Archiwa tagu: deszcz

Jak dobrze mie膰 s膮siada!

Na naszym osiedlu dokonuje si臋 zmiana pokoleniowa.

Ludzie starsi powoli odchodz膮, a wprowadzaj膮 si臋 ludzie m艂odzi i m艂ode ma艂偶e艅stwa.

Nie znam wszystkich nowo przyby艂ych, ale jako tako znam m艂odych w swojej klatce.

Nie tak dawno wprowadzi艂 si臋 Pan Karol – 艣wietny go艣膰 z ma艂偶onk膮 i synkiem, kt贸ry ma teraz jakie艣 8 lat.

Nie wiadomo jak to si臋 sta艂o, ale m贸j M臋偶u艣 zaprzyja藕ni艂 si臋 z Panem Karolem, cho膰 m贸g艂by by膰 Jego synem.

M贸j M膮偶 jest wci膮偶 m艂ody duchem i razem z Panem Karolem graj膮 na jednych falach! Tak si臋 dobrali ha ha.

Mamy s膮siada, na kt贸rego 聽zawsze mo偶na liczy膰, bo pomaga nam wnie艣膰 cho膰by na pi臋tro now膮 kanap臋 ha ha.

Dwaj Panowie kupili na sp贸艂k臋 dzia艂k臋 ogrodow膮, kt贸ra raczej jest rekreacyjna i tam te偶 razem pracuj膮, a od czasu do czasu grilluj膮.

Tam mnie jeszcze nie widziano, ale dzi艣 napierano na mnie, bym przyby艂a razem z M臋偶em na Urodziny Pana Karola.

Tak bardzo sobie ceni臋 prywatno艣膰, a do tego jestem 艣miertelnie nie艣mia艂a, 偶e postanowi艂am zosta膰 ponownie w domu.

Na Facebooka przysz艂a wiadomo艣膰 do mnie, 偶e fajnie si臋 bawi膮 i grilluj膮, ale brakuje im mnie.

Mi艂o mi si臋 na sercu zrobi艂o, bo ten m艂ody Cz艂owiek, to do mnie napisa艂.

Odpisa艂am, 偶e nast臋pnym razem si臋 zjawi臋, bo je艣li mile jestem widziana, to nie mog臋 strzela膰 focha i zas艂ania膰 si臋 nie艣mia艂o艣ci膮, kt贸ra jest do pokonania wszak!

Spotkanie znajomych na dzia艂ce sta艂o pod znakiem zapytania, gdy偶 w tym roku miesi膮c lipiec jest nies艂ychanie kapry艣ny.

Nagra艂am filmik jak rozszala艂a si臋 deszczowa chmura, a za 15 minut wysz艂o s艂o艅ce i tak jest do teraz.

Co to za lato, kiedy trzeba zak艂ada膰 ciep艂e skarpety – ja si臋 pytam ha ha.

Ps. Pan Karol jest 艣wietnym kucharzem, 偶e ja przy nim mog臋 tylko si臋 zaczerwieni膰 – takiego mamy S膮siada!

 

 

Czy klimat si臋 zmienia?

Mo偶e ja si臋 myl臋? Mo偶e nie pami臋tam zbyt dobrze, ale wydaje mi si臋, 偶e zmienia si臋 klimat.

Ledwie za艣wieci s艂o艅ce i nagrzeje si臋 powietrze, a tak偶e robi si臋 r贸偶nica temperatur mi臋dzy „piek艂em, a niebem”, a zaraz mamy nawa艂nice, gradobicie i tornada.

Kiedy by艂am dziewczynk膮 i du偶o przebywa艂am na 艣wie偶ym powietrzu, to nie pami臋tam tak radykalnych zmian pogodowych. Wydaje mi si臋, 偶e kiedy艣 zima, to by艂a prawdziwa zima, a lato by艂o gor膮ce.

A teraz nawet z ma艂ej chmury pada deszcz i w jednej sekundzie z ciemnego nieba potrafi膮 spa膰 grudki lodu wielko艣ci fasoli.

Zaraz wyje偶d偶aj膮 radiowozy stra偶y po偶arnej do powalonych drzew i robi si臋 bardzo niebezpiecznie.

Nie lubi臋 takich sensacji pogodowych, bo od razu gdzie艣 mocniej bije mi serce, a i moje pelargonie na balkonie s膮 tego lata niszczone przez grube krople wody i grad.

Widocznie taka uroda jest tego lata.

Nakr臋ci艂am migawki na pami膮tk臋, a teraz nagle nasta艂a cisza, ale to mo偶e jest znowu cisza przed burz膮. 馃榾