Archiwa tagu: fa艂sz

„Wiktory” – fa艂sz i ob艂uda!

PiS skutecznie podzieli艂 Polak贸w na dwa, nienawidz膮ce si臋 plemiona.

Plemi臋, kt贸re kocha prawd臋 i plemi臋 za艣lepione kas膮!

Zawsze lubi艂am wszelkie imprezy, na kt贸rych wyr贸偶nia si臋 najlepszych w sferze medi贸w.

Znaczy to aktor贸w, re偶yser贸w, sportowc贸w, prezenter贸w i tak dalej.

Zupe艂nie przypadkowo wesz艂am na TVP 1, a tam rozpocz臋艂y si臋 nominacje w wznowionych po 7 latach „Wiktor贸w”

Innymi czasy by艂aby to dla mnie wielka uczta, ale kiedy na widowni zobaczy艂am prezesa Jacka Kurskiego i jego szanown膮, drug膮 偶on臋, to dozna艂am wielkiego niesmaku.

Przecie偶 nie b臋d臋 oblewa艂a szambem wszystkich pracuj膮cych w tej telewizji, gdy偶 z czego艣 ci ludzie musz膮 偶y膰, a wi臋c graj膮 w tych ich serialach i prowadz膮 jakie艣 tam audycje.

Kurski, to odra偶aj膮ca posta膰 i trzeba takich ludzi pi臋tnowa膰, a wiem, 偶e jego czas nied艂ugo si臋 sko艅czy.

Swoj膮 bytno艣ci膮 na tym, zacnym wydarzeniu znowu sprawi艂, 偶e mam na jego widok odruch wymiotny.

Dzi艣 tak od niechcenia wesz艂am na TVP Info i szybko zrezygnowa艂am, bo znowu opluli cz艂owieka, kt贸ry by艂 naszym Premierem.

Jest to n臋kanie cz艂owieka i ma znamiona przest臋pstwa i mam nadziej臋, 偶e to te偶 zostanie kiedy艣 rozliczone.

Nie oby艂o si臋 bez zgrzytu, bo wielu nominowanych nie zjawi艂o si臋 na gali, gdy偶 im honor nie pozwala艂 si臋 tam pokaza膰 i dobrze!

Ludzie sztuki i kultury powinni si臋 szanowa膰 i nie chc膮 firmowa膰 swoim nazwiskiem tego, co jest niezgodne z ich 艣wiatopogl膮dem i politycznymi przekonaniem, 偶e nie wszystko jest z艂otem, co udaje, 偶e si臋 艣wieci.

Mia艂 na gali wyst膮pi膰 Sting, ale niekt贸rzy poprosili go w te s艂owa:

„Drogi Panie Sting, chyba nie wie Pan, 偶e wyst臋puj膮c na Gali Wiktory TVP, uwiarygadnia Pan tv, kt贸ra nie ma nic wsp贸lnego z demokratycznymi mediami. Media maj膮 patrze膰 na r臋ce rz膮dz膮cym, a Telewizja Polska jest tub膮 propagandow膮 rz膮du”聽

Na jego miejsce szybko wskoczy艂a Edyta G贸rniak, bo ona nie gardzi 偶adn膮 telewizj膮, gdzie tylko p艂ac膮!

Mo偶e jeszcze dzisiaj na Twitterze Kurski og艂osi wyniki ogl膮dalno艣ci jak zwykle.

B臋dzie sukces kochani, og艂oszony przez najgorszego zbira w polskiej telewizji!

I jeszcze jedno, bo na gali wspominaj膮 dawne „Wiktory” i jak oni si臋 nie brzydz膮 pokazywa膰 tych dawnych komunistycznych osobowo艣ci.

Kurski si臋gn膮艂e艣 bruku!

I gdyby to by艂y tamte czasy podczas transformacji, kiedy wszystkim nam chodzi艂o o to samo, to by艂abym strasznie szcz臋艣liwa.

I pomy艣le膰, 偶e nagrod臋 Publiczno艣ci nie wygra艂a Katarzyna Kasia, a infantylna Ida Nowakowska!

Ustawione, nieszczere, oszuka艅cze!

Reklama

Ludzie! Nie wierzcie, 偶e to by艂 zamach. Be艂kot kontra wiedza i nauka!

Z 艂opatami id膮 po Was
– o biedni smole艅scy.
B臋d膮 wali膰 w trumny wieka
– o biedni smole艅scy.
B臋d膮 Was niepokoi膰
– o biedni smole艅scy.
B臋d膮 ko艣ci Wasze bada膰
– o biedni smole艅scy.
Wszystko po to, by na Was
聽robi膰 perfidn膮 polityk臋
– o biedni smole艅scy!

Wczoraj w programie „Czarno na bia艂ym” by艂a pokazana porz膮dna, prawdopodobna symulacja nieszcz臋snej katastrofy!
Czekam na tak膮, porz膮dnie zrobion膮 przez podkomisj臋 Macierewicza, ale czekaj tatka latka!

Prawda O Katastrofie Smole艅skiej Pilota Jerzego Grz臋dzielskiego.

Mija sze艣膰 lat od katastrofy smole艅skiej, a zarazem sze艣膰 lat oszczerstw wynikaj膮cych z braku wiedzy i cynizmu. Doczeka艂em si臋 pi臋knej, wolnej Polski. Nie chc臋 jej straci膰 a o katastrofie mam prawo m贸wi膰. Po艣wi臋ci艂em lotnictwu niemal 50 lat, z czego jako kapitan w liniach lotniczych ponad 30. Przewioz艂em bezpiecznie miliony pasa偶er贸w od Alaski po Australi臋 i od Tokio i wysp臋 Guam na 艣rodku Pacyfiku po Ameryk臋 P贸艂nocn膮 i Po艂udniow膮.

W cywilizowanym 艣wiecie do kokpitu kapitana wioz膮cego VIP贸w nikt nie ma wst臋pu.Dam przyk艂ad: w 2013 roku pani kanclerz Merkel lecia艂a ze sw膮 艣wit膮 do Indii. Samolotu nie wpuszczono w przestrze艅 powietrzn膮 Iranu. Kapitan dwie godziny kr膮偶y艂 po stronie tureckiej. Po za艂atwieniu zgody polecia艂 dalej. Pani kanclerz dowiedzia艂a si臋 o tym siedem godzin po l膮dowaniu. Prosz臋 sobie wyobrazi膰 nasz膮 polityczn膮 gawied藕. Pewnie kapitana wyrzucono by za burt臋, a sami wiedzieliby najlepiej co robi膰.

Od momentu katastrofy stawia si臋 podejrzenia o spisek na 偶ycie prezydenta i zdrad臋 stanu z obcym pa艅stwem. O bredniach g艂oszonych na temat katastrofy mo偶na napisa膰 ksi膮偶k臋. Wspomn臋 wybrane.

Pan minister Macierewicz zaraz po katastrofie twierdzi艂, 偶e Rosjanie na l膮dowanie premiera Tuska przywie藕li w teczce ILS (I nstrument LandingSystem), a na l膮dowanie prezydenta ju偶 nie przywie藕li. Dalej Rosjanie nie odp臋dzili, powtarzam kuriozalne okre艣lenie 鈥瀗ie odp臋dzili鈥 naszego kapitana i nie zamkn臋li lotniska

Odpowiem panu ministrowi. ILS wa偶y kilkaset kilogram贸w. Na lotnisku Ok臋cie by艂 montowany 4 lata. Specjalnie wyposa偶ony samolot stabilizowa艂 艣cie偶k臋 schodzenia i centraln膮 o艣 pasa. Na lotnisku Modlin podnoszono klas臋 ILS przez 3 lata. Koszt wynosi艂 62 mln z艂otych.

Panie Ministrze kapitana nie odp臋dza si臋. To komary z czo艂a si臋 odp臋dza. Lotniska nigdy nie zamyka si臋 kapitanom, jedynie je艣li na pasie jest inny uszkodzony samolot.聽

O l膮dowaniu decyduje tylko kapitan. Pani pose艂 Kempa biega艂a po stacjach TV z rewelacj膮, 偶e win膮 by艂o niezabranie rosyjskiego nawigatora.Kosmiczna bzdura i kompromitacja pani pose艂. Ma si臋 to tak, jakby chirurgowi tu偶 przed operacj膮 przyprowadzono pani膮 salow膮 i powiedziano, 偶e je艣li pan doktor nie podo艂a, to operacj臋 sko艅czy pani salowa. Katastrof臋 smole艅sk膮 mozolnie, przez g艂upot臋, brak wiedzy, chciwo艣膰 i cynizm, przygotowywa艂a polityczna czo艂贸wka PIS. Zacz臋艂o si臋 w 2006 roku za rz膮d贸w premiera Jaros艂awa Kaczy艅skiego. W czasie publicznego wyst膮pienia minister obrony rz膮du PIS zapytany zosta艂 przez oficer贸w pilot贸w samolotu TU 154 za Specpu艂ku dlaczego nie 膰wicz膮 na symulatorach. Odpowied藕 by艂a nast臋puj膮ca i niebywale skandaliczna: 鈥濶ie, bo to ruskie鈥.

Dla mnie powia艂o groz膮 i j臋kn膮艂em:鈥瀊臋dziemy mieli katastrofy鈥. Nomen omen pan minister zgin膮艂 w katastrofie. 膯wiczenia na symulatorach s膮 niebywale wa偶ne, uratowa艂y wiele istnie艅 i nie do pomy艣lenia jest, aby z nich rezygnowa膰. Ca艂y 艣wiat lotniczy z nich korzysta. Prezesi nawet najbiedniejszych linii lotniczych kln膮, ale p艂ac膮 za swoje za艂ogi. Ogrom g艂upoty i braku odpowiedzialno艣ci powala na ziemi臋. Mog臋 da膰 dziesi膮tki przyk艂ad贸w z literatury, ale pozostan臋 przy swoim przyk艂adzie.

W mozolnych 膰wiczeniach w symulatorze wielokrotnie wraz z za艂og膮 zabi艂em si臋.Ale przysz艂a jeden raz okrutna rzeczywisto艣膰. Po 10-cio godzinnym locie, niewiele minut przed l膮dowaniem na moim lotnisku i jedynym zapasowym, odleg艂ym o 800 km zrobi艂o si臋 tragicznie. Mg艂a do samej ziemi, chmury, widzialno艣膰 50 m. Panie Ministrze Macierewicz, nikt mnie nie odp臋dza, nikt mi nie zamyka lotniska, widz臋 艣mier膰 w oczach, ponad moje uprawnienia i si艂y. My艣l臋 o stra偶y po偶arnej i karetkach. Pierwszy kontakt wzrokowy z ziemi膮 mia艂em na dziesi臋ciu metrach wysoko艣ci, b艂ysn臋艂a zielona lampa progu pasa i centralnej linii.聽 聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽

Do portu samodzielnie bez pomocy 鈥濬ollow me鈥 nie mog艂em poko艂owa膰. Nie by艂o cudu, tylko wyszkolona za艂oga.Wracaj膮cy z urlopu w Singapurze, kolega kapitan i m贸j instruktor, wszed艂 przed l膮dowaniem do mojego kokpitu. Natychmiast zosta艂 brutalnie wyproszony. Nikt w takiej sytuacji nie mo偶e by膰 w kabinie, w odr贸偶nieniu od tego, co nasi politycy urz膮dzili temu biednemu pilotowi pe艂ni膮cemu funkcj臋 kapitana TU154. 呕a艂o艣膰 i rozpacz. Kiedy聽 uderzycie si臋 w piersi?

Polityka PIS w imi臋 idiotycznych i partykularnych fobii pozbawi艂a pilot贸w Specpu艂ku 膰wicze艅 w symulatorze, obni偶aj膮c bezpiecze艅stwo Prezydenta. To by艂 pocz膮tek przygotowa艅 do katastrofy. Po tej decyzji wielu kapitan贸w ze Secpu艂ku odesz艂o do linii cywilnych.

Rok 2008. Pan Prezydent Lech Kaczy艅ski wraz z zaproszonymi go艣膰mi, prezydentami i premierami lecieli do Gruzji przez Azerbejd偶an. Gruzja by艂a w stanie konfliktu wojennego z Rosj膮. Dlatego Pan Prezydent akceptuje tak膮 tras臋. W czasie lotu Pan Prezydent poleca kapitanowi zmian臋 trasy lotu wprost do Tibilisi.聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽 Kapitan odmawia, bo nie zezwalaj膮 na to przepisy, ponadto gdyby niezidentyfikowany obiekt pojawi艂 si臋 w strefie dzia艂a艅 wojennych by艂by niechybnie zestrzelony przez Gruzin贸w lub Rosjan. Mieliby艣my przez g艂upot臋 niebywa艂y skandal mi臋dzynarodowy i na sumieniu prezydent贸w i premier贸w.

Kapitan zosta艂 obra偶ony przez Pana Prezydenta, nazwany tch贸rzem. Po przylocie do Warszawy straszony konsekwencjami. A wystarczy艂o poleci膰 jednemu z doradc贸w prawnik贸w zajrze膰 do prawa lotniczego i naszego AIP. Wtedy kapitan zosta艂by przeproszony.

Nie pos膮dzam o samodzielny, nierozs膮dny pomys艂 zacnego Prezydenta. By艂 odci臋ty w samolocie od 艣wiatowych informacji, a newsy poda艂y, 偶e prezydenci Francji i Rosji lec膮 z Moskwy do Tibilisi aktualnie w asy艣cie my艣liwc贸w. Pewnie us艂u偶ny podda艂 wi臋c panu Prezydentowi przez telefon przedni膮 my艣l zmiany trasy lotu. Po tym zdarzeniu pozosta艂o ju偶 w Specpu艂ku niewielu kapitan贸w, kt贸rzy postanowili nie lata膰 z prezydentem. Kapitan nie mo偶e odm贸wi膰 lotu, ale mo偶e zachorowa膰.To by艂a kolejna ceg艂a 偶mudnie przy艂o偶ona do katastrofy. Na lot do Smole艅ska na fotelu kapita艅skim zasiad艂 wi臋c pilot nieposiadaj膮cy w pe艂ni uprawnie艅 kapita艅skich jak stwierdzi艂a komisja.

Powiem jak to jest w liniach. Na przyk艂ad je艣li wa偶no艣膰 膰wicze艅 w symulatorze przeci膮gnie si臋 o jeden dzie艅 kapitan odmawia lotu. Kapitan odm贸wi艂 lotu rano w s艂oneczny dzie艅 do Wroc艂awia i z powrotem, bo zapomniano wyposa偶y膰 kokpit w r臋czn膮, wymagan膮 instrukcj膮, latark臋. Ten m艂ody kapitan mia艂 racj臋. W tym jednym locie mog艂o nast膮pi膰 zadymienie kabiny i ta latarka ratowa艂a wszystko 鈥 odczyty przyrz膮d贸w. Sk艂adam Jego Magnificencji Rektorowi Politechniki Rzeszowskiej gratulacje. Ten m艂ody pilot od Pana wyszed艂 i wielu innych. Dzi艣 lataj膮 jako kapitanowie w najlepszych liniach 艣wiata.Uwa偶am, 偶e gdyby tego m艂odego pilota potraktowano jak w cywilizowanych spo艂ecze艅stwach, to znaczy uszanowano jego kwalifikacje i decyzje i pozostawiono kokpit zamkni臋ty, to po otrzymaniu standardowej informacji o pogodzie z wie偶y kontrolnej lotniska i jeszcze bardziej nadzwyczajnej i dodatkowej informacji o godz. 08.24 鈥濿arunk贸w do przyj臋cia nie ma鈥, to kapitan po stwierdzeniu, 偶e na wysoko艣ci 100 m nie widzi ziemi i pasa, odlecia艂by ma lotnisko zapasowe. Zgodnie z instrukcj膮 wykonywania lot贸w. I to jest ca艂a wiedza. Jednak chciwo艣膰 i cynizm mo偶nych polityk贸w zwyci臋偶y艂y.

Przed wej艣ciem pasa偶er贸w na pok艂ad, honorem i przywilejem kapitana jest witanie najwa偶niejszej osoby wraz z ma艂偶onk膮, czyli pana Prezydenta. Odebra艂 ten przywilej kapitanowi jego Dow贸dca Wojsk Lotniczych 鈥 genera艂. Po prostu pokaza艂 mu jego miejsce i to, 偶e jest tu nikim 鈥 poni偶aj膮ce i pod艂e.Odm贸wi艂bym lotu. Niby niewyobra偶alne, ale nie dla tych co wiedz膮 o co idzie. Jest to kolejna ceg艂a buduj膮ca to nieszcz臋艣cie. Na 11 minut przed katastrof膮 kapitan otrzymuje wiadomo艣膰 od pana Prezydenta, 偶e 鈥瀓eszcze nie podj膮艂 decyzji co robimy dalej鈥. To oburzaj膮ce i parali偶uj膮ce o艣wiadczenie.聽

To kapitan wie, co ma robi膰. To on odpowiada za 偶ycie wszystkich na pok艂adzie, a nie pasa偶er, nawet wa偶ny. Kokpit winien by膰 absolutnie sterylny i tylko kapitan mo偶e wydawa膰 polecenia. Tam by艂 po prostu ba艂agan. Nie wiadomo by艂o kto dowodzi艂, kapitan nie by艂 w stanie pozby膰 si臋 go艣ci, samolot p臋dzi艂 do ziemi, nic nie wida膰 poni偶ej nieprzekraczalnych 100 m. Genera艂, Dow贸dca Wojsk Lotniczych zamiast wrzasn膮膰 鈥濪o g贸ry鈥 nawet nie wyrzuci艂 intruz贸w聽 鈥 horror.

Pan minister Macierewicz z uporem twierdzi, 偶e za艂oga zamierza艂a odej艣膰 na drugi kr膮g. Panie Ministrze, ju偶 byli nisko jak zadzia艂a艂a instalacja TAWS 鈥濸ull up, terrain ahead鈥. To parali偶uje, ka偶dy pilot ucieka do g贸ry, je艣li zd膮偶y. Co robi za艂oga? Kapitan wycisza sygnalizacj臋 zmieniaj膮c nastawy wysoko艣ciomierza barycznego, tym samym pozbawiaj膮c si臋 wskaza艅 wysoko艣ci progu pasa 鈥 samob贸jstwo. Robi to po to, aby sygnalizacja przy dalszym zni偶aniu nie przeszkadza艂a. Chcia艂 zobaczy膰 ziemi臋 jak najszybciej przed mini臋ciem radiolatarni. Po prostu chcia艂 l膮dowa膰.Naciski, niekoniecznie s艂owne by艂y niewyobra偶alnie mocne, tak a偶 uderzyli w ziemi臋 900 m od progu pasa. Dok艂adnie jak przez kalk臋 w Miros艂awcu, samolot CASA uderzy艂 900 m przed progiem, taka sama pogoda. Informacja od Prezydenta nie by艂a ostatnim ciosem聽 dla kapitana. Najbole艣niej ugodzi艂 go kolega kapitan samolotu JAK40, kt贸ry kilkana艣cie minut wcze艣niej 鈥瀞pad艂鈥 na pas w odleg艂o艣ci 700 m od progu.聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽

Dlaczego spad艂? Bo pogoda by艂a ju偶 fatalna zni偶aj膮c si臋 poni偶ej dopuszczalnej wysoko艣ci 100 m ujrza艂 ziemi臋 b臋d膮c ju偶 nad pasem. Nie zg艂osi艂 obowi膮zuj膮cej formu艂y, 偶e widzi pas i prosi o zgod臋 na l膮dowanie. Zrobi艂 to bez zgody wie偶y.聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽

Czym to si臋 ko艅czy, dam inny przyk艂ad: podczas identycznej pogody na Teneryfie kapitan B747 otrzyma艂 zgod臋 z wie偶y na start i gdy si臋 rozp臋dza艂 drugi kapitan B747 bez zgody wie偶y wko艂owa艂 w 艣rodek pasa. Wynik 鈥 862 osoby sp艂on臋艂y. Pasa偶erowie rejsu JAK40 winni wygra膰 ogromne odszkodowania za nara偶enie ich 偶ycia.聽 Ot贸偶 kapitan TU154 zapyta艂 przez radio koleg臋 kapitana JAK40 o pogod臋. Ten odpowiedzia艂, cytuj臋: 鈥濸izdowata, wida膰 200-400 m, podstawa chmur 50 m, mnie si臋 uda艂o, mo偶esz pr贸bowa膰鈥. To jest haniebne, 偶ycie Prezydenta i jego go艣ci to nie rosyjska ruletka, albo, albo. Winien krzykn膮膰 鈥濽ciekaj jak najszybciej鈥. Ten kapitan bryluje teraz na salonach pana ministra Macierewicza i jest jego pupilem. 聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽

Panie Ministrze, r贸偶nimy si臋, ja te偶 mam guru. Jest nim dr nauk technicznych, emerytowany Pu艂kownik, pilot do艣wiadczalny Antoni Milkiewicz. Jako m艂ody oficer, in偶ynier bra艂 udzia艂 w komisji katastrofy naszego I艁62. Mimo nacisk贸w pot臋gi ZSRR udowodni艂 win臋 producenta silnik贸w, nara偶aj膮c przysz艂o艣膰 swoj膮 i swojej rodziny. Gratuluj臋 Panie Ministrze pupila. Tak rodzi艂a si臋 katastrofa smole艅ska, w kt贸rej udzia艂 mieli politycy karmi膮cy nas k艂amstwami. Pomaga im kler, a szczeg贸lnie episkopat. Sze艣膰 lat s艂ysz臋 z ambon: 鈥炁荒卍amy prawdy鈥. A ta prawda jest tu偶, znakomicie wykszta艂cona (pozazdro艣ci膰 mo偶e nam wiele pa艅stw) nasza komisja og艂osi艂a wyniki.Zapewniam wszystkich, gdyby rozpatrywa艂aby to najlepsza ameryka艅ska komisja NTSB, to wynik by艂by identyczny. Jedynie zdj臋to by jak膮kolwiek odpowiedzialno艣膰 z pracownik贸w wie偶y , tak jak zrobi艂 to nasz s膮d po katastrofie w Miros艂awcu. Ponadto dowiedzieliby艣my si臋 o tre艣ci rozm贸w braci tak przed katastrof膮 jak i w locie do Azerbejd偶anu. Z rozg艂o艣ni toru艅skiej leje si臋 rzeka bzdur o katastrofie, a 鈥濶ajwa偶niejszy鈥 orzek艂, 偶e jej uczestnicy byli 鈥瀙rowadzeni na specjalne zamordowanie鈥. To jest chore wr臋cz.

Biskup zamyka z b艂ahych powod贸w nie wiadomo na jak d艂ugo nam wiernym 艣wi膮tyni臋. A nie potrafi zareagowa膰, gdy na drugi dzie艅 po tragedii, w 艣rodku metropolii, najbardziej katoliccy dziennikarze og艂aszaj膮 艣wiatu, 偶e Rosjanie dobijali pasa偶er贸w. Do dzi艣 nie ma nagany ko艣cio艂a, sprostowania, przeprosin. Ja to teraz robi臋 鈥 przepraszam Rosjan. Ka偶dego 10-tego dnia miesi膮ca, na czele z duchownym, czasami czarodziejem, z wizerunkiem Chrystusa i Matki Bo偶ej, z flagami narodowymi o napisach niewybrednych i ubli偶aj膮cych Prezydentowi pa艅stwa i Premierowi, odbywaj膮 si臋 partyjne wiece i mod艂y o woln膮 Polsk臋. 呕adnego biskupa to nie boli.

Dzisiaj upominaj膮 nas i nazywaj膮 Targowiczanami.Ju偶 zrozumia艂em nauki Ko艣cio艂a. S艂u偶ymy temu, kt贸ry obieca wi臋cej. Gdzie jest biskup, kt贸ry m贸wi艂 鈥濶ajwi臋ksz膮 m膮dro艣ci膮 jest umie膰 jednoczy膰 鈥 nie rozbija膰鈥. Tego dzisiejsi pasterze nawet nie wspominaj膮. By艂 to prymas Wyszy艅ski.

Najwi臋kszym naszym parlamentarnym wstydem by艂 zesp贸艂 pana Macierewicza wraz z profesorami. Ot贸偶 wszystkie komisje 艣wiata badaj膮ce katastrofy lotnicze zaczynaj膮 od wyszkolenia za艂ogi, ostatniego wypoczynku, posi艂ku, sytuacji w pracy, w domu i lotu od startu. Panowie w zespole zaczynali od kolejnego wybuchu wskazanego przez guru, tak jakby samolot sam lecia艂.

Pan prof. Nowaczyk o艣wiadczy艂, 偶e samolot by艂 wprowadzony na z艂y pas.聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽 Panie Profesorze to nie Frankfurt, tam jest jeden pas. Dziwi si臋 Pan, 偶e Pana zwolniono z Uniwersytetu Maryland, a ja dziwi臋 si臋, 偶e Pana przyj臋to. Nie wspomn臋 ju偶 o par贸wkach i puszkach. Proponuj臋 profesorom przed nast臋pnymi dociekaniami kupi膰 godzin臋 lotu na symulatorze z instruktorem. Zapyta膰 instruktora jak zachowuj膮 si臋 piloci po sygnale 鈥濸ull up鈥. Podpowiem natychmiast: pe艂en gaz i do g贸ry. A co robi艂a nasza za艂oga? Gna艂a do ziemi nadal, wy艂膮czaj膮c sygnalizacj臋.

呕al mi bardzo rodzin po dwakro膰. Za strat臋 bliskich i za drwiny ze strony polityk贸w. Radzi艂bym, a szczeg贸lnie Pani mecenas, zapyta膰 Pana Prezydenta, pana Sasina, pana 艁ozi艅skiego. Byli najbli偶szymi doradcami Prezydenta, jaki dure艅 z ich otoczenia wymy艣li艂 lotnisko Smole艅sk, stare, zdewastowane, nieczynne, wojskowe maj膮c w pobli偶u dwa mi臋dzynarodowe cywilne, czynne i sprawne. Jaki sko艅czony dure艅 鈥 prawnik wsadzi艂 do jednego samolotu tyle wa偶nych osobisto艣ci, zamiast rozlokowa膰 w trzech 艣rodkach transportu. I nie ubezpieczy艂 ich.聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽 聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽Czy to te偶 wina pana Tuska?

G艂osowa艂em z wielk膮 nadziej膮 na mojego idola pana Lecha Kaczy艅skiego 鈥 spokojnego, 艣redniej klasy urz臋dnika. Zimny prysznic otrzyma艂em wieczorem jak prezydent elekt zameldowa艂 swojemu pierwszemu sekretarzowi. Wiedzia艂em, 偶e b臋dziemy mieli dw贸ch prezydent贸w:de jure i de facto. I tak pozosta艂o.

By艂o wiele zamach贸w na car贸w, bojar贸w, ksi膮偶膮t, kr贸li, papie偶y, prezydent贸w mocarstw. Pojedynczo, nie zbiorowo. Nasz Prezydent nie zagra偶a艂 nikomu, nie mia艂 armii z broni膮 nuklearn膮. Nie by艂 m臋偶em stanu, tylko m臋偶em wspania艂ej Pierwszej Damy. Nie bywa艂 proszony na salony polityczne 艣wiata, ani sam nie zaprasza艂. Zgina艂 przez cynizm najbli偶szych mu i ich chciwo艣膰. St膮d dzisiaj ta 偶膮dza wynagrodzenia mu przez stawianie pomnik贸w, nazwy plac贸w i ulic, a mo偶e wkr贸tce i miast. Pisz臋 to w wielkim 偶alu i smutku, bo mia艂em sentyment do tego cz艂owieka.

聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽 聽聽聽聽聽In偶. Jerzy Grz臋dzielski

聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽 Emerytowany kapitan linii lotniczych

聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽 Pilot do艣wiadczalny samolotowy i szybowcowy

聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽 Instruktor samolotowy i szybowcowy

聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽 Inspektor Wyszkolenia Lotniczego

聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽 Oficer rezerwy Wojsk Lotniczych

聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽聽 Nalot w powietrzu ponad 25.000 godzin

http://jeznach.neon24.pl/post/131434,jeszcze-o-smolensku

Zak艂adamy maski i idziemy w 艣wiat!

W naszych g艂owach opr贸cz szufladek na rozum mamy szufladki, gdzie bardzo starannie pouk艂adane s膮 maski jakie przywdziewamy z chwil膮 obudzenia si臋. Te maski s膮 nam potrzebne, aby ukry膰 si臋 za nimi na potrzeby chwili i sytuacji.

Zak艂adamy je gdy偶 nie chcemy by膰 odrzuceni, uwa偶ani za g艂upszych, czy te偶 s艂abszych, a wi臋c idziemy do pracy i nie jeste艣my sob膮, bo przykryci jeste艣my mask膮, kt贸r膮 prezentujemy w miejscu pracy.

Zakochujemy si臋 i chcemy zdoby膰 drug膮 po艂ow臋, to te偶 robimy to w masce, aby wypa艣膰 jak najlepiej. Chcemy by膰 postrzegani jako interesuj膮cy partnerzy, pe艂ni polotu i zalotno艣ci.

Nie ma mi臋dzy nami cz艂owieka, kt贸ry jest rzeczywi艣cie autentyczny i prezentuj膮cy swoje prawdziwe oblicze. Jeste艣my inni w realu i jeste艣my inni w wirtualu i jak偶e cz臋sto owe maski przeszkadzaj膮 nam rozr贸偶ni膰, co jest prawd膮, a co swoist膮 aktorsk膮 gr膮.

Piszemy na forach, a tak偶e na portalach spo艂eczno艣ciowych i udowadniamy 艣wiatu, 偶e jeste艣my fajnymi i otwartymi lud藕mi, cho膰 w skryto艣ci ducha jeste艣my nieszcz臋艣liwi, opuszczeni i samotni. Jednak 艣wiat i ludzie nie lubi膮 ludzi przygn臋bionych, a wi臋c wk艂adamy mask臋 luzaka i aktora komediowego i ok艂amujemy wszystkich swoich znajomych, z kt贸rymi wymieniamy jakie艣 tam informacje.

Zak艂adamy maski w zwi膮zku ma艂偶e艅skim tak偶e, kiedy chcemy co艣 ukry膰, albo g艂臋boko zatai膰, a wi臋c nosimy mask臋 skrywaj膮c swoje wielkie tajemnice. Je艣li chcemy tylko bra膰 od drugiej osoby tak偶e zak艂adamy mask臋 i gramy swoj膮 rol臋, by cel osi膮gn膮膰.

Maski zak艂adaj膮 zazwyczaj doro艣li, bo nie na darmo si臋 m贸wi, 偶e dzieci s膮 najszczerszymi istotami na 艣wiecie, ze swoj膮 dzieci臋c膮 naiwno艣ci膮, jak偶e s艂odk膮 i za to je kochamy, ale kiedy dzieci dorastaj膮 te偶 zas艂aniaj膮 si臋 mask膮 w szkole, a potem w doros艂ym 偶yciu i tak zatacza si臋 ko艂o.

Aktorzy nosz膮 maski na potrzeby swoich r贸l, ale i politycy nie藕le si臋 maskuj膮. Maski nosz膮 wszyscy i trzeba bardzo by膰 uwa偶nym, aby si臋 nie pomyli膰 deklaruj膮c komu艣 swoj膮 przyja藕艅, czy ca艂kowite oddanie. Trzeba pono膰 zje艣膰 z drugim cz艂owiekiem beczk臋 soli, aby rozr贸偶ni膰 prawd臋 od fa艂szu.

A wieczorem, podczas wieczornej toalety wszyscy przed lustrem 艣ci膮gamy nasze maski i dopiero przed snem 聽jeste艣my sob膮, Dopiero wieczorem, gdy oczy艣cimy nasze twarze z grymas贸w i zastyg艂ych min i fa艂szywych u艣miech贸w spogl膮damy w lustrze na siebie – prawdziwych.

Pisz臋 o tym dlatego, poniewa偶 ostatnimi dniami dwie sprawy mnie na d艂u偶ej zatrzyma艂y w moim jestestwie.

Pierwsza, to zamordowanie rodzic贸w przez syna i jego dziewczyn臋 w bestialski spos贸b i z zimn膮 krwi膮. Zbrodnia, kt贸rej nijak si臋 nie da wyt艂umaczy膰 i my艣l臋, 偶e najt臋偶sze g艂owy z dziedziny psychiatrii maj膮 zagwozdk臋, co te偶 sk艂oni艂o tych ludzi do tak perfidnej zbrodni. Ludzie, kt贸rzy ich znali nie potrafi膮 sensownie wyt艂umaczy膰 tego czynu, a tu chodzi jedynie o to, 偶e ci m艂odzi ludzie zdj臋li swoje maski i dali upust barbarzy艅stwu i chuliga艅stwu z no偶em w r臋ku. Co艣 si臋 w ich dzieci艅stwie wydarzy艂o takiego, 偶e 聽d艂ugo t艂umione da艂o upust i krew si臋 pola艂a. Nijak tego si臋 nie da zrozumie膰 i zastanawia, gdzie zosta艂 pope艂niony b艂膮d wychowawczy!

Druga sprawa, kt贸ra mnie nurtuje, to sprawa dziecka Super Niani, kt贸ry ju偶 w doros艂ym 偶yciu dopuszcza si臋 pr贸by gwa艂tu na swojej kole偶ance. Czy do tej pory syn te偶 skrywa艂 si臋 za mask膮 dobrze wychowanego m艂odzie艅ca, kt贸ry nagle zrzuca mask臋 i staje si臋 besti膮? Czy te偶 gdzie艣 tam zosta艂 pope艂niony b艂膮d w wychowaniu, 偶e dziecku czego艣 zabrak艂o i drog膮 przemocy zapragn膮艂 osi膮gn膮膰 sw贸j cel?

聽Nie jestem psychologiem, a zwyk艂膮 strasz膮 pani膮 i nie potrafi臋 zrozumie膰 dlaczego na 艣wiecie dokonuje si臋 tyle bestialskich czyn贸w, jakby zaprogramowanych kiedy艣 tam, a po zdj臋ciu maski, wdro偶onych w czyn. Ten 艣wiat wci膮偶 zadziwia, kiedy terrory艣ci w maskach wojskowych i w imi臋 Allacha zabijaj膮 ponad setk臋 dzieci. Nigdy nie pojm臋 tego.

Mam prawo my艣le膰, 偶e kiedy艣 ludzie byli bardziej szczerzy w stosunkach mi臋dzy sob膮, bo pami臋tam czasy, kiedy w pracy z kole偶ankami rozmawia艂am na najbardziej osobiste sprawy 聽i do dzisiaj nie wyp艂yn臋艂o nic na 艣wiat艂o dzienne, a one tak偶e si臋 zwierza艂y i zosta艂o to tylko w naszych sercach i pami臋ci.

Teraz w 艣wiecie Internetu mo偶na doskonale si臋 zamaskowa膰 i d艂ugo gra膰 fa艂szywe role, bo dzisiejszy 艣wiat technologii u艂atwia nam 偶ycie, ale nie jest 艂atwo rozr贸偶ni膰 prawd臋 od fa艂szu i prymitywnych, zakamuflowanych postaw ludzkich. Kryjemy si臋 za avatarami i zmy艣lonymi nickami i w zasadzie nie ma w tym wszystkich cz艂owieka, a s膮 same maski.

Uwa偶amy wi臋c, a w sieci b膮d藕my najbardziej czujni.

Mi艂ego dnia.