Archiwa tagu: dylematy

Ju偶 wiem wszystko – uf, jestem w domu!

Sko艅czy艂a si臋 debata z Prezydentem Komorowskim, kt贸ry dzi艣 wieczorem by艂 bardzo nerwowy i nies艂ychanie pewny siebie, tak jakby ju偶 wiedzia艂, 偶e mimo konkurencji nic mu ju偶 nie grozi, bo sonda偶e same m贸wi膮 za siebie.

Nie za bardzo mi si臋 podoba艂 ten butny j臋zyk mojego Prezydenta i my艣l臋, 偶e nie jestem nadwra偶liwa, poniewa偶 i u偶ytkownikom Twittera mowa owa si臋 nie spodoba艂a i ta pewno艣膰 siebie oraz zero pokory wobec innych kandyduj膮cych. Nie wysz艂o to zbyt elegancko. M贸j Prezydent by艂 dzi艣 nazbyt nerwowy i s膮dz臋, 偶e ta nerwowo艣膰 mu sporo zaszkodzi艂a.

Jest taka piosenka pt. ” Za starzy, za m艂odzi”, kt贸r膮 艣piewa Ryszard Rynkowski, gdzie s膮 znamienne s艂owa, bo 艣piewamy:

Nie pytam pani膮 o lata
I Pana nie pytam te偶
Zreszt膮 jakie to ma znaczenie
Ka偶dy b臋dzie mia艂 nowy wiek
Najlepsze dopiero przed nami
艢wiat dobry jak dobry sen
Wi臋c 艣pieszmy si臋 z toastami
Ten toast odm艂odzi Ci臋

Za m艂odzi na sen za starzy na grzech
Wypijmy przy stole by tu na dole 藕le nie dzia艂o si臋
Za m艂odzi na sen za starzy na grzech
Wypijmy przy stole za b艂臋dy na dole by ich by艂o mniej.

https://www.youtube.com/watch?v=4GAgYhEoEaA

a ja od siebie dopisz臋, 偶e:

Nie pytam pani膮 o lata

i pana nie pytam te偶,

ale czy p贸jdzie pan i pani na wybory,

kiedy b臋dzie pada艂 deszcz. 馃榾

Mimo deszczu p贸jd臋 na wybory i ta ostatnia debata mnie o艣wieci艂a jakim艣 cudem, ale po tygodniowych obserwacjach i przemy艣leniach, w ko艅cu dosz艂am ze sob膮 do konsensusu, uf!

Tak wi臋c pokazuj臋 czerwon膮 kartk臋 PO, dlatego w I turze nie b臋d臋 g艂osowa艂a na Bronis艂awa Komorowskiego.
Ma艂o tego, pragn臋 sobie II tury, o czym w duchu marzy艂am od d艂u偶szego czasu, poniewa偶 chc臋 da膰 po 艂apakach tak pewnej siebie PO.

Dud臋, Kukiza i inne dziwne osobniki zostawiam amatorom uwstecznienia naszego pa艅stwa. 馃槮 Je艣li ich wybior膮, to nie ma bata, ale z czasem b臋d膮 p艂akali.

Popr臋 wi臋c 聽Palikota nie dlatego, 偶eby wygra艂, bo nie jest to mo偶liwe, jako 偶e b贸j ostatni stoczy BK z Dud膮. Pragn臋, aby m贸j g艂os oddali艂 wej艣cie do polityki znanych nam oszo艂om贸w, bo cho膰 tyle zrobi膰 mog臋.

Wyobra偶am sobie Palikota jako Prezydenta?
Tak, widz臋 聽go w tej roli, poza Bronis艂awem Komorowskim, poniewa偶 聽ma z ca艂ej tej grupy ch臋tnych najwi臋ksze kompetencje, ale wi臋cej m贸g艂by 聽zdzia艂a膰, gdyby by艂 premierem, ale聽te偶 nie b臋dzie! Szkoda, ale jednak oddanie g艂osu na niego mu si臋 nale偶y z聽mojej i tylko wy艂膮cznie mojej strony.
Kochani g艂osujcie 聽sobie i 聽wspierajcie BK, albo kogo tam chcecie, ale dosz艂am do wniosku, 偶e 聽jedynie Palikot gwarantuje mi – jako ewentualnie kiedy艣 premier oczywi艣cie – przyjazne, nowoczesne i 艣wieckie pa艅stwo, o kt贸rym po cichu marz臋 i dlatego dosz艂am ze sob膮 do zgody, poniewa偶 PO wspiera usilnie przer贸偶ne 艣wi膮tynie i inne zupe艂nie zbyteczne pobo偶ne budowle, zamiast wspiera膰 inne dziedziny, cho膰by s艂u偶b臋 zdrowia i edukacj臋 oraz kultur臋.

Nie mam nic do ko艣cio艂a, ale uwa偶am, 偶e ko艣ci贸艂 i pa艅stwo nie powinno i艣膰 jedn膮 drog膮, a wpieranie finansowe ko艣cio艂a przez pa艅stwo odbiera wielu biednym ludziom pomocy cho膰by. Wiem, 偶e to s膮 delikatne tematy, ale moje stanowisko jest takie, 偶e Ojciec Rydzyk ma w naszym kraju w艂adz臋, a tak by膰 nie powinno, a na to przyzwala PO.

Id藕cie na wybory i nie zmarnujcie swojego prawa. Od tej pory og艂aszam cisz臋 wyborcz膮 na swoim blogu, a powy偶sze, to ci臋偶ka m臋ka moja. 馃榾

Pods艂uchana niechc膮cy rozmowa

Dobry wiecz贸r.

Dzie艅 jak co dzie艅, a jednak troch臋 inny. Postanowi艂am i艣膰 do fryzjera, bo odrobin臋 zaros艂am, a kiedy by艂y upa艂y, to nosa nie wychyla艂am z domu. Upa艂y ju偶 mnie m臋cz膮 – niestety wiek zrobi艂 swoje. 馃檪 聽Spojrza艂am w lustro i stwierdzi艂am, 偶e tu za du偶o, tu si臋 nie uk艂ada, a wi臋c trza ci膮膰.

Wiadomo, 偶e w dzisiejszych czasach trzeba si臋 do fryzjera zapisywa膰, osobi艣cie, albo telefonicznie, a ja pe艂en spontan, 偶e mo偶e si臋 uda jako艣 i trafi臋 na bezrobotn膮 fryzjerk臋. Trafi艂am na takie bezrobotne w dw贸ch studiach fryzjerskich, jak to teraz dumnie si臋 nazywa. Wchodz臋, dzie艅 dobry i czy mnie za艂atwi, a tu figa z makiem. Panie siedz膮, ale nie obs艂u偶膮 koniec i basta, a wi臋c ty艂 w zwrot i posz艂am szuka膰 dalej. Gadam do siebie, by si臋 nie poddawa膰 i ju偶, bo w sentencjach 偶yciowych pisz膮, 偶e trzeba walczy膰 do ko艅ca. 馃榾

Nie podda艂am si臋 i postanowi艂am zaj艣膰 jeszcze do Pani Kasi, kt贸ra ma malutki zak艂ad, tu偶 obok mojego miejsca zamieszkania. Nie wiem dlaczego jako艣 omija艂am ten zak艂ad, skoro jest pod nosem, a tym bardziej, 偶e us艂uga wykonana bardzo profesjonalnie i wysz艂am zadowolona.

Skoro tak pi臋kna wysz艂am i zadowolona postanowi艂am cykn膮膰 par臋 fotek, bo aparat mam zwykle zawsze w torebce i pochodz臋 sobie po mojej mie艣cinie. Pogapi臋 si臋 na wystawy i oczywi艣cie ludzi. Jedni odpoczywali w parku, inni robili zakupy, a jeszcze inni spacerowali tak jak ja.聽

Troch臋 zm臋czona, usiad艂am na 艂awce, aby jeszcze nacieszy膰 si臋 uciekaj膮cym latem. S艂o艅ce ju偶 jest pod innym k膮tem, ale kiedy wyjdzie z za chmur jest tak jak lubi臋, bo nie za gor膮co, a bardzo przyjemnie.聽

艁awki s膮 w tym parku oddzielone wysokim 偶ywop艂otem i nie wida膰, czy kto艣 siedzi na nast臋pnej 艂awce. Nie wida膰, ale cokolwiek s艂ycha膰. Bro艅 Bo偶e nie pods艂uchuj臋 cudzych rozm贸w, ale chcia艂 nie chcia艂 s艂ysza艂am bardzo wyra藕n膮 rozmow臋 dw贸ch kobiet. Nie wiem oczywi艣cie z jakim wieku panie by艂y, ale po g艂osie zorientowa艂am si臋, 偶e to s膮 m艂ode kobiety. Trzymam aparat w r臋ku i poluj臋 na ciekawy kadr, a z za 偶ywop艂otu s艂ysz臋:

– Wiesz co? 聽M贸j m膮偶 wyp艂yn膮艂 w morze i przera偶a mnie ta roz艂膮ka. Rok czasu bez seksu.?Nie wiem, jak sobie z tym poradz臋. To pierwsza taka nasza roz艂膮ka i wiedzia艂am, 偶e on jest marynarzem i wiedzia艂am, 偶e b臋dziemy oddaleni, ale tak d艂ugo, to ja nie dam sobie rady!

– Kochana, nie p臋kaj i kup sobie wibrator – pociesza j膮 kole偶anka.

– Jak to wibrator? Mam sama si臋 zaspokaja膰, a jak ja potem m臋偶owi w oczy spojrz臋? To chyba mo偶na podci膮gn膮膰 pod zdrad臋!

– Nie b膮d藕 naiwna. Zdrada jest z obcym facetem, a nie z lateksowym przedmiotem – zachichota艂a kole偶anka. Jak chcesz, to pomog臋 ci zakupi膰 ten przedmiocik w internecie. Wiesz jaki jest wyb贸r? Od wzoru do koloru i wybierzemy co艣 interesuj膮cego. Nie p臋kaj kole偶anko i dobrze ci radz臋, bo mam do艣wiadczenie. Przecie偶 jestem singielk膮聽聽i my艣lisz, 偶e jak ja sobie z tym radz臋? Przecie偶 ch艂op贸w jak na lekarstwo, a ja nie 艣pi臋 z ka偶dym, jak popadnie.聽

– Wszyscy to robi膮 – rozgada艂a si臋, bo i m艂odzi i starzy, tylko u nas w kraju to jest temat tabu i bardzo wstydliwy. Natury kochana nie oszukasz – trala trala, trala.

Siedz臋 i sobie my艣l臋, 偶e chyba czas i艣膰, ale to zdanie, 偶e wszyscy to robi膮 i starzy te偶, wbi艂o mi si臋 w g艂ow臋 i tak si臋 ko艂ata艂o. Mijam ludzi, starszych te偶. Widz臋 znajom膮 pani膮, w podesz艂ym wieku, kt贸ra jest samotna, bo umar艂 jej m膮偶 jakie艣 pi臋膰 lat temu i wiecie co? Zaczynam si臋 zastanawia膰, czy ona te偶 to robi w swojej sypialni? Mijam pana Kazia, kt贸ry te偶 jest wdowcem, a znam go od dawna. Czy on te偶? Id臋 dalej i mijam nauczycielk臋, kt贸ra nigdy za m膮偶 nie wysz艂a i zastanawiam si臋, jak sobie radzi艂a z tymi sprawami? Dzie艅 dobry, dzie艅 dobry, bo w ma艂ym mie艣cie znaj膮 si臋 prawie wszyscy. Spotykam pani膮 z pieskiem, spaceruj膮c膮 codziennie, kt贸ra od wielu lat jest po rozwodzie, no wiecie o czym my艣le膰 zaczynam? G艂upawka totalna. 聽Co mnie dzi艣 spotka艂o ha ha – Kurtyna. 馃榾