Archiwa tagu: fale

Zabezpieczony: Marzy mi się!

Treść jest chroniona. Proszę podać hasło:

Reklamy

Kocham nasze morze, a może więcej, bo uwielbiam

Jak już tu pisałam urodziłam się nad morzem i mieszkałam nad nim siedem lat mojego wczesnego dzieciństwa. Potem były wyjazdy z kolonią i bywałam nad nim następne siedem lat. Potem były wyjazdy z dziećmi na obozy i tak mi ta miłość do morza się zakodowała i podejrzewam, że tak mi zostanie do końca moich dni.

Potrafię siedzieć godzinami na piasku i wpatruję się w daleki horyzont. Morze wzbudza we mnie różne stany emocjonalne, bo od szczęścia bezgranicznego do histerycznego płaczu. Nad morzem się wyciszam, ale potęguje we mnie wspomnienia i takie tam ludzkie uczucia.

Tak mam i chyba każdy człowiek na ziemi ma takie swoje miejsca. Jedni kochają góry, inni lasy, a jeszcze inni są zakochani w jeziorach, albo jeszcze inni mają w sobie wszystkiego po trochu.

Do czego zmierzam. Ano do tego, że w dobie szybkiej komunikacji otrzymałam dziś świeżutkie zdjęcia z nad morza, od mojej siostrzenicy, o inicjałach „AZ”, która mieszka nad morzem, czego jej szczerze zazdroszczę.

Zdjęcia dostałam na Facebooka i postanowiłam umieścić je na swoim blogu. Bardzo mnie one ucieszyły, bo w głowie pojawiły się wspomnienia z dziecięcych lat i dlatego zobaczcie, że morze najpiękniejsze jest, kiedy się gniewa. Piękne jest ze swoimi falami, rozbijającymi się o falochrony. Dziękuję Ci „AZ”. Zrobiłaś mi wielką przyjemność.

Morze

Czasami w życiu coś się wydarzy,
Dłoń rozpalona drży,
Serce wyrusza w krainę marzeń,
Cudowne roi sny.
Najlepiej w takich chwilach
Nad brzegiem morza iść,
Niechaj z falami biegnie zmęczona myśl.

Morze szumiące, kołyszące szumem fal,
Cudne jak bajka w blaskach wieczornej zorzy.
Morze, ty budzisz w sercu jakiś dziwny żal,
Gdy mgły na falach się położą.
Gdy wiatr obudzi cię zuchwały,
Tyś jest w swym gniewie rozszalałe, wspaniałe.
Morze, ojczyzną twoją niezmierzona dal,
A twoją pieśnią cicha melodia fal.

Czy wielki smutek, czy wielkie szczęście,
Ono zrozumie mnie,
Wszystko zapomnę w jego objęciach,
Niby w cudownym śnie.
I czy to ból rozstania,
Czy też miłości cud,
Wszystko nieważne nad brzegiem wielkich wód.

Morze, szumiące, kołyszące …

Jerzy Lawina-Świętochowski