Archiwa tagu: clip

Jak wyrazić swój gniew, kiedy z Polski zrobili chlew!

Dzisiaj obchodziliśmy, a raczej oni obchodzili 550 rocznicę polskiego parlamentaryzu, a wygląda ona tak – od 3 lat pod rządami PiS.

Zdjęcie użytkownika Radek Sienkiewicz.

Na tę okolicność został wypożyczony ogromny namiot  za 1 milion złotych na 40 minut, aby Adrian mógł wygłosić swoje kłamstwa, bo nie nazwę tego orędziem!

Myślałam, że skoro namiot, to może pobalują w nim, rozpalą grilla, potańczą do piosenki ach te oczy zielone!, a tu nic, tylko nędzna i kłamliwa mowa!.

Warszawa dziś wyglądała znowu jak zamknięta twierdza z Policją i barierkami, a ludzie protesujący za płotami – istna warownia w 550 rocznicę polskiego parlametaryzmu. Zgoza, że tak teraz wygląda parlamentaryzm:

Zdjęcie użytkownika Elżbieta Maria Saga.

Dziennikarze nie wpuszczeni, a o kamerach mowy nie było, a więc jest to obłuda i strach w oczach tego rządu!

Dziś w Sejmie odbywała się komisja w sprawie niepełnosprawnych i ich 40 dniowego stajku.

Niestety, ale ci, co strajkowali nie zostali wpuszczeni na tę komisję i otrzymali zakaz wstępu do Sejmu do 27 maja 2020 roku!

Nie wiem jak wyrazić swój gniew, kiedy PiS z Polski zrobił chlew!

A teraz sobie otwórzcie ten poniższy clip, a gwarantuję, że trochę złości na to, co robią z Polską odrobinę minie, bo znajdzie ujście i będzie to oznaczało, że nie tylko my ubolewamy nad tymi rządami, a też twórcy takich clipów jak ten:

Cośmy zrobili z życia, ach, cośmy zrobili?
Nie szukajcie w tych słowach przyjaciele mili,
żadnej myśli zaklętej – nie są myślą żadną
To po prostu melodia zapomniana dawno,
która powraca do nas
I w nocy wyrasta jak srebrny bukiet kwiatów nad dachami miasta.
(…)
Na niebie późne gwiazdy wychodzą z ukrycia
I wiatr przynosi z lekka lekkie chłodu dreszcze
Cośmy zrobili z życia? Co zrobimy jeszcze?
Zapatrzeni drapieżnie z czarnej głębi lasu
Na nowy świt, co płynie
W starych rękach czasu.

Stanisław Baliński

Reklamy

To coś zwyzywało bezbronną dziewczynkę!

 

Znalezione obrazy dla zapytania rafalala

Na powyższym zdjęciu jest Rafał!

Rafał jest mężczyzną lubiącym przebierać się w damskie fatałaszki i robi sobie makijaż, wkłada szpilki i damską perukę.

Rafał każe na siebie mówić Rafalala, bo czuje się pełną gębą kobietą i Rafał jest najbardziej agresywnym  transwestytą w Polsce.

Rafał po tych przebieranakach wygląda dziwacznie, ale to nie przeszkadzało telewizjom śniadaniowym zapraszać Rafała&Rafalalę do programów.

W tych telewizjach Rafał się wypowiadał i prosił o tolerancję, bo takich ludzi jak on jest mnóstwo i są źle w Polsce traktowani.

Mnie nie przeszkadzają osoby ze środowisk LGBT, którzy się jakoś tam cywilizowanie zachowują, bo nie obchodzi mnie z kim śpią i jak się prowadzą.

Na Marszach Tęczowych na ulicę wychodzą geje, lesbijki,  transwestyci i jeśli nie epatują tą swoją innością, to niech sobie będą w przestrzeni publicznej, bo jestem tolerancyjna, albo może wciąż się staram taka być.

Biedroń jest gejem i to mi absolutnie nie przeszkadza z kim i kiedy sypia.

Inaczej jest jednak z Rafałem&Rafalalą, który/która raz w roku musi kogoś na ulicy w Warszawie pobić, albo zwyzywać, aby mnieć swoje pięć minut.

Dwa dni temu jadł/jadła jakiś tam posiłek na wolnym powietrzu i zauważyła, że dziewczynka się z niego/niej naśmiewała.

Dziewczynka może 14 letnia tak wzburzyła tego osobnika, że wylał na dziecko szambo, którego to dziecko nie zapomni do końca swojego życia.

Mam nadzieję, że wpuszczony filmik do sieci tego coś znajdzie się w Prokuraturze, a potem w Sądzie.

Mam nadzieję, że to coś – zapłaci odpowiednią cenę na swoje zachowanie.

I jak tu tolerować takich ludzi?

Otwórzcie poniższy filmik i napiszcie czy oni sobie sami nie szkodzą?

Proszę włączyć głośność!

 

Mowa jest srebrem, a milczenie złotem!

Zdjęcie użytkownika Choszczno i okolice w obiektywie.

Nie napiszę dziś nic odkrywczego i nowego. Święta, święta i po świętach!

W ciągu tych dwu dni nie miałam czasu na odpowiedzi do komentarzy, ale chyba mi to wybaczycie, bo w te dni nie siedziałam z komputerem, a tylko zaglądałam wyrywkowo.

Na powyższym zdjęciu jest moja okolica w dniu dzisiejszym – zasypana na biało.

Te święta były dziwne, choćby ze względu na kapryśną pogodę, która nie cieszyła nas Słońcem i krokusami w ogródkach. Była mroźna i wietrzna, a więc ze spacerów wiosennych wyszły nici, bo tylko najbardziej odważni na nie się wybrali.

Podczas tych świąt przeżyłam wiele miłych sytuacji, ale zdarzyła się jedna, dość niemiła, ale nie chcę o tym pisać, bo przyzwyczaiłam się do wyskoków pewnej osoby.

Dziś mnieliśmy „Lany Poniedziałek”, a więc Mąż mnie pokropił lekko wodą, by nie zanikła tradycja, ale to mnie tak nie obudziło, jak hulający w Internecie clip z wypowiedzią naszego, szanownego Prezydenta.

To co zobaczyłam i odsłuchałam, to tego nie da się odzobaczyć.

Wpadłam w konsternacje i moje myśli zaczęły szybko szukać odpowiedzi na pytanie, czy to jest news fake, czy Prima Aprlis?

Normalne szok i kawy nie musiałam pić, aby się otrząsnąć z resztek snu!

Włączcie koniecznie głośnik i przeżyjcie, to co ja!

Nie piszę tego, aby ośmieszyć tego pana, bo on sam się coraz częściej ośmiesza!

Nie znalazłam odpowiedzi do wieczora i wciąż się głowię, czy to choroba filipińska, czy biała kreska wciągnięta!

 

Jak młodzi widzą Seniorów :) Duże zaskoczenie :)

Kampania AARP, w której zapytano młode pokolenie o to jak wygląda „starość”, a później pokazano im prawdziwych „starych” ludzi. 
Film w ciągu pierwszego tygodnia obejrzało przeszło 10 milionów odbiorców.

MAŁŻEŃSTWO

Że tak im było dane
zestarzeć się jak świątkom przy drodze
tak samo spróchniali
tak samo
poorani mrozem i zawieją

Że tak im dozwolono
iść serce w serce
biodro w biodro
zmarszczka w zmarszczkę

Że tak im darowano
istnieć w sobie podwójnie
i milczeć wzajemnie

Że tak im dopuszczono
by nawet w sen wchodzili razem
on ją obejmował na poduszce
by o kamień snu nie zraniła stopy

Że tak ich wysłuchano
aby to on
czerwone jabłko niósł jej do szpitala
i ukląkł w jej ostatniej łzie

Anna Kamieńska

ЗОЯ и ВАЛЕРА królują w sieci

Dzień dobry. Proste, rosyjskie życie okraszone pięknymi rosyjskimi piosenkami, zaśpiewanymi przy wspólnym stole. Zaśpiewane przy śniadaniu, a jak wiadomo piosenka zawsze łagodziła obyczaje. 

Posłuchajcie, bo ja wzruszyłam się bardzo, bo ileż z tych klipów bije dobra, miłości i oddania. Niby takie zwyczajne, a wzrusza.

Może to trzeba mieć taką rosyjską krew i duszę, aby śpiewać wszędzie i przy każdej okazji. Nam Polakom zdaje się, ale brakuje takiej umiejętności cieszenia się po przez piosenkę i wyrażanie swoich myśli. Szkoda, że nie mamy w sobie takiej, zwykłej  radości.