Archiwa tagu: dzieci

46 lat minęło!

Nowy Rok się zaczął, a więc od nowa obchodzimy wszyscy swoje uroczystości i świętowania.
Dzisiaj, tj. 24 stycznia przypada nasza Rocznica Ślubu – to już 46 lat razem.
24 stycznia 1976 roku, to była piękna, słoneczna zima – taka, którą chyba wszyscy lubią!
Był mróz, a ja biegłam od fryzjera podziwiając oszronione, pięknie drzewa.
Z tej okazji dostałam od M skromne kwiatki i od Córki taki oto wiersz:
 
 
Już wiele lat idziecie razem,
Obrączki złote podrapał czas,
Tyle spotkało Was różnych zdarzeń,
Lecz przecież miłość trwa dalej w was.
Czasami burze, czasami deszcze,
To znowu tęcza kolorem lśni,
Wiele przed Wami tych chwil jest jeszcze,
Wiele przed Wami słonecznych dni.
Więc idźcie dalej tą wspólną drogą,
bo przecież
Wasze marzenia tak wiele mogą,
Nawet gdy czasem brakuje sił.
 
Wszystko się w tym wierszu zgadza, bo jak każde małżeństwo z długim stażem musiało przejść przez różne fazy jego trwania.
I u nas raz świeciło słońce, kwitły kwiaty, ale także były burze i gromy z jasnego nieba.
Myślę, że wszystko w życiu jest po coś i jeśli były burze i gromy, to dlatego by nauczyć się od nich uciekać, łagodzić i dążyć do tego, aby żyć w przyjaźni i zgodzie, bo lata lecą tak szybko, że na naprawę może być za późno!
Jesteśmy spełnionym małżeństwem, bo wychowaliśmy dwie wspaniałe Córki – mamy Wnuki i najbardziej mnie dziwi, że patrząc na moje Dzieci nie widzę tego, że są już po 40 – tce.
Dla mnie to są wciąż tamte – małe dziewczynki!
Był w naszym życiu taki epizod, że wniosłam sprawę do sądu o rozwód – niestety!
Pani Sędzina z sali rozpraw zaprosiła nas do swojego gabinetu i powiedziała, że nie udzieli nam rozwodu, bo jesteśmy dla siebie stworzeni i mamy się po prostu dogadać.
Tak było i dość często zastanawiam się jakby nasze życie wyglądało gdybyśmy się rozwiedli?
Teraz takie długoletnie związki są chyba niemodne i ludzie się rozstają dość wcześnie, ale ja nie będę moralizowała, bo ja wygrałam swoje życie przy boku faceta, który jest dla mnie w tej chwili wszystkim i wydaje się na odwrót – bo zmądrzeliśmy oboje i wiemy, że bez siebie nigdy nie mogliśmy żyć!
Od Córki na nową kuchnię dostaliśmy nowe garnki, a stare spakowałam i oddałam potrzebującym.
Czego sobie życzę i mojemu M – tylko zdrowia i tego abyśmy dalej się ze sobą nie nudzili!

Telefon Zaufania 116111 bez pieniędzy!

Nigdy nie ciągnęło mnie do czynnej polityki, choć lubię wiedzieć i być na bieżąco.

Kiedy zaczęłam pisać bloga, to było 8 lat temu i jeszcze nie „rządziło” PiS, a więc tematów politycznych było mniej.

Nastał PiS i się zaczął wysyp tematów, bo od samego początku były afery – od samego początku!

Całe szczęście, że nie zasiadam w Sejmie, bo chyba bym nie wytrzymała nerwowo i ktoś by dostał po twarzy!

Może bezczelny Terlecki, a może Witek, albo sam Kaczyński śmiejący się bezczelnie nam w twarz i oczywiście bym miała sprawę w sądzie za naruszenie nietykalności.

Nienawidzę kłamstwa, konfabulacji, przeinaczeń, naciągania, wypierania, bo człowiek każdy powinien mieć swój honor i powinien zachowywać się jak człowiek, a nie jak świnia.

Całe szczęście, że nie mam w swoim otoczeniu żadnego pisowca, bo nie miałby wstępu do mojego domu – nawet ktoś z rodziny dla mojego spokoju i komfortu psychicznego!

Tak się składa, że ta banda trzyma swoje stery w Polsce już 7 rok, a wciąż ma swoich zwolenników, nawet kiedy oni robią draństwo za draństwem.

Nie jestem w stanie tego zrozumieć, że ludzie są tak ślepi i dają się złodziejom tak omamić!

Dziś puściły mi nerwy i podziwiam Tuska, że jest tak opluwany w szczujni i to znosi, bo ja bym nie znosiła i zakładałbym Kurskiemu sprawę za sprawą o zniesławienie i ogłupianie elektoratu!

Na swoim Facebooku napisałam tak:

„Mam dość finansowania jej sukienek, garsonek i gaci.

Niech chociaż raz otworzy tego ryja, że dzieciom potrzebna jest ratunkowa linia telefoniczna!”

Chodzi i oczywiście o tą mimozę z pałacu prezydenckiego.

Oto ten nierząd nie finansuje Telefonu Zaufania (116111) dla dzieci i młodzieży!

Na swoje fanaberie mają kasę, bo szastają milionami, ale dla dzieci nie ma!

Mimoza z pałacu nie ma swojego zdania w żadnym temacie, bo w sprawie kobiet milczała, ale i obojętny jest jej los polskich dzieci – ma je w dupie.

Kobiety w Polsce mają obowiązek rodzić dzieci nawet bez mózgu, bo inaczej grozi im więzienie, a kiedy się urodzą zdrowe, to państwo nie roztacza nad nimi żadnej opieki!

Dzieci zaczynają popełniać samobójstwa i jest ich tysiące, bo pandemia na wielu z nich bardzo destrukcyjnie wpłynęła, a ta raszpla milczy!

Kim trzeba być, aby nie wspierać budowy szpitali psychiatrycznych w Polsce?

Kim trzeba być, aby mieć w dupie, że dzieci targają się na swoje życie, bo często w domach mają piekło i są strasznie osamotnione a i w szkołach zaszczute przez rówieśników!

Kiedyś przyjdzie taki czas, że historia raszplę odpowiednio oceni i pomyśleć, że to, to była, a nawet jest nauczycielką!

Psychiatria jest nie dofinansowana, a dzieci leżą w szpitalach na materacach w korytarzach jak w Bangladeszu, a ta milczy jak zaklęta!

Niech odejdzie ze swoim cwaniakiem mężulkiem – też bojaźliwym i nie sprawczym.

Szkoda pieniędzy na utrzymywanie tej patologii!

My starsze pokolenie nie możemy się pogodzić, że musimy przeżywać powtórkę z rozrywki!

Andrzej Rodan 

 BYŁEM KIEDYŚ MŁODYANDRZEJ RODAN, pisarz, historyk, filozof, autor 61 książek, tako rzecze: Bracia i Siostry, Kochane Mordy Wy Moje: byłem kiedyś młody, podobnie jak Wy! Żyłem, uczyłem. się, pracowałem w tzw. realnym socjalizmie. Często było fajnie, kolorowo! Teraz jestem starszy i żyję w NEOFASZYSTOWSKIM gównie. Nigdy nie przypuszczałem, że dożyję czasów hańby i zniszczenia Polski. Są tylko dwa wyjścia: albo rozjebać tę bandę, wsadzić do pierdla, albo umierać!

Z ostatniej chwili:

Po tym jak rząd zaprzestał wspierania tel. 116 111, Ruch Ośmiu Gwiazd i A. Twardowski założyli zrzutkę #RatujmyDzieci na jego dalsze finansowanie. W ciągu 6 h osiągnięto cel 350 tys. zł – teraz celem jest 1 mln zł, co ma mu pozwolić na roczną działalność 24/7.

Kiedyś było jakoś fajniej!

Na jednej ze stron na Facebooku znalazłam zdjęcia będące wspomnieniem nie tylko przecież mojego dzieciństwa.

Było szaro i ponuro, ale jakoś nasi rodzice dawali radę nas wychowywać, choć za wiele nie byli w stanie nam dać, bo sami ledwo wiązali koniec z końcem.

Był to czas, że wszyscy mieli po równo i w całej Polsce pensje były takie same wg. rządowych dyrektyw.

Nauczycielka na Śląsku zarabiała tyle samo, co nauczycielka mieszkająca bliżej morza i chyba w tym temacie się nie mylę!

Pensje były ujednolicone, bo miało być wszystkim po sprawiedliwie!

My dzieci w tamtych czasach też byliśmy inni, od dzieci współczesnych i wychowywało nas często podwórko i przebywaliśmy na nim z rówieśnikami.

Na podwórkach wymyślało się przeróżne zabawy i do domów szliśmy wieczorem, kiedy matka z okna zawołała – do domu, bo już był księżyc na niebie!

Nie mieliśmy wiele, bo może piłkę, kapsle, gumę do skakania, ale to wystarczyło, by być kreatywnymi, co się zapamiętało na całe życie.

Parki i pobliskie lasy też były nasze, gdzie bawiliśmy się w podchody, a także kradło się papierówki z sadu, albo agrest i porzeczki, a właściciel postraszył psem!

Rodzicie na święta nie obdarowywali nas wymyślnymi prezentami, a co najwyżej praktycznymi i nie byliśmy w tym temacie rozpieszczani i rozszczeniowi.

Nie było Internetu, ani smartfonów, a więc liczył się pomysł na zabawę na podwórku i doskonale pamiętam zimą zjeżdżanie na tornistrze tekturowym z górki i jazdę na łyżwach przykręcanych do butów, które co rusz odpadały.

Latem chodziłam nad jezioro z książką i nikt mnie nie pilnował i nie sprawdzał, czy coś złego się wydarzyło.

Sama nauczyłam się pływać, jeździć na rowerze i na łyżwach, a także grać w kosza i piłkę ręczną.

Chodziliśmy z kluczem na szyi – chyba wszystkie dzieciaki wyrastające w PRL-u.

I nie obejrzeliśmy się, kiedy nastał Internet i dzieci zniknęły z podwórek – nie ma ich nawet latem.

Pokoje dzieci są załadowane zabawkami z plastiku, którymi cieszą się tylko chwilę, bo bywa tak, że po prostu mają wszystkiego za dużo, a nie brakuje im ptasiego mleka!

Teraz jest taka tendencja, że rodzice chcąc uszczęśliwić swoje dziecko kupią mu wszystko, ale jakże często dzieci za chwilę już się tym nie cieszą!

Sumując stwierdzam, że kiedyś było jakoś fajniej, bo wyrośliśmy w skromnych warunkach, co sprawiło, że potrafimy się nawet w starszym wieku cieszyć drobnostkami, bo tak nam zostało z tych dziecięcych lat!

I jeszcze jedno – nauczyciel w szkole był zaraz po matce i ojcu – tak się go szanowało, ale nie kazano nam uczyć się o cnotach niewieścich, bo każdemu pozwolono być sobą!

Potwory i Spółka!

Kurski naprawdę ma dużo pieniędzy z naszych podatków i darowizn od rządu, które miały być przeznaczone dla dzieci chorych onkologicznie.

Organizuje koncert za koncertem, bo to dla żołnierzy, a to znowu Koncert Mikołajowy czyli – Gwiazdy Dzieciom.

Gwiazd to ja tam za dużo nie widziałam, a jeśli Justyna Steczkowska chciała zarobić wielką kasę, to zlecenie przyjęła, a także Sławomir ha ha

Repertuar też nie gwiazdkowy zupełnie, bo te gwiazdy śpiewają swoje piosenki nie związane zupełnie z świętami, choć były wyjątki!

Biedne te dzieci na widowni, bo muszą patrzeć na roznegliżowane tancerki w bardzo nie świątecznych pozach, a więc wyszedł jeden wielki cyrk, a nie koncert dla dzieci!

I nawoływanie, aby sms-em wesprzeć ” Caritas”, który ma wspomagać dzieci, kiedy te dzieci się okradło!

Hipokryzja całą gębą i czego się ten Kurski nie dotknie, to „spartoli” i to jest bardzo smutne, bo na tym koncercie zostały oszukane – dzieci, a gwiazdy zarobią krocie!

To jest oszukańcza telewizja, bo tam chodzi tylko o kasę.

Puszczają słodko – pierdzące programy, ale mnie nie oszukają!

Właśnie jak tam jest wewnątrz opisał Michał Szpak, który był jurorem w programie muzycznym „The Voice of Poland” i czytamy:

Michał Szpak jest powszechnie znany ze swojego kontrowersyjnego wizerunku i ekspresji artystycznej. Jak wspomina, wielu osobom to przeszkadzało. Przywołał między innymi bardzo nieprzyjemną rozmowę, jaką przeprowadził z nim jeden ze współpracowników.

Przeżyłem podobną rozmowę z osobą, która była ze mną w jednym programie TVP, ale wcześniej nie dawała mi znać, że mnie nie akceptuje. I nagle usłyszałem: Nienawidzę cię – wspominał.

Mimo skrajnie negatywnej postawy swojego rozmówcy, Michał Szpak starał się dowiedzieć o co konkretnie chodzi i załagodzić sytuację.
Zacząłem rozmawiać, okazało się, że ma pretensje o moje buty na obcasie, o to, jak się wyrażam, że to niemęskie, że chodzę w tych strojach, makijażu. Zacząłem pytać o różnice między nami. To była trudna rozmowa, ale w końcu przyznał mi, że jako ludzie – nie różnimy się – dodał wokalista.

Michał Szpak zdradził również, że rozwiązanie współpracy z Telewizją Polską przyniosło mu swego rodzaju… ulgę.

I się ucieszyłem, bo miałem już dość. Z empatią podchodziłem do uczestników, ale jeśli ktoś zakazuje mi wejść na plan, bo mam tęczowe paznokcie albo każe mi pokazywać podeszwy butów, to o czym rozmawiamy? Połowa rozrywkowego świata to osoby homoseksualne, które pracują również w TVP, a które – kiedy dawałem społeczności LGBT wsparcie – przychodziły i mówiły, że tak nie wolno –

https://www.telemagazyn.pl/artykuly/the-voice-of-poland-michal-szpak-szczerze-o-pracy-z-tvp-slowa-wokalisty-poruszaja-95802.html


Łukaszenko musi odejść!

Nie wiem, kto jest autorem tego zdjęcia, ale z pewnością nie zostało ono zrobione teraz na granicy polsko – białoruskiej.

Mimo to symbolizuje ono wielki kryzys na granicy i wielki niepokój, a wskazuje na mękę dzieci!

Wstajemy i nie wiemy, co tam się dzieje, a dzieje się z pewnością wielki dramat i sceny dantejskie.

Łukaszenko, to cwany lis, bo wpuścił tam dziennikarzy CNN i BBC, którzy pokazują jak dobrotliwy polityk dokarmia tych ludzi i obdarowuje nową odzieżą.

W tych obrazach idących w świat, to my – Polacy jesteśmy mordercami, bo ich nie wspomagamy niczym, a Łukaszenko w w tym swój niecny cel – rozwalić UE, albo przeciwdziałać wojnie na Ukrainie, do której dąży Putin!

Nie będę się rozwodziła w tym temacie jakże strasznym, ale jedno wiem, że skoro Krycha Pawłowicz nawołuje do zbiórki na zaporę na granicy, to oznacza, że budżet nie ma kasy na ten cel, a mur nigdy nie powstanie!

Nie wiem kiedy ten kryzys się skończy, a kiedyś się skończy, ale trzeba zadać sobie pytanie – tylko jak się skończy, bo może akcją wojenną i nie wiadomo tylko kto do kogo będzie strzelał?

Kaczyńskiemu ten kryzys na granicy spadł z nieba, bo już nie rozmawiamy o wszystkich aferach tych bandytów w tym nierządzie, a gadamy tylko o granicy!

Jedynym wyjściem w tej strasznej sytuacji jest „ubicie” Łukaszenki, który sobie gra ludzkim życiem w wiadomych dla niego tylko celach!

Nawet na Hitlera był zamach, choć nieudany, ale Amerykanie zmietli z ziemi dyktatora Osama Bin Ladena, a więc przy współczesnej technice wojennej można namierzyć też tego zbója i mordercę.

Ku sprawiedliwości dziejowej zmierzam, że będzie druga Norymberga i będzie na niej sądzony też Kaczyński, Ziobro i Kamiński, a także Duda za zaniechanie.

Ciekawe, czy te kanalie noszą przy sobie kapsułkę z cyjankiem w razie czego?

Jestem ciekawa jakie jest Wasze zdanie w tej strasznej sprawie, bo przecież musimy jakieś mieć!

Dopiszę jeszcze, że „Jest taki kraj i jest w nim taka policja, która aresztuje kolorową kredę dzieci, ale nie aresztuje faszystów!

I jeszcze:

„Brawo Kalisz – polskie miasto, który dzisiaj wyszedł na ulicę pełen sprzeciwu, że w tym mieście nie ma zgody na faszyzm”

A co zrobił z tym Anżej:

Obudził się po fakcie i minęło 3 dni od wydarzeń, które zaistniały i się zastanowił, czy dostał wytyczne, że je potępił – farsa, cyrki i szopka.

A i jeszcze jego niema żoneczka przemówiła dziś do Seniorów z okazji ich święta – zakłamana i zimna kobieta, kiedy seniorzy walczą o każdy dzień przeżycia z powodu wysokich cen i inflacji!

Rozmowa przy piwie!

Pisałam wczoraj, że moje miasto ma swoje piwo i dzisiaj je skosztowałam.

Nie jestem znawczynią smaków piwa, ale to mi smakowało, bo jest takie babskie właśnie.

Nie ma w sobie za dużo goryczki, a jest bardziej słodkie i pachnie świeżością i lekkością.

Ma cudowny, słoneczny kolor, a kiedy naleje się piwo do szklanki, to piana jest tak duża, że trwa jakiś czas, kiedy opadnie.

Produkt się udał więc i niech promuje moje miasto.

O ile się orientuję, to piwo zarabia na cel charytatywny i tylko przyklasnąć.

Niżej wkleiłam zdjęcia z porannego Szczecina, które zrobił mój Zięć odprowadzając mojego Wnuka na zajęcia piłkarskie.

Szczecin jest bardzo interesującym miastem i każdego namawiam, aby je zwiedzić, tak przy okazji!

Teraz chciałabym napisać na inny temat i naprawdę długo się zastanawiałam, czy o tym napisać.

Czasami wchodzę na profil facebookowy Doroty Zawadzkiej – psycholog rozwojowej i tam był nagrany live – nie wiem, czy dobrze to określam – o dzieciach.

Jak długo żyję już na tym świecie, to nie wiedziałam, że małe dzieci się masturbują, bo ja z moimi dziećmi nie miałam takiego kłopotu.

Jednak tam w komentarzach wypowiadały się mamy, że ich dzieci – tak – to robią na wszelkie sposoby i podobno jest to okres rozwojowy, który z czasem mija, ale nie musi.

Zmierzam do tego, że niedawno rozmawiałam z osobą pracującą w szkole dla dzieci lekko upośledzonych, które nie tylko się tam uczą, ale i śpią i są pod opieką opiekunów i nauczycieli.

Usłyszałam w tej rozmowie, że chłopiec lekko upośledzony ogłasza wszem i wobec, że „lubi walić konia” i będzie to robił zawsze.

Nie ma na niego siły, a w szkole nie ma absolutnie fachowców od takich zachowania, kiedy dzieci w nocy napadają jedno na drugie i wymuszają zachowania seksualne.

W szkole nie ma seksuologa, który by z tymi dzieciakami rozmawiał i uczył adekwatnie, co robić z takim popędem, bo o tym w przestrzeni publicznej się absolutnie nie rozmawia.

Takich dzieci jest naprawdę dużo.

Ludzie ciężką pracą chcą nakierować je na lepszą drogę i nauczyć je zawodu, ale to jest walka z wiatrakami i o tych dzieciach w Polsce się nie mówi!

Rodzice chętnie się pozbywają kłopotu z domu i obarczają problemem odpowiednie placówki, w których dzieją się dramaty!

Czy Kaja Godek wie, że istnieje problem większy niż ślub kobiety z kobietą?

Czy ma jakiś plan, co robić z tymi dziećmi, kiedy staną się dorośli, a mimo to, co je interesuje, to zaspokojenie seksualne.

Podkreślam, to są dramaty i nikt w tym kraju nie chce w tych dramatach grzebać!

PiS nie spadł nam z nieba!

Na zdjęciu jest mój, intymny, mały świat, a mimo, że można czas odczytać w komórce, czy na ekranie telewizora, to ja uwielbiam ten zegar.

To tak na marginesie.

Codziennie nas te zboki z PiS-u zaskakują i oto dziś w eter poszła taka informacja, że wprost nie chce się wierzyć, że to dzieje się na naszych oczach.

Dziewczynki na WF-ie muszą zakrywać ręce i nogi, by nie „kusić chłopców”.

W szkołach już odbywa się szaleństwo!

To są rzeczy chore, rodzące się z chorych pomysłów Ministra @CzarnekP.

Co Pan zrobił z polską szkołą?!

Mocno na to zareagował Donald Tusk i napisał twett i dołączył stosowne zdjęcie, na którym widzimy jak zboki się ślinią na widok tańczących gimnastyczek:

Donald Tusk na TT.

„Czy to ci panowie stoją za nakazem noszenia długich spodni i zakrywania ramion przez uczennice polskich szkół?”

Zdjęcie z młodymi gimnastyczkami hitem internetu. Przesadna radość VIP-ów -  Społeczeństwo - Newsweek.pl

Na zdjęciu widać te obleśnie mordy, które się podnieciły, a teraz pewnie w Sejmie przegłosują, że polskie dziewczynki, aby nie kusić będą musiały chodzić w burkach, bo ich minister jest zbokiem.

PiS nie spadł nam z nieba, bo 8 milionów dzikusów na nich zagłosowało i mamy piekło w tym kraju!

Dotknę jeszcze jednego tematu po wysłuchaniu debaty w Parlamencie Europejskim na temat aborcji w Polsce.

Nasze europosłanki jak Mazurek, Kempa, Szydło, które definitywnie sprzeciwiły się usuwaniu ciąż z wadami letalnymi, a które muszą jechać za granicę, aby dokonać aborcji za ogromne pieniądze.

Muszą także korzystać z podziemia aborcyjnego i często umierają.

Życzę tym bezdusznym babochłopom, aby ich córkom, wnuczkom zdarzyła się taka ciąża i aby karma wróciła, gdyż nic nie zrozumiały z reportażu „Niewidzialne”

Oni nienawidzą dzieci!

Zdjęcia jesienne ze Szczecina otrzymałam od mojego dziecka już dużego, które spacerowało ze swoim malutkim dzieckiem w jeszcze pięknej pogodzie.

Jest to Park Kasprowicza i można tam w obiektyw złapać piękne kadry.

Chcę napisać o czymś innym, co mnie wczoraj wkurzyło.

Podczas demonstracji wyszła na podium Marta Lempart, która przewodzi kobietom od pojawianie się Strajku Kobiet.

Nawijała o legalnej aborcji na życzenie, a nie była to chwila na takie rozważania, bo sprawa toczy się o naszą bytność w Unii Europejskiej, a nie o dyspucie o aborcji.

Uważam, że należy ją z tego ruchu kobiecego usunąć, bo moim zdaniem aborcja w Polsce nie powinna być na życzenie, a tylko w trzech punktach – jako kompromis aborcyjny.

Pierwszym takim jest uszkodzony bardzo mocno płód, bo np. stwierdzenie przez lekarza, iż dziecko po porodzie zaraz umrze!

Niestety, ale ci bandyci z PiS-u nakazują kobietom rodzić takie potworki pod groźbą więzienia.

PiS nienawidzi dzieci, chociaż drą ryje, że dziecko bez mózgu należy urodzić, a potem się z nim pożegnać skazując kobietę na niewyobrażalną traumę.

To są mordercy, bo oto znaleziono w lesie dzieci z Michałowa, a oni zamiast udzielić im pomocy, to skazali je na brak jedzenia, ubrań, w temperaturze poniżej zera w nocy i wyrzucili do białoruskiego lasu!

Oni nienawidzą dzieci, bo polska, dziecięca psychiatria leży na łopatkach i w czasie pandemii wiele dzieci zapadło w stany depresyjne i mają samobójcze myśli, a lekarze odchodzą z zawodu, bo mają tak marne pensum.

Kiedy dziecko się już urodzi, to oni mają je w dupie!

Chore dziecko czasami musi czekać nawet rok na przyjęcie do szpitala i to jest niepojęte.

Oni nienawidzą dzieci, bo na kurwizję przelano 2 miliardy złotych odejmując pieniądze chorym dzieciom na nowotwory!

Pytam jak patrzycie sobie na swoje mordy w lustrach.

Można tak mnożyć, bo nawet by zaaresztowali dzieci piszące kredą po chodniku – oni nienawidzą dzieci.

Również nie ma pieniędzy na Telefon Zaufania dla dzieciaków, które nie mają do kogo się zwrócić ze swoimi problemami – hańba i tylko lać ich po pyskach – tych, którzy nienawidzą dzieci.

Oni nienawidzą dzieci, bo dziewczynka mająca błyskawicę w avatarze została ukarana przez pisowskiego dyrektora.

My jako społeczeństwo musimy się zrzucać na dzieci potrzebujące pomocy za granicą i potrafimy zebrać nawet 9 milionów na leczenie dziecka, bo oni nienawidzą dzieci!

To my uczestniczymy w WOŚP Owsiaka, aby wyposażyć szpitale w nowoczesny sprzęt do leczenia dzieci, bo oni ich nienawidzą!

Pieniądze są na nazioli i faszystów, którym przeznaczono 3 miliony z funduszu – k…wa patriotycznego.

Oni finansują cwaniaka z Torunia i tańczą jak on im zagra, a przecież to jest oszust i cwaniak, który się ubrał w ornat kościelny i udaje pobożnego, ale dostaje z naszych podatków ogromne pieniądze – oni nienawidzą dzieci.

„Pięknie wyglądasz Polsko, kraju europejski. W smogu. Z opuszczonymi gaciami księdza. Ze zdradziecką mordą kseno i homofoba. Bez edukacji, bez szpitali, bez kultury, z bilionowym zadłużeniem i osamotniona, ale za to z palcem środkowym dumnie pokazywanym społeczeństwu. Zmarnowana rewolucja 1989. Polacy, czy naprawdę żyć umiecie dopiero po klęsce?

Autor: Jarosław”

***** ***

„Kiedy śmieje się dziecko, śmieje się cały świat” – Korczak

Uznano te dzieci za terrorystów i wepchnięto je z powrotem na Białoruś!

Mordercy po stronie polskiej w nierządzie!

Nie wiem, kto jest autorem tego zdjęcia, ale widzimy na nim bezbronne dzieci i żołnierzy z karabinami – na dzieci rozumiecie.

Ja rozumiem, że ten tchórzliwy nierząd boi się dorosłych imigrantów idących w poszukiwaniu lepszego życia – uciekających przed wojną z rodzinami!

Przecież już pijak Kamiński pokazał Polakom, że to są zoofile, pedofile i zabójcy, ale dlaczego oni boją się dzieci?

Janusz Korczak z dziećmi poszedł na śmierć, ale tego nierządu już nic nie rusza i nawet dzieci są wrogami dla tego państwa, które nie wstało z kolan, a padło na pysk z hukiem i już wszyscy mamy wyłamane „zęby” i z bólem daje się to wszystko znosić.

Gdzie jest ta „franca” Godek, która tak broni życia poczętego i ten debil – „Rzecznik Praw Dziecka!

Wiecie, że kobieta, która urodziła dzieciątko w łazience i to dziecko zmarło ma sprawę sądową, a przecież się nie przyczyniła?

Nie podano tym dzieciom wody, nie dano kromki chleba, nie zbadano pod względem zdrowia, nie dano im się wykąpać i nie zabezpieczono świeżych ubrań – o nie!

Siłą wpakowano wszystkich do autobusu bez okien, aby nikt niczego nie widział i wywieziono ich z Michałowa na stronę białoruską i tak trwa ten ping – pong!

Autobus bez okien, aby nie było widać śladów jak mawia Agnieszka Holland!

Krzyczę więc, że do cholery są dzieci i nie ważne, że nie polskie, a te dzieci nic złego temu światu nie zrobiły, a wszelkie traktaty i konwencje mówią o ochronie dzieci!

Te bydlaki z tego nierządu, w coraz to droższych garniturach i butach – spasieni nie mają w sobie ani grama empatii, a przecież też mają rodziny i swoje dzieci!

To się tyczy też żołnierzy pilnujących granicy, którzy po służbie utulają do snu swoje dzieci i zastanawiam się, czy myślą o tych dzieciach wywalonych do lasu na mokrą trawę bez strawy w temperaturze już bliskiej zero.

Zastanawiam się dlaczego żaden z tych żołnierzy wykonujących zbrodnicze rozkazy z Warszawy nie postawi się i nie powie – STOP!

Przecież tam muszą być ludzie z empatią i wrażliwością, bo wszystkie dzieci nasze są, ale chyba jednak NIE!

Wywiezione dzieci umrą z wychłodzenia i głodu i wiecie co?

Piszę to po raz drugi, żebym nie spotkała się na żywo z wyznawcą Kaczyńskiego i jego reżimu, bo plunę w twarz!

Dziś doszłam do wniosku jeszcze takiego, że Polacy milczą na reżim i na to, że stajemy się krajem autorytarnym już!

Dzieje się tak dlatego, że nie dostrzegają już końcówki dobrobytu i wciąż im się w dupie przewraca.

Otrzeźwieją, kiedy w życie wejdzie „Nowy Wał” i na nie wiele nie będzie ich już stać!

Kiedy za litr benzyny będą musieli płacić 10 złotych, ale już będzie na późno na bunt!

Dzisiaj Anżej przyznawał medale paraolimpijczykom, a ta niemowa zwana pierwszą damą dzioba nie otworzyła, że tam na trawie umierają dzieci! Brakuje słów!

Może sobie wyglądać jak milion dolarów, a jest NIKIM!

Henryk Sikora

Naziści wysyłali żydowskie dzieci na pewną śmierć do obozów koncentracyjnych. PiS wylapuje dzieci uchodźców i wywozi je nocą na nichybną śmierć do zimnego lasu i rosną PiS-mówi słupki poparcia. NIC MNIE JUŻ NIE ŁĄCZY Z TYM KRAJEM POZA MIEJSCEM ZAMIESZKANIA.

Teściowa Stefania doradza!

Dzisiaj w zachodniej Polsce była piękna, ciepła – wrześniowa niedziela.

Nawet dzieci się pojawiły na placu pod moim balkonem i były ubrane w bluzki z krótkim rękawem.

Uwielbiam patrzeć na dzieciaki, które się kreatywnie bawią i nie siedzą z telefonami!

Dzieci mają tysiące pomysłów na zabawę i miło starszej pani się na to patrzy.

Zastanawiam się jak ja się bawiłam będąc małą dziewczynką, bo tak naprawdę z tego okresu niewiele się pamiętam.

Pamiętam tylko, że nie byłam dziewczynką, która siedziała w domu i bawiła się lalkami, zabawkami.

Mnie pędziło w świat i nie raz byłam poszukiwana przez rodzicielkę i często przychodziłam do domu w podartych porciętach, bo musiałam się gdzieś tam wspinać!

Ale to już było i nie wróci więcej.

23 września 2021 roku na Facebooku Donald Tusk ogłosił, że o godzinie 20.00 rozpocznie się „LiveCzat” i wówczas automatycznie sobie pomyślałam, że z tego wyjdą jakieś jaja i wyszły!

Nie słuchałam na żywo tego czatu, ale na drugi dzień przeczytałam, że z Donalda Tuska śmieje się na Twitterze cała prawica!

Jestem taka, że jak mi się coś nie podoba po stronie opozycji, to o tym też jestem w stanie napisać i to skrytykować, bo taka jestem – raczej sprawiedliwa!

Po powrocie do Polski Donalda Tuska miałam nadzieję, że nie popełni żadnej „wtopy”, bo się nauczył – miałam nadzieję – ostrożności i tego, że nie wszystko jest kurna na sprzedaż!

Czasami jest tak, że niezbyt fortunne postępowanie przyklei się do człowieka na zawsze, a zwłaszcza do polityka, bo ludzie potem mają bekę i taką bekę w sieci ma właśnie Tusk!

Kto śledzi polską politykę, to orientuje się, że były wielkie urodziny w „warszawce”, które wyprawił niejaki dziennikarz Mazurek z radia RFM FM i na tych urodzinach pojawił się Budka i Siemoniak, którzy o opieprzu podali się do dyspozycji Donalda Tuska.

Co się więc stało na tym „LiveChat’?

Donald Tusk chciał na nim wypaść na wyluzowanego – z dystansem i odczytał SMS od swojej teściowej Stefani i poleciało!

Jego przeciwnicy śmieją się z niego do rozpuku, że teściowa Stefania rządzi partią i Polską i to oto – ona dyktuje warunki i wyszło ani śmiesznie, ani komiczne, a bardzo niefortunnie i czytamy sms-a!

„Donku, wiem że masz kłopot ze swoimi ludźmi. Jestem po twojej stronie. Nie powinni tak się zachować. Ale nie pozbywaj się ich. Już i tak sporo ludzi PO odeszło za twoich poprzedników. Teraz w PO każdy jest na wagę złota. Czasem człowiek w jakiejś chwili popełnia błąd, ale potem żałuje. To są pozytywne chłopaki, więcej takich głupot nie zrobią”. Tusk dodał, że był „poruszony” tą wiadomością.

Czytaj więcej na https://wydarzenia.interia.pl/polska/news-sms-od-tesciowej-donald-tusk-komentuje,nId,5506456#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

Donald Tusk na Twitter napisał tak: .PiS zadarł ze wszystkimi: Unią, Ameryką, nawet z Czechami. A teraz z moją Teściową. Samobójcy.

I sądzę, że ten wpis na Twitterze też był niepotrzebny!

Czas się brać do roboty panie Tusk jeśli ja mam się w tym kraju czuć bezpieczna, bo ma pan wolę wygrać wybory, ale pliss – niech teściowa zajmie się wnukami i zamilknie.

Ja też jestem teściową i 6 lat temu ostrzegałam przed głosowaniem na PiS i widocznie miałam za słabą linię przekazu, ale może taka lekcja Polsce jest potrzebna!