膮ce, bym chcia艂a odej艣膰 na w艂asnych warunkach!

Nie chcia艂abym by膰 obci膮偶eniem dla M臋偶a – r贸wnolatka, ani dla swoich Dzieci, bo takie 偶ycie nie ma sensu!

Nie chcia艂abym, aby oddano mnie do domu staro艣ci, bo bym umar艂a z t臋sknoty za bliskimi, a do tego to s膮 strasznie wysokie koszty!

W ilu polskich domach le偶膮 nieuleczalnie chorzy, starsi ludzie, kt贸rymi opiekuj膮 si臋 bliscy okropnie zm臋czeni – padaj膮cy na pysk!

Ilu chorych nieuleczalnie chcia艂oby by podda膰 si臋 eutanazji, ale w tym kraju nigdy nie b臋dzie takiej ustawy i nigdy nie zostanie ona zatwierdzona!

Chodzi te偶 o to, 偶e rodzice dzieci bez kontaktu ze 艣wiatem, musz膮 do ko艅ca 偶ycia si臋 nimi opiekowa膰, cho膰 bez nadziei na 偶adn膮 popraw臋 zdrowia swojego dzieci!

To jest koszmar w wielu rodzinach, kt贸re nie maj膮 偶adnej pomocy ze strony pa艅stwa i zdani s膮 tylko na siebie!

Eutanazja聽 – uwa偶am jest humanitarna, bo przez podanie zastrzyku cz艂owiek jej pragn膮cy, po prostu spokojnie zasypia i tak ko艅czy si臋 jego ziemska udr臋ka!

Chcia艂abym, aby mnie bliscy zapami臋tali jako osob臋 witaln膮, weso艂膮, pe艂n膮 偶ycia, ani偶eli le偶膮c膮 w 艂贸偶ku i robi膮c膮 pod siebie, co jest uw艂aczaj膮ce!

Widzia艂am w telewizji taki dokument, w kt贸rym pokazano kobiet臋 strasznie samotn膮 i zm臋czon膮 偶yciem, prosz膮c膮 o eutanazj臋.

Przesz艂a w Belgii przez komisj臋 i jej eutanazj臋 zatwierdzono!

Ubrano j膮 pi臋knie i podano zastrzyk, tak jak sobie tego 偶yczy艂a!

Sumuj膮c, to ja chcia艂abym mie膰 taki wyb贸r, bo nie chcia艂abym by膰 obci膮偶eniem dla bliskich i koszmarem ich 偶ycia!

Wklei艂am poni偶szy artyku艂 o kobiecie bardzo m艂odej i pi臋knej, kt贸ra tak偶e by艂a zm臋czona swoj膮 chorob膮 i osobi艣cie bardzo rozumiem jej decyzj臋 o odej艣ciu i czytamy:

 

31-letnia wokalistka podda艂a si臋 eutanazji. Przez lata cierpia艂a katusze

Faustine Nogherotto to znana przede wszystkim francuskiej publiczno艣ci wokalistka. Przez lata cierpia艂a na zesp贸艂 chronicznego zm臋czenia oraz zmaga艂a si臋 z chorob膮 Gougerota-Sj枚grena. Jak poda艂y lokalne media, 31-letnia piosenkarka pod koniec stycznia 2021 r. podda艂a si臋 eutanazji w Belgii.

Na czym polega ta choroba, to mo偶na przeczytaj tutaj:

https://www.mp.pl/pacjent/reumatologia/choroby/143528,zespol-sjogrena

Bez obci膮偶enia!

Romantyczne zdj臋cia starszych par udowadniaj膮, 偶e mi艂o艣膰 si臋 nie starzeje - Kobieta.pl

Jan i Janina obchodzili 50 rocznic臋 swojego 艣lubu!

Ich dzieci przyjecha艂y na t臋 rocznic臋 z zagranicy, gdzie wyjecha艂y zaraz po studiach i tam za艂o偶y艂y swoje rodziny!

Syn i C贸rka nie bali si臋 zostawi膰 w kraju swoich rodzic贸w, bo zawsze wiedzieli, 偶e ich rodzice zawsze si臋 kochali i o siebie dbali.

Uroczysto艣膰 by艂a pi臋kna, bo byli bliscy, znajomi, przyjaciele i oczywi艣cie kwiaty, szampan, tort i du偶o 偶ycze艅, oraz mi艂o艣ci!

Jan by艂 zaledwie tylko jeden rok starszy od swojej 偶ony i kiedy przeszli oboje na emerytur臋, to szukali sobie zaj臋cia, by na tej emeryturze si臋 nie nudzi膰.

Ca艂e swoje 偶ycie przepracowali i ogromnie si臋 starali, aby dzieci porz膮dnie wychowa膰 i wykszta艂ci膰, a dzieci by艂y聽 bardzo zdolne i ch臋tne do nauki!

Na emeryturze kupili pi臋kn膮 dzia艂k臋 i tam od wiosny do jesieni sp臋dzali razem czas, co dawa艂o im wiele rado艣ci.

Ona specjalizowa艂a si臋 w uprawianiu kwiat贸w, a on zajmowa艂 si臋 warzywami, truskawkami, pomidorami uprawianymi w namiocie, a w wolnych chwilach przesiadywali na dzia艂ce, korzystaj膮c ze spokoju i 艣wie偶ego powietrza.

Zim膮 natomiast lubili czyta膰 ksi膮偶ki siedz膮c przed kominkiem w towarzystwie kota i psa i to by艂a ich taka sielanka ma艂偶e艅ska.

Z dzie膰mi komunikowali si臋 przez Internet, ale w ka偶de 艣wi臋ta spotykali si臋 przy wsp贸lnym stole z bliskimi, ale tak偶e oczywi艣cie z wnukami!

Zawsze ze sob膮 wsp贸艂pracowali i on robi艂 zakupy, a ona gotowa艂a obiady i zajmowa艂a si臋 domem i wiedzieli, 偶e nie mog膮 bez siebie 偶y膰!

Jako艣 7 miesi臋cy po uroczysto艣ci Janina dosta艂a wielkich bole艣ci i Jan wezwa艂 karetk臋.

Po dog艂臋bnych badaniach okaza艂o si臋, 偶e Janina ma raka w膮troby i jest ju偶 za p贸藕no na operacj臋, bo lekarze stwierdzili, 偶e 偶ycie Janiny jest zagro偶one, a choroba b臋dzie szybko post臋powa膰.

Jan wzi膮艂 偶on臋 do domu i opiekowa艂 si臋 ni膮 jak najlepiej umia艂, a wi臋c podawa艂 leki, gotowa艂 posi艂ki i nieba by 偶onie uchyli艂!

Pewnego wieczora wyj膮艂 wszystkie albumy i razem na kanapie przegl膮dali zdj臋cia zrobione podczas ich 偶ycia i ma艂偶e艅stwa.

Zrobi艂 to w dwa miesi膮ce po diagnozie choroby 偶ony, ale nie tylko!

Jan by艂 na profilaktycznych badaniach i z nich wysz艂o, 偶e ma raka trzustki聽 i to jest kwestia czasu, bo mo偶e zosta艂o mu p贸艂 roku 偶ycia!

Powiedzia艂 o tym 偶onie, bo zawsze by艂 z ni膮 szczery!

Zbli偶a艂y si臋 艢wi臋ta Bo偶ego Narodzenia i ponownie przyjecha艂y dzieci i wnuki, kt贸re kompletnie nie zna艂y sytuacji!

Dzieci tylko zauwa偶y, 偶e rodzice schudli, ale brano to na karb wieku i rzekomo nowej, uzdrawiaj膮cej diety, gdy偶 tak im powiedzieli rodzice.

Po 艣wi臋tach, bo w Nowy Rok Jan i Janina wsiedli do szybkiego, swojego samochodu!

Jan wybra艂 tras臋, przy kt贸rej rosn膮 mocne drzewa blisko szosy!

Samoch贸d nabra艂 pot臋偶nej pr臋dko艣ci i uderzy艂 w drzewo.

Przyjecha艂y s艂u偶by i z聽 samochodu nie by艂o, co zbiera膰!

Jan i Janina zostawili list w domu na stole do dzieci z wielkimi przeprosinami!

Napisali, 偶e nie chcieli ich obarcza膰 opiek膮 i nie chcieli by膰 rozdzieleni w domach opieki, czy w hospicjach!

Do listu zosta艂a do艂膮czona fotografia z ostatniej Wigilii, na kt贸rej wszyscy si臋 u艣miechali!

Poprosili, aby zaj膮膰 si臋 ich kotem i psem, a tak偶e do艂膮czone by艂y wszelkie sprawy spadkowe, kt贸re Jan zd膮偶y艂 za艂atwi膰!

Zdj臋cie

呕ycie to wielka niewiadoma!

Obraz mo偶e zawiera膰: tekst 鈥濪EMOTYWATORY.PL Smutny wpis lekarki, kt贸ry sk艂ania do refleksji tych najbardziej samotnych w 艣wi臋ta: "M贸j zisiejszy dy偶ur ostatni przed艣wia 膮teczny skupia tych osobach 艣wi臋tar zeby cho膰 Odwiedzaj膮c Pana Jana, lata. mieszkana b臋dzie decyzyjnej "aleo Sybirakie wi臋藕niem umys艂owo, s艂ucha sie pojawia. herbaty topowe zapalenie wygodnie bo niemo偶e mponach, nochodzie. m贸wi 偶yciu przeszed艂 piek艂o. "Kochana je艣lito przeczytas swojego iskiego jego koszmarnego zlituj si臋 zabierz Ajaid臋zaparzy膰 kolejny banek鈥

Wiele mo偶emy w swoim 偶yciu przewidzie膰, ale nikt nie jest w stanie zgadn膮膰 jak odejdzie z tego 艣wiata i kiedy!

Dzisiaj odpoczywam od gotowania, naczy艅 i garnk贸w i prawie ca艂y dzie艅 s艂ucha艂am polskich kol臋d, bo s膮 chyba najpi臋kniejsze na 艣wiecie.

Duma艂am tak偶e, bo 艣wi臋ta do tego聽 sk艂aniaj膮, aby zastanowi膰 si臋 nad naszym 偶yciem i co znaczymy na tym 艣wiecie wobec jego wielko艣ci i wszech艣wiata.

Jeste艣my okruszkami po prostu, a 偶ycie dane nam jest tylko raz i do tego jest takie kr贸tkie.

Kiedy si臋 jest m艂odym, to jest zrozumia艂e, 偶e zupe艂nie nie my艣limy o staro艣ci, bo i po co, kiedy ma si臋 przed sob膮 ca艂e 偶ycie.

U mnie by艂o tak, i偶 kiedy stukn臋艂a mi pi臋膰dziesi膮tka, to pojawi艂y si臋 automatycznie my艣li o przemijaniu!

Cz艂owiek zaczyna si臋 zastanawia膰 ile mu jeszcze zosta艂o i 偶yje w takim lekkim l臋ku, 偶e 艣mier膰 mo偶e nas dopa艣膰 w ka偶dej chwili!

Mo偶e to by膰 zawa艂, wylew, udar, czy te偶 stajemy si臋 ro艣linami i warzywami nie potafi膮cymi 偶y膰 bez pomocy innych!

Codziennie聽 budz臋 si臋 i jestem szcz臋艣liwa, 偶e si臋 obudzi艂am, a do tego mimo chor贸b wsp贸艂istniej膮cych nie z艂ama艂 mnie COVID, cho膰 by艂o ci臋偶ko!

Wszystko, co pi臋kne, kiedy艣 si臋 ko艅czy i oto zadajemy sobie pytania, co z nami b臋dzie, kiedy staniemy si臋 zale偶ni od innych!

Kto b臋dzie si臋 nami opiekowa艂 i czy znajd膮 si臋 tacy odwa偶ni, bo chodzenie obok takiego chorego, to jest ci臋偶ka har贸wka!

Mo偶e oddadz膮 nas do domu opieki, albo do hospicjum i ca艂膮 opiek臋 zwal膮 na personel, a sami b臋d膮 niech臋tnie nas odwiedza膰, bo staniemy si臋 dla nich balastem.

M艂odzi s膮 zap臋dzeni i robi膮 kariery, a do tego brzydz膮 si臋 staro艣ci膮, bo nie my艣l膮 o swojej za chwil臋!

P臋dz膮 przez 偶ycie i taki stary rodzic staje si臋 wielk膮 przeszkod膮, a wi臋c jak偶e cz臋sto oddaj膮 staruszk贸w do szpitala, aby mie膰 chocia偶 wolne 艣wi臋ta od opieki nad chorym.

Mo偶e i dopadaj膮 ich wyrzuty sumienia, a mo偶e zwalaj膮 opiek臋 na pozosta艂e rodze艅stwo i k艂贸c膮 si臋, kto wi臋cej dla rodzica zrobi艂.

Najgorsze, 偶e stary cz艂owiek nie mo偶e sobie wybra膰 rodzaju i terminu 艣mierci i dlatego jest skazany na 艂ask臋 i nie艂ask臋!

To jest taki moment w 偶yciu starego cz艂owieka, kt贸ry po prostu staje si臋 bezwolnym wobec przeznaczenia.

Umrze膰 jak najszybciej, a najlepiej we 艣nie i nie by膰 wobec swojej osoby tego niewygodnego, czego艣 dla wszystkich, bo jak偶e cz臋sto inni nie widz膮 w nas ju偶 cz艂owieka!

Zawsze pisz臋, 偶e eutanazja powinna by膰 na 偶yczenie i koniec i kropka!

Eutanazja powinna by膰 legalna!

Jack, jakiego nie znacie - Film w Interia.pl

Niedawno obejrza艂am film bardzo smutny, ale i potrzebny na temat eutanazji!

Film nosi tytu艂 „Jack jakiego nie znacie” i w roli lekarza ameryka艅skiego wcieli艂 si臋 Al Pacino – rewelacyjny!

Film zrealizowano na faktach i opowiada o lekarzu Jacku Kevorkianu, kt贸ry przez lata walczy艂 w Ameryce o prawo do eutanazji nazywanej jako samob贸jstwo wspomagane.

Zg艂aszali si臋 do niego ludzie nieuleczalnie chorzy, kt贸rzy z powodu b贸lu, cierpienia nie chcieli dalej 偶y膰!

Lekarz dzia艂a艂 niezgodnie z ameryka艅skim prawem, ale dokona艂 130 razy tzw. samob贸jstw wspomaganych i w s膮dach t艂umaczy艂, 偶e nie jest zab贸jc膮, a jedynie robi艂 us艂ug臋 medyczn膮!

Przed eutanazj膮 robi艂 dokumentacj臋 i wszystkie osoby chore, prosz膮ce o przerwanie im m臋ki nagrywa艂 jako dow贸d.

Nagrywa艂, aby聽 mie膰 dow贸d na to, 偶e dzia艂a艂 w imi臋 empatii w stosunku do ludzi 艣miertelnie i nieodwracalnie chorych!

Sam skonstruowa艂 urz膮dzenie do podawanie leku – najpierw usypiaj膮cego, a potem zatrzymuj膮cego akcj臋 serca.

Chorzy nie cierpieli, a odchodzili spokojni i przed podaniem lek贸w mogli si臋 po偶egna膰 z bliskimi – a wszystko by艂o nagrywane!

Niestety, ale w Ameryce nie zosta艂 zrozumiany i w konsekwencji skazano go na 8 lat wi臋zienia mimo, 偶e sam by艂 cz艂owiekiem ju偶 wiekowym!

Walczy艂 do ko艅ca o prawo do eutanazji, gdy偶 uwa偶a艂, 偶e ka偶dy chory ma prawo do godnej 艣mierci, kiedy cierpi i wyje z b贸lu, a tak偶e jest ci臋偶arem dla bliskich!

Po obejrzeniu tego filmu dosz艂am do wniosku, 偶e chcia艂abym mie膰 taki wyb贸r i nie chcia艂abym nigdy sta膰 si臋 ci臋偶arem, kiedy b臋d臋 robi艂a w pampersy, a b贸l nie b臋dzie niwelowa艂a nawet morfina!

Moja chora na raka matka prosi艂a mnie o 偶yletk臋, bo mia艂a do艣膰 cierpienia!

Mam bardzo niski pr贸g znoszenia b贸lu i naprawd臋 chcia艂abym odej艣膰 godnie bez obci膮偶ania bliskich, bo oni maj膮 prawo do swojego 偶ycia!

Cd. ni偶ej聽 – o dramatach, kiedy to wsp贸艂ma艂偶onek dokonuje wyboru i sam dokonuje eutanazji w domowych warunkach ze wzgl臋du na brak innego wyj艣cia i tak qurwa nie powinno by膰!

Ogl膮da艂am te偶 film o zamordowaniu swojej, bardzo chorej 偶ony dla przez m臋偶a dla, kt贸rej nie by艂o 偶adnego ratunku!

Film pt. „Milo艣膰” opowiada w艂a艣nie o tym, 偶e z braku dost臋pu do eutanazji m膮偶 dusi poduszk膮 swoj膮 偶on臋 i po tym zg艂asza si臋 na policj臋!

Eutanazja powinna by膰 legalna, a nie, 偶e ludzie umieraj膮 w bole艣ciach w hospicjach – cz臋sto samotni!

Takie powinno by膰 prawo staro艣ci!

Zdj. ilustracyjne /JOE GIDDENS /PAP/EPA

Zdj. ilustracyjne/JOE GIDDENS聽/PAP/EPA

92-latek udusi艂 ci臋偶ko chor膮 偶on臋, z kt贸r膮 by艂 od 70 lat. „Nie mog艂em znie艣膰, jak cierpi”

鈥92-latek zosta艂 w Niemczech skazany za zab贸jstwo swojej 偶ony, z kt贸r膮 by艂 przez 70 lat. M臋偶czyzna t艂umaczy艂, 偶e by艂 ju偶 ca艂kowicie wyczerpany psychicznie i fizycznie opiek膮 nad swoj膮 ci臋偶ko chor膮 ma艂偶onk膮!

Julius S. i聽Margarethe z聽Gemuenden am Main w聽Bawarii byli ma艂偶e艅stwem przez 70 lat. Tworzyli spokojny zwi膮zek, nie mieli dzieci. Na staro艣膰 pojawi艂y si臋 jednak problemy – kobieta zacz臋艂a chorowa膰.聽Przez problemy zwi膮zane ze stawami nie mog艂a si臋 porusza膰 oraz zacz臋艂a jej towarzyszy膰 demencja.

Julius przez lata opiekowa艂 si臋 kobiet膮. Jak jednak t艂umaczy艂 w聽s膮dzie, zajmowanie si臋 ci臋偶ko choruj膮c膮 偶on膮 wyczerpywa艂o go fizycznie i聽psychicznie. Zacz膮艂 sam cierpie膰 na depresj臋. Twierdzi艂, 偶e nie widzia艂 innego sposobu rozwi膮zania sytuacja, jak pozbawienie ma艂偶onki 偶ycia.

Mi臋dzy nami by艂a wspania艂a harmonia. Szanowali艣my si臋, wsp贸lnie decydowali艣my o聽wszystkim. Dlatego nie mog艂em znie艣膰, jak cierpia艂a moja 偶ona聽– t艂umaczy艂 92-latek.聽Musia艂em j膮 uwolni膰 od demencji i聽wszystkich innych problem贸w聽– m贸wi艂.

Do zbrodni dosz艂o na pocz膮tku listopada 2019 roku.聽Ogl膮dali艣my telewizj臋, chocia偶 ona nic ju偶 nie rozumia艂a. Potem da艂em jej tabletki nasenne, nie mia艂a poj臋cia, co si臋 wok贸艂 niej dzieje. Usiedli艣my na 艂贸偶ku, wypili艣my razem kieliszek wina, a聽potem udusi艂em j膮 kocem聽– powiedzia艂. Zdaniem ekspert贸w, 艣mier膰 by艂a szybka i聽bezbolesna.

92-latek przygotowa艂 instrukcje dotycz膮ce pogrzebu, napisa艂 listy po偶egnalne i聽przygotowa艂 umowy dla firm ubezpieczeniowych, by nikt potem nie musia艂 niczego szuka膰. Nast臋pnie przyzna艂 si臋 do przest臋pstwa.

S膮d skaza艂 m臋偶czyzn臋 na dwa lata wi臋zienia. Musi tak偶e zap艂aci膰 wybranej organizacji non-profit 10 tysi臋cy euro. T艂umaczono, 偶e to 艂agodny wyrok, bo Julius S. „nie dzia艂a艂 ze z艂o艣ci膮, ale w聽rzekomym interesie ofiary”

https://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-92-latek-udusil-ciezko-chora-zone-z-ktora-byl-od-70-lat-nie-,nId,4850955

 

Chemia nie pokona raka!

 

Od 艣wiechny, mojej blogowej znajomej dosta艂am tytu艂 filmu pt. „Dowcip” w kt贸rej rol臋 g艂贸wn膮 zagra艂a Emma Thomson – co艣 niesamowitego!

Film jest o tym, 偶e:

„Profesor Vivian Bearing to uniwersytecka specjalistka od siedemnastowiecznej poezji, kobieta uparta, pewna siebie. Pewnego dnia dowiaduje si臋, 偶e ma raka w zaawansowanym stadium, a jedyn膮 nadziej膮 pozostaje eksperymentalna chemioterapia pewnego wybitnego medyka. Rozpoczyna si臋 8 miesi臋cy terapii, podczas kt贸rych Vivian b臋dzie musia艂a w rzeczywisto艣ci pogodzi膰 si臋 z faktem, 偶e wkr贸tce umrze.”

Ona umar艂a po inwazyjnej chemioterapii w kompletnym osamotnieniu i naprawd臋 tym razem nie polecam nikomu tego filmu, kt贸ry ogl膮daj膮cym wypruwa falki i wp臋dza w okropn膮 depresj臋!

Ja rycz臋 od rana do wieczora!

Po obejrzeniu tego filmu jestem rozbita na kawa艂ki mojego jestestwa i gdybym us艂ysza艂a tak膮 diagnoz臋, to nigdy bym si臋 nie poda艂a chemioterapii, bo po niej si臋 po prostu umiera o wiele szybciej, ni偶 bez niej!

Nie jest nikt ocalony w wyroku rak, 偶e chemioterapia pokona t膮 chorob臋 i ten film u艣wiadomi艂 mi to, 偶e lepiej umiera膰 w bole艣ciach wspomaganych morfin膮, ani偶eli rzyga膰 po chemii i trz膮艣膰 si臋 z zimna w kator偶niczej niemocy!

Ten film uzmys艂owi艂 mi, 偶e lekarze na chorych na raka stosuj膮 swoje metody w walce z chorob膮 i jak dot膮d 偶aden z nich nie wynalaz艂 sposobu, aby chorob臋 pokona膰!

Wszyscy chorzy na raka s膮 kr贸likami do艣wiadczalnymi i je艣li ja zachoruj臋, to nigdy nie poddam si臋 chemioterapii, kt贸ra zabija!

Je艣li kto艣 zna osob臋 wyleczon膮 przez chemi臋, to niech napisze jej 艣wiadectwo wyzdrowienia, ale wiem, 偶e takich os贸b jest garstka!

Dowcip 鈥 Kinoblog

M贸j b贸l jest wi臋kszy ni偶 tw贸j!

Kiedy siostra mi napisa艂a, 偶e moim zasranym obowi膮zkiem by艂o opiekowanie si臋 mam膮, kt贸r膮 si臋 opiekowa艂am, to wr贸ci艂y do mnie demony z przesz艂o艣ci – automatycznie!

W tym stwierdzeniu poczu艂am si臋 jak zdeptany, nic nie znacz膮cy karaluch, robal, kt贸ry w zasadzie nikomu nie jest potrzebny w normalnym 偶yciu ludzkim bo mo偶e tylko w lesie!

Zacz臋艂am analizowa膰 swoje 偶ycie i dosz艂am do wniosku, 偶e od bliskich nie otrzyma艂am w doros艂ym 偶yciu 偶adnego szacunku i zosta艂am oceniona jak samo z艂o – jaki艣 dziwol膮g!

Wygl膮da na to, 偶e by艂am w tej rodzinie przezroczysta i nikomu nie potrzebna!

A ja pisz臋, 偶e do艣膰 zn臋cania si臋 nade mn膮, kt贸ra by艂a siedem razy hospitalizowana!

Do艣膰 zn臋cania si臋 nade mn膮, kt贸ra cztery razy targa艂a si臋 na 偶ycie, a ani ty siostro, ani matko nie reagowa艂y艣cie, a tylko s艂ysza艂am – we藕 rozw贸d, ale 偶adnych konkret贸w i musia艂abym z dzie膰mi zamieszk膮 po mostem!

Matka za swojego 偶ycia nie zrobi艂a nic, aby mnie i siostr臋 zjedna膰 ku sobie i aby艣my zakopa艂y top贸r wojenny!

Nie zareagowa艂a kiedy sprzeda艂am siostrze聽 sw贸j pami膮tkowy pier艣cionek, bo potrzebowa艂am pieni臋dzy na rozw贸d, a kiedy chcia艂am go odkupi膰 – odm贸wiono mi!

Jestem w ma艂偶e艅stwie ponad 40 lat i matka nigdy nie ugotowa艂a obiadu, aby zaprosi膰 nas – dwie c贸rki z rodzinami, aby艣my w ko艅cu na nowo si臋 porozumia艂y!

Przecie偶 musia艂a widzie膰, 偶e nie rozmawia艂am z siostr膮 ponad 20 lat i nie zrobi艂a z tym nic!

Zaprasza艂am j膮 na 艣wi臋ta, ale wytrzymywa艂a godzin臋 i meldowa艂a si臋 przy 艣wi膮tecznym stole u siostry, bo tam by艂o by艂o bardziej weso艂o z wiadomych przyczyn.

By艂o mi z tego powodu bardzo przykro, a moje dzieci te偶 to bola艂o, 偶e ich babcia woli inne klimaty!

Tak, widz膮c to –聽 odsun臋艂am si臋 od rodziny, bo mnie nie chcieli i ja nie chcia艂am pcha膰 si臋 tam, gdzie nie by艂am mile widziana.

Zosta艂am nawet wyproszona z domu siostry przez szwagra!

Kocha艂am mam臋 i bola艂o mnie to, 偶e by艂am dla niej mniej wa偶na i sama podzieli艂a swoje dzieci!

Dosta艂am w pracy po偶yczk臋 i posz艂am do sklepu wybra膰 dla niej elegancki p艂aszcz, bo wiedzia艂am, 偶e nigdy sobie nie kupi czego艣 eleganckiego z marnej emerytury.

Zawsze mia艂am dla niej prezent na imieniny, czy te偶 urodziny, bo zawsze pami臋ta艂am, 偶e mnie urodzi艂a i by艂am jej wdzi臋czna za pomoc na pocz膮tku mojego ma艂偶e艅stwa.

Moje prezenty stoj膮 teraz w witrynie mojej siostry, a jest to porcelanowy go艂膮b i m膮dra sowa i to jest oznak膮, 偶e stara艂am si臋 robi膰 mamie prezenty estetyczne!

Czy mam prawo czu膰 b贸l, 偶e mnie wymaza艂a z aktu notarialnego, tak jakby mia艂a jedno dziecko – tak czuj臋 b贸l i naprawd臋 nie chodzi tu o pieni膮dze!

To boli,聽 bo przypominam sobie ojca, kt贸ry maj膮c dwie c贸rki la艂 tylko mnie jak mokre 偶yto, a m艂odsz膮 oszcz臋dza艂, bo to by艂 dla niego „czerwony karmazynek”.

Ja du偶o sobie w g艂owie przez lata pouk艂ada艂am, ale brzmi膮 mi w g艂owie napisane s艂owa, 偶e moim zasranym obowi膮zkiem i to odbieram jako policzek, kt贸ry piecze mnie od paru dni.

Musz臋 sobie to pouk艂ada膰, by nie wpa艣膰 w rozpacz i oto z cudownego dziecka mojej matki i ojca wysz艂a s艂oma z but贸w!

Musz臋 z tym jako艣 偶y膰 i to jest m贸j blog, a wi臋c聽 mam prawo na nim pisa膰, co mn膮 targa!

A teraz zmieniam temat, bo mnie pytaj膮 dlaczego tak jestem za Polsk膮?

Jestem, bo to m贸j kraj i pragn臋 dla niego jak najlepiej, bo przez ostatnie 5 lat dzia艂o si臋 tylko samo z艂o.

A ja pragn臋 i pytasz mnie:

Pytasz mnie, co w艂a艣ciwie Ci臋 tu trzyma
M贸wisz mi, 偶e nad Polsk膮 szare mg艂y
Pytasz mnie, czy rodzina, czy dziewczyna
I c贸偶 ja, i c贸偶 ja odpowiem Ci

Mo偶e to ten szczeg贸lny kolor nieba
Mo偶e to tu prze偶ytych tyle lat
Mo偶e to ten pszeniczny zapach chleba
Mo偶e to pochylone strzechy chat

Mo偶e to przeznaczenie zapisane w gwiazdach
Mo偶e przed domem ten wiosenny zapach bzu
Mo偶e bociany, co wracaj膮 tu do gniazda
Co艣, co ka偶e im powraca膰 tu

M贸wisz mi, 偶e inaczej 偶yj膮 ludzie
M贸wisz mi, 偶e gdzie艣 ludzie 偶yj膮 l偶ej
M贸wisz mi, kr贸tki sierpie艅, d艂ugi grudzie艅
M贸wisz mi, d艂ugie noce, kr贸tkie dnie

M贸wisz mi, s艂uchaj stary jedno 偶ycie
M贸wisz mi, spakuj rzeczy, wyjed藕 st膮d
M贸wisz mi, wsta艅 i spakuj si臋 o 艣wicie
Czy to warto, tak pod g贸re, tak pod pr膮d

Mo偶e to przeznaczenie zapisane w gwiazdach
Mo偶e przed domem ten wiosenny zapach bzu
Mo偶e bociany, co wracaj膮 tu do gniazda
Co艣, co ka偶e im powraca膰 tu

Mo偶e to zapomniana dawno gdzie艣 muzyka
Mo偶e melodia, kt贸ra w sercu cicho brzmi
Mo偶e mazurki, mo偶e walce Fryderyka
Mo偶e nadzieja doczekania lepszych dni

Mo偶e to zapomniana dawno gdzie艣 muzyka
Mo偶e melodia, kt贸ra w sercu cicho brzmi

Andrzej Rosiewicz

Zdj臋cia s膮 mojego autorstwa!

 

Obraz mo偶e zawiera膰: niebo, ro艣lina, drzewo, chmura, trawa, na zewn膮trz i przyroda

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

 

Dzieci i koronawirus!

 

Obraz mo偶e zawiera膰: 1 osoba, siedzi, tabela i w budynku

Najbardziej chyba ten stan z koronawirusem prze偶ywaj膮 dzieci.

Nie zna艂y przecie偶 takiej sytuacji, 偶e nie mog膮 i艣膰 do szko艂y, przedszkola, na basen, czy te偶 na sal臋 sportow膮, a tak偶e na 偶adne zaj臋cia dodatkowe i z pewno艣ci膮 brakuje dzieciom kontaktu z r贸wie艣nikami.

Dzieciom trudno to wszystko wyt艂umaczy膰, bo doros艂ym ju偶 tak:

Obraz mo偶e zawiera膰: tekst 鈥濸ierwszy raz mo偶esz uratowa膰 ludzko艣膰 nicnierobieniem i le偶eniem przed telewizorem. Nie spierdol tego.鈥

Dzieci zamkni臋te w domach s膮 jak na razie na dwa tygodnie, ale s膮dz臋, 偶e ta kwarantanna si臋 znacznie przed艂u偶y, bo Minister Zdrowia przewiduje, 偶e w ci膮gu nast臋pnych dw贸ch tygodni wzro艣nie skala zachorowa艅.

Pojawiaj膮 si臋 w sieci poradniki jak zaj膮膰 dzieci, aby mniej odczuwa艂y izolacj臋聽 – lista poni偶ej.

Jest wielki k艂opot z opiekowaniem si臋 dzieci, bo Ministerstwo Zdrowia nie poleca, aby zwozi膰 dzieci do Bab膰 i Dziadk贸w, bo to oni s膮 najbardziej podatni na wirusa.

Jak sobie wi臋c radz膮 rodzice, kt贸rzy cz臋sto musz膮 i艣膰 do pracy i jest dylemat, co zrobi膰 z dzie膰mi?

U moich dzieci sprawa jest tak rozwi膮zana, 偶e jedna C贸rka pracuje w szkole, a wi臋c p贸ki co ma wolne od pracy na czas dwutygodniowej kwarantanny.

Druga za艣 idzie do pracy co drugi, albo trzeci dzie艅 i dzieli opiek臋 nad dzie膰mi z m臋偶em, kt贸ry zabiera prac臋 do domu i pracuje zdalnie.

Moje Wnuki tak偶e ucz膮 si臋 z pozycji domu i zadania robi膮 w domowym zaciszu dzi臋ki rozwini臋tej technologii.

Ja jako seniorka kompletnie nie wiem na czym to polega i jakimi programami obs艂ugiwane jest takie nauczanie, ale nie ma innego wyj艣cia!

My艣l臋, 偶e nie jedno dziecko przechodzi traum臋 w tak聽 niezrozumia艂ej sytuacji, 偶e dla wielu b臋dzie potrzebny psycholog!

Drogie Babcie i Dziadkowie jak to wygl膮da w Waszych rodzinach – podzielcie si臋!

Brak dost臋pnego opisu zdj臋cia.

 

 

 

Szlachetne zdrowie!

To by艂 lipiec 2019 roku – strasznie gor膮cy!

Ludzie siedzieli w domach, bo na zewn膮trz by艂o nie do zniesienia.

Siedzia艂am z Mam膮 na swoim dy偶urze i nagle poczu艂am si臋 strasznie 藕le!

Serce chcia艂o mi wyskoczy膰 z piersi i ko艂ata艂o we wszystkie strony.

Wystraszy艂am si臋 bo mia艂am ju偶 za sob膮 epizod ukrytego zawa艂u serca, co stwierdzi艂 u mnie kardiolog na wizycie prywatnej.

Zrobi艂 mi bardzo du偶o bada艅 i w ko艅cu powiedzia艂, 偶e chyba nawet nie wiem, ale moje serce dozna艂o ukrytego zawa艂u.

Taki zawa艂 serca cz臋sto zdarza si臋 w艂a艣nie kobietom.

Przepisa艂 leki i jako艣 funkcjonowa艂am, ale ostrzeg艂 mnie, 偶e musz臋 unika膰 koniecznie stresu!

W lipcu 2019 roku podczas morderczego gor膮ca posz艂am do mojej rodzinnej i ta zleci艂a mi EKG, a kiedy je odczyta艂a, to kaza艂a mi si臋 pakowa膰 do szpitala, a ja by艂am przera偶ona, bo nigdy nie le偶a艂am w szpitalu pr贸cz porod贸w.

Ale w szpitalu zosta艂am potraktowana jak stara baba, kt贸rej nie warto leczy膰 i podano mi tylko kropl贸wk臋.

Lekarka na mnie nakrzycza艂a, 偶e nie potrafi臋 opisa膰 objaw贸w, a ja si臋 spyta艂am dlaczego tak na mnie wrzeszczy?

Po podaniu mi kropl贸wki przysz艂a na sal臋 po odczytaniu wynik贸w i chcia艂a mnie zostawi膰 w szpitalu, ale tak potraktowana – odm贸wi艂am!

Wobec tego zmieni艂a mi leki i taka jest sympatia m艂odych lekarzy do staro艣ci!

Na drugi dzie艅 posz艂am do rodzinnej, by wpisa艂a do karty m贸j nowy lek na serce, a przy okazji j膮 spyta艂am o co艣, co mnie nurtowa艂o!

Rodzinna jest聽 mnie bardzo bliska, bo znamy si臋 od szko艂y podstawowej.

Spyta艂am j膮, czy osoba chora na serce, na cukrzyc臋, depresj臋聽 mo偶e otrzyma膰 za艣wiadczenie, 偶e nie mo偶e opiekowa膰 si臋 druga osob膮 wymagaj膮c膮 sta艂ej opieki – le偶膮c膮.

Niestety, ale nasz system zdrowotny nie przewiduje takiego rozwi膮zania i cho膰by艣 pada艂 na pysk, to musisz nawet kosztem zgonu.

W sieci jest bardzo du偶o 艣wiadectw starszych ludzi, kt贸rzy pisz膮 wprost, 偶e w艂o偶ony wysi艂ek w pomocy i opiece mo偶e ich zabi膰, bo zwyczajnie ich organizm odmawia pos艂usze艅stwa i boj膮 si臋, 偶e chora osoba ich prze偶yje!

Apeluj臋, 偶e je艣li b臋d膮 chcieli Was zatrudni膰 do opieki nad nieuleczalnie chorym – krzyczcie o swoim stanie zdrowia, gdy偶 innej drogi nie ma!

Cd. ni偶ej!

Znalezione obrazy dla zapytania: kropl贸wka

Na 艣wiecie szaleje koronawirus i poparzcie co dzieje si臋 w Chinach, co zostaje ukryte przed 艣wiatem.

Nie trzeba wojny by艣my zeszli z tego 艣wiata!

Chiny najwidoczniej pracowali nad broni膮 biologiczn膮 i co艣 si臋 wymkn臋艂o z pod kontroli!

Tam jest dramat, bo ludzie padaj膮 jak muchy, a trupy pali si臋 w krematorium!