Archiwa tagu: COVID

Czy po drugiej dawce szczepionki jesteśmy już bezpieczni?

Może być zdjęciem przedstawiającym droga, ulica i niebo

Miałam dzisiaj koszmarną noc – dosłownie!

Już wczoraj przeżywałam, że dziś o godzinie 10.25 mam wyznaczony termin na przyjęcie drugiej dawki szczepionki!

O ile nie bałam się pierwszego razu, tak wczoraj zaczęłam się bać tej drugiej i nie wiem czy wszyscy tak przeżywamy te szczepienia, że kryje się za nimi spore ryzyko?

Śniło mi się całą noc, że musiałam się spakować, bo gdzieś wyjechać musiałam na 5 tygodni!

Spisywałam rzeczy jakie powinnam ze sobą zabrać i zapakować do wielkiej walizki.

Umęczona powtarzającym się koszmarem wyskoczyłam z łóżka o 6 rano i wystraszona usiadłam na fotelu i dopiero do mnie dochodziło, że owszem – muszę wyjść z domu, ale tylko na szczepienie.

Umęczyło mnie to bardzo i zwalam to na obawy, o których wyżej napisałam!

Idąc na szczepienie trzeba się przygotować i osoby starsze niech nie zapomną wziąć ze sobą okularów i najlepiej swojego długopisu.

Nie wolno zapomnieć o zaświadczeniu o wzięciu pierwszej dawki, dowodu osobistego i oczywiście maseczki, bo w przychodzi wciąż ona obowiązuje!

W przychodni po wypełnieniu ankiety i wizycie u lekarza skierowano mnie do gabinetu szczepień.

Tym razem ukłucie igły mnie zabolało, ale zdziwiła mnie jedna sprawa.

Chciałam przyjąć drugą dawkę w prawą rękę, ale pielęgniarka się nie zgodziła i dziabnęła mnie znowu w lewą!

Trochę nie dawało mi to spokoju i sprawdziłam w sieci, że nie ma żadnej reguły, że szczepienia muszą być podawane tylko w lewą rękę, a więc jestem zdziwiona!

Wracając już po – trochę spokojniejsza wydłużyłam sobie trasę powrotu do domu i minęłam nasz szpital, przedszkole i poszłam nad kanał, a tam w słońcu wygrzewały się kaczki – dziwaczki, oraz zakwitły dzikie róże, które uwielbiam!

Trochę pozaglądałam ludziom do ogrodów, w których rosną ciekawe rośliny, a o tej porze są urzekające.

Zdjęcia wstawiłam na mojego fan-page i mają duże powodzenie.

Dlaczego robię zdjęcia, ano dlatego, że wiele starszych osób ma komputery, ale niekoniecznie już wychodzą z domu i chcę robić im przyjemność!

Zapraszam więc na spacer po po moim – urokliwym mieście w woj. zachodniopomorskim.

Może być zdjęciem przedstawiającym trawa i drzewo
Może być zdjęciem przedstawiającym trawa i drzewo
Może być zdjęciem przedstawiającym drzewo i ulica
Może być zdjęciem przedstawiającym rower, na świeżym powietrzu i drzewo
Może być zdjęciem przedstawiającym na świeżym powietrzu
Może być zdjęciem przedstawiającym na świeżym powietrzu
Może być zdjęciem przedstawiającym trawa, przyroda i drzewo
Może być zdjęciem przedstawiającym drzewo i na świeżym powietrzu
Może być zdjęciem przedstawiającym drzewo i na świeżym powietrzu
Może być zdjęciem przedstawiającym kwiat, drzewo i na świeżym powietrzu
Może być zdjęciem przedstawiającym drzewo, przyroda i zbiornik wodny
Może być zdjęciem przedstawiającym drzewo, przyroda i zbiornik wodny
Może być zdjęciem przedstawiającym przyroda i drzewo
Może być zdjęciem przedstawiającym kwiat, przyroda i drzewo
Może być zdjęciem przedstawiającym róża i przyroda
Może być zdjęciem przedstawiającym drzewo, przyroda i zbiornik wodny
Może być zdjęciem przedstawiającym drzewo, przyroda i zbiornik wodny
Może być zdjęciem przedstawiającym niebo i drzewo
Może być zdjęciem przedstawiającym niebo
Może być zdjęciem przedstawiającym kwiat, przyroda i drzewo
Może być zdjęciem przedstawiającym przyroda
Może być zdjęciem przedstawiającym kwiat i na świeżym powietrzu
Może być zdjęciem przedstawiającym kwiat, drzewo i na świeżym powietrzu
Może być zdjęciem przedstawiającym kwiat, drzewo i na świeżym powietrzu
Może być zdjęciem przedstawiającym drzewo i na świeżym powietrzu
Może być zdjęciem przedstawiającym kwiat i na świeżym powietrzu
Może być zdjęciem przedstawiającym chmura

Dylematy z powodu pandemii!

Może być czarno-białym zdjęciem przedstawiającym świeca i tekst

Tak jak wszyscy się spodziewali, że po świętach będzie Armagedon Covidowy i tak też się stało!

Dzisiaj odeszło z tego świata prawie tysiąc ludzi i nie będę tego przeliczała na ilość Tupolewów, bo każdy sam sobie to może obliczyć!

Od rana jestem z tego powodu w fatalnym nastroju, bo jak każdy, jestem tą pandemią zmęczona i przestraszona.

Nie czuję żadnego wparcia ze strony tego rządu, bo w tej pandemii poruszają się jak dzieci we mgle i jest totalny chaos z powodu ich nieudolności i braku jedności w tym wszystkim.

Zwyczajnie się boję o swoją rodzinę i o siebie oczywiście także, bo nikt mi nie daje gwarancji, że nie zarażę się jako ozdrowieniec drugi raz!

Na razie nie mam terminu szczepienia, a po drugie boję się szczepionki i tak ma też mój Mąż.

Zaczynają w mediach mówić, że po szczepionce można umrzeć, tak jak podobno umarł Krzysztof Krawczyk zaszczepiony dwa razy!

Na Facebooku widzę tak wiele pożegnań ludzi, którzy umarli z powodu pandemii, a często w wielu rodzinach umierają bliscy jeden po drugim!

Mój organizm nie jest zbyt silny z racji chorób współistniejących i nie chciałabym zejść z tego świata z powodu pandemii!

No ale co niektórzy i tak powiedzą, że żadnej pandemii nie ma –

Nasze cmentarze wyglądają tak, jakby była wojna, bo na nich jest tak wiele świeżych grobów!

W związku ze szczepieniami powstało tyle teorii spiskowych i pewna pielęgniarka powiedziała mojemu Mężowi, żebyśmy omijali szczepionkę AstraZeneka, a zgodzili się tylko na Pfizer, ponieważ jest bezpieczniejsza dla seniorów!

Czeka nas Majówka i ciekawa jestem jak zachowa się rząd, bo czy rozpuści Naród na wycieczki, grille i tak dalej!

Ja z Mężem w maju mamy dwie, duże rodzinne imprezy bardzo ważne dla całej rodziny i ni cholery nie wiemy jak się w tym wszystkim zachować, aby nie narażać siebie nawzajem, bo wszyscy w sobie nosimy strach!

To są takie dylematy, które targają nami codziennie – od rana do wieczora i nijak nie da się na spokojnie je brać!

Jasnowidz Jackowski wróży, że będą masowo umierali seniorzy właśnie i choć nie jestem skłonna wierzyć w przepowiednie, to mimo wszystko taki stan mi się udziela!

Prawdą jest to, że ozdrowieńcy nawet po pół roku odczuwają stany depresyjne, demencję i zapominanie o czym dziś mówili w telewizji!

Mój Mąż ma takie symptomy, który przechorował COVID w domu i mimo wszystko zauważył u siebie takie powikłania!

Ja siedzę na tyłku w domu, bo chcę jeszcze żyć, ale dylematy mną targają, że to się chyba nigdy nie skończy!

Jak sobie radzicie z emocjami?

COVID 19 w blasku medalu!

Może być zdjęciem przedstawiającym tekst „KPRM ROCZNIK 1952-1956 REJESTRACJA: 22-24.03.2021 Masz 65-69 69 lat? w dniach 22-24 marca trwa rejestracja pacjentów z roczników 1952-1956 na szczepienie przeciw COVID-19. Zarejestruj się lub poinformuj O tym swoich bliskich! Szczegółowy harmonogram na: gov.pl/szczepimysie #SZCZEPIMYSIE”

Ja i Mąż jesteśmy ozdrowieńcami i w naszych głowach panuje chaos, gdyż w Polsce jest brak informacji, co do szczepień tych, którzy z koronawirusa wyszli w warunkach domowych.

Czytam tu i tam i nie ma jednoznacznej informacji, czy powinniśmy się zaszczepić, a jeśli tak, to po jakim okresie od powrotu do zdrowia,

Właśnie ogłoszono, że nasze roczniki mogą się rejestrować do szczepienia od 22 marca do 24 marca 2021 roku!

Nikt do nas nie dzwoni i nikt nas nie informuje czy mamy się szczepić i w jakim okresie od wyzdrowienia, a jak wiadomo ciała odpornościowe u każdego są inne i tu jest cały klops.

Dziś usłyszałam, że trzeba się szczepić trzy miesiące od wyzdrowienia, a niektóre dane podają, że sześć miesięcy i bądź tu mądry człowieku!

Druga sprawa jest taka, że ja osobiście boję się szczepionki, bo jakoś podskórnie czuję, że może ona mi tylko zaszkodzić z powodu chorób współistniejących, a takie same obawy ma mój Mąż.

Może oboje wychodzimy na tchórzy i niedowiarków, bo nie ufamy temu rządowi ani za grosz.

Nie wierzymy, że Ziemia jest płaska, a ja na Twitterze przeczytałam, że wiele osób zachorowało ponownie nawet po przyjęciu dwóch dawek szczepionki, a inni dostali zakrzepicy, bo tyle się o tym mówi i pisze.

Będziemy dzwonili do swoich rodzinnych lekarzy po poradę, aby dowiedzieć się więcej.

Jakie macie zdanie na ten temat, bo ja naprawdę się boję tej szczepionki!

Kancelaria Premiera 

 👴👵 Od 22 do 24 marca trwa rejestracja na szczepienia dla osób w wieku 65-69 lat (rocznik 1952-56) 💉Zachęcamy do przekazywania tej wiadomości dalej i do korzystania ze zdalnych kanałów rejestracji ⤵️📞 infolinia 989 💻 e-rejestracja na http://pacjent.gov.pl📱 SMS na 880-333-333❗ Wszystkich pozostałych seniorów już teraz zachęcamy do korzystania z formularza dostępnego pod adresem https://szczepimysie.pacjent.gov.pl/. Jak tylko uruchomimy szczepienia dla Twojej grupy wiekowej, priorytetowo zadzwonimy do Ciebie z konkretnym terminem.

Inny temat, bo jestem oburzona, że Robert Lewandowski przyjął odznaczenie od Adriana, który ułaskawił pedofila i kilkakrotnie złamał polską Konstytucję!

Trzeba nie mieć instynktu zachowawczego, aby tak dać się podejść.

Na Lewandowskiego spadł dziś potężny hejt i słusznie, bo ten medal powinna mu wręczyć Merkel, ale to Adrian chciał ocieplić swój wizerunek i podstępnie podszedł chłopaka od piłki niemieckiej!

Lewandowski będzie się kiedyś tego wstydził, ale mleko się rozlało!

Może być zdjęciem przedstawiającym co najmniej jedna osoba i ludzie stoją

Z Nowym Rokiem zaczyna się dziać i dobro i zło!

Brak dostępnego opisu zdjęcia.

Już o tym pisałam, czyli o szczepionkach wziętych poza kolejnością przez Krystynę Jandę i innych celebrytów i uważam, że sprawa jest szyta grubymi nićmi!

Oto wylał się na nich straszny hejt i tak jak na powyższej grafice – zostali oni obrzygani przez Polaków, którzy nawet nie mają zamiaru się szczepić, czyli antyszczepionkowców.

Polacy są wrednym narodem i potrafią w sieci być zwykłymi chamami i bezwzględnymi kanaliami.

Wysłuchałam wywiadu w Faktach po Faktach, w których wystąpiła opluta Krystyna Janda i zrobiło mi się wstyd za rodaków!

Wiecie czego jej życzą?

Życzą jej śmierci i tego, że podpalą jej teatr i tak ogólnie ją zniszczą i odbiorą człowieczeństwo!

Janda tłumaczyła jak do tego doszło, że mówiono, iż nikomu celebryci nie odbierają dawek, a także po prostu mieli swoimi twarzami zachęcać innych do promowania szczepień.

Moje zdanie jest takie:

„Wicepremierze Kaczyński, to kto podłożył świnię celebrytom, bo czy nie czasami Brudziński”

Moim zdaniem jest to zwykła, polityczna podpucha, aby odwrócić uwagę od wszystkich draństw jakie w Polsce zrobiono przez prawie 6 lat, a także od przejęcia banku Leszka Czarneckiego!

Janda w wywiadzie dla FpF była tak bardzo zmarnowana i zdenerwowana, bo oto zrobili z niej komunistkę, która myśli, że wszystko jej się należy spod lady!

Dopiero zaczynamy Nowy Rok, a już leje się polityczne szambo i tylko spytać – co będzie dalej!

Burdel w tym kraju jest wszechobecny!

Oto dziś dostałam pismo z Urzędu Skarbowego, że powinnam zapłacić podatek od spadku, darowizny, zachowku, bo niby go już dostałam, a ja mam na koncie zero póki co!

Wygląda na to, że budżet polski jest na minusie i szukają idiotów, którzy nie znają się na prawie!

Na szczęście mam swojego mecenasa, który mnie prowadzi i nie dam się nabrać.

Mejlem im napisałam jak sprawy się mają i będę czekała na ciąg dalszy!

Moja sprawa o zachowek toczy się już dwa lata za chwilę, a jest to bardzo prosta sprawa.

Wszyscy pamiętamy jak ci, co doszli do władzy wrzeszczeli, że sądowe sprawy będą prowadzone sprawie i będą krótkie terminy, a ja tu mogę zaraz zejść z tego świata, a tak prosta sprawa wciąż się toczy!

Spotkało mnie dziś coś przyjemnego, bo na mojego fan – page wpłynęły trzy zdjęcia od Pani Oli, która zrobiła fotki zimy w naszym mieście, a jest cudownie.

Fan – page założyłam w 2014 roku i ludzie mają do niego zaufanie, a za każde nadesłane zdjęcie dziękuję!

Obraz może zawierać: drzewo, na zewnątrz i przyroda

 

Obraz może zawierać: drzewo, noc, na zewnątrz i przyroda

Obraz może zawierać: drzewo, śnieg, noc, roślina, niebo, na zewnątrz i przyroda

Myślałam, że to będą smutne święta, ale takie nie będą!

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba

Kim jesteś mój mały – wielki świecie?
Co wniesiesz od siebie w nasze przyszłe życie?
Jakie niespodzianki szykujesz dla świata?
Co Cię zachwyci, rozkocha, wzruszy…?
Choć nie znam jeszcze potęgi Twych możliwości, wierzę w Ciebie całym sercem.
Choć nie mogę przewidzieć kim będziesz i jakie są Twoje umiejętności, ufam że Ty je w sobie odkryjesz.
Choć jesteś jeszcze tak maleńka, że mogę objąć Cię całą, wiem że mieścisz w sobie ogrom bogactw, które nieustannie będą mnie w Tobie zachwycać.
Jakie to szczęście móc patrzeć na Ciebie.
Jaki to dar móc Cię odkrywać.
Jaka to radość, czuć Twoją bliskość.
Bycie Twoją Mamą to moje życiowe wyróżnienie ❤
Nic bardziej wyjątkowego niż życie w miłości do Ciebie, nie mogło mnie spotkać.
Ilustracja znaleziona na pinterest.
Strona główna - Przedszkole Miejskie nr 19 im. Leśna Kraina w Lesznie
Ten tekst wstawiła na swoim FB moja Córka, która 2 listopada powiła swoje trzecie dziecko – dziewczynkę Natalię!
Nie mogę jej zobaczyć póki co, bo jest pandemia, a maleństwo trzeba chronić i Jej Rodziców także!
Kiedy to szaleństwo się skończy pojedziemy do Szczecina, aby poznać maleńką i nic nie poradzimy  na to, że życie teraz jest, tak bardzo okrutne dla nas wszystkich.

Co rusz dostajemy filmiki i zdjęcia, abyśmy mogli chociaż w ten sposób się z maleńką zapoznać.

Jedno wiem, że Mama Natalki jest szczęśliwa, że Natalia jest zdrowa i bardzo ją wszyscy kochamy, choć fizycznie jeszcze się nie znamy przez wstrętnego COVIDA, którego przeszłam ja i Mąż!

Podobno ozdrowieńcy już nie zarażają i prawdopodobnie jest małe ryzyko, że zachorujemy powtórnie, ale lepiej dmuchać na zimne, a zwłaszcza na maleństwo!

Myśleliśmy, że spędzimy Wigilię tylko we dwoje, ale zaprosiła nas do siebie nasza starsza Córka i zdecydowaliśmy się pójść, bo i Córka jest ozdrowieńcem!

Istne szaleństwo i ruletka, ale nie chcemy, aby COVID rozdzielał rodziny, a przy stole będzie nas tylko 6 osób, tak jak rząd nakazał!

W drugi dzień świąt mamy zaproszenie na wieś, gdzie mieszkają Teście mojej młodszej Córki, bo naprawdę dawno się nie widzieliśmy i tęsknimy za wspólnym posiedzeniu przy stole.

Oni też byli na kwarantannie, a więc ryzyko jest minimalne!

Ja dziś spędziłam w kuchni 5 godzin, bo kroiłam, siekałam, smażyłam, dosmaczałam i wiem, że jadąc w gości będę miała, co zabrać ze sobą, by nie pojechać z pustą ręką!

Mąż spróbował dzisiaj moje dwie sałatki i mu smakowały, co mnie zawsze cieszy, bo robię je z sercem!

Jutro gotuję już bigos na Sylwestra, a na pierwszy dzień świąt góralską kwaśnicę z suszonymi grzybami!

Wszystko powoli zaczyna się w rodzinie układać, ale nie wiem, kiedy będę mogła podejść z Mężem do szczepienia, bo się zaszczepimy wbrew głupim doniesieniom.

Jeśli lekarz rodzinny nie wniesie zastrzeżeń, to zrobimy to!

U starszej Córki podczas Wigilii zapoznamy się z maluchami, które przyszły na świat i dopiero za miesiąc będą mogły iść do dobrych ludzi!

Jeszcze nie składam Wam życzeń, ale złożę jutro, kiedy wyjdę z kuchni!

Brak opisu.

COVID – 19 wciąż groźny!

Obraz może zawierać: roślina, kwiat, przyroda i na zewnątrz

Powoli z Mężem wracamy do życia po trzy tygodniowej słabości z powodu koronawirusa!

Jeszcze czujemy oboje powikłania, bo wciąż jest męczliwość i po wysiłku musimy odpoczywać, ale już pojawiają się u nas akcenty świąteczne i już są zrobione zakupy!

Jeśli powiesiłam światełka w oknie, to oznacza, że jest coraz lepiej i wracają chęci do działania.

Nie wszystkim tak się udało, bo na COVID-19 zmarł nasz polski aktor filmowy i teatralny, a miał zaledwie 65 lat – Piotr Machalica!

Wielki smutek pojawił się w moim sercu, bo nie wszystkim udało się przeżyć tą, jakże groźną chorobę i teraz wiem, że COVID inaczej nas atakuje.

Jednym się udaje, a inni odchodzą! [*]

Piotr Machalica

„Nie wiem, co się na świecie zrobiło! Zaczynają teraz umierać tacy ludzie, którzy dawniej nigdy nie umierali”

Dorota Wellman miała koronawirusa.„Napisałam testament. Na wszelki wypadek”
Na koronawirusa zachorowała także dziennikarka TVN, która prowadzi program śniadaniowy i swoją chorobę opisała w mediach!
Chorowała też trzy tygodnie, ale tak bardzo ciężko, że sporządziła nawet testament, bo bała się, iż nie przeżyje!
W mediach podziękowała pracownikom służby zdrowia i skrytykowała rząd, że nie dba o tych ludzi i nie wspiera ich finansowo!
Oczywiście spadł na nią hejt z prawej strony, bo pisali w komentarzach, że gdyby się nie włóczyła w Strajku Kobiet, to by nie zachorowała!
A to jest guzik prawda, bo ja pokornie na tyłku siedzę od marca w domu, a i tak mnie wirus dopadł i naprawdę nie życzę nikomu takich objawów, bo to jest jeden, wielki koszmar.
Wczoraj wystąpił w TVN były Prezydent Komorowski, który też pokonał wirusa.
Widziałam po buzi jak schudł i jest wciąż bardzo wymęczony przez chorobę.
Ucieszyła mnie wiadomość od generała Stanisława Kozieja, który tak jak my zachorował wraz z małżonką!
Obwieścił, że razem udało im się wyjść z tego, jakże podstępnego wirusa i ja im życzę pełnego powrotu do zdrowia, bo my będąc w wieku seniorów naprawdę przechodzimy to mocno, intensywnie i dlatego uważajcie na siebie – bo i młodzi i starsi!
Omijajcie łukiem osoby nie noszące maseczek i nie stykajcie się z takimi ludźmi w sklepach i marketach, bo licho nie śpi, a wychodzenie z tego jest wielką niewiadomą!
Ludzie, którzy nie wierzą w kornawirusa i twierdzą, że Ziemia jest płaska, są zwyczajnymi idiotami i ignorantami – nie wierzcie w ich teorie i to mówię ja, która to przeszła wraz z Mężem!

Stanisław Koziej
@SKoziej

„Oboje z małżonką jesteśmy już po szpitalnym przełomie. Szczęśliwie, dzięki wspanialej opiece naszych lekarzy i pielęgniarek (bardzo im za to dziękujemy), pokonaliśmy koronawirusa. Wracamy na ten lepszy, bezcovidowy brzeg”

Wizerunek

 

My ozdrowieńcy!

Na szczęście na stare lata mi nie odbiło i nie jestem typem kobiety Godek, a raczej typem złym z błyskawicą!

Dlatego, że mimo wieku będę popierała walkę polskich kobiet w obronie swoich praw!

To tak na marginesie!

Jemy sobie obiad – dziś dość późno, bo o 16 godzinie i nagle ktoś zadzwonił na nasz domofon.

Odebrał Mąż, a tam na dole Policja, która sprawdzała, czy siedzimy pokornie na kwarantannie, a więc ostrzegam – chorujecie, to nie wychylajcie się z domu, bo namierzą i będzie kara!

Policja pytała też o mnie, bo także mam siedzieć w chacie jeszcze przez 7 dni, czyli dłużej aniżeli mój Mąż!

Mężowi jutro kończy się kwarantanna i będzie mógł wrócić wreszcie do swojej pracy z czego oczywiście bardzo się cieszy!

Analizuję to nasze chorowanie i tak sobie myślę, że małżeństwo z tak długim stażem jak my – nawet tak samo choruje!

Rozłożyło nas dosłownie w tym samym dniu i przez wiele dni mieliśmy bardzo podobne objawy, czyli osłabienie, biegunka, brak apetytu, posmak metaliczny w ustach, kaszel, zawroty głowy i dreszcze, oraz wielka słabość skłaniająca tylko do leżenia, a w nocy siódme poty!

Dopiero dziś oboje zaczęliśmy jeść trochę więcej, bo jakby wracał nam apetyt, ale wciąż czujemy się jeszcze dość słabo!

Od marca siedziałam pokornie w domu i miałam nadzieję, że jestem bezpieczna, ale niestety wirus się przedostał, bo Mąż robił zakupy i był cały czas aktywny, choć zawsze z maseczką!

Niby zaatakowała nas grypa, ale to nie była grypa, bo Mąż otrzymał wynik pozytywny, a więc i ja się na COVID załapałam!

Pralka chodziła na okrągło, bo trzeba było prać wirusa z ubrań, a także z pościeli!

Dziś słuchałam wypowiedzi profesora Simona od wirusa, który powiedział, że ci, którzy przeszli pandemię, to nie będą musieli się szczepić, a co ze mną skoro nie miałam zrobionego testu – to nie wiem!

Nikomu nie życzę takich objawów i oboje posmutnieliśmy podczas tej choroby i na razie nie myślimy o magii świąt, bo otarliśmy się o straszne samopoczucie!

Mąż schudł 3 kilogramy, a ja 2, bo brak apetytu i osłabienie zrobiło swoje!

Powoli wyłazimy z tego i szczęście, że żyjemy, a wiec może powoli wróci radość życia!

Jedno wiemy, że w czasie naszej choroby nie byliśmy w tym sami, bo wielu, dobrych ludzi przynosiło nam pod drzwi wszelkie zamówienia, abyśmy mieli z czego ugotować obiad, a także wodę, której podczas pandemii trzeba pić bardzo dużo!

Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie i naprawdę jesteśmy wdzięczni za wszelką pomoc, troskę i zainteresowanie.

Trzymajcie się zdrowo i uważajcie na siebie, bo licho nie śpi!

Dziś zainteresowała mnie widomość, że ORLEN wykupił tytuły lokalnych gazet, które będą pisały na zlecenie zamówień politycznych tak jak na Węgrzech, Rosji, Turcji, a więc Kaczyński dokonał tego!

Są to następujące tytuły: „Dziennik Bałtycki”, „Dziennik Łódzki”, „Dziennik Zachodni”, „Gazeta Krakowska”, „Głos Wielkopolski”, „Kurier Lubelski”, „Polska Metropolia Warszawska”, „Express Ilustrowany”, „Gazeta Krakowska”, „Dziennik Polski”, „Gazeta Lubuska”, „Gazeta Pomorska”, „Kurier Poranny”, „Gazeta Współczesna”, „Nowa Trybuna Opolska”, „Echo Dnia”, „Gazeta Codzienna Nowiny”, „Głos Dziennik Pomorza”, „Express Bydgoski” i „Nowości Toruńskie”.

Kochajmy Internet, bo tak szybko może odejść, a więc tylko usiąść i zapłakać nad Polską!

Może nadejdzie czas, że zablokują nam pisanie blogów, a więc być  może – kiedyś się ze sobą pożegnamy!

Chodzą słuchy, że Rydzyk chce wykupić dotąd wolne media – TVN24 – a ja już jestem w  to już skłonna też w to uwierzyć – idzie ciemność!

Magia świąt i pandemia!

Jak wcześniej pisałam w moim mieście pojawiła się dzisiaj nowa, świąteczna instalacja.

Jest to nazwa mojego miasta z czerwonym serduszkiem i postawiono ją na głównym placu w mieście – blisko naszego kościoła!

Burmistrz miasta znowu się postarał, ale ta instalacja cieszy i nie cieszy w dobie pandemii!

Niewiele ludzi ją zobaczy na żywo, bo jesteśmy uwięzieni w domach, ale zastanawia mnie coś innego!

Ten nasz pożal się boże nierząd ogranicza nam ilość ludzi na Wigilii, bo można przyjąć tylko 5 osób więcej i może być tak, że do domów wparuje policja i będzie liczyła ilość ludzi przy stole!

W Polsce jest taka tradycja, że po Wigilii ludzie ubierają się ciepło i idą do kościoła na Pasterkę, a więc tutaj policja chyba nie będzie ingerować, bo kościół musi z czegoś żyć!

Tak więc nową instalację zobaczą w realu ludzie, udający się na Pasterkę, często po kielichu!

Dziękuję za wszystkie życzenia powrotu do zdrowia mojego i Męża, ale ostrzegam – nie lekceważcie żadnych symptomów, bo każdy może oznaczać, że mamy COVID!

Ja z tyłkiem pokornie od marca siedzę w domu, ale jeśli mam COVID, to zaraziłam się od Męża, który także uważał na siebie, ale to nigdy, nic nie wiadomo skąd wirusa się do domu przyniesie!

Oboje jesteśmy nadal słabi, a do tego kompletnie nie mamy apetytu!

Gotujemy, ale zjadamy 1/3 tego, co normalnie zjadaliśmy!

Przepraszam, że tak smędzę, ale tylko dlatego, abyście na siebie szczególnie uważali i pal licho magię świąt, bo zdrowie w tym, okrutnym czasie jest najważniejsze!

Napiszę jeszcze, że kiedy człowiek tak źle się czuje, to automatycznie włączają się przykre myśli, że możemy mieć tylko kaszel i katar, a pojawiają się uporczywe myśli, że zejdziemy z tego świata!

Już dwa lata walczę o zachowek po matce i jeśli zejdę z tego świata, to nikt nie zapłacze, a wezmą wszystko i nie zrobię renowacji kuchni, bo matka o tym nigdy nie pomyślała!

Marzy mi się, że  obudzę się pewnego dnia i nie usłyszę, że ktoś umarł z powodu COVIDA!

Ponoć po Nowym Roku przyjdzie kolejna fala zachorować, a ten nierząd organizuje szczepienia, ale jak bum cyk – boję się tej szczepionki, bo wyjdzie na to, że ktoś z tego nierządu zarobi krocie – nas trując!

Nasza kwarantanna!

Ja i Mąż wciąż jesteśmy osłabieni z powodu COVID i wiadomo, że Mąż jest pozytywny, ale nie wiadomo jak jest ze mną?

Prawie jednakowo odczuwamy swoje dolegliwości, a więc osłabienie przede wszystkim.

Z tego powodu śpimy naprawdę długo,  bo nawet do 10 -tej!

Ja swój telefon zawsze zostawiam w pokoju, gdzie mam laptopa, bo nocą nikt przecież do mnie nie dzwoni!

Śpię sobie spokojne i nie usłyszałam, że po godzinie 10 – tej ktoś dzwonił na mój nr!

Odebrał Mąż, a tu Policja dzwoni, bym się pokazała w oknie, bo oni sprawdzają, czy przestrzegam kwarantanny, a mam ją nałożoną na 17 dni!

Mąż powiadomił, że ja śpię, a sam się Policji pokazał w oknie, pomachał i odjechali ha ha.

Inna komiczna opowieść covidowa, to taka, że 3 dni temu Mąż powiedział, że powinniśmy spać osobno, bo nigdy nie wyzdrowiejemy.

Trudno – powiedziałam, choć wiedziałam, że na mojej kanapie, to ja się nie wyśpię, gdyż ona jest bardziej do siedzenia z laptopem, aniżeli do spania!

Położyłam się i jakoś zasnęłam, ale tak się kręciłam, bo gnaty mnie rozbolały i kanapa zaczęła skrzypieć, co obudziło w drugim pokoju Męża!

Zlitował się nade mną i obudził mnie mówiąc – choć do mnie, bo  jeśli mamy umrzeć, to umrzemy razem i resztę nocy przespaliśmy jak zawsze!

Jesteśmy zaopatrzeni we wszystko czego nam brakuje, a więc dba o nas Córka, a także Brat Męża, oraz znajomi, bo sami jesteśmy wciąż uwięzieni.

W Polsce dzień teraz jest taki krótki, bo o 16 już zapada zmrok i naprawdę ciężko tak spędzać dzień w izolacji bez możliwości nawet wyjścia na balkon, aby zaczerpnąć świeżego powietrza.

Dziś spadł u mnie pierwszy śnieg jak widać na powyższym zdjęciu!

Jestem szczęśliwa, bo oboje mamy dostęp do Internetu, który jest teraz naszym oknem na świat – szczególnie pożądanym.

W telewizji pokazywali samotnych Seniorów, którym w tym trudnym czasie niewielu się opiekuje i zdani są na samych siebie w samotności i oddaleniu od bliskich.

Nie mają dostępu do Internetu i naprawdę musi być im bardzo ciężko i beznadziejnie.

Nie wychodzą z domów, bo boją się zarazy i mało, do którego Seniora dociera ciepły obiad, albo zaopatrzenie w żywność, czy też leki!

To wszystko zależy od młodych, aby zainstalowali Internet w domu matki, czy ojca i nauczyli ich podstaw, by mieli staruszkowie jakiś kontakt ze światem!

Ja bez dostępu do Internetu bym zidiociała, bo telewizor i wiadomości, to nie wszystko.

Oglądam w czasie pandemii swoje wybrane filmy, a także porozmawiam z innymi na Facebooku i tak płynie mi czas – nawet jeśli czuję się słabo!

Napiszę notkę na blogu i w komentarzach  z Wami porozmawiam i czuję się spełniona i potrzebna.

A teraz chwila chwalenia się!

Moja Starsza Córka brała udział w projekcie latem i wystąpiła w teledysku pod nazwą „Kapela z kraju nad Wisłą” i dziś ten teledysk miał swoją premierę!

Moja Córka, to ta piękna kobieta w czarnych włosach i jesteśmy jako rodzice bardzo z Niej dumni!

Jest zapracowana, zagoniona, a mimo to, znajduje czas na inne działania dla dobra naszego miasta!

Teledysk jest cudnie zmontowany i bardzo profesjonalnie!

Polecam, bo robi wrażenie i taka piosenka powinna być na Eurowizji jako znak naszej polskości!

 

Jak COVID zmienił nasze życie!

Od nowa”: zwiastun serialu HBO z Nicole Kidman i Hugh Grantem. - Radio ZET

Wszystko przez ten COVID w moim domu wywróciło się do góry nogami i myślę, że w wielu domach tak jest, a przecież zbliżają się święta.

Zamówiłam nową kanapę do spania i owszem – przywieźli nawet szybciej, niż zapowiadali.

Niestety, ale kanapa złożona w paczkach czeka w garażu, bo Mąż póki, co nie ma siły rozkręcać starej i skręcać nową!

O tej porze – przed świętami właziłam na okna, aby je odświeżyć przed świętami, ale póki co, sama czuję się słabowicie i nie zamierzam się doprawić przez jakieś tam okna, bo zdrowie jest ważniejsze.

Dziś Mąż odzyskał trochę apetyt i miał ochotę na moją kwaśnicę, a więc trzeba było poprosić zaprzyjaźnionych, aby nam dowieźli kapustę kiszoną, ziemniaki i warzywa i tak mu ugotowałam upragnioną zupę.

Dobrze mieć miłego, młodego sąsiada, którego telefonicznie poprosiliśmy o chleb, coś do chleba, pomidory i ogórki, abyśmy mieli zapas na te dni kwarantanny!

Dziś rano obudził mnie telefon, że mam siedzieć w domu na kwarantannie, bo mam kontakt z zarażonym Mężem.

Siedzimy więc pokornie w domu i choć trudno prosić o dostawę żywności, to jednak trzeba, bo innego wyjścia nie ma, kiedy Córka też jest jeszcze na kwarantannie!

Mimo, że jest nas tylko dwoje, to staramy się nie siedzieć cały dzień w jednym pomieszczeniu i się po prostu izolujemy od siebie!

Nie mam pojęcia jak będą wyglądały święta, bo o tej porze miałam już ustrojone okna w światełka, a w tym roku nawet o tym nie myślę.

Nie myślę jeszcze o menu świątecznym i zdaje się, że będzie skromnie, bo święta chyba spędzimy też we dwoje nie chcąc nikogo zarażać i się narażać!

Ten paskudny wirus wywrócił świat do góry nogami i jeśli ktoś twierdzi, że to jest ściema, to grzeszy, gdyż on jest i dziesiątkuje ludzkość!

Nie wolno lekceważyć żadnych objawów, bo Mąż ma dodatni wynik, choć objawy są typowo grypowe i dlatego można tak bardzo się pomylić!

Ja robię w domu, co niezbędne, bo olewają mnie poty, choć nie mam temperatury.

Staram się leżeć i biorę leki p/grypowe i czas sobie umilam filmami, kiedy Mąż leży w drugim pokoju z laptopem także i wymieniamy między sobą wszelkie, ciekawe wiadomości!

Jest komicznie!

Nie spotkamy się z naszymi Wnukami, które z rodzicami mieszkają w Szczecinie i nie poznamy  malutkiej Natalii, która ma niespełna miesiąc i to jest dla nas strasznie przykre, ty wściekła pandemio, która odwróciłaś porządek świata!

Czy COWID zesłał Bóg, byśmy się jako ludzkość opamiętali!?

 

Dziś skończyłam oglądać świetny serial na HBOGO pt. „Od nowa” z udziałem Nicole Kidman i Hugh Granta!

Jeśli macie dostęp do HBOGO, to obejrzycie ten serial, który wciąga jak narkotyk!

Już dawno nie widziałam takiego kina i tak rewelacyjnej gry tych dwoje! Mistrzostwo!

Więcej: https://www.radiozet.pl/Seriale/Od-nowa-zwiastun-serialu-HBO-z-Nicole-Kidman-i-Hugh-Grantem